Dodaj do ulubionych

13 m-cy nie chodzi - problem ?

03.07.10, 21:18
witam

mam mały problem znów- ale z pania neurolog- ktora stwierdziła, że syn powienien dawno temu zczac samodzielnie chodzic. Synek ma 13 miesiecy 11 korygowanych, chodzi przy meblach i jak sie go trzyma za jedna rączke to samo w sumie nie chodzi a biega ! jednak sam nie stoi (nie trzymajac sie niczego) oraz nie chce sam gdzies isc, jak stoi przy meblach i wołam go to zchodzi na kolana i raczkuje do mnie.
czy powinnam sie martwic? czy sa jakies cwiczenia wspomagające nauke chodzenia?
Obserwuj wątek
    • free.groszek Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 03.07.10, 22:09
      Daj mu czas, zwłaszcza że to wcześniak. Urodzone dzieci o czasie mają czas z
      chodzeniem do 16-18 miesiaca. Zmień neurologa.
    • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 04.07.10, 10:49
      Ale przeciez calkiem niedawno zalozylas identyczny watek i dostalas
      mnostwo odpowiedzi, wszystkie identyczne: ma czas do 18 miesiaca,
      zmien lekarza. Wczesniej zalozylas taki sam watek o raczkowaniu...
      Na forum Wczesniaki radzisz innym, ze by sie nie przejmowali, ze
      kazdy dzieciaczek rozwija sie w swoim tempie i ze trzeba dac mu
      czas, a sama najwyrazniej schizujesz. Sprobuj wyluzowac i poczytac
      wlasne rady dawane innym, Twoje dziecko rozwija sie jak najbardziej
      prawidlowo i to w tempie donoszonego! Moja ma rok (34tc) i dopiero
      zaczyna podciagac sie przy meblach na kolankach, stanie pewnie za
      ladnych pare tygodni. Zupelnie mnie to nie martwi, i mojego lekarza
      tez nie. Jakie to ma znaczenie, czy dziecko zacznie chodzic/siusiac
      na nocnik/mowic/jezdzic na rowerze pare miesiec wczesniej lub
      pozniej? Mam nadzieje, ze Twoj synek nie odczuwa podswiadomie
      Twojego pedu do tego, zeby juz umial robic cos, czego jescze nie
      umie. Toz to strasznie stresujace... Masz super rozwijajace sie
      dziecko, choc moze mamie przydalaby sie pomoc psychologa ;)
      Pozdrawiam
      • mama_krasnalka Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 04.07.10, 21:41
        zgadza sie tylko ze u nas , cisnie nas pani rehabilitant, neurolog - ze syn powienien chodzic jak na swoj rozwój. wszyscy lekarze nie traktują syna jak wcześniaka bo na niego nie wyglada ma 86 cm, wazy 13 kilo i robi większość rzecy jak rówieśnicy a nawet dzieci starsze- zachodzą w głowę miedzy innymi czemu nie chodzi..
        psycholog nie jest mi potrzebny -tylko czzłowiek jak to mówisz schizuje jak paru lekarzy mówi to samo - nie sądzisz? Ja do niczego syna nie zmuszam robi co chce tylko sie zastnawiam ile racji maja lekarze a ile racji mam ja i rowne artykuły ktore czytam .
        • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 04.07.10, 21:58
          Kazdy przypadek jest indywidualny, ale jesli normy daja czas do 18
          miesiaca, to ja bym wyluzowala, zwlaszcza, ze Twoje dziecko rozwija
          sie tak ladnie. Tak podpowiada mi logika. Moze jednak sprobuj
          skonsultowac sie z innym lekarzem?
        • klarci Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 05.07.10, 00:25
          ale wzrost dziecka nijak ma się do wcześniactwa - błagam - zgadzam
          się z przedmówczynią, że schizujesz, tym bardziej, że wszystcy
          jednogłośnie Cię uspokoili :>
      • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 05.07.10, 02:05
        Zgadzam się z szanowną Panią kj-78, co do meritum wypowiedzi. Nie ma powodów
        absolutnie do zmartwienia.
        Przyczepiłabym się do stylu i tonu całej wypowiedzi(szczególnie zabawne było
        wysyłanie matki do psychologa). Gramatyka tez książkowa nie była.
        Pozdrawiam wobec tego Panią z tendencją do atakowania innych, tworzącą
        insynuację, jakoby ktokolwiek ma inne zdanie niż Pan Zawitkowski,to ma parcie na
        guru i o to ze pozjadał wszystkie zmysły. Wyraźnie ma Pani za dużo wolnego czasu
        i jadu.
        ps: moje doświadczenie zawodowe jest długoletnie i bogate. Mam wobec tego prawo
        wypowiedzieć się w kwestiach mnie interesujących do woli a Pani ma prawo się
        denerwować do woli.
        • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 05.07.10, 15:30
          Mysle, ze nie zrozumiala Pani, co mi chodzi. W poscie, ktory
          skomentowalam (pominmy gramatyke, moze z pospiechu nie przeczytala
          Pani swojego postu przed wyslaniem - mysle, ze gramatyki naszych
          postow nie ma co porownywac, choc chetnie poslucham sugestii, ktore
          z napisanych przeze mnie zdan wzbudza Pani obiekcje i rownie chetnie
          opisze kazdy z bledow gramatycznych w kazdym Pani zdaniu w poscie, o
          ktorym mowa) pisze Pani np "ogolnie pan Zawitkowski ma racje". Czy
          nie widzi Pani niestosownosci takiego stwierdzenia na forum
          eksperckim? Tak pisac ma prawo ktos, kto wiedza i doswiadczeniem
          stoi wyzej w hierarchii, a i tak warto byloby dodac "moim zdaniem",
          bo Pani zdanie (z calym szacunkiem) nie jest zadna prawda obeiktywna
          i wartosciowanie opinii eksperta jest po prostu nie na miejscu.

          Dlaczego z zadnym poscie nie moze Pani napisac "moim
          zdaniem...", "Mam bogate doswiadczenie w temacie rehabilitacji i
          uwazam, ze..." , "jako lekarz/rehabilitant (czy kim Pani jest) mam
          inne zdanie na ten temat..." itp. ? Kazda z wypowiadajacych sie na
          forum osob opisuje wlasna opinie i doswiadczenia, ale Pani sposob
          wypowiedzi sugeruje, ze posiadla Pani wiedze absolutna i obiektywna
          (o dosiwadczeniu, jakie Pani posiada nigdy Pani nie pisze). Pani
          zdanie jest jedna z opinii w dyskusji, wiec razi mnie po prostu ton
          wypowiedzi. Chetnie przytocze wiele innych przykladow, jesli nadal
          nie rozumie Pani, o co mi chodzi.

          Chetnie przeczytam, co ma Pani do zarzucenia moim wypowiedziom
          (oprocz zlosci na zwrocenie Pani uwagi). Pozdrawiam.
          • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 05.07.10, 21:59
            Każdy ma prawo do swojego zdania
            Zdania nawet pomiędzy specjalistami najwyższej, jak Pani napisała, hierarchii
            różnią się bardzo często. Często te różnice zdań są tematem dyskusji na wielu
            warsztatach i kursach. Jest to zawsze budujące a zapewne żaden szanujący się
            specjalista nie obraża się, kiedy ktoś się z nim nie zgadza, tylko prowadzi
            merytoryczną dyskusję.
            Nie ma osoby nieomylnej i nie wiem co Pani ma na myśl : "wyższy w hierarchii".
            Nikt nie ustala takich poziomów nie mając nic wspólnego z zawodem terapeuty, tak
            jak na przykład Pani.
            Nie zna mnie Pani a od razu Pani zakłada, że powinnam gdzieś się schować, jakoby
            jestem według Pani niżej w hierarchii wymyślonej przez Panią wyłącznie.

            Dalsze Pani nadinterpretacje i insynuacje sugerują, że Pani ma wyrobione zdanie
            i że nie należy z Panią dalej dyskutować.

            Informuję panią również o tym ,że nikt nie ma wiedzy absolutnej, nawet Pan
            Paweł, który jest wyśmienitym fachowcem, inteligentnym człowiekiem i zapewniam
            Panią, że uwielbia fachową polemikę.
            • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 00:34
              Prosiła Pani o moje kwalifikacje.
              Podaję je więc: 12 lat w zawodzie, jako terapeuta dzieci i niemowląt.
              1. mgr. Rehabilitacji Ruchowej
              2. terapeuta NDT-Bobath ( kurs postawowy, kurs baby, 2 kursy dodatkowe baby
              zaawansowane -jeden w Londynie).
              3.terapeuta Integracji Sensorycznej (kurs pierwszego i drugiego stopnia)
              4. terapeuta PNF (kurs podstawowy)
              5. terapeuta psychomotoryki
              6. diagnoza niemowląt i noworodków metodą Prechtla i TIMP
              7. Kurs podstawowy i zaawansowany Kinesiotapingu
              8. mnóstwo udziałów na różnych warsztatach Ndt-Bobath podnosących kwalifikację),
              liczne udziały na konferencjach stowarzyszenia terapeutów w Polsce i zagranicą.
              9. członek 4 stowarzyszeń
              10. kurs ortoptyki

              To nie czyni mnie nieomylną. Ba..... jestem zawsze otwarta na nową wiedzę i
              weryfikowanie lub sprostowanie wiedzy już posiadanej.
              Nie obchodzi mnie hierarchia, tylko pasja z którą podchodzę do mojej pracy oraz
              poczucie odpowiedzialności i przymuś do udoskonalania siebie, po to, aby w
              przyszłości móc jeszcze bardziej pomóc i popełniać jak najmniej błędów.

              Jeśli ktoś wyżej, w tak zwanej przez Panią hierarchii( a jest pewnie mnóstwo
              takich osób) stwierdzi kiedykolwiek, że jest nieomylny i niekwestionowany,
              będzie właśnie taką osobą, której najbardziej bym się obawiała. Nawet najlepsi
              instruktorzy na świecie i ci w Polsce i ci zagranicą ( byłam świadkiem jak to
              mówili)przyznawali się czasem, że czegoś nie wiedzą lub , że ich dotychczasowa
              wiedza musiała być zmieniona lub wzbogacona o nowe doświadczenia (sami powiem
              chodzą na własne warsztaty , aby podnieść swoje kwalifikacje). To są ludzie ,
              których podziwiam a na pewno nie są do ludzie, którzy kiedykolwiek pozwoliliby
              na nazywanie siebie: "Guru".
              • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 15:05
                Alez zupelnie nie o to mi chodzilo. Oczywiscie, ze kazdy moze miec
                swoje zdanie, kazdy moze sie mylic, i kazdy moze miec wiecej wiedzy
                i doswiadczenia (takze Pani) niz Pan ekspert na tym forum. Chodzi mi
                wylacznie o forme, w jakiej Pani wyraza swoje zdanie. Pisze Pani
                JAKBY Pani zdanie bylo jedynym slusznym. Pisze Pani zazwyczaj: jest
                tak i tak, dzieci rozwijaja sie tak i tak, dla dzieci dobre jest to
                i to, jakby byla to obiektywna prawda absolutna. Nikt inny na forum
                nie wyraza swojej opinii w ten sposob (wlaczajac pana Z, ktory
                wnioskujac ze sposobu wypowiedzi jest otwartym czlowiekiem z
                poczuciem humoru). A u Pani - kawa na lawe, kropka, jest tak jak ja
                pisze i tyle. A skad uzytkownicy forum maja wiedziec, ze ma Pani
                wiedze i doswiadczenie, skoro pomija to Pani w swoich wypowiedziach?
                Na dodatek jest to forum eksperckie pana Z, i dlatego uwazam, ze
                sposob, w jaki ocenia Pani wypowiedzi eksperta jest nie na miejscu
                (niezaleznie od ich wartosci merytorycznej). Oczywiscie mozna
                dyskutowac, ale ogolnie przyjeta forma dyskusji jest: "osobiscie
                uwazam, ze...", "ja mam inne doswiadczenia w tym temacie", a
                nie "pan Z sie myli", "pan Z ogolnie ma racje, ale...". Naprawde tak
                trudno zauwazyc roznice i brak szacuku do wypowiedzi drugiej osoby?
                Mowiac prosciej: w dyskusji miedzy doroslymi ludzmi raza mnie
                argumenty typu "wcale tak nie jest jak ty mowisz, jest tak jak jak
                ja mowie, bo tak".

                Moze sie czepiam, za co z gory przepraszam, ale jest Pani jedyna
                osoba na forum wyrazajaca swoje zdanie w tak niemily dla czytajacych
                sposob, dlatego osmielilam sie to w koncu skomentowac, zwlaszcza, ze
                wypowiada sie Pani czesto (przyznam, ze ostatnia kropla byl brak
                jakichkolwiek zasad gramatycznych w skomentowanym poscie, co
                potwornie mnie razi, jesli ktos jednoczesnie chce uchodzic za znawce
                na poziomie w jakiejs dziedzinie. Dla mnie wyksztalcony inteligentny
                czlowiek powinien potrafic uzywac jezyka ojczystego na normalnym
                poziomie - ale jak juz pisalam, moze bylo to spowodowane Pani
                pospiechem. Osobiscie nie zaufalabym terapeucie nie umiejacemu
                sklecic poprawnego zdania po polsku - nie pisze tu o Pani, tylko o
                moim prywatnym zdaniu na temat uzywania polszczyzny). Pozdrawiam
                • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 19:03
                  Nie spierajmy się już. Ton , styl wypowiedzi moga być zawsze nadinterpretowane.
                  Często tak się zdarza na forach. Nie stawiam kropki nad i w sprawach
                  skomplikowanych , bo uważam ze forum nie jest miejscem na diagnozy. Co do
                  raczkowania ( bo było to temat sporu) podaję to co znam z ostatnich doniesień i
                  z doświadczenia. Są i inne badania nad tym , które wręcz przeciwnie mówią, że
                  raczkowanie jest zbędne. Dlatego napisałam wyraźnie, że jest to pożądana (nie
                  konieczna)umiejętność, podczas której dziecko udoskonala bardzo efektywnie,
                  równowagę, naprzemienność i inne rzeczy.
                  Każdy potem zinterpretował to co napisałam jak chciał.

                  Styl wypowiedzi jest rożny również u Pana Zawitkowskiego, czasem jego humor
                  typu: nazywanie terapeutów "oprawcami" , też dla niektórych może być
                  kontrowersyjny i rażący.
                  Odbiór wypowiedzi zawsze jest sugestywny i punkt widzenia często zależy od
                  punktu siedzenia.
                • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 19:13
                  Dodam tylko, że znam bardzo dobrego terapeutę , który nie jest Polakiem, ale
                  braki w gramatyce nie przeszkadzają mu w wykonywaniu pracy na najwyższym
                  poziomie. Ludzie jadą do niego czasem z drugiego końca Polski. Pani sugestie
                  jakoby , ktoś który nie pisze według Pani gramatycznie poprawnie, jest złym
                  terapeutą są dziecięce i niesmaczne.
                  Ma Pani wyraźnie problem z odbiorem rożnych rzeczy poprawnie, mimo zachowania
                  dobrego poziomu gramatyki i składni. Jednak składnia nie decyduje i o
                  inteligencji ani o kultury. Znam wielu , którzy mówią poprawnie ale brak im
                  kultury wewnętrznej i inteligencji również.
                  Pozdrawiam i basta.
                  • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 22:20
                    I wzajemnie. Wklada mi pani w usta (a raczej w klawisze)rzeczy
                    ktorych nie napisalam. Piszac o uzywaniu jezyka ojczystego mialam na
                    mysli uzywanie polskiego przez Polakow, wydawalo mi sie to
                    oczywiste. Od obcokrajowcow nie wymagam tego samego. Jesli nie jest
                    Pani Polka, to wycofuje wszystkie skargi, jesli jest Pani jednak
                    Polka z wyzszym wyksztalceniem, ktora nie umie odmieniac wyrazow
                    przez przypadki, to nie zaufalabym Pani jako terapeucie mojego
                    dziecka (co nie ma zwiazku z byciem dobrym ani zlym terapeuta, nic
                    takiego nie napisalam, wbrew temu co Pani sugeruje). Tak juz mam, od
                    wyksztalconej osoby oczekuje poslugiwania sie wlasnym jezykiem na
                    ogolnie przyjetym poziomie. Jesli w ciagu wielu lat nauki nie
                    posiadla tej sztuki, zle swiadczy to o jej inteligencji (kultura, o
                    ktorej Pani pisze nie ma tu nic do rzeczy moim zdaniem). Jesli
                    spotkam sasiada pod budka z piwem, moje oczekiwania beda calkiem
                    inne. W skrocie: moim zdaniem osoba inteligentna umie poslugiwac sie
                    wlasnym jezykiem w sposob nie razacy innych (niekoniecznie
                    calkowicie bezbledny, ale przykro mi to pisac, Pani polszczyzna
                    odbiega dosc daleko od ogolnie przyjetej normy, choc ortografii nie
                    mam nic do zarzucenia). Coz, nie jest to dyskusja na forum o
                    pielegnacji niemowlat. Kazda z nas ma swoje zdanie na temat zwiazku
                    jezyka i inteligencji. W meritum dyskusji z Pania chodzilo mi jednak
                    o sposob podawania argumentow, polszczyzna byla watkiem ubocznym.
                    Pozdrawiam i proponuje przy wglebianiu sie w nowe doniesienia
                    terapeutyczne w jezyku polskim zwrocic uwage na skladnie i
                    interpunkcje.
                    • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 23:27
                      Wszystko co Pani napisała jest w temacie, jak jednak Pani zauważy w moich dwóch
                      zamieszczonych postach nie jest to chwila lub dwie

                      Post z 23.05 post :czy to jest integracja sensoryczna


                      Krótko,
                      przykro mi, ale logiczny i tak bliski idei harmonijnej opieki i pielęgnacji
                      dziecka zgodnie z jego potrzebami i możliwościami, jak to możliwe - według mnie :)

                      Post o ciasnym owijaniu dziecka


                      Te "nowe" techniki, jak to Państwo nazywają zostały wymyślone i opracowane z
                      ogromną uwagą i priorytetem, którym są: uwarunkowania rozwojowe noworodków i
                      niemowląt, ich charakterystykę dojrzewania, ich możliwości i potrzeby oraz
                      kompetencje jakie zdobywają w trakcie rozwoju.

                      Post z 25.04 : jakie skutki pionowego noszenia dziecka

                      Pewnie na wszelki wypadek, gdyby na ten przykład terapeucie przyszło do głowy
                      napisać, że natychmiast należy to skonfrontować ze specjalistą z domniemaniem
                      przeprowadzenia szeroko zakrojonej interwencji terapeutycznej z użyciem
                      wszelkich środków przymusu bezpośredniego :)

                      Rozwijające się dziecko potrzebuje czasu (każde mniej, np. 6 miesięcy, lub
                      więcej - np. 10 miesięcy, dla tej samej umiejętności), sprzyjającej atmosfery
                      (najlepiej ze śladową ilością kolek, alergii, chorób, uciążliwego ulewania,
                      bolesnego ząbkowania itp.), przyjaznego i ciekawego otoczenia, o rodzicach nie
                      wspomnę, a na koniec - skutecznej izolacji od "nadmiaru" kontaktów ze służbą
                      zdrowia w każdej postaci, która to służba, z chęcią znalazłaby coś do
                      skorygowania, albo naprawienia u dziecka.

                      Post: nauka raczkowania 14.02



                      Są to zdania z różnych postów napisane właśnie przez wyśmienitego terapeutę i
                      specjalistę Polaka ( i tu nie żartuję, kiedy piszę, że jest to osoba na prawdę
                      wykwalifikowana).
                      Nigdy by mi nie przyszło do głowy, aby na podstawie składni zdania tego
                      specjalisty, podważyć jego poziom intelektualny. Jest osobą, do której mam pełne
                      zaufanie i darzę szacunkiem. Moja ocena się nie zmieni nawet, jeśli ta osoba
                      napisze zdanie typu: " Kali kochać - Kali mieć"

                      Pani niech się bawi gramatyką i obraża innych, ale proszę przed kolejnym
                      atakiem, aby Pani przeczytała wiele postów wielu specjalistów.
                      Dziękuję
                    • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 23:51
                      co do budki z piwem.
                      niekiedy rozmowy tam prowadzone przewyższają poprawnością języka nie jedną z
                      wielu dyskusji na forach telewizyjnych.
                      Proszę posłuchać profesorów i ich wypowiedzi.
                      Zdania nie mają składni polskiej a na dodatek nic z nich nie wynika.
                      Często stosowane są rusycyzmy tak teraz popularne- chciałbym pogratulować
                      zamiast gratuluję.
                      Czasem wypicie piwa pod budką, może wiele nauczyć.



                      • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 07.07.10, 15:21
                        > Czasem wypicie piwa pod budką, może wiele nauczyć.

                        Coz, musze uwierzyc na slowo, bo chyba nigdy tego nie sprawdze.

                        Probowalam juz 2 razy wyjasnic meritum: ja NIE twierdze, ze
                        terapeuta zle poslugujacy sie jezykiem jest ZLYM terapeuta,
                        napisalam tylko, ze JA (calkiem subiektywnie, to moje prywatne
                        odczucie) mialabym problemy z zaufaniem takiej osobie, nawet o
                        bardzo dobrej renomie. Setki innych osob nie maja takich obiekcji, i
                        bardzo dobrze. Kazdy ma jakies priorytety, dla mnie umiejetnosc
                        poslugiwania sie wlasnym jezykiem jest po prostu wazna.

                        Z drugiej strony, jesli widzi pani bledy w przytoczonych przez Pania
                        postach, znaczy to, ze wie Pani jak Powinny one prawidlowo brzmiec.
                        Dlaczego wiec nie korzysta Pani z wlasnej wiedzy? Ot, ciekawostka...
                        To, ze wiele osob w telewizji nie umie sie skladnie wypowiedziec
                        swiadczy zle o tych osobach, nie rozumiem, jaki ma to zwiazek z
                        nasza dyskusja. Ze jak w tv zle mowia, to kazdy moze? Zazwyczaj
                        zreszta osoby te sa napietnowane/krytykowane/wysmiewane za braki w
                        podstawowym wyksztaceniu (np byly sp Prezydent albo byly sp prezes
                        NBP). Pozdrawiam.
                        • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 07.07.10, 20:33
                          Jeśli skończyły się Pani argumenty , to dziękuję. Fragmenty zdań z Postów były
                          właśnie napisane przez Pana Zawitkowskiego (przepraszam Panie Pawle, ale
                          musiałam użyć je jako argument). Czy to sprawia, że jest mniej wiarygodny jako
                          terapeuta? Obawiałaby się Pani leczyć swoje dziecko u niego? Bo przecież
                          napisała Pani, że nie zaufałaby Pani komuś, który ma problemy ze składnią.
                          Jak dla mnie Pan Paweł jest niewątpliwie i inteligentną osobą i świetnym terapeutą.
                          Na forum ma często miejsce fenomen "skrótu myśleniowego". Forum nie jest
                          miejscem do napisania opracowań z Polskiego i zastanawianie się nad
                          interpunkcją. Jest miejscem, gdzie udziela się rad. Często piszemy slangiem
                          językowym (język terapeutów NDT), często szybko, wiele razy po wielu godzinach
                          pracy z pacjentami, czasem mimo ogromnego zmęczenia.
                          Nasze odpowiedzi mają być merytoryczne. Pani natręctwo Polonistki, to jest
                          rodzaj manii najlepiej określany jako: przerost formy nad treścią. Rzecz, którą
                          najwyraźniej Pani jest zwolennikiem.

                          ps: Jedyna osoba, która mogłaby spełnić Pani oczekiwania, to jest Profesor
                          Bartoszewski. Niestety nie jest terapeutą.
                          • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 07.07.10, 20:44
                            aha: z góry przepraszam za końcówkę w jednym zdaniu. Powinno być tak: "Rzecz,
                            której......"
                            • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 08.07.10, 09:36
                              Ja dobrze wiem, czyje cytaty to byly, wystarczylo wejsc do jednego z
                              watkow podanych przez pania. Mimo tego, co sie Pani wydaje, jestem
                              osoba inteligentna. Nie pisalam juz o szczegolach, ze ilosc bledow w
                              pani poscie, ktory skomentowalam (chodzilo mi o tamten jeden, bylo
                              tam ok 3 bledow w KAZDYM zdaniu oprocz 2, a wypowiedz byla dluga),
                              nijak sie ma to tych, ktore Pani zacytowala (choc zgodze sie, ze
                              niektore z cytowanych przez Pania przykladow sa naprawde zabawne).
                              Najbardziej nie rozumiem jednak, dlaczego tak czepia sie Pani akurat
                              tego? Skomentowalam Pani post z powodu moim zdaniem nieprzyjemnego
                              tonu pelnego wyzszosci, wtracajac jedno zdanie na temat bledow
                              jezykowych (byly naprawde porazajace, az musialam kilka razy
                              przeczytac, zeby zrozumiec, o co chodzi w zdaniu). Nie rozumie Pani,
                              ze jako jedna ze zwyklych uczestniczek forum nie jest Pani
                              postrzegana jako terapeutka, jesli wyraznie Pani tego nie napisze?
                              Odpisala pani zalozycielce tego watku w jej watku wczesniejszym
                              (niezasmieconym przez nasza dyakusje) i robi tam Pani dokladnie to
                              samo: opisuje jak rozwijaja sie dzieci, co jest wazne, pisze, ze
                              jest tak, tak i tak, kropka. Ale ani slowem skad Pani to wie i kim
                              Pani jest, zeby mogla pisac w ten sposob, ze to jest Pani zdanie
                              poparte doswiadczeniem, ze ma Pani to doswiadczenie, ze wg artykulu,
                              ktory Pani ostatnio czytala itp... Uzytkownicy forum nie sa
                              wszystkowiedzacy.
                              Meritum calej dyskusji pozostaje dla mnie to samo: dziwnie formuuje
                              Pani swoje wypowiedzi, jakby to Pani byla tutaj ekspertem o ktorym
                              wszyscy wiedza i jakby do Pani kierowane byly pytania. Wciaz
                              proponuje uzyc choc czasem sformuowan "moim zdaniem", jako
                              doswiadczony terapueta...", "nie jestem panem Z, ale mam szerokie
                              doswiadczenie w temacie..." itp. Troche pokory!

                              Co do watku pobocznego, czyli moich preferencji terapeutow
                              umiejacych poslugiwac sie jezykiem, to podam pani inny przyklad.
                              Jakbym uczyla sie spiewu u nauczyciela, ktory smierdzialby potem, to
                              zmienilabym go, nawet, gdyby byl Pavarottim, bo nie cierpie zapachu
                              starego potu. Po prostu. Jesli chodzilabym na terapie do pana Z/pani
                              B czy kogokolwiek innego, kto nie umialby sklecic prawidlowego
                              zdania po polsku, tez bym go zmienila. Mam do tego prawo i sa to
                              moje czysto subiektywne odczucia, ktorych nikomu nie narzucam.
                              Pozdrawiam
                              • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 08.07.10, 15:39
                                Ostatni raz odpowiadam, bo i tak przekracza Pani wszelkie granice przyzwoitości
                                i sama Pani nie pamięta , co dokładnie wcześniej napisała.
                                Informacje na temat prawidłowego rozwoju dzieci są dostępne we wszystkich
                                książkach naukowych, popularnonaukowych, artykułach naukowych oraz weryfikowane
                                i wzbogacone o wiedzę przekazaną nam na kursach przez instruktorów.
                                Jeśli to Pani nie wystarczy, jeśli nadal Pani uważa , że nie można w sposób
                                prosty przekazać informacje sprawdzone przez tysięcy terapeutów oraz badaczy
                                rozwoju psychomotorycznego dziecka, zostaje mi tylko współczuć Pani za
                                rozumowanie, uprzedzenie i bez postawne ataki oraz osobiste wycieczki pod moim
                                adresem. Powinna Pani się wstydzić.
                                To , że informacje na temat rozwoju dziecka nie są przekazane przez Pana
                                Zawitkowskiego, to nie znaczy, że nie są prawdziwe.
                                • kj-78 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 08.07.10, 20:36
                                  To ja tez ostatni raz odpowiem, ze zupelnie nie rozumie Pani o co mi
                                  chodzi. Nie chodzi o prawdziwosc informacji, tylko ich sposob
                                  podawania przez jednego z setek uzytkownikow na forum eksperckim.
                                  Dalsza dyskusja nie ma sensu, gdyz po prostu sie nie rozumiemy.
                                  Sprobuje ostatni raz: jesli na forum eksperckim (jakimkolwiek) pytam
                                  o cos eksperta, a jeden z setek uzytkownikow (nazwijmy go X)
                                  odpowiada: jest tak tak i tak, pani (czyli moj) problem rozwiaze to
                                  i to, to jesli ta osoba na wstepie poinformuje mnie, ze ma
                                  doswiadczenie w temacie, albo, ze we wszystkich zrodlach na ten
                                  temat pisza to i to, to bede jej rady miala do czego odniesc, bede
                                  mogla sie nad nimi zastanowic i prawdopodobnie skorzystac. Jesli
                                  uzytkownik X napisze to samo bez zadnego wstepu, to pomysle, ze skad
                                  mam wiedziec, czy to co pisze, ma jakis sens. Bo moze to
                                  niewykwalifikowany robotnik, ktory udaje eksperta na forum po
                                  przeczytaniu broszurki na temat. Wiekszosc uzytkownikow kazdego
                                  forum dajac rady innym pisze, dlaczego ich rada jest dobra: sami
                                  czegos doswiadczyli, byli swiadkiem, przeczytali, sa ekspertami w
                                  tej branzy, albo pisza po prostu "moim zdaniem" itp. Jest Pani jak
                                  dotychczas jednym uzytkownikiem, z jakim sie zetknelam, ktory pisze
                                  jakby wszyscy mieli wiedziec, ze jest on znawca tematu i chylic
                                  czola przed wiedza, kwestionuje i ocenia zdanie eksperta nie piszac
                                  ani slowa o tym, jakie ma do tego podstawy itp

                                  Ok, proponuje tak czy siak zakonczyc te bezowocna dyskusje. Mam
                                  nadzieje, ze mimo roznicy zdan i wzajemnego niezrozumienia bedziemy
                                  mogly koegzystowac na forum bez niemilych bezcelowych komentarzy
                                  (oczywiscie, jesli z czyms w moich postach bedzie chciala Pani
                                  polemizowac, to zapraszam), typu, jakimi okrasila Pani swoja
                                  dzisiejsza odpowiedz zalozycielce tego watku. Nasza dyskusja nie
                                  obchodzi nikogo innego oprocz nas, bede wiec wdzieczna za nie
                                  wplatywanie w nia postronnych osob (czy powodem Pani komentarza byla
                                  nadzieja, ze go przeczytam i sie zdenerwuje, czy ze zalozycielka
                                  watku napisze "tak, chamska kj zasmiecila moj watek"? Za zasmiecenie
                                  swoja droga wszystkich czytajacych przepraszam, nie wiedzialam, ze
                                  rozwinie sie z tego tak dluga bezowocna dyskusja). Pozdrawiam, mam
                                  nadzieje, ze po raz ostatni.
                                  • baby00179 Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 08.07.10, 23:36
                                    Dzięki Bogu odetchnę od tych bezsensownych ataków.

                                    ps: była Pani pewna, że jestem jedyna, która pisze bez składni.Myliła się Pani.
                                    Jest Pani pewna, ze jestem jedyną, która pisze komentarz bez przestawienia CV z
                                    całego życia. Jak w pierwszym przypadku tak jak i w drugim jest Pani w błędzie :))
                                    Miło to wiedzieć.
                                    Mam teraz całkowitą pewność, że Pani miała konkretny i ukryty cel atakując mnie.
                                    Jestem odporna na takie osoby jak Pani.
                                    Powodzenia życzę.
    • klarci Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 05.07.10, 00:23
      proszę - zmnień neurologa - bo szkodzi Tobie i dziecku :>
      i przejrzyj forum, bo już temat był nie raz poruszany.

      skąd się biorą takie konowały ?? (dot.lekarza oczywiście)
      • mama_krasnalka Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 05.07.10, 08:10
        wiem, ze wzrost nie ma nic do wczesniactwa tylko napsialm mniej więcej jak on wyglada i ze 95% specjalistów do których chodziliśmy nie wierzyli ze to wcześniak
        juz dwa razy zmieniałam neurologa :(
        pierwszy raz jak wyszłam z małym ze szpitala lekarka z kliniki patologi noworodka sugerowała ze mały ma asymetrie, neurolog stwierdził ze jest wszystko ok, skonsultowałam to z kolega rehabilitantem (10 letni staż z małymi dziećmi) i powiedział ze faktycznie asymetria jest i to dość znaczna. poszłam do innego i faktycznie ma asymetrie i słabe napięcie mięśniowe, drugi raz zmieniłam jak na mnie nawrzeszczała babka ze syn ma 7 miesięcy i nie raczkuje !!!! No i teraz chyba będę musiała i nie chyba a na pewno zmienić.
        dziekuje za rady i jeszcze raz pisze ze dziecko do niczego nie zmuszam
        • dziub_dziubasek Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 06.07.10, 20:00
          Moja donoszona córka zaczęła chodzić samodzielnie miedzy 15 i 16 m-cem życia. I
          jest absolutnie w normie! A wcześniak to zupelnie inna historia, ma jeszcze
          więcej czasu na zdobywanie umiejętności.
          Ja nie robilabym na Twoim miejscu problemu i nie martwiła się. lekarze są czasem
          mocno nadgorliwi.
    • archeopteryx Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 07.07.10, 15:04
      Moja córeczka zaczęła chodzić zaraz po skończeniu 15 miesięcy.
      Urodzona w terminie. Nie budziło to moich niepokojów, zwłaszcza, że
      wiem, iż wiele innych dzieci w jej wieku zaczynało chodzić równie
      późno.
    • pawel.zawitkowski Re: 13 m-cy nie chodzi - problem ? 09.07.10, 08:24
      Witam,
      otrzymała Pani wiele potwierdzeń, że stan pani dziecka, przynajmniej zakładając
      słuszność oceny za pośrednictwem internetu jest prawidłowy.
      dziecko 11 miesięczne, a w takim, biologicznym wieku mniej więcej jest Pani
      dziecko nie ma obowiązku chodzić...
      Rozumiem stały poziom niepokoju i ciśnienie ze strony kadry medycznej. Jeżeli
      nie ma zaburzeń jakościowych nie powinna Pani zwracać na to uwagi.
      Zauważyłem tez wzmiankę o psychologu.
      Wbrew pozorom, toi superrozwiazanie. Rodzice dzieci, które miały jakieś
      "przygody rozwojowe" nie są z żelaza i stali i często pomoc, wsparcie ze strony
      psychologa pozwala uporządkować swoje uczucia, lęki i stosunek do trudów jakie
      Państwo napotykają na każdym kroku. Na ciężkich oddziałach dziecięcych lub dla
      wielu rodziców wcześniaków opieka psychologiczna powinna być standardowym
      elementem opieki medycznej.
      Pozdrawiam serdecznie
      Paweł Zawitkowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka