joasiiik25
07.12.06, 15:06
Chyba juz nigdy moj synek nie bedzie zdrowy!!!!
Kacper ma obecnie 2,5 roku a jego chorowania nie widac konca.
Zaczelo sie banalnie od zwyklego kataru w wieku niemowlecym, pediatra
zbagatelizowal ten sygnal. Katar jak sie pojawil w ok 9 miesiacu zycia tak do
tej pory nie chce nas opuscic. Teraz wiem,ze to katar alergiczny (ale nie w
kazdym momencie) ze to ropny wyciek z nosa spowodowany przez pneumokoki.
Zaczelo sie od kaszlu- pediatra zapewnial,ze to nie alergia, ze nie astma, ze
maluchy (synek mial ok 10 mies) moga tak czesto chorowac.
Zaczelo sie od zapalenia oskrzeli....podobne tlumaczenie pediatry.
Bylam tak ufna lekarzowi,ze pozwolilam,aby uciszyl moj wewnetrzny glos,ze z
moim dzieckiem naprawde cos sie dzieje niedobrego.
I tak pediatra leczyl mojego syna
od 12 miesiaca zycia do 17miesiaca syn wybral 12 antybiotykow!!!!!!!
Wreszcie trafilam na pulmologa-pediatre.
Okazalo sie, ze syn ma astme wczesnodziecieca, alergie na pylki itp i ze w
nosie wychodowano pneumokoki.
W ciagu kilku miesiecy wkoncu wiedzialam co mojemu dziecku jest!!!!!
Zaczelo sie prawidlowe leczenie, byly ostre momenty (2 pobyty w szpitalu)
byly momenty kiedy syn byl zdrowy (ok 2 miesiace)
nie chodze juz do naszej pediatry....
Dzis bylam z mlodym u pulmologa z opryszczka okazalo sie,ze ma zmiany w
oskrzelach. dostal antybiotyk (na te pneumokoki)i mocno wierze,ze chwile
choroba nam odpusci!!!!