Dodaj do ulubionych

"kuracja rosołowa" - pytania i odpowiedzi ;-)

10.03.05, 21:03
Witajcie!

Dzisiaj byliśmy na wizycie kontrolnej u Chińczyka. Zadałam mu nurtujące mnie
pytania i śpieszę napisać Wam co wiem nowego, lub co wiem dokładniej.
Niestety nie zapytałam o kilka rzeczy, o które miałam zapytać sad - wszystko
dlatego, że ich nie zapiasałam, a ja jak nie zapiszę to mam dziurę w pamięci.
Nie zapytałam np. czy może to być rosół z indyka lub czegoś innego tłustego.
No nic, następnym razem zapytam smile A póki co napiszę co wydaje mi się ważne,
a już wiem.

Najważneijsza sprawa - powiedziałam Chińczykowi, że namąciłam w okolicy
puszczając w eter co mi poradził wink Chińczyk przestrzegł mnie i wszystkich
przed robieniem czegokolwiek na wałasną rękę. Powiedział, że trzeba to
dostować do konkretnego przypadku, wieku dziecka, przebiego choroby itd.,
żeby nie narobić problemów.

Następna sprawa - olej kokosowy. Nie stosować! Olej kokosowy wprawdzie ma
niezły skład pod wzgledem stosunku kwasów nasyconych do nienasyconych ale tez
pod względem składu jest bardzo daleki tłuszczowi człowieka. I w tej kwestii
nie różni się za wiele od innych tłuszczów roślinnych. Mamy dawać Zosi
tłuszcze ZWIERZĘCE.
Jeśli idzie o tłuszcze zwierzęce oprócz tego z rosołu z kury, bardzo dobry
jest smalec gęsi. A już najlepszy jest łój, czyli tłuszcz z krowy - jest on
szczególnie wskazany dzieciom z astmą i dzieciom zagrożonym astmą. Ale jak
oprócz rosołu, małej dam tłuszcz zebrany z tego w czym gotowałam gołębia to
tez będzie dobrze.

Zyrtec - jak już wspominałam Wam, gdzieś po 2 tygodniach od odstawienia
Zyrtcu Zosi zrobiły się nie wiadomo dlaczego czerwone policzki. Po ponownym
wrowadzeniu Zyrtcu następnego dnia wszystko zeszło. Chińczyk mówi, że to nic
dziwnego - mała już zdążyła się przyzwyczaić do Zyrytcu i nie powinnam
odstawiac jej go nagle tylko bardzo powoli - zmniejszać dawkę o jedna kroplę
nie częściej niż raz na tydzień. Mam się nie przejmowac okresowym "nawrotem" -
leczenie to proces, problem nie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej
różdżki, poprawa będzie stopniowa, ale u małej alergia nie będzie już
postępowala i mogę przestać martwić sie ewentualną astmą. I ja mu wierzę smile
Z tego co wystudiowałam, Chinczyk ma 100% racji.

Nadal mamy stosować zioła.

Mówiłam mu też o problemach z dostępem do wiejskich kur. Mówi, że te są
oczywiście najlepsze. Ale jak nie mam, to mogę kupić w Tesco za prawie darmo
takie rosołowe kury (dokładnie tak powiedział "w Tesco" smile. Mam szukać
tłustych, MAŁYCH kur na rosół. To, ze mają być małe jest wręcz kluczowe -
takie nie są faszerowane świństwami na przyspieszony wzrost.

To tyle. Więcej grzechów nie pamiętam smile

Pozdrawiam,
Iza.
Obserwuj wątek
    • nervusmama Re: "kuracja rosołowa" - pytania i odpowiedzi ;-) 10.03.05, 22:07
      dobrze ze wspomnialas ze kura ma byc mala przekabluje tesciowi... no i ze stara
      rosolowa hihihih

      co do metody my napewno wyprobujemy bo i tak mialam zamiar juz cos sama gotowac
      malej a znowu nie mamy az takiej strasznej alergii tzn zmian ... mamy juz tylko
      suche i bardzo rzadko czerwone poliki... wiec rosolek nam niezaszkodzi a wrecz
      dobrze zrobi
      • nikka11 pytanie do nerwusmama 11.03.05, 22:18
        Bardzo się cieszę, że Twoja córcia jest w takiej dobrej formie. Mój syn jest
        starszy o 3 m-ce i wygląda fatalnie. Jak wam się udało, co robiłaś, w jakim
        stanie była Twoja córcia wcześniej?
    • izado Re: "kuracja rosołowa" - pytania i odpowiedzi ;-) 11.03.05, 09:35
      Muszę jeszcze coś dodac do tego co napisałam wczoraj smile
      Otóż wczoraj mojej Zosi gdzieś godzinę, dwie po spacerku policzki znowu zaczęły
      się czerwienić. Bierze Zyrtec, któremu przypisywałam jeszcze wczoraj poprawę
      policzków i nie wprowadziłam w ostatnich dniach nic nowego, ale za to wczoraj
      na spacerze u nas był mróz i bardzo wiało. Wyszło mi więc, że to jednak nie
      odstawienie Zyrtcu było winne czerwonej buzi i to nie ponowne wprowadzenie
      Zyrtcu poprawiło ją. Wszystko przez tą zimę co nie może się skończyć sad
      Jako ciekawostkę napisze jeszcze, że zima nie tylko naszym dzieciom z AZS
      dokucza ale też obecnie wiele osób zaczęło się skarżyć na nadrwazliwość zębów
      na zimno - tak powiedział mi wczoraj mój dentysta, bo sama dołączyłam do grona
      tych nadwrażliwców.

      Oby do wiosny! smile
      Iza

    • lukaszekcz Re: "kuracja rosołowa" - pytania i odpowiedzi ;-) 11.03.05, 10:00
      Witam, Jak na razie tylko czytałam, ale teraz mam prośbę. Czy możesz mi na
      adres gazetowy podać namiary na tego Chińczyka. Mojemu synkowi alergia ujawniła
      sie dwa miesiące temu, ale jak do tąd nie wiem co jest winowajcą.

      Ewa
      • izado Re: "kuracja rosołowa" - pytania i odpowiedzi ;-) 11.03.05, 22:32
        Wysłałam smile

        I.
    • monaluiza Re: "kuracja rosołowa" - pytania i odpowiedzi ;-) 11.03.05, 13:19
      izado napisała:

      > Następna sprawa - olej kokosowy. Nie stosować! Olej kokosowy wprawdzie ma
      > niezły skład pod wzgledem stosunku kwasów nasyconych do nienasyconych

      Niezły ? smile) ma bardzo dobry skład, a szczególnie właśnie stosunki.

      > ale tez
      > pod względem składu jest bardzo daleki tłuszczowi człowieka.

      To troche "filozoficzne" podejście smile)))

      > I w tej kwestii
      > nie różni się za wiele od innych tłuszczów roślinnych.

      No to jak tak, to tym bardziej nie można byłoby stosować oleju z oliwek ! smile

      > Mamy dawać Zosi tłuszcze ZWIERZĘCE.

      SŁUSZNIE ! smile)

      Mona
      • nikka11 pytanie 11.03.05, 22:15
        gdzie poczytać o kuracji rosołowej szukałam na forum ale nie znalazłam.
        Dziękuję
        • izado Re: pytanie 11.03.05, 22:36
          Tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=19889920&a=19889920

          Iza
          • izado Re: pytanie 11.03.05, 22:37
            Jeszcze raz, bo jakoś źle się wkleiło sad

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=19889920&a=19889920


            I.
            • izado Re: pytanie 11.03.05, 22:40
              Ostatni raz:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=19889920&a=19889920
          • nikka11 Re: pytanie 12.03.05, 23:40
            Dziękuję
    • gagia Pytanie do izado 11.03.05, 17:25
      Jestem jeszcze w trakcie studiowania watkow o rosole, ale mam pytanie, bo tez
      chcialabym sprobowac.
      Jakpisalam w atku 'prawie nic nie mozemy jesc' - z moich obserwacji wynika, ze
      miesa w ogole odpadaja, w tym kurczaksad
      Czy Chinczyk uwaza, ze mozna podac rosolek dziecku uczulonemu na kurczaka?
      I czy ecomer nalezy podac rownnoczesnie z rosolkiem?
      Moja cora ma 22m. Od jakiej porcji rosolku radzilabys zaczac?
      Pozdrowieniasmile

      gagia
      • noemip Re: Pytanie do izado 11.03.05, 21:18
        Gagia, przeciez Chinczyk powiedzial, zeby nie eksperymentowac na wlasna reke.
        PRzeciez my nie mozemy wiedziec, czego i ile ma dostac 22-miesieczne dziecko.
        Notabene to chyba znaczy, ze cala Polska jedzie do Jaworza! smile
        • idylla4 Re: Pytanie do izado 11.03.05, 21:45
          Na pewno ten rosół jest przewskazany dzieciom z mocno czerwonym językiem, a
          wskazany dla dzieci często chorujących.

          pozdrawiam
        • gagia Re: Pytanie do izado 11.03.05, 23:53
          noemip...rozumiem, ze tak powiedzial, i biore to pod uwage, z cala pewnoscia ma
          racje. Ale jak widac, watki rosolowe rozrosly sie bardzowink A wszystko dlatego,
          ze wiele mam juz probuje. Nie mam nic do stracenia. Dam dziecku rosol, jak
          wczesniej nne potrawy i zobaczymy, bedzie dobrze lub niedobrze.
          A wiec ten slynny juz Chinczyk to w Jaworzu? smile))
      • izado Re: Pytanie do izado 11.03.05, 22:49
        gagia napisała:

        > Czy Chinczyk uwaza, ze mozna podac rosolek dziecku uczulonemu na kurczaka?

        Ponieważ nie jestem nim to nie wiem co uważa smile Musisz zapytać jego.

        > I czy ecomer nalezy podac rownnoczesnie z rosolkiem?

        Ja zaczęłam Ecomer wtedy kiedy rosół. Chodzi o to żeby Ecomerem uzupełnić
        dziecku określone kwasy tłuszczowe, dodatkowo do tego co w rosole. Ecomer, jak
        pisałam, stosuje się okresowo. Alkiloglicerole, których dostarcza własnie
        Ecomer, występuja w mleku kobiecym - nie jestem wiec pewna czy w przypadku gdy
        dzidzia jest karmiona mlekiem matki zachodzi potrzeba podawania dziecku
        Ecomeru. Może wtedy powinna go jeść matka, ale to tylko moje gdybanie. Trzeba o
        to zapytać Chińczyka.

        > Moja cora ma 22m. Od jakiej porcji rosolku radzilabys zaczac?

        Zacząć radziłabym od małej, jak z wszystkim. Ja zaczęłam od 2 łyżeczek. Nie
        wiem jednak na jakiej ilości nalezy poprzestać. Ja ostatnio zawlokłam do
        Chińczyka słoiczek, w którym podgrzewam małej rosół i pokazałam mu ile daję
        pytając czy ta ilość jest OK smile

        Iza.

        • gagia do izado 12.03.05, 00:03
          Dzieki...
          > Ponieważ nie jestem nim to nie wiem co uważa smile Musisz zapytać jego.

          To kluczowe slowasmile Czy mozesz w zwiazku z tym przeslac mi jego namiary na
          adres gazetowy? Bede bardzo wdzieczna. Zdaje sie, ze mieszka na drugim koncu
          Polski, ale coz...

          Mysle, ze podajac rosol na probe nie ryzykuje wiele. Kolejny test, moze tym
          razem pozytywny. Jak juz pisaly dziewczyny, uczulenie na mieso moze byc w
          rzeczywistosci uczuleniem na chemie w nim zawarta.

          Pozdrowieniasmile

          gagia
          • viktoria78 Re: do izado 14.03.05, 02:01
            Izado,

            ja rowniez bardzo prosze o namiary na Chinczyka na adres gazetowy
            serdecznie dziekuje!
            wiktorka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka