02.11.09, 13:43
przepraszam, ze tak wywoluje, ale nie wiem czy dostals moja wiadomosc.

moglabys sie podzielic przezyciami z operacji na Koziej? jak wygladalo
przyjecia Malucha, czy mozna bylo z nim zostac juz "po" czy Twoj Maluszek mial
znieczulane miejsca wkłucia wenflonu? czy mozna byc przy usypianiu, czy na
czas zabiegu mozna zostac w klinice czy lepiej zrobic sobie spacer?
Obserwuj wątek
    • agniery2 Re: agniery2 02.11.09, 16:31
      witam!!
      nie dostałam żadnej wiadomości gdzie ją napisałaś na tel???
      przyjęcie malucha o godz 14.30 godz przed zabiegiem ponieważ
      nakładają specjalny znieczukający krem na stopki aby później wkłóć
      wenflon. anestazjolog podaje jakieś 2 ml płynu "głupiego jasia"
      także dziecko do chwili operacji jest takie otłumanione. troszku się
      bałam bo moja córcia nie miała 6kg tylko 5400. ale za to wszystkie
      badania bardzo dobre.pózniej ja mogłam wejść na salę zabiegową aby
      dotrzymać towarzystwa niuni do chwili uśpienia to było dla mnie
      ogromnym przeżyciem a mi tak serce waliło że myślałam że tą biedną
      istotkę porwę do domu spowrotem. to trwało kilka sekund. a potem jak
      chcesz można było czekać na poczekalni bądz iść na spacer, myśmy
      poszli na kawę bo takie siedzenie to by mi na dobre nie
      wyszło.operacja trwała 2,5godz. wróciliśmy do kliniki i czekaliśmy
      pielęgniarki nas informowały że jest OK! i kamień z serca mi spadł .
      nie mogłam doczekać się maleństwa to były najdłuższe godz w życiu.
      jak ją niosła pani doktor to aż mi łzy z radości popłynęły a jeszcze
      widząc wspaniały efekt taki że prawie nic nie widać. myślałam że
      przeskoczę chmury:)))panie pielęgniarki zostają się opiekować
      dziećmi a myśmy wrócili na drugi dzień raniutko po niunię oczywiście
      z listą zadań co trzeba robić i torbą leków.
      myślę że napisałam ci bardzo dokładnie krok po kroku. i tak to
      wyglądało. ale już po wszystkim 2 tydz i idzie do lepszego a już nie
      mogę się doczekać wiosny żeby z maleńką wózkiem pojeżdzić po
      znajomych po mieście.
      pozdrawiam. trzymaj się cieplutko!!!!!
      • awsr Re: agniery2 02.11.09, 23:03
        agniery2 bardzo dziekuje :)

        powiedz mi jeszcze prosze czy operacja trwala tyle ile Wam powiedziano czy
        przedluzyla sie?

        a nastepnego dnia , o ktorej byliscie w klinice i jak podaliscie Malutkiej jedzenie?

        no i gdzie mielisce nocleg?

        przepraszam za ilosc pytan, ale ja z tych co to musza wszytko wiedziec, zeby
        oswoic nieznane
      • mamabartusia2007 Re:pytanko 11.11.09, 09:17
        Czesc wszystkim dopiero sie tutaj zalogowalam i nie jestem w temacie:).Tak na wstepie mam pytanko czy ktos zna jakis niedrogi hotel blisko IMID?????
    • felka75 Re: agniery2 02.11.09, 21:21
      Godzinę przed dostaje Dormicum po-doustnie w strzykawce, to lek wyciszający i
      usypiający-póżniej jest zakładanie wenflonu po uprzednim nałożeniu maści
      znieczulającej -emla-która i tak znieczula tylko skórę , jeśli w te miejsca sie
      uda założyć wenflon-u nas za 4 razem i w zupełnie inne miejsce niż przewidziane
      i zabezpieczone emlą ,póżniej dziecko podsypiające i tekst pielęgniarki ,że
      jeśli ja zostanę to muszę sie opiekowac sama swoją córką przez noc-żenada. życzę
      powodzenia....
      • awsr Re: agniery2 02.11.09, 23:06
        felka75 nie do konca zrozumialam tekstt o opiece. przeciez jak zostan\je sie na
        noc to oczywiste jest,ze po to aby sie Malenstwem zajac przy pomocy
        pielegniarek. moglabys rozwinac mysl?
        • agniery2 Re: agniery2 03.11.09, 14:28
          operacja trwała 2,5godz mówili że 3 ale to zalezy od przypadku tak
          myślę. przyszliśmy rano o 7 po maleństwo wtedy pielęgniarka uczyła
          nas karmić początkowo przez sonde bo moja butli nie wzięła i
          pokazywała jak robić higienę noska i buzi wszystko ci powie o co ją
          zapytasz. a jeśli chodzi o zostanie z dzieckiem po operacji to nie
          było problemu mogłam dotrzymywać towarzystwa maleństwu być przy nim
          ale oczywiście z zaoferowaną pomocą pielęgniarek które były wtedy
          bardzo miłe i nie rozumiem stwierdzenia felki75. pielęgniarki i pani
          prof radziła iść się wyspać gdyż maleństwo i tak raczej śpi po
          lekach a trzeba być na drugi dzien wypoczętym bo jak by nie było
          czekało na nas duzo pracy przy maleństwie. a wiesz mi moja kruszyna
          dała popalić przez pierwsze 4 dni. nocowaliśmy u sióstr zakonnych
          super było atmosfera i wogóle pokoik czysty obiadki 10zł za
          2os.gdybym jeszcze kiedyś musiała dużej zostać to tylko TAM!
        • felka75 Re: agniery2 03.11.09, 20:10
          Z miła chęcią rozwinę moja myśl...pani piel wyrażnie zasugerowała,że jeśli nie
          ma rodziców to one 2 siedzą przy 2 dzieci, jeśli natomiast jest jedno z rodziców
          wówczas tylko jedna przy tym u którego nie ma matki-a dziecko z matką jest
          pozostawione na pastwę losu!!!!Tak nam powiedziała p. piel.Dla jasności było 4
          rodziców, po dwoje od każdego dziecka i każdy tak samo zrozumiał więc ....kozią
          wspominam raczej żle- rano karmienie na siłę przed podaniem środka p/bólowego i
          kilka jeszcze innych przykrych sytuacji, ale każdy ma inne wymagania i może
          odbierać daną sytuację inaczej, my nie wspominamy dobrze sławnej "kliniki". To
          nasze zdanie.
          • mamaadika do felka 75 03.11.09, 23:22
            nie pisalam na forum juz od dawna ,jednak czytam w miare systematycznie,
            i jesli ktos wypisuje takie bzdury !,to przepraszam ale krew mnie zalewa!
            Moj syn kilka dni temu mial operacje na Koziej (trzecia korekcyjna i juz ostatnia).Wszystkie trzy przeprowadzala Pani Profesor w klinice na Koziej ,za kazdym razem ,czyli na przestrzeni pieciu lat ,sa obecne te same wspaniale panie pielegniarki bardzo troskliwie i profesjonalnie zajmujace sie dziecmi ,przy wszystkich trzech bylismy dzieckiem cala noc oboje , nigdy nie uslyszlam takiego tekstu !i nigdy nikt na sile nic nie robil przy moim synku !przeciwnie z wielka cierpliwascia i sercem mimo mojej i meza obecnosci,panie pielegniarki zajmowaly sie naszym Adikiem.
            Nie bylam tam po raz pierwszy ,wiem co pisze.
            To jedyna klinika w Polsce z tak doskonalym calym zespolem lekarzy oczywiscie na czele z Pania Profesor i pielegniarek ,ktory daje szanse na lepsze zycie naszych dzieci,wystarczy popatrzec na efekty!
            U nas caly proces leczenia operacyjnego jest juz zakonczony ,i sladu nie ma po szerokim 4cm rozszczepie "wszystkiego",czysta mowa bez nosowania ,blizna pod noskiem niewidoczna ,a teraz jeszcze perfekcyjnie ustawiony nosek ,czego mozna chciec wiecej?
            Trzeba dziekowac Bogu za cudowne rece naszej P.Prof.ze pomagaja odzyskac normalny wyglad tylu dzieciom .
            A czy Ty felka75 jestes rownie nie zadowolona z efektow pracy P.Prof.jak i z opieki pielegniarskiej ?
            Zawsze podkreslalam ze to forum ,to fantastyczna sprawa wspiera,pomaga itd. nie moge tylko zrozumiec po co wypisywac tu tego typu nieprawdziwe informacje ?
            • mama_kubka Re: do felka 75 04.11.09, 09:11
              Nie ma co napadać Felke, odebrała sytuację jak odebrała, ludzie
              naprawdę są różni, dodatkowo każdy inaczej funkcjonuje w sytuacjach
              dużego stresu. Nie napisała przecież o kompetencjach lekarzy tylko o
              swoich odczuciach w tej konkretnej sytuacji "organizacyjnej".

              Ja zostałam z 2,5 latkiem przy przeszczepie kości. Moje Panie super,
              nawet pościeliły mi kanapę ;-), na wiele się to nie zdało, bo całą
              noc serce waliło mi tak, że nie w głowie mi było nawet zamknięcie
              oczu. Czytałam właściwie całą noc, więc uczulam, żeby na wszelki
              wypadek zabrać sobie jakąś lekturę, bo noc się dłuży okropnie jeśli
              się nie śpi.

              Panie pielęgniarki, a nawet lekarze sugerują żeby raczej się
              przespać, część rodziców nie zostaje na Koziej. Rodziców
              współpacjenta mojego syna nie było i tak naprawdę uważam, że dobrze
              zrobili (to był niemowlak po 1-szej operacji), spał calusieńką noc.

              Jak teraz sobie o tym myślę, to dopuszczam w swojej głowie możliwość
              zostawienia niemowlaka, ale starszego dziecka już nie. Chociaż to
              takie gdybanie po fakcie ....
              • agniery2 Re: do felka 75 04.11.09, 10:20
                felka poprostu miała własne odczucia być może mylnie je
                zinterpretowała jej sprawa i zdanie ale jeśli to choć trochę
                nieprawda to nie powinna mącić w głowach innych bo to naprawdę
                najlepszy ośrodek w Polsce!, bo jeszcze nikogo ne spotkałam kto by
                się skarżył na personel i klinikę.Panie pielęg. nie są mściwe
                wszystko robiły pomalutku tak by dziecko jak najmniej wycierpiało.
                był czopek przeciwbólowy sama zakładałam a dopiero po chwili
                karmienie! byłam tam przeżyłam wszystko i wieszcie mi decyzji o
                operacji w klinice i pielęgniarkach w życiu bym nie zmieniła. czeka
                mnie 2 operacja i napewno tam pójdę, bez dwóch zdań!!
            • anka1975b Re: do felka 75 15.11.09, 21:04
              Mam pytanko do mamaadika czy trzecia operacja o której pisałaś że miał Twój
              synek to tylko korekta noska czy coś jeszcze. proszę o odp na adres
              andzia.szep@wp.pl ponieważ miałabym więcej pytań. My jesteśmy po dwóch ale bez
              trzeciej się nie obejdzie pomimo że jesteśmy dopiero 5 tyg po przeszczepie, Dzięki
    • czesia74 Re: agniery2 04.11.09, 12:27
      Ja tak samo. Nie dam powiedziec zlego słowa o Koziej.
      Podejscie pielegniarek jest rewelacyjne. Widac ze te panie pracują z
      calym oddaniem dla dzieci. Pierwszy zabieg tam mieliśmy i drugi juz
      niebawem tez.
      To najpewniejsze miejsce w które można oddać nasze dzieci.


      • abcde-25 Re: Popieram!!! 04.11.09, 12:34
        1 operacja - wspaniała opieka, w ogóle atmosfera na Koziej jest
        super. Czeka nas 2 operacja - również na Koziej - we wspaniałaej
        klinice, ze wspaniałym zespołem. Mamaadika ma rację w 200%!!!

        Felka na drugi raz (jeśli planujesz być na Koziej) po prostu na
        spokojnie się o wszystko wypytaj, a nie kieruj się emocjami i
        aluzjami, powiedz, że chcesz mieć wszystko "czarno na białym".
        Pzdr.
    • myroad Re: agniery2 05.11.09, 10:57
      Nie rozumiem dlaczego tak sie oburzacie.
      Faktem jest że każdy inaczej odbiera opieke i warunki na koziej.
      Mi na przykład przeszkadzało to że moje dziecko było ciągle
      wybudzane bo w klinice panuje duży hałas ( małe pomieszczenie) i jak
      już zasnał to po 10 minutach sie budził i tak w kółko aż zostałyśmy
      sami z paniami pielegniarkami.
      Nasza pielegniarka też nie była do końca tylko została jedna ( to mi
      nie przeszkadzało bo wspaniale dawała sobie rade)
      Pielegniarz który usypiał małego krzyczał( tak własnie) na niego
      żeby sie nie ruszał bo nie może wbic welfromu. Były teksty typu " no
      co robisz zobacz znowu sie ruszyłeś) myśle że 2 latek jest chyba za
      mały żeby sie nie bac i wspólpracowac. Wyjasnilismy to zdarzenie z
      Profesor która z nim potem rozmawiała i pozniej gdy bylismy na
      zdejmowaniu szwów słyszeliśmy że do innego dziecka już ma inne (
      dobre) podejście.
      Więc pytam , mieliśmy zostawic sprawe tego pielegniarza bo głupio
      powiedziec? własnie warto mówic co jest nie tak żeby pozniej inni
      nie mieli lepiej. Błedne jest myślenie że na Koziej jest tak
      wspaniale że lepiej byc nie moze.
      • myroad Re: agniery2 05.11.09, 10:58
        " żeby inni mieli lepiej" przekreciłas sens zdania :)
      • felka75 Re: agniery2 05.11.09, 11:44
        Ja również nie rozumiem Waszego podejścia-podkreślałam to 2-krotnie, że jest to moje odczucie! Przestańcie w końcu krytykować zdanie osób które trochę inaczej myślą niż większość. Może osób z podobnymi przeżyciami nie jest wcale tak mało, lecz boją sie na forum o nich mówić-zgadnijcie dlaczego? Ja nie neguje Waszego zadowolenie z "kliniki" i proszę o to samo. Zastanówcie się do czego służy forum. Do tej pory nie było wzmianki o niepożądanych zdarzeniach, więc ktoś to w końcu musi powiedzieć. Jeszcze jedno-nie zmyślam to nie mam na takie zabawy czasu ani ochoty-powiem szczerze, nie powiedziałam jeszcze wszystkiego, bo martwią mnie osoby o słabych nerwach!!!takie jak Wy...
        • agniery2 Re: Felki 08.11.09, 15:48
          twoim zdaniem : podobno po to jest forum żeby o wszystkim mówić to
          dlaczego nie powiesz całej prawdy jak było.... czyżby jakieś gierki
          stosujesz....
          • felka75 Re: Felki 09.11.09, 20:14
            Witaj odpowiem Ci jak będę miała więcej czasu.
        • awsr Re: agniery2 09.11.09, 15:17
          felka ja nie mam slabych nerwow i wolabym uslyszec wszytko co masz do powiedzenia.



          agniery, my tez zaklepalismy sobie nocleg u siostr zakonnych.

          i jeszcze raz dziekuje za podzielenie sie wrazeniami.
          • agniery2 Re: agniery2 09.11.09, 16:28
            nie ma sprawy awsr jak by co to pytaj śmiało. a kiedy macie operację
            i gdzie? pozdrów od nas siostrę zakonną byliśmy pod pokojem 38, 20
            października.
            • agneesi Re: agniery2 09.11.09, 17:51
              Witam,
              mogę prosić o namiary na nocleg u sióstr zakonnych, wiem, że już na forum gdzieś
              były, ale teraz jak na złość nie mogę znaleźć. Z góry dziekuję.
              • agniery2 Re: agniery2 09.11.09, 17:58
                SEWERYNÓW 8,Tel 826 97 33.DO Koziej jest jakieś 2km, blisko.polecam
                siostrzyczki.Powodzenia
              • jolantazd koszty,koszty... 11.11.09, 10:49
                Jeśli możecie to napiszcie jaki jest koszt operacji wyrostka
                zębodołowego na Koziej
                • abcde-25 Re: koszty,koszty... 11.11.09, 15:15
                  6.500 lub 7.000 PLN
            • awsr Re: agniery2 09.11.09, 20:18
              operacje mamy na Koziej, 12 stycznia. pozdrowimy na pewno :)
              • agniery2 Re: agniery2 09.11.09, 21:28
                Cały czas czekamy na zgłębione tajemnice Felki, na temat koziej:)))
                • kate.2 Re: agniery2 10.11.09, 12:47
                  Witam, ja również jestem średnio zadowolona z efektów operacji, nasza córeczka
                  ma dość dużą widoczną bliznę pod noskiem. Nie wiem jaka jest tego przyczyna od
                  kilku lekarzy chirurgów plastycznych dowiedziałam się,że takich przyczyn jest
                  kilka. Nasza blizna jest w połowie idealna tnz praktycznie nie widoczna(od
                  czerwieni wargowej w stronę noska) w połowie tej odległości (dokładne od
                  poprzecznego szwu) zaczyna się brzydka widoczna blizna. Moim zdaniem nie jest to
                  przyczyna spowodowana preferencjami organizmu, gdyby tak było blizna powinna być
                  szeroka na całej długości.
                  Mam nadzieję, że da się ją jakoś usunąć, staram się myśleć pozytywnie. Byliśmy
                  już u kilku lekarzy i na razie każą czekać.

                  Myślę, że efekty operacji przeprowadzanych przez panią prof i innych lekarzy w
                  IMiD np dr Piwowara są bardzo podobne, tak jak w każdym zawodzie zdarzają się
                  pewnie potknięcia, nikt nie jest doskonały.
                  • agniery2 Re: agniery2 10.11.09, 17:29
                    Każdy jest człowiekiem i każdemu zdażają się potknięcia!
                    • kate.2 Re: agniery2 10.11.09, 18:17
                      Tak też myślę. Uważam, że każdy powinien mieć możliwość bez oceny innych
                      wypowiedzieć się na łamach forum.

                      Niektórzy uważają, że minusem koziej jest to, że trzeba zabrać dziecko tak
                      szybko do domu a ja uważam,że to ogromny plus i taką możliwość powinien mieć
                      każdy na własne żądanie w szpitalu. Myślę,że dla dziecka pozostanie w szpitalu
                      to ogromny stres.
                  • ania_aaa0 Re: agniery2 15.11.09, 23:34
                    Blizną się aż tak nie przejmuj. Moją wycinano i poprawiano 2 razy. Nie mozna z tym oczywiście szaleć, bo kazde wycięcie to ubytek tkanki, który po iluś tam razach może zachwiać symetrię.
                    Najważniejsze to symetryczny nosek (żeby nie opadał czubek) i równe usta. Bliznę jak będzie większa i bardziej świadoma to różnymi zabiegami sobie poprawi. Dermabrazja sporo daje (u mnie przynajmniej). W razie czego to sobie przypudruje.
                • felka75 Re: agniery2 10.11.09, 19:56
                  Kol. z forum-twoje teksty są nie na miejscu...Osoby z forum które już znam
                  wiedzą o czym piszę, więc nie widzę najmniejszego sensu,żebyś Ty również
                  wiedziała. To i tak nic Ci nie powie skoro jesteś tak bojowo do mnie
                  nastawiona.Może to da Ci coś do myślenia. Ja patrzę trochę inaczej na wszystko
                  ze względu na swój wykonywany zawód i więcej widzę, choć wolałabym nieraz być
                  laikiem-widocznie tak jest lepiej-może wtedy byłabym bardziej zadowolona.
                  Zamykam temat i życzę Ci, żebyś nadal myślała jak w tej chwili.
                  • awsr Re: agniery2 11.11.09, 08:13
                    ale ja Cie bardzo prosze o to, zebys jednak rozwinela swoja mysl. szczegolnie,
                    jezeli patrzysz na to z perspektywy zawodu. jestem medycznym laikiem i w sumie
                    mi z tym, dobrze, ale jezlei przez moje niedouczenie ma cierpiec moje dziecko to
                    wole wiedziec wiecej.
                  • myroad Re: felka75 11.11.09, 11:43
                    Mój emial ewaitom1@wp.pl
                    Napisz mi o co chodzi z Kozia chciałabym wiedziec jesli nie chcesz
                    pisac tego na forum. Jednak uważam że jeżeli jest coś o czym powinni
                    wiedziec rodzice to warto o tym poinformowac bo w sumie chodzi tutaj
                    o dzieciaki.
                    Ja mam inne przemyslenie na temat prywantej kliniki.
                    Wiem że wdziecznośc wdziecznoscia do lekarzy że nasze dzieci zostały
                    zoperowane ale przeciez lekarz jest od tego żeby to robic taka
                    wybrał prace prawda ? :)
                    Ale my dodatkowo płacimy duże pieniadze za to żeby dziecko było
                    zoperowane ( szybciej, bez czekania przekładania operacji itd..)
                    Więc już od dawna mi to chodzi po głowie dlaczego duża czesc ma
                    takie podejscie nie wiem jak to ujac " niewymagajace"
                    Nikt wam nie zrobi "prezentu" jesli nie wpłacicie pieniedzy które
                    czasami kombinuje sie tygodniami albo pozycza od rodziny.
                    Warunki na Koziej jako kliniki która miesci sie w mieszkaniu sa
                    naprawde moim zdaniem skromne. Mniejsza o to ale jak ktos narzeka na
                    pielegniarke to ma do tego prawo bo poczuł że bezpieczenstwo i pomoc
                    dla dziecka po operacji jest niewystarczajaca i ma do tego prawo.
                    Dziewczyna nie po to płaciła za prywatna klinike żeby musiała
                    przechodzic takie dylematy jak w panstwowym szpitalu ( jak wiadomo
                    tam bajki nie ma , niestety bo każdy uważa że jezeli pielegniarka
                    jest miła to znaczy że jest wspaniała zamiast myslec że to jej praca
                    i nam sie to po prostu nalezy)
                    Musiałam to napisac bo kiedy my sie w koncu nauczymy jako cały narod
                    że służba zdrowia to narmalna praca taka jak wiele innych , że
                    lekarze o złotych sercach to po prostu normlanie lekarze i oni nie
                    powinni byc przykładem tylko własnie tak powinnien pracowac lekarz
                    który wybrał ten zawod. Reszta to po prostu banda bydła która
                    konczyła medycyne żeby...powodów jest wiele.
                    • abcde-25 Re: myroad 11.11.09, 15:18
                      Hej Ewa! Jak masz chwile, odpisz na moje pytania... Mam nadzieje, ze
                      Twoje maluchy sa zdrowe... Pzdr.
                    • agniery2 Re:Felka 11.11.09, 18:29
                      słuchaj! jeśli jest coś nie tak albo coś ją przykrego spotkało to
                      dlaczego nie napisze nie podzieli się z innymi po to żeby inne mamy
                      mogły temu zapobiedz, tylko jakieś wymienianie adresów e-mailowych-
                      co za głupota! to po co jest to forum, kobieto, zastanów się jesteś
                      urażona ktoś ci coś żle zrobił to powiedz o co chodzi przecież nikt
                      ci nie jest winny z tego forum żeby od razu robić jakieś tajemnice a
                      z siebie jakąś matkę terese..a jeśli nie to po co wogóle zaczynasz
                      zdanie.
                      Co chce sie bawić w kotka i myszkę!
                      • anieczka81 Re:Felka 15.11.09, 22:15
                        BRAWO DLA FELKI i KATE2.myślę że takich rodziców jest więcej ale boją się
                        skrytykować Kozią ze względu na dobrą reputację i zagorzałych jej zwolenników.ja
                        osobiście widziałam zdjęcie córci i FELKI i KATE więc mogę powiedzieć że nie
                        dziwie im się że nie są w 100% zadowolone z wyglądu swoich pociech. a całej
                        reszcie która jest zdania że ich dzieci wyglądają rewelacyjnie życzę dużo
                        zdrówka i pociechy z waszych pociech
                        • anieczka81 Re:Felka 15.11.09, 22:19
                          zapomniałam jeszcze dodać że przepraszam cię felcia jeśli za dużo napiszę ale
                          ..........................................................nie ma się co dziwić
                          matce której dziecko potraktowano jak kawałek mięsa i gorzej dziecko cierpiało
                          przy i po ściągnięciu szwów niż po samym zabiegu....skoro KOZIA to najlepsza
                          klinika to dlaczego nie dają znieczulenia przy ściąganiu
                          szwów???????????????skoro nawet w nie najlepszym szczecinie tak
                          robią???????!!!!!!!!!!
                          • awsr Re:Felka 16.11.09, 00:02
                            anieczka, a nie uwazasz, ze jezeli ma sie tak zle doswiadczenia to mozna by sie
                            nimi podzielic z innymi. wlasnie, zeby przestrzec? nie ma chyba nic gorszego niz
                            tylko zarysowanie problemu i nie rozwiniecie tematu. martwie sie o swoje
                            dziecko i chcilabym wiedziec co zlego moze je spotkac na Koziej po to, zeby temu
                            zapobiec.
                            • ania_aaa0 Re:Felka 16.11.09, 03:39
                              W tę noc gdy ja leżałam po operacji, przy dziecku czuwała matka. Łózka były dla dorosłych, więc nie miały zabezpieczeń przed spadnięciem. Tak się zdarzyło, że dzieciaczek rano obudził się akurat gdy jego mama wyszła. Zawołałam jego mamę.
                              Ogólnie jest sympatycznie,a panie są miłe.
                              Zamieszanie, hałas gdy jest sporo osób i mi przeszkadzał. Niestety jest tam bardzo ciasno. Byłam tam kilka razy i zawsze był tłok i gwarno.
                              Nie wiem, czy jest tam respirator. Szwagier kazał mi sprawdzić, ale nie wiem jak maszyna wygląda a głupio mi było zapytać.

                              • agniery2 Re:Felka 16.11.09, 13:52
                                witam! zgadzam się z AWSR ma rację dziewczyna, po co robić z tego
                                jakieś tajemnice,A ty....... jeśli masz taki zamiar mówić coś i
                                urywać w połowie zdania to chyba pomyliłaś forum!!!! jak nie wiesz: -
                                to tu się zwierza nawet z najgorszych rzeczy po to aby inne mamy
                                ostrzec!!! i co to za głupie zdanie twoje :- "boją się
                                skrytykować Kozią ze względu na dobrą reputację i zagorzałych jej
                                zwolenników"! masakra! co tu się bać, czy ktoś z kilkaset osób na
                                tym forum cię ZNA!!!! no raczej to nie możliwe. jeśli nie boicie się
                                krytykować inne kliniki to dlaczego z tego robicie jakieś TABU Z
                                KOZIEJ przeciez nic nie jest i nigdy nie było idealne!
                                ja jestem osobiscie bardzo zadowolona z koziej ale to nie znaczy że
                                wszyscy muszą być, i dlaczego coś ukrywać, a może to przez ciebie
                                jest za dużo przekoloryzowane i nie wiesz jak napisać. bo innego
                                wyjścia z sytuacji nie ma. co do szwów , ja też byłam przekonana że
                                ze znieczuleniem, bałam się ale naprawdę nie było o co to trwalo
                                kilka sekund troszkę niunia popłakała ale chwileczkę a znieczulenie
                                dłużej by twało niż to wszystko było warte!przecież tam jest kilka
                                szwów a pielęgniarki mają w tym super doświadczenie robią to
                                błyskawicznie i moim zdanie nie ma co robić z tego takigo hallo.
                                niestety w klinice nie jest dużo miejsca to o tym się non stop pisze
                                wystarczy poczytać jak jest, idzie się tam nie po to aby się
                                wygodnie wyspać! ale po to by nasze dziecko zostało operowane przez
                                najlepszego fachowca i jak najszybciej!!! dla mnie to było bardzo
                                ważne a w IMIDZIE wiadomo jak jest o tym się pisze. słuchaj, jedne
                                dzieci mają duże wady inne mniejsze i to może dużo wpływa na efekt
                                końcowy a wszystko pani prof.robi co w jej mocy (bo też za to się
                                płaci), i też nie zawsze da sie wykorygować do zera zależy od
                                przypadku!chociaż też jest człowiekiem i może się pomylić. Ja jak i
                                każda mam chce dla swoich dzieci jak najlepiej!!!
                                A jeśli jest coś nie tak to pisz, JAK CZARNO NA BIAŁYM!
                                • abcde-25 Re:Popieram 16.11.09, 14:54
                                  Piszcie o co biega, nienawidzę półprawd, puszczania "bączków" - ktoś
                                  puści plotkę, a reszta roznosi. JW pisałam Kozia to 200% zadowolenia
                                  dla mnie i mojej córci, i zdania nie zmienię. Więc może uciąć już
                                  ten wątek, jeśli się nie ma odwagi napisać, co poszło nie tak w
                                  klinice?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka