anetakd
03.09.04, 12:11
U mojego synka w 3-tygodniu pojawiła sie wysypka na czole. Pediatra
stwierdził, ze to rumień okołoprodowy. Ale wysypka zaczeła sie rozszerzać na
całą buzie, klatkę i ramionka,a na głowie, brwiach i uszach pojawiły sie
żółte strupy. Tym razem lekarka stwierdziła skazę łojotokową i skierowała nas
do dermatologa. Tu uzyskaliśmy poradę, żeby stosować tylko szare mydło i
oliwę z oliwek oraz informacje, ze skaza łojotokowa przejdzie sama najpóźniej
do roku. Poprawa była tylko jeżeli chodzi o ciemieniuchę. Sama z siebie
postanowiłam spróbować nie jeść mleka i nabiału (karmię piersią) i nastąpiła
dość znaczna poprawa. Jak rozpoznać, że to akurat skaza białkowa? Teraz synek
ma trzy miesiące i wciąż pojawiają się mu czerwone krostki na buzi, które
czasami bledną np.jak śpi. Nie wiem, czy powinnam iść z nim do alergologa?
Może znacie jakiegoś godnego polecenia w Krakowie albo Nowym Sączu? I co ma
jeść mama, której dziecku szkodzi mleko?