tojajurek
25.08.10, 18:37
Tak sobie siedzę i tak sobie myślę...
Bardzo solidnie sprzątam dom.
Robię zakupy.
Nieźle gotuję.
Porządnie i dokładnie zmywam.
Robię przetwory.
Piorę.
Dokładnie prasuję.
Czyszczę skrupulatnie zlewy, umywalki, kible itp.
Myję okna jak mało kto.
Przyszywam guziki jak nikt.
Szyję na maszynie.
Dbam o budżet domowy.
Wobec tego jedno jest zupełnie niezrozumiałe.
Dlaczego nie ożeniłem się ze sobą?