Dodaj do ulubionych

Wysypka a alergia.

06.10.04, 09:40
Tak sobie pomyślalam, może alergia na dany skladnik objawia się jakimiś
charakterystycznymi zmianami na skórze czy też kupkami? Czytalam o objawach
dot. alergii na gluten - np. plywające kupy. Może każda z nas, która już
rozszyfruje, na co uczulone jest jej dziecko podzieli się swoimi
obserwacjami? Np. najpierw wysypalo go an buzi, potem na brzuszku i okazalo
się że....
Ja jutro idę z Tymkiem na testy metodą biorezonansową, nie mogę się doczekać.
Zdam relację, oczywiście.
papa
Obserwuj wątek
    • marill1 Re: Wysypka a alergia. 06.10.04, 16:30
      bardzo proszę o relację z biorezonansu. Dzięki.
      • i.r testy metodą biorezonansową 07.10.04, 18:04
        Różne są opinie na temat medycyny niekonwencjonalnej, jedno jest pewne - nie
        zazkodzi a moze pomóc. Dlatego też skorzystalam z tej metody,glównie
        dlatego ,że lekarze "tradycyjni" przepisywali mojemu dziecku maści itp nie
        szukając przyczyny, ani nawet nie pomagając mi jakąkolwiek poradą - co jeść,
        co robić, jak obserwować.
        Na bezinwazyjnym badaniu, podczas którego Tymek zresztą zasnąl, dowiedzialam
        się że nie powinnam jeść m.in marchewki, ryżu, kurczaka, drożdży, makreli. Poza
        tym tych "standardowych" alergenow typu cytrusy, orzechy, mleko i przetwory,
        jajka, pszenica, żyto...
        Cóż, na marchewkę czy ryż bym nie wpadla. Tak czy siak przechodze na ostrą
        dietę i mam nadzieję, że za jakieś 2 tyg zobaczę poprawę. Tymek za chwilkę
        skończy 7mcy, ja chcialabym go karmić do roku, w tej chwili mam też maly
        problem, bo niczego oprócz mojego mleka nie chce.
        W sumie nie mogę wtej chwili polecić, bo nie ma po tym badaniu natychmiastowych
        efektów. Musimy poczekać. Ale moim zdaniem warto spróbować wszystkiego, co nie
        szkodzi, a po co znowu jakiś steryd, który tylko zaleczy?
        papa
        • grazyna76 Re: testy metodą biorezonansową 07.10.04, 21:55
          czytam opis problemow z Tymkiem i jakbym czytala o swoich. Moj synek jest nawet
          w tym samym wieku. Lekarka stwierdzila u niego atopowe zapalenie skory.
          Przepisala masc starydowa na 3 dni a potem zalecila stosowanie masci
          regenerujacej z owsa. POniewaz Maly nadal jest na piersi, z diety wykluczylam
          caly nabial, bialko kurze, czekolade, cytrusy a teraz dodatkowo jablko (ponoc
          coraz wiecej dzieci na nie zle reaguje). Czasem rece mi juz opadaja, bo
          powatpiewam, czy to cokolwiek da sad(
          Jesli moglabym sie dowiedziec, gdzie mozna wykonac testy metoda biorezonansowa
          i ile one kosztuja, bylabym wdzieczna...
          Pozdrawiam dzielna (i zapewne chudnącą w kosmicznym tempie) Mamę smile
          Grazyna
          • i.r jak dla mnie typowy :) 07.10.04, 21:57
            cześć, mój Tymek, rówieśnik Twojej córci jest takim samym niejadkiem. Też
            próbowalam róźnych sztuczek, zupek ze sloiczka i gotowanych, zabawiania albo
            np. dawalam gryzaczek i usilowalam przemycić do buźki jednocześnie lyżeczkę...
            fige. Postanowilam dać mu troche czasu, tymczasem dostal alergii i poki co
            niczego mu nie podaję, chcę doprowadzic jego skórę do porządku.
            Nie martw się, choć z drugiej strony nie poddawaj, kombinuj, podgladaj, pytaj
            inne mamy, bo przecież jak dlugo można tylko karmić i karmić? Jasne, dziecku
            jest najlepiej z mamą, ale jeśli będziesz miala dość, to nie czuj się winna
            albo wyrodna; tak naprawdę dziecko do 6 mca dostaje z Twoim pokarmem mase
            cennych skladników i przeciwcial, potem jest to "tylko" jedzonko. Tak slyszalam
            ostatnio.
            papa
          • i.r Re: testy metodą biorezonansową 07.10.04, 21:59
            JAKAS DZIWNA SPRAWA Z TYM SERWEREM POCZTY; ODPISYWALAM NA INNY WĄTEK, WYRZUCILO
            MNIE, WROCILAM NA TEN I TU SIĘ UKAZALA MOJA ODPOWIEDŹ.

          • i.r do Grażyny 07.10.04, 22:08
            Cześć,
            ja jestem z Wroclawia, tu jest gabinet Quantum, ul. Kniaziewicza 37/10, tel.
            71/3410717; 608367414. Jeśli mieszkasz w innym mieście to i tak zadzwoń po to,
            żeby dowiedzieć się gdzie u Ciebie mozna zrobić testy.
            Z tymi alergiami jest róznie, widzisz, Tymek ma np uczulenie na marchewkę, a
            jest to pierwsze zalecane warzywko w sloiczkach. Twój może mieć uczulenie na
            ziemniaka. Albo jablko. Albo wieprzowinę.
            Zamierzam po doprowadzeniu Tymka do porządku odstawić go od piersi, choc jak na
            razie mialam z tym problem. Pisalam o tym w innym poście, który wyskoczyl mi
            tutaj. Coś się pomerdalo na serwerze gazety.
            papa
          • kerstink do grazyny76 08.10.04, 09:01
            Moj syn (5 lat) ma AZS. Jemu dieta pomaga, ale lekarka wykluczyla troche wiecej:
            - mleko i pochodne
            - jajka
            - kakao, czekolada, kawa (zbozowa), chipsy itd.
            - wedlina (zamiast tego moze mieso pieczone w piekarniku)
            - wszelkie kisiele, galaretki, kaszki z torebki - moze ewentualnie kasze manna na
            specjalnym mleku dla niego
            - miod
            - konserwanty i dodatki zywieniowe !!

            Na skore uzywamy Xerialine, poczatkowo 3-4 razy dziennie, teraz w zaleznosci od
            potrzeby 1-2 razy dziennie.
            Byc moze u was AZS nie jest na tle pokarmow, tylko inne czynniki sa istotne.

            Kerstin
            • grazyna76 dzieki! 08.10.04, 11:35
              Dziekuje Wam za informacje i sugestie. Sprobuje dodatkowo wykluczyc kilka
              produktow, o ktorych pisala Kerstink (galaretki, dodatki do zywnosci no i
              wedlinki sad). Zobaczymy z jakim efektem. Zadzwonie tez popytac w sprawie
              mozliwosci wykonania testow blizej mojego miejsca zamieszkania... Mam nadzieje,
              ze oboje z Synkiem wygramy wreszcie te walke...

            • i.r nie tylko marchewka 09.10.04, 15:03
              Napisalam o marchewce, bo akurat nie wpadlabym na to, że moze uczulać. Oprócz
              niej z diety mam wykluczyć:
              - pszenica, ryż, żyto, kukurydza, drożdże, gliadyny
              - makrela, sledź, tunczyk
              - kurczak, cielęcina, wolowina
              - kakao, miód (tego akurat i tak unikalam, też czekolady itp)
              - mleko - każde, jajka
              - marchewka, pomidor, fasolka, kalafior, papryka, seler
              - truskawki, cytrusy, brzoskwinie
              - orzechy
              - olej rzepakowy, glutaminian
              - jest też uczulony na dym tytoniowy, dobrze, że nie palimy smile
              Do smarowania skóry Topialyse Lait.
              Nie jadam takich rzeczy jak czipsy, "fast fud z makdonalda", galaretek i
              ogólnie niezdrowego, przetworzonego jedzenia.
              Zamierzam być na diecie do momentu zniknięcia objawów alergii u Tymka i później
              powoli odstawiać go od piersi...Ma juz 7mcy. Nie jestem w stanie zbyt dlugo
              tak pociągnąć sad(. Choc figurkę mam już niczego sobie, nie czje sie za dobrze.
              papa
              • kwiatkas Re: nie tylko marchewka 09.10.04, 15:24
                i.r to co ty właściwie jesz ja dopiero karmię 3 miesiące i nie wyobrażam sobie
                odstawiać tyle rzeczy bo bym nic nie mogła jeść. Napisz co dokładnie jesz może
                mi to coś ułatwi
                • i.r do kwiatkas 09.10.04, 15:59
                  Cóż...
                  nie za wiele i monotonnie. Ziemniaki (tu: frytki, pieczone, wszelkie kluchy,
                  dobre sa aviko), jablka (kompoty, piefczone, przeciery frutelki), buraki,
                  fasolę, wieprzowinę, indyka, szpinak, cebula (np duszona), mimo wszystko
                  chlebki kukurydziane i ryzowe, kasza gryczana, gruszki, rama olivio, jagody...
                  i jeszcze pare rzeczy. Ja też nie dam rady tak dlugo pociągnąć i dlatego też
                  jak tylko zniknie wysypka Tymka to zacznę odstawianie od piersi.W nast tygodniu
                  idziemy na szczepienie, więc mam nadzieję, że pediatra poradzi mi, jak to
                  zrobić. Choc jak na razie pediatrzy mnie po prostu zalamują swoim podejściem do
                  alergii. Na Twoim miejscu nie karmilabym dlużej niż do 6 mca i jak najszybciej
                  przyzwyczajala do innych pokarmów. Możecie mnie tu zlinczować, ale tak wlaśnie
                  bym postąpila, gdybym wcześniej wiedziala o problemach Tymka, o tym, że będzie
                  mial alergie i że będę miala problem z wprowadzaniem nowych pokarmów.
                  papa
                • kruffa Re: nie tylko marchewka 09.10.04, 19:09
                  Z perspektywy czasu i doświadczeń - to wykluczenie tego co napisała i.r to
                  pestka smile) Gdybym to mogła jeść jak karmiła to bym chyba fruwała ze szczęścia.
                  Dietę miałam o wiele wiele bardziej okrojoną i w pewnym momencie przestało miec
                  to dla mnie znaczenie. W pewnym momencie zauważyłam że jem to po aby żyć a nie
                  żyję po to by jeść, choć na codzień jestem łasuchem smile))

                  Kruffa
                  • i.r do Kruffy 09.10.04, 21:38
                    Hej Kruffa, to co np jadalas na sniadanka? Bo ja z tym mam najwiekszy problem.
                    Z tego co pisalas o swojej diecie, moglas jesc chlebek, ciasta, czyli to, co
                    kocham najbardziej sad a nie mogę. I jak dlugo bylas na diecie i ile wytrwalas w
                    karmieniu i czy Twoja pociecha jest nadal alergikiem? Glupie pytanie. Ponoć z
                    alergii się nie wyrasta. Napisz, co jadalas, pociesz mnie sad(
                    papa

                    DLA ZAINTERSOWANYCH DIETA KRUFFY:
                    1. kasze i maki wszystkie (poleciła wyjść z założenia, że nie jest uczulona na
                    gliadynę) bez soi
                    2. mięsa - wszystkie bez wołowiny i cielęciny z zastrzeżeniem, żebym uważała na
                    te kupne np. kurczaki i indyki i najlepiej mięso jak się da ściągac ze wsi -
                    gotowane i pieczone (ja jadłam wieprzowinę, indyka, królika i kaczkę)
                    3. warzywa: typowo polskie bez selera, pomidorów i papryki
                    4. owoce polskie bez truskawek, malin, poziomek
                    5. do picia: słaba herbata i kawa, soki i kompoty domowe
                    6. zupy: na warzywach z olejem (bez wywarów mięsnych)
                    7. tłuszcze: oliwa, smalec
                    8. słodycze: domowe bez bakali, kakao miodu
                    • kruffa Re: do Kruffy 10.10.04, 09:24
                      Od razu dla sprostowania smile) Ta dieta to była dieta wyjsciowa zalecana przez
                      alergolog z zastrzeżeniem, ze w niej mogą się znaleść produkty które i tak
                      dziecko uczulają. Ostrzegła mnie jednak, że wrózka nie jest i niestety kolejne
                      eliminacje muszą wynikac z moich obserwacji. Wspomniała iż sa wśrod tych
                      produktów takie, które statystycznie częściej mogą uczulac.

                      Karmiłam 6 miesiecy, ale nie dlatego że tak chciałam, ale dlatego że
                      wylądowałyśmy w szpitalu z pokrzywką - nie wiadomo po czym. Teraz sądzę, ze był
                      to grzyb w gabinecie z birezonansem na ul. Dragonów. Zresztą kilka mam miało
                      kiepskie doświadczenia. Okazało się ponadto, ze prawie przestała przybierać na
                      wadze. Dałam jej spróbować Nutramigenu - piła bez problemu, więc lekarka (choc
                      jest zwolenniczką karmienia alergików 2 lata) zaleciła odstawienie.
                      W sumie żałuje do dzisiaj, bo zaczęłysmy wtedy wychodzić na prostą. U mnie było
                      o tyle trudniej, ze mała ma bardzo rozwiniętą alergię kontaktową (pies, kot,
                      pierze, swego czasu woda z kranu, sztuczne ubranka) którą reaguje wysypką - np.
                      ostatnio byliśmy u znajomych i małą wysypało na buzi. Kiedyś pomyśłałabym, że to
                      cos z jedzenia. A tak - przypomniałam sobie, że rok temu mieli kota, o czym
                      zapomniałam. sad.
                      A co do diety. Przeszłam na nią jak mała miała 3-4 tygodnie (bez mleka), potem
                      eliminowałam kolejne pokarmy. W końcu przez dłuższy czas jadłam: owies,
                      jęcznień, chleb zytni na zakwasie, kukurydzę, ryż, buraki, jabłka, kapustę,
                      wieprzowinę, królika, kaczkę (jak zdobyłam smile), smalec domowy, oliwę, cukier i
                      slabą herbatę i to wsio. A! I miałam w perspektywie wigilię na takich
                      produkatch, z tym że w Wigilie mięsa nie jestem w stanie tknąć. Wogóle mnie to
                      nie ruszało. jedzenie przestało mieć dla mnie takie znaczenie.
                      Taraz jestem zwolenniczką diety tzw. z grubej rury, bo kolejne eliminowanie to w
                      sumie strata czasu.

                      A co do alergii.. Po odstawieniu było na początku lepiej, a potem sie rozchulało
                      - nie mogłam długo dojść czy to jedzenie czy coś innego. Teraz Bambaryła ma 16
                      miesięcy dieta coraz bogatsza, choć wielu rzeczy jeszcze nie próbowałam. Widzę,
                      że powoli wyrasta. Skóra naprawdę śliczna - jak na alergika oczywiście smile).
                      Nabiał najprawdopodobniej spróbujemy po drugich urodzinach, ale o tym i tak
                      zadecyduje w naszym przypadku alergolog.

                      Kruffa
    • i.r Re: Wysypka a alergia. 11.10.04, 10:14
      www.borgis.pl/czytelnia/med_rodz/2000/03-04/17.php DO POCZYTANIA

      Dzis znowu idziemy z Tymkiem do lekarza, wysypany jak diabli mimo mojej diety.
      Myślę o tym, czy jeśli odstawię od piersi, to latwiej będzie go utrzymać bez
      wysypek? Tylko jakie mleko, skoro jest uczulony (podobno) na kukurdzę i rzepak
      (sinlac). Zestresowana jestem, maści nie pomagają, krochmal nie, dzis kupię
      siemie lniane do kąpieli...męczy mnie to, że dziecko cierpi sad( na dodatek
      irytuje, że mimo diety i smarowania nie ma poprawy. Jestem jak bomba zegarowa,
      i jeszcze mój facet kompletnie nie rozumie problemu, zero wsparcia, ja
      mówię "kurczaka nie" a on mi serwuje kotlecika z kurczaka obtoczonego w mące!!!!
      Też tak macie???

      papa
    • i.r Efekty biorozenansu. 14.10.04, 11:38
      Nie chce zapeszać, ale po tygodniu diety, smarowania Tymka Diprobazą, kąpieli w
      wodzie samej jest lepiej. Wszystko zbladlo i nic nowego się nie pojawia. Na
      dodatek Tymek wcina gruszki williamsa z dodatkiem sinlacu - pol sloiczka.
      Postęp.
      papa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka