verona77
25.04.05, 15:43
Witam, jestem mamą 4,5 Weroniki od 3 miesięcy borykamy się z uczuleniem, od
tego momentu jestem na diecie eliminacyjnej (m.in. bez bialka krowiego, jaj)
Wysypka pojawiła się najpierw na buzi i czole potem stopniowo przeszła na
dekold brzuszek nuzki i rączki.Pediatra stwierdził łojotokowe zapalenie skory
i przepisał maść cholesterolową z wit. A, ale po miesiącu stosowania nie było
wcale lepiej.Na buzi skora była popękana zaczeła się sączyć.Dermatolog
potwierdził diagnozę przepisal sterd Pimafucort. Po 5 dniach było fatalnie
rano nie poznalismy małej. Kolejny lekarz tym razem z Centrum Zdrowia Dziecka
stwierdził kategorycznie ze to alergia pokarmowa.Zalecił zaditen, fenistil w
kroplach oraz robioną maść z domieszką sterydu dla mnie do picia i jedzenia
nutramigen (mała ma zarastające ciemiączko i nie moze przyjmować mleka
modyfikowanego ze wzgledu na wit. D. Po tygodniu miało być super i miałam
zacząć wprowadzać kolejne produkty ale nie jest. Jestem 4 tyd. na
nutramigenie, wodzie mineralnej Źywiec i herbacie. Wysypka utrzymuje się z
róźnym nasileniem. Generalnie jest źle. Dodam tylko, ze mała kąpana jest raz
na 3 -4 dni w siemieniu lnianym, stosuję tylko nivea dla dzieci do
smarowania, piorę w platkach mydlanych 3 razy płuczę. Słyszałam, ze moze
uczulać bawełna, ale nie chce mi się w to wierzyć, moze coś wiecie na ten
temat, bo ja juz nie mam pomysłu co to moze być. Pozdrawiam