kozie mleko

28.07.04, 13:18
Pytanie do mam maluchów uczulonych na białko mleka krowiego. Czy można zastąpić mleko modyfikowane dla alergików mlekiem kozim całkowicie, czy też powinno się podawać zarówno jedno jak i drugie? Napiszcie coś o swoich doświadczenia w tym temacie.
    • zosia888 Re: kozie mleko 28.07.04, 13:26
      Moj lekarz zdecydowanie odradza mleko kozie. Jezeli dziecko jest uczulone na bialko mleka krowiego to bedzie tez uczulone na bialko mleka koziego. W przypadku uczulenia na bialko mleka krowiego zaleca sie podawanie jedynie mieszanki dla alergikow (np. nutramigen, bebilon amino itp)
      • kruffa Re: kozie mleko 28.07.04, 13:47
        Zgadzam się z Zosią888. Masza alergolog tez jest tego samego zdania.
        Jest to ten sam rodzaj alergenu.
        Znam co prawda dziecko które ma teraz 6-7 lat i mleka krowiego dotad nie
        spożywa. Matce udało się wprowadzić kozie - ale dopiero jak chłopiec miał 5 lat.

        Pozdr
    • czamon Re: kozie mleko 28.07.04, 14:42
      a moje dziecko jest uczulone ma mleko krowie, ale nie na kozie i bez problemów
      je pije. Nasz doktor nie widzi przeciwwskazań do podawania mleka
      koziego.Natomiast mleka dla alergików to Oliwka nawet do ust nie chce wziąść.
    • milarka Re: kozie mleko - teoria a praktyka 28.07.04, 14:42
      Witam,
      ja również słyszałam opinie lekarzy, że kozie mleko uczula równie mocno co
      krowie. Ale to tylko teoria. Ja osobiście znam przypadki ją obalające, bo
      dzieci, które po mleku miały wysypki, plamy na policzkach itd, po mleku kozim
      nie mają żadnych konsekwencji - znam takie 3 przypadki, plus przypadek mojego
      synka, który najprawdopodobniej też ma skazę białkową, a po budyniu na kozim
      mleku nie miał nawet małej wysypki.
      Więc najlepiej po prostu sprawdzić w małej dawce i zobaczyć, jakie będą
      konsekwencje, a nie od razu odrzucać.
      Mój mały ma 11 miesięcy i planuję mu powoli wprowadzić do diety mleko kozie i
      zastąpić nim bebilon pepti.
      pzdr
    • milarka Re: kozie mleko - teoria a praktyka 28.07.04, 14:42
      Witam,
      ja również słyszałam opinie lekarzy, że kozie mleko uczula równie mocno co
      krowie. Ale to tylko teoria. Ja osobiście znam przypadki ją obalające, bo
      dzieci, które po mleku miały wysypki, plamy na policzkach itd, po mleku kozim
      nie mają żadnych konsekwencji - znam takie 3 przypadki, plus przypadek mojego
      synka, który najprawdopodobniej też ma skazę białkową, a po budyniu na kozim
      mleku nie miał nawet małej wysypki.
      Więc najlepiej po prostu sprawdzić w małej dawce i zobaczyć, jakie będą
      konsekwencje, a nie od razu odrzucać.
      Mój mały ma 11 miesięcy i planuję mu powoli wprowadzić do diety mleko kozie i
      zastąpić nim bebilon pepti.
      pzdr
      • 100ania Re: kozie mleko - teoria a praktyka 28.07.04, 19:56
        Dzięki za rady. Będziemy próbować.
        • milarka Re: kozie mleko - teoria a praktyka 29.07.04, 09:57
          Jestem ciekawa w jakim wieku jest Twój maluszek.
          Mój mały ma 11-miesięcy, dostaje póki co bebilon pepti 2 razy dzienne w
          kaszkach, no i karmię go piersią wieczorem, raz w nocy i nad ranem. Chciałabym
          go już odstawić od piersi i dlatego planuję wprowadzić do jego diety mleko
          kozie - ale nie bardzo jeszcze wiem, jak to wszystko zrobić - bo chyba samego
          mleka nie będzie chciał pić (może słodzić?), samego bebilonu pepti do picia też
          jeszcze nie dostał i też wydaje mi się, że nie będzie chciał pić, bo jest
          gorzkie. Można oczywiście robić budyń na tym kozim mleku, ale póki co nie
          bardzo chce go jeść - może się jeszcze przekona.
          Jestem ciekawa, jak to wygląda u Ciebie - mały (mała) dostaje bebilon pepti w
          kaszkach, czy normalnie do picia?
          Pzdr
    • isma Re: kozie mleko 29.07.04, 11:55
      Uzywalismy koziego bez niepokojacych objawow tylko przez kilka tygodni (tzn.
      ja, karmiac). Alergolog powiedzial: "w koncu i tak sie uczuli", i tak sie
      stalo ;-(((.
      Ale przynajmniej mialam chwile odmiany w jedzeniu, bo myslalam, ze zwariuje, na
      tych dzemach i indykach.
Pełna wersja