moj syn obecnie 10 miesiecy jest alergikiem (tak przynajmniej
myślałam)karmie piersią do tej pory... juz 2 tyg po wyjsciu ze
szpitala okropnie go wysypało, straszna ciemieniucha, drapanie się
do krwi, sucha skóra, pękająca, ropne wycieki etc... nie mogac
znaleźć pomocy u żadnego lekarza, zaczełam czytać to forum. sama
zdiagnozowałam alergie na wiele rzeczy... przeszłam na diete
eliminacyjną - pomogło. byłam na niej do 8 mca syna, w miedzyczasie
testujac nowe produkty ale syn dostawał ciągle wysypki. w koncu
doprowadziłam sie do takiego stanu że ważyłam 39 kg przy wzroście
164 cm. czesto było mi słabo i zle sie czułam, wypadały mi włosy i
byłam biała jak przescieradło

syn zas przybierał cudnie na wadze
i miał bardzo ładną skóre. Aż w końcu powiedziałam STOP. na Boże
Narodzenie podjęłam decyzje ze zaczne wszystko powoli wprowadzać. i
co??? iiiii nicccc. po 2 tyg mały dostał bardzo lekkich zmian na
buzi oraz na paluszkach wskazujących. czasem kilka czerwonych
kropeczek na pleckach. kupy piękne jak plastelina. dzis jem juz
normalnie z wyjątkiem mleka białego sera i jaj kurzych.
czy
Ktoras z Dziewczyn moze mi powiedziec co sie stało? pediatra
mojego dziecka twierdzi ze moja dieta NIC NIE DAŁA A MAŁEMU SAMO
WSZYSTKO POWOLI MIJA, jak to jest naprawde??????????