Witam serdecznie. Mam dwuletnią córeczkę z małym niedosłuchem (60
dcb na prawe uszko) i z opóźnionym rozwojem mowy. Przed nami kolejne
badania, które mają stwierdzić, czy dziecko będzie zaaparatowane.
Logopeda z IFiPS zaleciła nam ćwiczenia: wymuszanie słów np "daj
pić, daj jeść", opowiadanie historyjek itp. Dodatkowo zaleciła nam
zapisanie córki do przychodni logopedycznej (wybraliśmy tę na
Białostockiej), ale przez wzgląd na moją pracę nie bardzo mam czas
pójść po skierowanie do lekarza rodzinnego (mam nadzieję, że lada
moment będę miała wolne i w końcu to załatwię

). Do córki
przychodzi logopeda prywatnie- na początku było tragicznie, nie
chciała współpracować, ale na 4 lekcji sama byłam w szoku, że tak
dużo powiedziała

Boję się jednak, że to wszystko za mało. Minęło 4
miesiące od ostatniej wizyty w IFiPS, a mała dalej niewiele potrafi
powiedzieć. Proszę, doradźcie mi jak jeszcze mogę z nią ćwiczyć?
Szukam w internecie i nie mogę się połapać, bo jest wszystko i
nic...