izia30
18.05.05, 08:31
Nóż mi się w kieszeni otworzył ostrzem do góry, gdy przeczytałam post Izii. W
tej chwili nie mam za bardzo czasu, żeby przeanalizować forum, do którego link
dała mi Penelina (dzięki!), ale obiecuję, że to zrobię i pewnie tam zabiorę
głos. Więc na razie skrótowo: już sam fakt, że wspomniana maść zawiera
deksametazon podnosi włosy na głowie. Efekty po czymś takim z pewnością muszą
być rewelacyjne, przynajmniej dopóki się tym dziecko smaruje, bo potem objawy
wrócą ze zdwojoną siłą, a na skórze pojawią się rozszerzone naczynka, zaniki i
inne koszmary, włącznie z pękaniem skóry. Nie mówiąc o ogólnoustrojowym
działaniu długotrwale stosowanych sterydów, a więc zaburzeniu osi podwzgórze-
nadnercza, czyli w dużym uproszczeniu mówiąc - rozregulowaniu hormonalnym w
postaci posteroidowego zahamowania kory nadnerczy. Należy też pamiętać, że
długotrwale stosowane sterydy w nie wiadomo jakich dawkach mogą zahamować
wzrost dziecka. Przy deksametazonie blednie nawet kamfora (której nie wolno
stosować u dzieci poniżej 3 lat, a jeszcze bezpieczniej - poniżej 6 lat) i kwas
octowy. Co do tajemniczych chińskich ziół w kapsułkach nasuwa mi się
skojarzenie z ostrzeżeniem wydanym przez FDA (Amerykańska Agencja ds.
Bezpieczeństwa Leków i Żywności), które wprawdzie dotyczyło innych chińskich
ziół, bo ziół na odchudzanie - które miały być rewelacyje i bezpieczne, a po
których notowano zgony związane z toksycznością efedryny, wchodzącej w skład
tych ziółek. Mieszanki chińskie niestety mają to do siebie, że są
niestandaryzowane, tzn. tak dokładnie nikt nie wie, co i ile tego czegoś
zawierają. Teoria Izii o immunosupresyjnym działaniu tych rewelacyjnych ziół w
azs jest bardzo prawdopodobna i rzeczywiście prawdopodobne są różne zawirowania
w układzie odpornościowym (zwłaszcza w okresie późniejszym), których ja - jako
nie immunolog - nie jestem nawet w stanie przewidzieć, ale które mogą wyrządzić
dziecku ogromną krzywdę. W ogóle wszelkie ingerencje przy pomocy
immunomodulatorów są bardzo ryzykowne, nawet długotrwałe stosowanie Echinacei.
to jest odpowiedz pani Ewy, eksperta w dziedzinie pielegnacji skory dziecka,
na moje pytania dotyczace stosowania kuracji chinczykowych.
ekspert zforum "pielegnacja i kosmetyki dzieciece"