Dodaj do ulubionych

AZS - nastolatek

11.11.14, 16:23
Brakuje już pomysłów co robić z tym dziadostwem. Zmiany skórne bardzo rozległe, ręce, twarz i nogi. Stosowane leki też nie pomagają, ani maści sterydowe (cutivate,locoid lipocrem) ani balsam lipicar, a także dermavel, w którym pokładałam nadzieję. Na dokładkę mocno zaczerwienione powieki i skóra bezpośrednio pod powiekami... Nie wspomnę co to znaczy dla dorastającego młodego człowieka. Sama też jestem załamana. Syn alergikiem był od urodzenia, ale jakoś staraliśmy się sytuację opanować. Teraz koszmar. Mleka nie pije, sery sporadycznie. Nie mam pojęcia co wykluczyć. Może ktoś mi coś jeszcze podpowie. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: AZS - nastolatek 11.11.14, 17:06
      Testy alergiczne miał robione?
      • qqqq33 Re: AZS - nastolatek 11.11.14, 18:05
        tak, miał. Uczulony prawie na wszystko, jedzenie, ale też pyłki. I wcześniej tylko te pyłki w okresie pylenia dawały o sobie znać, brał wtedy leki przeciwalergiczne i praktycznie do następnej wiosny był spokój, a z jedzeniem poza wykluczeniem tych największych alergenów jakoś było ok, teraz naprawdę jest horror sad
        Zaczynam zastanawiać się nad chlebem, bo tego nie odstawialiśmy nawet na próbę, a przecież to je codziennie...
        • e-kasia27 Re: AZS - nastolatek 11.11.14, 18:43
          qqqq33 napisała:

          > tak, miał. Uczulony prawie na wszystko, jedzenie, ale też pyłki.



          Czyli konkretnie na co i na ile? Jakie pyłki?



          I wcześniej ty
          > lko te pyłki w okresie pylenia dawały o sobie znać,



          brał wtedy leki przeciwaler
          > giczne i praktycznie do następnej wiosny był spokój, a z jedzeniem poza wyklucz
          > eniem tych największych alergenów


          Czyli czego konkretnie?




          jakoś było ok, teraz naprawdę jest horror sad
          > Zaczynam zastanawiać się nad chlebem, bo tego nie odstawialiśmy nawet na próbę
          > , a przecież to je codziennie...


          Wiele innych rzeczy też pewnie je, nie tylko chleb.
          • qqqq33 Re: AZS - nastolatek 15.11.14, 16:39
            Syn uczulony jest na trawy, olchę, bylicę i brzozę. Żeby nie było mało to jeszcze: pszenica, żyto, pomidor, seler, orzechy, dorsz, białko jaja kurzego, soja. Nigdy wcześniej jedząc praktycznie wszystko (wyjątkiem jest mleko), nie było aż takich dolegliwości skórnych. Zawsze unikaliśmy , truskawek, które rzeczywiście dawały zmiany skórne. Głównie w okresie pylenia były kaszle i duszności, których dla odmiany teraz nie ma. Byliśmy u alergologa, dostał nowy krem demsa. Po 3 dniach stosowania poprawy nie widzę żadnej, tylko w portfelu brakuje 50 zł wink
            Ogólnie sytuacja mnie załamuje. Pozdrawiam
            • imperatriz Re: AZS - nastolatek 01.12.14, 00:24
              Witam,
              sama mam AZS - pierwszy raz uaktywniło mi się w wieku 13 lat. Po 23 latach choroby wiem, że u mnie wysyp to reakcja na stres. Teraz też jest ciężko bo powietrze suche, do tego w nocy głowa mi się poci i drapanie okropne. Zaczęłam stosować naturalne kosmetyki od mydła, kremu, szampony, płynu do prania itd. - nie kupuję drogich, tylko sprawdzam skład żeby mieć pewność że nie mają alergenów. Mam jeden sklep, jak Pani chce mogę polecić. Piję melisę i jest lepiej. Oczywiście efekty nie przyszły z dnia na dzień, ale wyeliminowaniem chemicznych kosmetyków na pewno sobie nie szkodzę.

              Chleb warto odstawić, tym bardziej że jest uczulony na pszenicę.

              Pozdrawiam
    • imperatriz Re: AZS - nastolatek 01.12.14, 00:28
      Zapomniałam dodać, że w trakcie wysypu smaruję skórę albo olejem arganowym albo masłem shea albo masłem kokosowym albo migdałowym. Naprawdę odczuwam ulgę - ale po sterydach chwilę trwało zanim skóra zaczęła na to reagować. Teraz mam takie mleczko - econaturals.pl/219-mleczko-nawilzajace-do-skory-atopowej-z-naturalna-bawelna.html - jest naprawdę dobre.
      • qqqq33 Re: AZS - nastolatek 05.12.14, 17:40
        Dziękuję za odpowiedź. U nas też stawiałabym na stres. Oczywiście niektóre pokarmy wyeliminowałam, niektórych nie jada w ogóle nigdy, ale teraz nie było szczególnych zmian w żywieniu i to nasilenie myślę właśnie, że spowodował stres. Trafiliśmy do kolejnego lekarza i ... nie zapeszając jest trochę lepiej, zobaczymy co będzie dalej, bo 10.12 idziemy do kontroli. Syn jest po serii zastrzyków, ma robione maści i wszystko złagodniało. Pierwszy raz od 3 m-cy, umęczyło nas to strasznie. Proszę polecić mi te kosmetyki, których Pani używa. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka