mamamilenki5
09.02.14, 16:47
Witajcie, wiem ze troche sie rozpisalam ale ciezko jest to opisac w paru slowach. Od sylwestra zmagam sie z wysypka u mojej corki. Zaczelo sie od paru krostek na brzuszku,na udach. Byly wizyty u lekarzy, po dermatologach. I wszystkie te masci typu cutivate,advantan czy syropy jak np contrahist nic nie pomogly a skora dziecka z dnia na dzien wygladala okropnie, brzuch i uda wygladaly jakby byla poparzona. Do tego straszny swiad. Diagnozy byly dwie. Najpierw ze to uczulenie miejscowe, nastepnie atopowe zapalenie skory. Wiec zmiana wszystkiego co bylo dotychczas na specjalne emolienty itp. W koncu dostalismy skierowanie do szpitala Na leczenie dozylne sterydami bo lekarz dziecka powiedzial ze to juz inaczej sie nie da. I tak wtrafilismy 13.01 na oddzial. I wyszlysmy po dwoch tygodniach! Po trzech dniach leczenia doszly rotawirusy,angina a nastepnie bakteria clostridium. Powiedzieli mi ze przyczyna tej wysypki byl wlasnie wirus i ze ona z tym wszystkim przyszla do szpitala. Ja tej decyzji nie podwazam ale oprocz tej wysypki jeszcze jak bylismy w domu to nie miala zadnych innych objawow. Dziecko bylo w szpitalu caly czas pod kroplowka, nie jadla nic przez siedem dni, az w koncu widzieli w jak juz zlym jest stanie zdrowia to podali Jej jakis lek norweski, ktory w koncu postawil Ja na nogi. Od dwoch tygodni jestesmy w domu, i choc ta okropna wysypka zeszla to niestety stan skory na razie jest oplakany. Drapie sie a zaraz wyskakuja drobne czerwone krostki, a nozki z tylu ma cale w takich krosteczkach choc nie jest to tylko z drapania. Boje sie ze byc moze wcale nie byla to wysypka wirusowa a cos Ja moze uczula. Juz sama nie wiem. Nigdy wczesniej nie miala problemow ze skora. Czy ktos mial stycznosc z podobnym przypadkiem?