julita165
09.03.12, 17:02
Witam,
mam pięciomiesięcznego synka, u którego ujawniło się podejrzenie alergii - zaczerwieniona i szorstka skóra na twarzy, właściwie minęło po 2 dniach kuracji zleconej przez dermatologa ale że przy pomocy maści sterydowej to poszłam z nim też do alergologa. Lekarz "na oko"nic nie stwierdził i zlecił wykonanie testu obejmującego alergię na 3 białka mleka krowiego, kilka podstawowych produktów spożywczych ( kurczak, banan ), dwa zboża, dwa roztocza. jakieś pyłki. Dziś odebrałam wyniki ale nie bardzo potrafię je zrozumieć: przy wszystkich alergenach synek ma wynik od 0,17 do 0,25 tylko przy jednym białku mleka krowiego tj. albuminie surowicy bydlęcej jest 2.1. Ale jednocześnie jest podana jakaś norma od 0.7 do 3.5 i że reakcja następuje gdy wynik zbliżony do górnej granicy czyli tego 3.5
No i nie wiem czy synek jest alergikiem ? Czy mam iść na kolejną wizytę do alergologa czy też był to tylko problem natury dermatologicznej ( bo dermatolog nie wykluczał że to tylko nasilone łojotokowe zapalenie skóry ) ?