Dodaj do ulubionych

pij mleko, będziesz kaleką

25.02.05, 17:20
kliknijcie tutaj

rafalfr.w.interia.pl/polski/Teksty/Inne/Pij%20mleko.htm
o szkodliwosci mleka poparte badaniami, co myslicie?
Obserwuj wątek
    • nervusmama Re: pij mleko, będziesz kaleką 25.02.05, 20:21
      slyszalam potwierdza to wielu wykladowcow na mojej uczelni
      przeczytalam ksiazke na ten temat polecam "mleko cichy morderca" nie pamietam
      autora
      napewno nie bede zmuszac moich dzieci do picia mleka ...sama go nie pije i jest
      ok
      • izado Re: pij mleko, będziesz kaleką 25.02.05, 21:11
        nervusmama napisała:

        > przeczytalam ksiazke na ten temat polecam "mleko cichy morderca" nie pamietam
        > autora

        Hinduski lekarz Nand Kishare Sharma smile
        Ta teoria jest równie kontrowersyjna jak np. dieta Kwaśniewskiego smile
        Tacy "normalni" lekarze też raczej odradzają mleko, z tym że u dorosłych. A w
        tej książce nawet dla dzieci jest ono szkodliwe - tu już ja bym dyskutowała smile
        Sama mleka też nie piję od lat.

        Iza
        • marill1 Re: pij mleko, będziesz kaleką 25.02.05, 21:33
          ja również mleka jako takiego nie piję ale z kuchni trudno je wyeliminować na
          100%. Czy wam sie udało? czasami wypiję kakao, zjem czekoladę...
    • setia Re: pij mleko, będziesz kaleką 25.02.05, 21:55
      Czytalam juz kiedys ten tekst, ale nie brzmi on jakos specjalnie wiarygodnie i
      mialabym duze watpliwosci co do naukowych podstaw zawartych tam twierdzen, np.
      ze picie mleka sprzyja zawalom. Alergie alergiami, ale przeciez nie kazdy jest
      alergikiem, a wiekszosc Polakow ma tak uboga diete, ze gdyby wylaczyli z niej
      jeszcze mleko (i czy przetwory mleczne) przyniosloby to wiecej szkody niz
      pozytku.
      Co nie znaczy ze popieram jakies idiotyczne akcje typu "szklanka mleka dla
      kazdego ucznia", brrrr...
      • izado Re: pij mleko, będziesz kaleką 26.02.05, 09:18
        setia napisała:

        > mialabym duze watpliwosci co do naukowych podstaw zawartych tam twierdzen,
        np.
        > ze picie mleka sprzyja zawalom.

        Aż tak nieprawdopodobne to nie jest.
        W związku z powyższym polecam Ci ten artykuł, w jak najbardziej uznanym
        czasopiśmie smile
        www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12957678

        Iza
        • izado Re: pij mleko, będziesz kaleką 26.02.05, 09:22
          I jeszcze to:

          www.nutrition.org/cgi/content/full/131/7/1875
          I.
          • setia Re: pij mleko, będziesz kaleką 28.02.05, 13:46
            Izo, jesli mnie oczy nie myla, to w tym drugim artykule dowiedziono, ze
            spozywanie prod. mlecznych zmniejsza jednak ryzyko zawalu.
            Wszystko jedno zreszta, chodzi mi po prostu o to, zeby nie tworzyc kolejnego
            mitu i nie wmawiac ludziom, ze mleko jest strasznie szkodliwe (w koncu o kazdym
            spozywanym w nadmiarze produkcie mozna by to powiedziec), co probuje uczynic
            autor artykulu. Po prostu mleko nie jest az tak wspaniale i niezbedne do zycia,
            jak sobie to kiedys wyobrazano.
            • izado Re: pij mleko, będziesz kaleką 28.02.05, 14:55
              setia napisała:

              > Izo, jesli mnie oczy nie myla, to w tym drugim artykule dowiedziono, ze
              > spozywanie prod. mlecznych zmniejsza jednak ryzyko zawalu.

              Dokładniej chodzi tam o udar (są tam tez wspomniane generalnei choroby układu
              krążenia). I właśnie o to mnie chodziło - jedni pisza tak, inni odwrotnie i to
              wszystko "pod szyldem" nauki. Więc coś w tym jednak musi być smile

              > Wszystko jedno zreszta, chodzi mi po prostu o to, zeby nie tworzyc kolejnego
              > mitu i nie wmawiac ludziom, ze mleko jest strasznie szkodliwe (w koncu o
              kazdym
              >
              > spozywanym w nadmiarze produkcie mozna by to powiedziec), co probuje uczynic
              > autor artykulu. Po prostu mleko nie jest az tak wspaniale i niezbedne do
              zycia,
              >
              > jak sobie to kiedys wyobrazano.

              Też tak uważam smile

              Iza
    • mama007 a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 09:52
      u nas ostatnio sie takie pojawilo, pare dni przydatnosci do spozycia, smak
      calkiem inny
      co Wy na takie mleko?
      • kruffa Re: a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 10:08
        Żadne niezakwaszone mleko i nie ma znaczenia czy pasteryzowane czy nie.

        Kruffa
        • dagab3 Re: a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 16:41
          No muszę Wam powiedzieć, ze po przeczytaniu artykułu zrobiło mi się przykro. Ja
          nie potrafię żyć bez mleka. Płatki na mleku mam codziennie, do kawy ...
          mleko... kakao....mleko z miodem na ciepło.....
          zresztą od małego mleko było codziennie, chociażby w postaci zup mlecznych,
          które do końca podstawówki, moja mama przyrzadzałam mnie i mojej siostrze
          codziennie na kolację!!!
          Hmmm, jakoś nie mam problemów ze zdrowiem, nie jestem alergikiem, kości, zęby
          paznokcie mam niesamowicie mocne. Nie jestem typem chorowitym, wręcz rzadko
          choruję.
          podsumowując, pewnie mleko szkodzi, jak 99% innych produktów, które spożywamy.
          nie uważam, ze ma ono jakies zbawienne znaczenie dla zdrowia człowieka, no ale
          spusztoszenia to chyba w organiźmie nie czyni... mam taką nadzieję.
          • kruffa Re: a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 16:51
            Podam ci taki drobny przykład:
            Mam znajomą - kobitkę w wieku emerytalnym - tak się bała osteoporozy, że
            codziennie piła ponad litr mleka. Miała nawet zawsze zamrożone 2-3 literki -
            tam na wszelki wypadek. Przy tym miała równiez wieczny kaszel - mokry - tak
            jakby coś się jej odrywało. Pracowała wcześniej w szpitalu i żaden lekarz nie
            był jej w stanie powiedzieć od czego to. Tak się zdarzyło, że w tym samym
            czasie byłyśmy w ośrodku, gdzie lekarka leczy dietą. I na jednym z wykładów
            mówiła własnie iż ubocznym efektem picia mleka i tego iż ogranizm sobie nie
            radzi jest własnie uporczywy kaszel, bo jakieś tam złogi - nie pamiętam
            dokładnie. Kobieta odstawiła mleko - w zamian je jogurty naturalne i biały ser -
            kaszel minął. To samo jest z ludźmi chorymi na gościec - im wręcz nie wolno
            spożywac mleka. Nasza alergolog zaleca odstawienie mleka i śmietany już w
            czasie ciąży.
            Reasumując: człowiek nie jest zdolny bez (większej lub mniejszej) szkody dla
            własnego organizmu strawic mleka. Gdy jest ona zakwaszone - jest już łatwiej
            itp itd.

            Kruffa
            • dagab3 Re: a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 16:54
              No tak smutno mi się zrobiło sad
              I co teraz ? Nie pić i cierpieć ?
              • kruffa Re: a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 16:59
                Dlaczego cierpieć? Osobiście trochę grzeszę, bo piję w pracy kawę z mlekiem,
                ale ogólnie staram się go unikac. To jest kwestia podejścia.
                Kiedyś np. bez Vegety nie wyobrażałam sobie jedzenia - a teraz nie mogę pojąć
                jak coś tekiego można dodawac do jedzenia.

                Kruffa
            • izado Re: a mleko niskopasteryzowane?? 03.03.05, 22:52
              Ten mokry kaszel to dlatego, że mleko stymuluje wytwarzanie śluzu.
              Ale z tego tez powodu czasem przy wysuszonym, drapiącym gardle dobrze jest
              wypić kubek mleka, koniecznie z masłem oczywiście smile
              A przy profilaktyce antyosteoporozowej picia mleka jest w zasadzie bez
              znaczenia - dorosły organizm kiepsko przyswaja wapń z mleka.

              Iza.
    • azoorek Re: pij mleko, będziesz kaleką 03.03.05, 22:27
      W naszej kulturze stwierdziec, ze mleko jest szkodliwe, to to samo, co
      powiedziec, ze bog nie istnieje. Zastanowily mnie wnioski. Rzekomo tam, gdzie
      sie spozywa mleko - czyli stany i europa, ludzie choruja na okreslone choroby.
      A nie wynika to z tego, ze zmienil sie styl zycia i sposob jedzenia
      (wysokoprzetwozone produkty) a nie to, ze pija mleko. Przeciez w Stanach ludzie
      jedza straszny syf- za grosze mozna kupic najrozniejsze smieci w rozmiarze XXL.
      Kiedys ogladalam program o Chinach. Zaczynaja miec dokladnie te same problemy,
      bo przejeli zachodni styl zycia i bynajmniej nie chodzi o mleko tylko o fast
      foody. To samo jest np. w przypadku Indian zyjacych w rezerwacie na poludniu
      Stanow - jak tylko przejeli styl zycia zachodni zaczely sie w ciagu 1
      pokolenia problemy z waga i zdrowiem. Czy te wnioski nie sa za daleko
      wysuniete. Wydaje mi sie tez, ze problem tkwi w nadmiarze jedzenie. Ile bialka
      organizm moze przetrawic. Jemy mieso, produkty zbozowe, mleko- kiedys ludzie
      nie mieli takiego problemu. Brak ruchu- biurowe zycie rujnuje zdrowie (wiem to
      po sobie). Stres. A biednym krowom tak sie dostaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka