Dodaj do ulubionych

izia czyli immunolog.

10.02.05, 13:48
w którymś momencie padło pytanie "immunolog to znaczy lekarz?". nie, to ktoś
kto zajmuje się układem odpornościowym od podstaw. w skład tej dziedziny
wchodzą takie zagadnienia jak odporność (czyli szczepienia, lub odporność
nabyta po chorobach), walka z chorobą (również objawy i ich mechanizm, jak np
gorączka, wysypka, pocenie się, itd), oraz nadwrażliwości róþżnego typu między
innymi alergie. lekarze powinni znać przynajmniej małą cząstkę tego co
immunolog. to my immunolodzy prowadzimy badania, pchamy naukę do przodu, po to
by z tej wiedzy mogli korzystać np lekarze, lub ci, którzy z różnych przyczyn
muszą dowiedzieć się jak najwięcej na dany temat. do tych należy Kruffa, jak
zrozumiałam, mama dziewczynki z AZS. należy jej się mój szacunek, bo nauka to
nie łatwa. aczkolwiek wie ona , i wy które borykacie się z podobnymi
problemami pewnie dużo na temat alergii, ale jest to tylko wiedza
powierzchowna, ta ogólnie dostępna w prasie. tyle wyjaśnienia.
Obserwuj wątek
    • patyska Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 14:11
      hmmmmm... a co immunologia ma do powiedzenia na temat alergii? chodzi mi
      oczywiscie o cos glebszego niz powierzchowne, ogolnodostepne ujecie tematu,
      jakie mozemy znalezc w prasie.
      i zycze solidnego pchania nauki do przodu, moze nie tyle solidnego, co
      efektywnego - konkretnie chodzi mi o wynalezienie na przyklad szczepionki,
      ktora wyeliminowalaby alergie, jak na przyklad... czarna ospe wink bo na razie
      jakos slabo to idzie...
      • julamimi Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 14:35
        patyska smile))
    • juzta Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 14:47
      Popieram Patyskę oraz Julamimi i pozdrawiam mocno!!!

      Mam pytanie dotyczące badań, które Ty, jako immunolog obecnie przeprowadzasz,
      nad czym teraz konkretnie pracujesz?
      "to my immunolodzy prowadzimy badania, pchamy naukę do przodu, po to
      > by z tej wiedzy mogli korzystać np lekarze, lub ci, którzy z różnych przyczyn
      > muszą dowiedzieć się jak najwięcej na dany temat"

      Ponadto proszę o łatwe do przyswojenia wyjaśnienia, aby uzupełnic moją
      powierzchowną wiedzę na temat alergii, gdyż prasa, na której tylko się opieram
      nie daje mi medycznego obrazu problemu.

      "bo nauka to
      > nie łatwa. aczkolwiek wie ona , i wy które borykacie się z podobnymi
      > problemami pewnie dużo na temat alergii, ale jest to tylko wiedza
      > powierzchowna, ta ogólnie dostępna w prasie"

      Z góry serdecznie dziekuję.
      Pozdrawiam.
      J.
    • alohaa Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 14:55
      przedstawaiając to bardziej graficznie:
      na samym dole forumowiczki (koniecznie kolorowa gazetka w reku),
      poziom wyzej to lekarze,
      jeszcze wyżej to ci pchajacy immunolodzy,
      a na samym szczycie piramidki Izia, nas wybawca !

      juz nie moge doczekac się jakichś dogłębnych wykładów w temacie, bo jak na
      razie Izia to mistrzostwo świata ale wybacz,... za autoreklamę i samozachwyt.

      tak trzymać uncertain
      • patyska Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 15:06
        wypraszam se te kolorowa gazetke - w koncu nie samym Marxem czlowiek zyje
        buuuaaa ha ha ha! wink))
        przepraszam, ze sie tak nieskromnie ubawilam wink
        • juzta Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 15:13
          Mi też poprawił się humor!!!
          :o)

          Skromność jest cnotą.
          Sam Sokrates powiedział: "Wiem, że nic nie wiem".
          To tak a propos Marksa i tych naszych kolorowych pisemek, które sądla nas
          kopalnią wiedzy na temat alergii...

          :o)
          • kruffa Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 15:31
            Dobre dziewczyny, naprawdę !!!! smile))

            Kruffa
    • julamimi Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 15:32
      izia, zakladam, ze taki styl pisania wychodzi Ci calkiem niezamierzenie - myle
      sie?
      pozdr
    • kerstink Izia 10.02.05, 16:36
      Izia, na powaznie, moze bys mogla napisac cos na ten temat, w skrocie, o tym, co
      powinnismy wiedziec. Ja np. do konca nie wiem, czy AZS mojego syna bez alergii,
      ma jakis zwiazek z ukladem odpornosciowym. Niby nie, bo nie alergia. Ale z
      drugiej strony organizm reaguje, gdy jego uklad odpornosciowy jest zachwiany,
      czyli po przezebieniu. Napewno jeszcze znalazlyby sie inne szczegoly. Prosze
      zastanow sie nad tym.
      Pozdrawiam, Kerstin
    • izado Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 19:34
      Hmmm, to już wiem teraz dlaczego Ci biedni lekarze (o nas maluczkich nie
      wspominając) stoją w miejscu skoro są pchani przez takich, który brak wiedzy
      PODSTAWOWEJ(vide: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=578&w=20340595&a=20373455).

      Iza, nie-immunolog.
      • izado Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 19:35
        Nie weszło, więc jeszcze raz:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=20340595&a=20373455
        • setia Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 20:15
          Nie no Iza, jaja sobie robisz. Tzn. twierdzisz ze w mleku kobiecym nie ma
          laktozy???
          Przeczytaj sobie jakikolwiek artykul o karmieniu piersia:

          zdrowie.org.pl/children/wyswietl_vad/668
          "W mleku kobiecym głównym węglowodanem dostarczającym ponad 40% kalorii jest
          laktoza."
          To, podobnie jak Twoje stwierdzenie , ze Nutramigen nie moze uczulac, jest dla
          mnie troche bulwersujace.
          • setia Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 21:59
            post byl skierowany oczywiscie do izia30 smile
          • juzta Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 21:59
            Może jestem zbyt wredna, ale ten wątek ubawił mnie. :o)
            Z drugiej strony może przesadziłam z tymi moimi powyższymi stwierdzeniami.
            A może miałam rację.., bo zapadła cisza... Gdzie jest Izia?
            Ok, może ten początek nie był dla Izia najlepszy.
            Każdy może się troszeczkę zagalopować.
            Napisz co wiesz na temat IgE alergii niezaleznej, jak prosiła Kruffa.
            Też mnie ciekawi to zagadnienie.

            Wykorzystam ten post w prywatnej sprawie... jak już się zalogowałam :o)
            Byliśmy z moją Magdą 6 mies. u alergologa, na Iwszej wizycie zrobiono nam
            badanie krwi (w tym alergeny typu m.in. marchew, kurz, leszczyna, brzoza, pies,
            więcej nie pamiętam). Jutro mamy miec wyniki. Szczerze mówiąc, do tych badań
            nie jestem zbytnio przekonana, nie sa one zbyt miarodajne. Czego jednak my
            rodzice nie zrobimy dla naszego malucha. Kazali zrobic zrobilismy.
            Nasza Magda je teraz tylko nutramigen i dopajana jest tylko wodą. Cały czas ma
            szorstką skórę na buzi, i krostki w postaci kaszy mannej. Pani doktor alergolog
            stwierdziła AZS.
            Kombinuję cały czas skąd to cholerstwo na twarzy i nie wiem. Po prostu zagadka.
            J.

            • nikka11 Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 22:09
              Juzta
              Twoja córcia wcale nie musi być uczulona na składnik pokarmowy, może być
              uczulona na alegeny wziewne typu kurz, pleśnie, pyłki itd (tak nam powiedziała
              pani doktor)
              Nikka
              • juzta Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 22:17
                Nikko,
                jeden fakt, o którym zapomniałam napisać.
                Jak karmiłam małą piersią miała uczulenie na plecach i buzi, ja byłam na
                ścisłej diecie (zero mleka i produktów mlecznych, żadnych ryb, tego co uczula
                itd...).
                Po odstawieniu od piersi zmiany na skórze na plecach ustąpiły. Zostały tylko te
                na całej buzi, czyli policzki, czoło, powieki, uszy...
                I to mnie zastanawia.

                • xxxinkaxxx Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 22:29
                  > Po odstawieniu od piersi zmiany na skórze na plecach ustąpiły. Zostały tylko
                  te
                  >
                  > na całej buzi, czyli policzki, czoło, powieki, uszy...
                  > I to mnie zastanawia

                  Hej,

                  wtrącę się- u nas było bardzo podobnie- z jedną różnicą, po odstawieniu od
                  piersi wszystkie zmiany się cofnęły a po 4 tygodniach podawania wyłacznie
                  Nutramigenu wróciły właśnie tylko na policzki, czoło, powieki, uszy...

                  u nas to był Nutramigen na 100%
                  + dodatkowo pogorszył sprawę mróz...

                  pozdr
                  INKA
                • nikka11 Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 22:30
                  To może spróbuj zmienić wwodę na mineralną, sama nie wiem
                  • juzta Re: izia czyli immunolog. 10.02.05, 22:41
                    Stosuję tylko przegotowany Zywiec Zdrój.
                    Do dopajania i do przygotowania Nutramigenu.
                    Po prostu zagadka, co uczula nasza Magdę.
                    Może po wizycie w przyszłą srodę u pani alergolog coś nam się objawi.
                    Wyniki badania krwi mamy jutro. Jak wyjdzie cos ciekawego to napiszę.
                    Może to ten nutramigen, ale dlaczego na tułowiu nie ma już nic, a na buzi jest?
                    J.
                    • juzta Re: czy cebion lub vigantoletten mogą uczulać? 10.02.05, 22:53
                      Teraz tak sobie pomyślałam, że dzień w dzień podaję cebion w kropelkach i
                      vigantoletten. Mówiłam o tym Pani alergolog.
                      Może to uczula Magdę...
                      Może powinnam przejść na inną witaminę C i D3?
                      ????
                      J.
                    • zuta1 Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 10:48
                      Naprawde wscieklosc mnie ogarnia gdy ktos sie tak wymadrza na tym forum jak izia.
                      Czy ona napisala kiedykolwiek jakąś poradę, jakieś wyjaśnienie. Sugerowanie , że wiedza mam na tym
                      forum jest powierzchowna jest idiotyczne. Bo jest to wiedza najważniejsza w przypadku alergii, wiedza
                      nabyta przez doświadczenie. A jeżeli chodzi o pisemka, to korzystając z porad w nich zawartych
                      pierwszym pokarmem mojego dziecka byłby seler (ostatni nr Dziecka) i myślałabym, źe truskawki nie
                      uczulają. To czego się dowiedziałam na forum nie umiał mi powiedzieć żaden lekarz a odwiedziłam ich
                      sporo. Izio czekamy na jakąś mądrą radę od ciebie
    • dziunia_f Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:00
      Taaaaaa....Ja tez immunolog ale jakos mam pomimo to problemy z alergia mojego
      syna,z wlasciwym jej zdiagnozowaniem i leczeniem....I poczytuje sobie to
      forum,bo zawsze czegos interesujacego mozna sie dowiedziec z doswiadczenia
      innych mam.Nauka swoje,praktyka swoje, jak czesto gesto bywasmileA swoja droga
      niezmiernie jestem ciekawa tych badan pchajacych nauke do przodusmileCo dokladnie
      masz na mysli?I male sprostowanie-lekarz jak najbardziej moze byc immunologiem.
    • luiza20 Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:12
      Dziewczyny, nie przesadzajcie. Dlaczego tak napadłyście na Iza30? Czy dlatego,
      że zadeklarowała się jako fachowiec? Przecież takich nam trzeba
      Co tu duzo mówić większość z nas to amatorki,
      wiemy to, co wyczytamy w tekstach popularnonaukowych. Jeśli jest ktoś, kto
      potrafiłby odpowiedzieć na różne trudne pytania, to wspaniale. A jeśli zna
      swoja wartość, to chyba nic w tym złego. Może faktycznie jest świetna i stoi
      przez nią naukowa kariera. Często pozostajemy bezradne, zadajemy tu różne
      pytania, pojawiają się sprzeczne odpowiedzi i jesteśmy tak samo „mądre” jak
      wcześniej. Być może immunolog jest wstanie wyjaśnić te sprzeczności. Lekarze
      nie wiedza skąd się bierze alergia, dlaczego jest coraz powszechniejsza. Jeśli
      ktoś kiedyś znajdzie odpowiedź i spróbuje z alergia walczyć to chyba
      rzeczywiście będą to immunolodzy. Kruffa jest życzliwa, uczynna, daje wiele
      cennych rad, z których sama korzystałam , ale pisze wprost, że jest samoukiem i
      korzysta z ogólnie dostępnych źródeł wiedzy,że zmusiła ja do tego sutuacja i
      musiała liczyc sama na siebie. Dlaczego tak Was rozdrażniły te „ kolorowe
      pisemka”? Przecież rzeczywiście informacje tam zawarte podane sa w możliwe
      prosty i przystępny sposób, z pominięciem naukowych zawiłości, które czasem
      mają kluczowe znaczenie. Jak „ chłop krowie na granicy” wtłumacza co to jest
      gluten i dlaczego go nie podawać, ale nie wyjaśnią istoty mechanizmu, który
      niszczy cały organizm. A ja właśnie chciałabym do tego dotrzeć. Chcę wiedzieć o
      tym jak najwięcej. W poście „ Kto to jest Kruffa” Izia30 pyta czy ja polubimy.
      Nie wiem. Ale jeśli zechce pomóc i bedzie potrafiła to zrobić, będę jej równie
      wdzięczna jak Kruffie. Sorry, że tak chaotycznie.Pozdrawiam
      • julamimi Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:15
        Luiza, nikt nie kwestionuje, ze fachowa wiedza nam sie przyda. Jesli izia taka
        posiada i nam ją przekaze, to bedziemy wdzieczne.
        Ale dosc nieprzyjemnie jest przeczytac, ze jestes maluczka-niedouczona, bos nie
        immunolog-izia, a tak to troche pobrzmiewalo z jej postow. Czepiamy sie formy smile
        pozdr
        • juzta Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:19
          Fachowoscią trzeba się wykazać...
          :o)
        • nati_f Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:20
          Zgadzam się w 100%
          smile))
    • izia30 Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:18
      nie będę się tłumaczyć nikomu bo nie musicie wcale korzystać z moich rad. wkurza
      mnie tylko podejscie niektórych mam takie jak moje dziecko jest uczulone na
      betakaroten może na swoją mamę jest uczulone, bo od głupoty czasami ludzie
      dostają wysypki, już to widziałam, więc jeżeli nie chcecie czytać moich postów
      to nie czytajcie, pozwólcie jednak tym mniej ograniczonym skorzystać z moich rad
      i wyjaśnień. na temat mechanizmów alergii IgE niezależnej już co nieco napisałam
      i dopiszę jeszcze w poniedziałek. wiedza powierzchowna.... a co wiecie na temat
      molekularnych mechanizmów odpowiedzi komórek na alergen, na temat jego budowy
      biochemicznej, stechiometrii itd. proszę zadawajcie pytania. a do mamy która
      przeczytała podobno jakiś numer dziecka czy innej gazety, seler zawsze jest tam
      opisywany jako silny alergen, warzywo które daje się na samym końcu. a czytam te
      wszystkie gazety już od trzech lat. może autorka tego postu ma problemy z
      rozumieniem języka pisanego
      • nati_f Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:23
        Teraz to przesadziłaś!!!!!!
        • zuta1 Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:39
          cytuje z nanowszego nr Dziecka artykuł doc. dr. hab. Janusza Książyka
          "Warto zacząć od warzyw korzeniowych (selera, marchewki, pietruszki, buraka, białej rzodkiwu) i
          dyniowatych (dynii, cukinii, patisona, kabaczka). Te jarzyny rzadko uczulają ...
          Nie tak nerwowo izio.
      • nati_f Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:26
        Gdybyś UWAŻNIE poczytała to co o Tobie piszą to MOŻE byś nie wypisywała takich
        bzdetów.
        BARDZO NIEŁADNIE!!!!!!!
      • kerstink Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:27
        Izia, po co podgrzewaz sytuacje ? No wprowadzilas troche zamieszania na
        poczatku, nie dziw sie takiej reakcji. Ale jestes jak najbardziej potrzebna na
        takim forum.

        Kerstin

        PS. A mi sie smiac chce z tego kurnika, kazda 'kura' ma cos fajnego w sobie.
      • julamimi Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:27
        > wszystkie gazety już od trzech lat. może autorka tego postu ma problemy z
        > rozumieniem języka pisanego

        izia, dziewczyno, sprobuj moze jeszcze raz przeczytac JAK piszesz, bo Ty
        zwyczajnie obrazasz ludzi!!! I to nie tylko na tym forum, bo swego czasu
        widzialam Twoj post nie na alergiach, gdzie tez pewnemu biochemikowi zarzucasz
        to i owo w malo elegancki sposob. Nikt nie mowi "nie chcemy Twoich rad i Twojej
        wiedzy", tylko milo by bylo, gdybys nie traktowala nas jak bysmy nie dorastaly
        Ci do piet!

        a gwoli wyjasnienia, to moze czytamy inne gazety, bo gdybym stosowala rady
        zyiweniowe w nich zawarte, a niby pisane pod katem alergii (Twoje Dziecko,
        konkretny numer jak Ci zalezy to moge sprawdzic), to daleko bym z alergikiem
        nie zajechala.

        Wiec please, dziel sie z nami swoja wiedza, dyskutuj z argumentami, a nas nie
        obrazaj...

        pozdrawiam mimo wszystko pokojowo smile
      • patyska Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:30
        sugerujac niektorym Mamom, ze sa glupie odrobine przesadzilas. uwazam, ze
        oprocz mechanizmow molekularnych, moglabys poznac mechanizmy funkcjonowania w
        spoleczenstwie, glownie zasade ukrywania zbyt dobrego "samopoczucia" oraz slowo
        "przepraszam". jezeli nie rozumiesz dlaczego Mamy tak zareagowaly na Twoje
        posty to powiem wprost: dajesz nam do zrozumienia, ze jestes kagankiem oswiaty
        wsrod ciemnej masy. a mnie sie wydaje, ze trzeba byc wyjatkowo ciemna masa,
        zeby pisac w sposob, ktory obraza innych.
      • dziunia_f Re: hmmmm 11.02.05, 11:35
        Droga Iziu30...."pozwolcie tym mniej ograniczonym skorzystac z moich rad i
        wyjasnien"....czepiam sie slow czy brzmi to malo elegancko?
        A w kwestii formalnej molekularne mechanizmy odpowiedzi na alergen nie
        rozwiewaja wcale watpliwosci,alergie sa badane stosunkowo od niedawna,wiec
        dziedzina wiedzy mlodziutka,tak jak cala biologia molekularna zreszta.A wiedza
        na temat biochemicznej budowy alergenu tez na niewiele sie zda obawiam
        sie,alergenow od groma niestety i zastanawiam sie jaki ma sens rozkladanie
        kazdego na czynniki pierwsze?Pozdrawiam
      • nati_f Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:37
        izia30 napisała:

        > nie będę się tłumaczyć nikomu bo nie musicie wcale korzystać z moich rad.

        I tu masz rację - nie będziemy!!!!!
        Przynajmniej ja nie będę!!!!!!!!!!

        wiedza powierzchowna.... a co wiecie na temat
        > molekularnych mechanizmów odpowiedzi komórek na alergen, na temat jego budowy
        > biochemicznej, stechiometrii itd. proszę zadawajcie pytania.

        Ja już nie mam ochoty Ciebie o nic pytać.
        Wolę poszperać w literaturze.

        Wyobraź sobie, że nie tylko ty masz "jakieś tam" wykształcenie, a te mamy które
        go nie mają, to też o niczym nie świadczy, bo mogą w temacie alergii mieć DUŻO
        większą wiedzę od tych "kształconych". TO się nazywa DOŚWIADCZENIE!

      • juzta Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 11:43
        Wczoraj myślałam, że przesadziłam w swoich wypowiedziach na temat Twoich
        postów, ale jednak nie.

        Może moje ograniczenie nie pozwala mi zrozumieć Twoich rewelacyjnych dobrych
        rad, których jakos nie moge zauwazyć, posród wszystkich postów jakie wysłałaś.

        Poza tym sypanie tekstów złozonych z pojęć naukowych ma prowadzić do czego?
        To ma być Twoja pomoc?
        "a co wiecie na temat
        > molekularnych mechanizmów odpowiedzi komórek na alergen, na temat jego budowy
        > biochemicznej, stechiometrii itd. proszę zadawajcie pytania"

        Szczerze mówiąc wchodząc na to forum, nie szukam teorii naukowych (sama mogę to
        sobie znaleźć, korzystając z księgozbiorów w bibliotekach, czy choćby internetu
        i nie jestem, aż tak ograniczona, zeby nie zrozumiec języka pisanego), przede
        wszystkim szukam tu rad i praktycznych rozwiązań moich problemów zwiazanych z
        AZS i alergią mojej córeczki.

        To jest mój ostatni post na ten temat.
        Szkoda naszego cennego czasu na uczenie kogos kultury osobistej.
        Pozdrawiam,
        J.

      • isma Pokora i niewiedza 11.02.05, 11:46
        izia30 napisała:

        >wkurz
        > a
        > mnie tylko podejscie niektórych mam takie jak moje dziecko jest uczulone na
        > betakaroten może na swoją mamę jest uczulone, bo od głupoty czasami ludzie
        > dostają wysypki

        No, ludzie tez czasem dostaja wysypki ze zdenerwowania (czy pani immunolog
        slyszala cos o mechanizmach psychosomatycznych?). Ja na przyklad wlasnie
        dostalam. Mila Iziu, w podobnie ordynarny sposob jak Ty nie smiala by sie
        odezwac do mnie czy do mojego ojca leczaca moja rodzine od 40 lat dr hab.
        alergolog, o niewatpliwie wiekszym od Twojego doswiadczeniu zawodowym, ze o
        wiedzy nie wspomne. Ktora zreszta uratowala mi kiedys zycie w sprawie zupelnie
        niealergologicznej, bo jako jedyny lekarz miala odwage powiedziec, ze NIE WIE,
        czym jest spowodowany znacznie powiekszony wezel chlonny i ze musze natychmiast
        z nim isc do onkologa (wczesniej przez kilka tygodni kolejni "specjalisci"
        wymyslali coraz bardziej fantastyczne teorie, w tym immunologiczne).

        I od tej pory, jak dla mnie, w medycynie pokora jest cecha, sine qua non.
      • alohaa kopara mnie opada 11.02.05, 12:20
        się odpisywać nie chce ... bo to co dziewczyny piszecie to wszystko
        prawda, i pelen szacunek dla was, że macie tyle cierpliwosci (wiadomo,
        doswiadczone matki smile) Tylko że jak tak przesledzić wypowiedzi Izi na forum,
        to raczej kolezanka ferment sieje a nie porzadkuje wiedzę, wiec abstrachujac od
        formy w jakiej przekazuje porady, to merytorycznie z nóg nie powala.
        Wydaje mi się, ze rownie wiele co ma do powiedzenia to mogłaby się sama z tego
        forum poduczyć, gdyby ciut spusciła z tonu .

        no ale poza tym wątek świetny :]
    • izia30 Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 12:42
      niech wam będzie. tak jak juz napisałam nie musicie czytać moich postów. jednak
      sprostowanie: o nikim nie napisałam że jest głupi i niedouczony. teraz prosty
      przykład niedouczoności :moje dziecko jest uczulone na betakaroten i nie może
      jeść marchewki i dyni, tak powiedziała moja pani doktor. teraz fakt, wiedza tak
      powszechna że aż boli. człowiek nie potrafi produkować witamin (moze tylko je
      wytwarzać z prowitamin po przecięciu odpowiednich wiązań przez enzymy które ma),
      ale nie potrafi również żyć bez witamin. witamina A jest jedną z kluczowych.
      otóż betakaroten jest prowitaminą A (wit A to retinol). jak można być uczulonym
      na wit A???? teraz odpowiedź. dziecko jest zapewne uczulone na karotenoidy czyli
      czerwony barwnik występujący w roślinach. oczywiscie jest to grupa związków do
      której betakaroten też należy. jeżeli dziecko jest uczulone na karotenoidy
      (pewnie to tylko podejrzenie) to rzeczywiscie nie powinno jeść marchwi, dyni czy
      innych czerwonych lub pomarańczowych roslin.
      pewnie według tej pani doktor dziecko może jeść natomiast warzywa ciemnizielone
      po których wysypki nie dostaje. i tu niespodzianka, warzywa ciemnozielone są
      znacznie bigatsze w betakaroten niz marchew. natura czasem jest przewrotna.
      odnośnie obrażania biochemika, to był chemik spozywczy który z biochemikiem nie
      ma wiele wspólnego....
      • izado Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 13:49
        izia30 napisała:
        > teraz odpowiedź. dziecko jest zapewne uczulone na karotenoidy czyl
        > i
        > czerwony barwnik występujący w roślinach.

        U roślin za barwe czerwona odpowiedzialne są akurat antocyjany. Karotenoidy za
        pomarańczowa i żółtą.

        Iza
        • juzta Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 14:32
          No właśnie.
          Karotenoidy to żółte lub pomarańczowe barwniki roślinne.
          A miałam tu nie zaglądać :o)
          J.
    • izia30 Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 12:44
      a tak na marginesie, zarzucacie mi wiele. naprawdę nie chcę nikogo obrażać.
      zarzutem jest brak rzetelnych odpowiedzi na pytania..... które pytania, bo jak
      na razie padło tylko jedno
      • izado Re: izia czyli immunolog. 11.02.05, 13:23
        Ja sobie odpuszczę temat pt. zarzuty do Izi30, bo jest już wystarczająco
        wyjaśniony i jasno przedstawiony przez inne dziewczyny.

        Ze swojej strony chciałabym się tylko dowiedzieć co z tą laktozą, której nie ma
        w mleku kobiecym. Bardzo mnie to "zaciekawiło". Możesz to rozwinąć?

        Izs
        • izia30 Re: do izado 11.02.05, 13:36
          laktoza; cukier mlekowy, dwucukier redukujący, składający się z galaktozy
          połączonej wiązaniem alfa-1,4-glikozydowym z glukozą, występujący w mleku
          ssaków, dający w niektórych przypadkach krzyzową reakcję nietolerancji u młodych
          różnych gatunków; reakcja szczególnie dobrze poznana u człekokształtnych (w tym
          człowieka).
          tyle definicji. laktoza występująca w mleku kobiety nie szkodzi dziecku tej
          kobiety, chyba że istnieją poważne problemy metaboliczne o podłozu genetycznym
          (molekularnym). przepraszam za tamten skrót myślowy
          • julamimi Re: do izado 11.02.05, 13:44
            hm, wiarygodniej info w necie nie znalazlam, wiec zapytam - jak to w koncu jest
            z tym glutenem? w czym jest, w czym nie ma? w szczegolnosci chodzi mi o kasze
            manne, kasze jaglana i kasze gryczana.
            pozdr
            • zgagusia Re: do izado 11.02.05, 14:01
              kasza jaglana i gryczana sa bezglutenowe, kasza manna zawiera gluten
              • julamimi Re: do izado 11.02.05, 14:24
                zgagusia, z calym szacunkiem dla Twojej odpowiedzi, chcialabym jeszcze uslyszec
                opinie izi30 smile

                Izia, odpowiesz?
                pozdr
          • izado Re: do izado 11.02.05, 13:46
            izia30 napisała:

            >laktoza występująca w mleku kobiety nie szkodzi dziecku tej
            > kobiety, chyba że istnieją poważne problemy metaboliczne o podłozu genetycznym
            > (molekularnym).

            Jakie problemy?
            Czym różni sie laktoza z mleka kobiecego od tej z mleka innych ssaków, że nie
            szkodzi dziecku?

            Iza
            • zuta1 Re: do izado 11.02.05, 13:58
              izio a jak wykrylas na co twoje dziecko jest uczulone. Na razie jest to dla mnie najwiekszy problem.
              Mimo mojej ostrej diety synkowi wciaz cos dolega. Wierze, ze po wyeliminowaniu alergenow bedzie
              zdrowy, tylko jak je wykryc. Mysle, ze nie ma sie co obrazac i walczyc. Naszym celem zapewne jest
              jedno - aby nasze dzieci byly zdrowe. Wyjasnienia naukowe sa potrzebne, ale one nie mowia mi co
              robic i co stosowac. Tylko tu na forum dowiem sie, ze kogos tez uczula to co teoretyczni niealergiczne,
              jakie kremy stosowac itd.
              • izia30 Re: do izado 11.02.05, 14:15
                niestety wybrałam drogę krótszą ale drastyczną. zmieniłam wszystko czego
                dotychczas używała. lub przestałam używać np kosmetyki. jak wyleczyłam skórę, to
                wprowadzałam to co odrzuciłam na początku, i sprawdzałam efekty. lista rosła w
                zastraszającym tempie, było o tyle łatwo że wysypki pojawiły się jak mała miała
                2 mce. to nie były wysypki. to była czerwona skorupa, swędząca, sącząca się,
                pulsująca, na całym ciele. i żaden lekarz nie mógł mi jakoś pomóc. wiecie ile
                łez wylałam???? teraz skóra jest aksamitna i brzoskwiniowa, ani śladu po
                wysypkach, juz od wielu mcy.
                pozdrawiam i życzę sukcesów. do zoba czenia w poniedziałek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka