aniaurszula
04.08.13, 23:03
napisze w skrocie dziecko 2l9m ur z zamartwicy plodu w 34tc, przez cc.przez pierwsze tygodnie kilka razy zadrzala jej nozka, mowilam o tym lekorzowi ale zwalil to na niedojrxzaly uklad nerwowy, rehabilitowane na niedowlad lewej strony, zdiagnozowanym calosciowym zaburzeniem rozwoju. w tk glowy wyszly zmiany typu zanik kory w platach czolowych, asymtria komor mozgowych, w EEg czysto tak przynajmniej bylo rok temu, neurolog zalecil powtorke jak skaczy 3 latka. w szpitalu rowniez wspomnialam o drganiu nozki po urodzeniu, w czasie diagnostyki lekarze uczulili mnie ze w przypadku wystapienia drgawek mam natychmiast zglosic sie z dzieckiem, rozmawialam o tym z naszym pediatra, powiedzial ze ma zwiekszone ryzyko wystapienia drgawek przy wysokiej goraczce , w innym przypadku male ryzyko. minla rok i wczoraj corka wieczorem zaczela wydawac dziwne dzwieki, i cala sie ruszac w lozeczku w ktorym juz spala. wzielam ja na rece, drzalo jej cialo, nozki, raczki drgaly jak w febrze, nie kontaktowala, wydawala dziwny dzwiek, zaczela plakac, mimo zalozonej pieluchy tak sie posikala ze przemokla, trwalo to 3-5 minut nie umiem powiedziec bo czasu nie sprawdzalam. zaczela dochodzic do siebie, powiedziala mama, tylko to slowo wymawia swiadomie, popatrzyla na mnie. i jakby reka odjal zaczela sie usmiechac. pokazala na lozeczko i poszla spac. nasz pediatra na urlopie a mnie nosi czy to nie atak padaczki, nigdy nie widzialam i sie boje. prosze opiszcie jakie sa symptomy nadchodzacego ataku, na co mam zwracac uwage w zachowaniu dziecka, kazda wskazowka jest dla mnie bezcenna. i nie szukam tu diagnozy ale dobrej rady