Dodaj do ulubionych

atopicy nad Morze MArtwe;-)

22.01.04, 12:52
Witajcie,zaczynam dzisiaj trochę humorystycznie,żeby nie zwariować.
Przeczytałam wczoaj nową książkę G.Schwarz i S.Carlsson pt."Alergie
pokarmowe".Jest w niej rozdział poświęcony AZS.
Książka jest przedrukiem z j.niem. i opisuje głownie tamtejsze warunki.(Ukłon
w stronę kochanej Kerstin,bo chyba tam mieszkasz???)
Rozdział nosi nazwę"Neurodermitis jako schorzenie atopowe".W wyjaśnieniu
tłumasz stwierdza,że w Polsce te dwie choroby nie są utożsamiane,ale w w/w
książce stawia się między nimi znak równości.
JAk zwykle chciałabym napisać kilka ciekawych dla mnie stwierdzeń z artykułu.
-"atopowe zapalenie skóry nie jest alergią" w klasyczny tego słowa
znaczeniu,ponieważ w porównaniu do typowej alergii nie istnieją w AZS żadne
dokładniej zdefioniwane alergeny,w AZS bierze udział wiele czynników,
autorki piśza o takrolimusie(świąd ustepuje po2-4 dniach).Tyle z nowości.
A teraz najważniejsze!!!!!!!!!!
Jedziemy nad Morze Martwe."W badaniach przeprowadzonych w Klinice Dead SEa
Mor U 92,7% wszystkich pacjentów z AZSpoddawanych lczeniu w klinice stan
zdrowia uległ instonej porawie albo też objawy całkowicie ustąpiły.pozostali
pacjenci odczuwali pewną pprawę'Po czym następuje próba wytłumaczenia
fenomenu Morza Martwego i...adnotacja,że w Niemczech dla atopików za kuracje
płaci kasa chorych...uczczę to długim westchnieniem w stronę naszej służby
zdrowia.....................................................
Dalej autorki piszą,że nie ma jednoznacznego zw.miedzy odzywianiem a
chorob,produkty(mogą wszystkie) wywoływac nietolerancje>Badania pokazały,że
co drugi pacjent reaguje na jaja kurze,co piąty orzeszki ziemne,co dziesiąty
prod.mleczne.
Mam nadieję,że coś tu znajdziecie ciekawego.
No to od kiedy zaczynamy oszczędzać na wyjazd do Izraela???
Pozdrawiam,nata
Obserwuj wątek
    • akaisha Re: atopicy nad Morze MArtwe;-) 22.01.04, 12:55
      ok jedziemy!!!! tylko gdzie szukać sponsora???
    • kerstink Re: atopicy nad Morze MArtwe;-) 22.01.04, 14:02
      Nata, pochodze stamtad, a mieszkam w Polsce.

      Neurodermitis nie jest choroba alergiczna. Wplyw na wybuch lub przebieg choroby
      maja: swiatlo, klimat, stan psychiczny chorego, alergie (np. na pokarmy). Wplyw
      na powstawanie choroby moze miec uklad imunologiczny.
      (www.dermis.net/neurodermis/ueberblick/einleitung/ursachen.asp - strona
      tez po angielsku)

      Wyjazd nad Morze martwe jest bardzo dobrym pomyslem, ale poniewaz wiem, jaka
      jest sytuacja w Polsce nawet o tym nie wspomnialam. Ale sa rowniez inne miejsca,
      gdzie ludzie jada. Zadnego z nich teraz nie pamietam, ale czytalam o tym na
      forum. Polecaja tez wyjazd w gory i nad morze. Przytocze przyklad mojej siostry,
      tj. raczej jej syna. Cierpial na astme (ta sama rodzina chorob) bardzo wczesnie.
      Moja siostra musiala pare razy w tygodniu jezdzic na inhalacje do przychodni,
      bylo to uciazliwe w dawnych czasach NRDowskich, bo brak terminow itd. I w koncu
      miala alternatywe: wyslac dziecko 2 miesiace na kuracje nad morze, lub dalej sie
      meczyc. Bjoern pojechal w wieku ok. 3 lat sam na kuracje, na 2 miesiacy. Owszem,
      moja siostra strasznie cierpiala, a on po powrocie juz nie mowil - ale astme
      wyleczyli. Niestety moja siostra nie wie, co tam z nim zrobili.
      W tej chwili sa rozne kliniki, gdzie matka z dzieckiem (lub ojciec) jada razem,
      dla rodzicow maja tam szkolenia, a dziecko lecza. Czytalam czesto o kapielach z
      sola, co pewnie ma byc namiastka kapieli w morzu, np.:

      Kapiele w soli moga pomoc:
      Wielu dzieciom z neurodermitis pomagaja kapiele z sola. Sol dziala dezinfekujaco
      i hamuje stan zapalny. Na litr wody 10-30 g soli, najlepiej sol morska. dodac do
      kapieli o temp. wody 35-38 stopni. Dziecko powinno sie kapac najwyzej 10 minut !
      (www.mama-tipps.de/specials/neurodermitis/elternhelfen.htm)

      Na niemieckich stronach jest bardzo duzo informacji, sa rozne organizacje itd.
      chyba poniewaz problem z neurodermitis istnieje juz dluzej niz w Polsce. To
      napewno jest zwiazane z stylem zycia, ktory powoli i w Polsce przybiera podobne
      formy jak na zachodzie.

      Istnieja rozne mozliwosci dofinansowania przez kase chorych, ale nie jest to
      takie oczywiste.

      Kerstin
    • basia7216 Re: atopicy nad Morze MArtwe;-) 03.03.04, 09:14
      Czy któraś z was miała kontakt z preparatami dr Nona z Morza Martwego.Ja kąpię
      dziecko w ich soli.Jestem zadowolona.Mają inne leki i kosmetyki,ale nie
      kupiłam.Podobno leczą tym również azs.Na ich stronie krakowskiej jest opis
      wyleczenia.Może któraś z was wypróbowałaby ten sposób i zdała relację.
      www.drnona.net.pl
      • kerstink Re: atopicy nad Morze MArtwe;-) 03.03.04, 09:23
        O tych preparatach slyszalam z zupelnie innego zrodla i w zwiazku z innymi
        chorobami. Dzieki za strone internetowa.
        Na razie pewnie nie wyprobuje, syn przechodzi teraz rozne diety eliminacyjne i
        nie chcialabym zaklocac.
        Kerstin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka