trollinka
19.04.05, 18:04
Bez mała dwa tygodnie temu postanowiłam na próbę odstawić od piersi mojego 7
miesięcznego synka ( cały czas ściągam pokarm). Przez cztery miesiące nie
potrafiłam wytropić uczulajacych go alergenów. Mimo drakońskiej diety i
innych starań mały ma paskudne AZS.Przez pierwsze dni po odstawieniu nie było
żadnych pozytywnych efektów. Cztery dni temu stan skóry dziecka zaczął się
jednak zdecydowanie poprwawiać. Dziś nie prawie śladu po AZS.Przed podjęciem
próby założyłam sobie, że w razie zdecydowanej poprawy, nie powrócę już do
karmienia piersią. I pewnie bym tak uczyniła, gdyby nie fakt, że w
miedzyczasie, przy okazji innych badań, okazało się że mały ma obniżoną
odporność (IgA, IgG). I teraz mam wielki dylemat. Czy odstawiając go na dobre
nie spowoduję, ze ta odporność jeszcze bardziej się obniży. Jak to jest z tą
odpornością przekazywaną z mlekiem matki? Czy ratując małego od AZS (bo to
czyba jedyny sposób)nie uczynię mu innej krzywdy. Nie wiem co robić.Błagam
pomóżcie.
AGA