Dodaj do ulubionych

Proszki do prania itp.

21.11.04, 22:21
W czy pierzecie ubranka "obsypanych" dzidziusiów? A czy kąpiecie je w
przegotowanej wodzie? Dzięki z góry za rady.
Pozdrawiam, zyczę wam i bąbelkom dużo zdrowia
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Proszki do prania itp. 22.11.04, 08:20
      Jelp
      Lovela
      Płatki Mydlane - można kupić w każdym supermarkecie, w pudełkach już starte na
      drobno, podobno najbezpieczniejsze ale nie dopierają skutecznie plam, coś za
      coś.
      Najlepiej kupić małe opakowania i potestować co Ci najbardziej będzie
      odpowiadać. Słyszałam też rady aby ostatnie płukanie robić w ciepłej wodzie
      (można nalać prysznicem do pralki).
    • kruffa Re: Proszki do prania itp. 22.11.04, 10:38
      W płatkach mydlanych prałam ponad rok. Był taki okres, że musiałam kąpac małą w
      przfiltrowanej i przegotowanej wodzie.

      Kruffa
    • justysia25 Re: Proszki do prania itp. 22.11.04, 23:23
      hej
      dobry jest proszek z Amwaya - nie pamiętam jak się nazywa - ale jest bardzo
      dobry nawet dla niemowląd z alergią. również prałam ubranka synka w nim, jednak
      nie wszystkie plamy się odpierają (jelp zresztą też nie odpierał) a to dlatego
      że proszek nie zawiera chemii jest zrobiony z naturalnych skladników. jest dość
      drogi ale małe opakowanie wystarcza na bardzo długo bo niewiele się go daje do
      prania.
      justyna
    • wroc.aga Re: Proszki do prania itp. 23.11.04, 11:55
      Ja piorę w płynie do prania bebi, są też płatki mydlane o tej nazwie, ale jakoś
      nie mam cierpliwości, żeby to rozpuszczać. A jak już nie mogę patrzeć na plamy
      na ciuchach małego to zbieram je, piorę w dorosłym proszku, dodatkowe płukania,
      zaraz potem dwa razy piorę w płynie już dla małego. Ale nie wiem czy to
      przejdzie u wszystkich Dzieci. Sama robię tak mniej wiecej raz na pół roku...
      A podam Ci jeszce link do dyskusji o proszkach, płynach, może Ci się przyda.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=16284037&v=2&s=0
      Wody do mycia nie gotuję, ale przyznaję się, że po iluś pobytach u Babci Jaśka
      doszliśmy do wniosku, że KOSZMARNE noce tam, są wynikiem kąpania w tamtejszej
      wodzie - kamień w niej jest prawie widoczny gołym okiem... Teraz gdy jedziemy
      tam na weekend......... nie myję Dziecka w wodzie z kranu i jest ok. Dłuższe
      pobyty są trudniejsze, ale wchodzi w grę gotowanie wody i bardzo "grube"
      natłuszczenie po kąpieli.

      -----
      zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
      kontrowersyjnewink forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka