yola33
09.05.05, 13:31
i zachwycona nie jestem. Jechalismy z Gdańska pełni nadzieji a wizyta trwała
nie więcej niż 5 min, Chińczyk nie zbadał dziecka, nie obejrzał zmian na
skórze, zapytał jedynie o stolce i od razu przeszedł do diety, dał zioła i
maści i powiedział, ze to wszystko, powtarzał znecierpliwiony to chyba ze 3
razy po każdym naszym pytaniu. Muszę przyznać, ze trochę rozczarowana
jestem, być może te zalecenia mają sens,jednak nie obejrzenie dziecka i nie
przeprowadzenie krótkiego wywiadu budzi mój niepokój.
A Chińczyk zalecił nam dziennie:
zioła w kapsułkach 3 x 1/2 - Shiduqihg Jiaonang
maść 999
ekomer
0%cukru
Tłuszcze - 40-50%
Białko - 20-25% (codziennie 1 całe jajko)- a mały jest uczulony nawet na
żółtko
Ryba, twaróg - 30-40 gram
Węglowadany - do 40 gram
I po 2-ch tygodniach prosił o telefon. (Watpię czy bedzie pamietał pacjęta)
Chcę spróbować, pomimo, że mały (16 miesięcy) nie ma aż takiej tragedji na
skórze, jedynie nadgarstki i szyjka.
Izado i inne mamy chińczykowej diety jeżeli macie doświadczenie z tymi
maściami i ziołami i cała dietą (propozycje jadłospisu bardzo mięsnego, to
proszę dajcie znać jak to wszystko rozpocząć. I może macie przetłumaczone
składy tych specyfików, czy można posmarowane zmiany wystawiać na słońce?
Pozdr
Jola