moja mala ma 6,5 m-ca i prawie od samego poczataku problemy z liszajami czy
ciemieniucha
od ukonczenia 5m-ca jest na bebilon pepti
ciemieniuche staralam sie pozbyc nastepujacymi sposobami:
- oliwka bambino
- ciekla parafina
- masc cholesterolowa
- laticort (mam tez elocom) - staram sie go nie uzywac bo dzis
zaczerwienienie na glowie zniknie, a jutro znowu jest i tak w kolko
przez jakis czas dawalam jej kleik ryzowy i wydawalo mi sie ze pogorszylo sie
potem odstawilam kleik ryzowy i zaczelam dawac kukurydziany - juz sama nie
wiem czy byla jakas poprawa

obecnie Mala je - marchewke (od rodziny ze wsi), pietruszke zielona,
ziemniak, jablko, piers kurczaka
no i ten kleik kukurydziany, ktory wczoraj odstawilam a zaczelam dawac kasze
jaglana
no a teraz jak wyglada glowa dziecka - swego czasu byly to zolte strupki,
glowe codziennie myje bo jak nie umyje to glowa zrobi sie jeszcze brzydsza
niz jest
Malą swedzi ta glowa bo sie drapie

(znalazla sposob na drapanie sie po
czubku glowy) no i rozdrapuje sobie
dzis rano glowe miala zaczerwieniona, taka jakby "podparzona"
czasami ma posklejane wlosy od tej niby-ropy
dzwonilam do przychodni - numerkow NIE MA

i tak juz ktorys raz z kolei
co mam zastosowac na ta glowe??
pomozcie