grazka8
03.08.05, 14:51
Dziewczyny muszę to napisać ,wykrzyczeć i wypłakać .Nie daje już rady.Po
ostatniej wizycie a leczę już dziecko 2 lata u tego samego lekarza.Skurwysyn
(przepraszam za wyrażenie)kazał sobie zapłacić pewną kwotę .Nazbierałam już
trochę ,ale jeszcze brakuje.Jak myślicie zgłosić to do Izby lekarskiej?A z
drugiej strony nie ma lepszego lekarza ,który z operuje mi Amelkę.No i boję
się ,że jak nagłośnię sprawe to coś pójdzie nie tak przy operacji.Wiecie jak
to jest ręka rękę myję.Mam dość 10 mam do niego przyjść już z kopertą.Nie
jem,nie śpię i wypalam po 40 papierosów dziennie,już nie jestem taką silną
Grażka jak byłam .Jestem kłębkiem nerwów.Nie piszę wam po to ,żebyście
pomyślały,że chcę jakąś kasę broń Boże,ale może będzie mi lepiej jak wam o
tym napiszę.Boję się co z moim dzieckiem bedzie.A znowu zacząć ,gdzieś inne
leczenie to też głupie zacząć wszystko od nowa,Za 5 tygodni ma być
operacja ,jak tak dalej pójdzie to chyba wsadzą mnie w kaftan i wyląduje w
waritakowie.Na teściów nie mogę liczyć ,na męża nie moge liczyć (bo jestem w
trakcie rozwodu)a na moją matkę tym bardziej.Nie brakuje mi już dużo ,bo
tylko 2500 tyś ,ale nie mam jak już zdobyć takiej kwoty.Poradzcie co mam
zrobić.wyglądam już jak cień człowieka.Czy to jest sprawiedliwe ,aby jeszcze
płacić ,za dziecko,które i tak juz cierpi od urodzenia?Gdzie jest Bóg ,gdzie
jest sprawiedliwość dlaczego JA? Grazyna