Dodaj do ulubionych

po co nutramigen?

24.04.05, 21:56
Hej! Niedawno moje dziecię (1,5 m-ca)dostało strasznej wysypki na buzi,
lekarka stwierdziła skazę białkową (choć ja już 1,5 tyg. wcześniej odstawiłam
nabiał)i nakazała dietę eliminacyjną. Poza tym zapisała Nutramigen. No i
teraz sama nie wiem po co ten nutramigen, skoro karmię piersią. Czy mam
dokarmiać synka (przybiera na wadze dobrze), czy dawać tylko butelkę, czy to
tak na wszelki wypadek (np. jakbym musiała wyjść)? Nie zapytałam, a teraz mam
zagadkę. Czasami mam nawet pokusę, żeby dać małemu nutra- i odpocząć od cyca,
ale wiem, że jak zacznę dawać butlę, to moze nie chcieć potem piersi. Udaje
się Wam karmienie i piersią i butelką? Nie zanika pokarm, jesli dziecko mniej
ssie? Ile razy dajecie sztuczne mleko? Jeśli możecie mi odpowiedzieć, bardzo
proszę. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: po co nutramigen? 24.04.05, 22:03
      Abyś nie miała problemów z laktacją - jest trochę za wcześnie na mieszankę. Po
      praru miesiacach karmienia nie ma już takich problemów, ale w tej chwili mogłoby
      to spowodowac miejszą "produkcję" mleka i byłby to pewnie początek końca
      karmienia piersią.
      Potraktuj tą recptę jak swoiste "koło zapasowe" - gdy będziesz musiala gdzieś
      wyjść i tyle. Wcale nie jest też pewne, ze dziecko będzie chciało pić to mleko
      (ma dość specyficzny smak) lub wogóle będzie chciało pić z butelki. Różnie to bywa.

      Kruffa
    • baja6 Re: po co nutramigen? 25.04.05, 14:33
      Napiszę, jak to było u nas. Gdy córka miała miesiąc wysypało ją na buzi, miała
      mega ciemieniuchę i kolki.Zacżęliśmy maraton po alergologach i dermatologach -
      wszyscy mówili, że to azs i nakazywali dietę eliminacyjną. Miesiące mijały, ja
      chudłam w oczach, a na skórze dziecka nie było widać efektów, a najgorsze jest
      to, że mała prawie wogóle nie przybierała na wadze (poniżej 3 centyla). Koszmar.
      W piątym miesiący za radą lekarza spróbowałam jej wprowadzić ( dziś już wiem, że
      o zgrozo!) marchew, ziemniak, a na końcu kleik ryżowy, co oczywiście było
      totalną porażką. Lekarza szybko zmieniliśmy. Inny lekarz poradził dokarmianie
      Nutramigenem. Na początku mała nie chciała pić z butelki, a miała skończone 5
      miesięcy. Po 2 tygodniach prób, w końcu załapała i efekt był taki, że po
      tygodniu zrezygnowała z cyca. Na początku bardzo się marwtiłam, ale szybko
      dostrzegłam pozytywy - lepsza skóra u dziecka, lepiej trochę przybiera, no i
      koniec mojej drakońskiej dietysmile))
      Co do twojego problemu, myślę, że jeszcze wstrzymaj się z Nutramigenem (może na
      pocżątek po prostu przyzwyczajaj dziecko do butli i podwaj mu swój ściągnięty
      pokram), ale jeśli chcesz aby w miarę bez problemu go kiedyś zaakceptowało, to
      im szybciej tym łatiej, tzn. łatwiej gdy dziecko ma 6 miesięcy, niż gdy ma rok.
      Poczekaj po prostu i zobacz, jak alergia twojego dziecka bedzię się rozwijać i
      czy będzie mu służyć Twoja dieta i jak Ty z tym wszystkim będziesz się czuła.
      Generalnie najlepiej jest klarmić alergika przynajmniej rok. Ja tego jednak nie
      zrobiłam, ale teraz nie żałuję tej decyzji. Nutramigen bardzo córce służy (ma
      półtora roku) - ciągle jest drobna, ale nie choruje, dobrze się rozwija.
      Pozdrawiam
      Basia
      • bzdolska Re: po co nutramigen? do baja6 26.04.05, 14:33
        Hej! Moje maleństwo miało na początku takie same objawy a ma teraz skończone 6
        m-cy. Chciałabym żebyś mi pomogła w zakresie karmienia. Chciałabym uniknąć
        błędów (błędne koło!!!) a sama już nie wiem jakie warzywa mogą nie uczulać.
        Byłam u pediatry i ta stwierdziła, że na marchewkę to dzieci są uczulone bardzo
        rzadko. Co mogę podawać oprócz mleka???
        Będę wdzięczna jeśli podzielisz się ze mną swoimi doświadczeniami!
        • baja6 Re: po co nutramigen? do baja6 27.04.05, 16:54
          Najlepiej zacznij od kleiku ryżowego (moją córkę) co prawda uczulił, ale to
          rzadkość) - potem spróbuj Sinlac, kleik kukurydziany (można wtedy dać chrupki).
          Co do warzyw i całej reszty, to WSZYSTKO może uczulać - a marchewka chyba akurat
          dość często uczula, ale oczywiście trzeba próbować. Może za miesiąc spróbuj
          wprowadzić jakieś warzywa (np. ziemnia) - Ale jeden produkt na 2 tygodnie! Warto
          też spróbować dodać oliwę z oliwek - musi być z pierwszego tłoczenia na zimno.
          Owoce nie wcześniej, niż jak skończy 8 miesięcy. Mięso królik lub indyk też
          możesz spróbować ok. 7 miesiąca.
          Najlepiej aby wszystkie warzywa i owoce i mięso były "ekologiczne i bez chemii".
          Ale pomału z wprowadzaniem nowości, nie ma co przyspieszać. Najważniejsze, aby
          wyłapać, czy nowa rzecz uczula, czy nie. Niestety jest to trudne, bo mogą dojść
          też inne okoliczności np. sierść zwierząt, proszek do prania, cała chemnia w
          domu etc.
          Na pewno przed skończeniem roku lepiej nie próbować z jajkiem, glutenem, no i
          oczywiście mlekiem. Około roku można spróbować dać kaszę gryczaną, jak i
          wszystkie te które nie mają glutenu.
          Aha, a do picia najlepiej dawać wodę niegzaowaną, a nie soczki.
          Ogólnie nie należy sie złamywać, tylko cieszyć każdą rzeczą, którą dziecko może
          jeść. Niestety bywa też że dziecko się wtórnie na coś uczula.
          Powodzenia
        • baja6 Re: po co nutramigen? do baja6 27.04.05, 17:06
          Jeszcze zapomniałam dodać, że moje dziecko, było naprawdę silnie uczulone i jak
          miała 9 miesięcy, to lekarz kazał nam wszystko odstawić (a jadła i tak niewiele)
          nawet Sinlac i była prawie do roku na Nutramigenie. Naprawdę nie ma co zbyt się
          spieszcyć z wprowadzaniem, ja niestety na początku niezbyt tego przestrzegałam -
          zbyt bardzo chciałam urozmaić dietę dziecka i być może jeszcze pogorszyłam
          sprawę. Teraz Marcysia ma 19 miesięcy i nadal ma bardzo ograniczoną dietę, ale
          już się nauczyliśmny z tym żyć i nie załamuję się, tak jak na początku i lepiej
          już mi idzie wyłapywanie alergenów.
          Poza tym wiele cennych informacji znalazłam na tym forumsmile Żałuję tylko że
          zaczęłam tu zaglądać dopiero 4 miesiące temu.
          • bzdolska Re: po co nutramigen? do baja6 28.04.05, 10:16
            moja lekarka zalecila taką kolejnosc podawania mleka (wizyta 6 kwietnia a 21
            kwietnia maluch kończy 6 miesięcy): nutramigen 1 op. następnie bebilon pepti-1
            2 op. i dalej bebilon pepti-2. Tak się złożyło, że po skończeniu 1 opakowania
            nutramigenu poszłam do apteki (w sobotę!) wykupić na recepte bebilon pepti-1 a
            recepta jest zle wystawiona i brak inf. ile sztuk mleka. Farmaceutka
            zastanawiajac sie co zrobic stwierdzila, ze maluch jest za duzy na bebilon
            pepti-1 i sprzedala mi na 100% bebilon pepti-2.
            Zastanawiam sie nad sensem takiej kolejnosci podawania mleka - 1 opakowanie
            nutramigen i dalej inne mleko. Ta dermatolog jest himeryczna ale ma opinie
            dobrej lekarki. Nie wiem co o tym są sądzić. Dodam, że musiałam wrocic do pracy
            i karmię malucha 2-3 razy piersią a pozostale posilki to butla. Jestem juz
            zmeczona dieta (a wysypka i tak jest!) i ciaglym sluchaniem od lekarzy, że
            muszę karmić piersią i zachowac diete...
    • gagu3 Re: po co nutramigen? 27.04.05, 15:42
      Witaj. Jestem mamą 3 miesięcznego Bartka. Przerabiam właśnie poszukiwanie
      przyczyn uczulenia mojego syna.Powodem były bardzo częste kupki i ciągle
      odparzona pupa.Tak jak Ty na początku eliminowałam produkty białkowe z diety.
      Nie dało to jednak żadnej poprawy. Sama zdecydowałam się podać dziecku
      Nutramigen (oczywiście po porozumieniu z lekarzem). Na efekty nie trzeba było
      długo czekać; kupka jedna na dobę i wyleczona pupa w ciągu 2 dni.Zdecydowałam
      się odstawić go od piersi. Niestety od 3 tygodni stan skóry Bartka się
      pogarsza , lekarz przepisał inne mleko. Jutro idziemy do alergologa. Piszę to
      wszystko bo początek był bardzo podobny. Ja przez prawie miesiąc jadłam tylko
      indyka , ryż i marchewkę (do obłędu)i niestety nic to nie dało. Nie wspomnę już
      o wykluczeniu wszystkich innych artykułów , które mogły uczulać.Przez 2
      tygodnie jadł trochę z butli i troche naturalnie, bez żadnych problemów.
      Polecam laktator w razie jak będziesz miała mniej pokarmu to 2-3 razy
      ściągniesz pokarm i od razu masz go więcej. Być może lekarz przepisał to mleko
      jako alternatywę jak coś się pogorszy. Nie wiem jak pupa Twojej pociechy,
      jeżeli masz z nią problem to podanie 1-2 butelek na dobę wszystko załatwi.
      Ewentualnie napisz coś więcej, czy obserwujesz inne zmiany oprócz wysypki.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka