patrycja3trzy
22.01.09, 11:08
mieszkam w anglii i katar tu jest bardzo bagatelizowany. Cora miala
dlugo zatkany nos, zadnej goraczki, czula sie ok. Aptekarka dala mi
syrop (euphorbium i otrivin nie pomagal) bezbarwny sluz zaczal
sciekac i pojawil sie wyksztuslny kaszel. Gdy syrop sie skonczyl
poszlismy do lekarza i dal syrop po ktorym katar znowu zalega a
kaszel nadal jest. Jak to jest z tym katarem czy to tak ma byc czy
mam wrocic do pierwszego syropu. Pozdrawiam i prosze o pomoc.