celka5
14.01.04, 09:15
witam
moja corcia ma 10,5 m-ca od listopada kaszle. najpierw wydawalo sie ze to
kaszel po latarze, ale trwal i trwal, pila drosetux, eurespal, clemastine,
bez zmian. podejrzewalam alergie - przez 6 m-cy bylam na diecie bezmlecznej
itp. po probach wprowadzania u mnie skora byla idealna, wiec radosc ze
przeszla alergia. mala je swietnie, jest miesozerna, cyc rano, wieczorem i w
nocy. rozwija sie dobrze, bawi sie smieje, na chora nie wyglada. po swioetach
znowu katar, kaszel bez zmian, okropny. w nocy nie kaszle, czasem 2 razy.
zawsze kaszle o 6 rano i polpoludniami. w grudniu pogorszyla sie tez skora.
kupy dobre a zawsze jak miala brzydka skore byly i kupy zle, wiec uczulenie w
jedzeniu. teraz dostaje berodual i flixotide po jednym psiku 5-6 wdechow 2
razy dziennie. od dwoch dni zyrtek. wlasciwie kaszel bez zmian. lekarze
osluchuja i czysto. co robic, co podejrzewac, czy ktos juz to przechodzil?
pozdrawiam
Celka