Kochani..Moj 5-letni synek ma od kilku dni zatkany nos (wczesniej troche
kichal przez 2 dni) i leci mu troche takiej wody..Nie wiem co mu podac, a ze
maz i on ma alergie wiec lekow mam pod dostatkiem

Po ostatniej wizycie u
alergologa i testach (ktore nic nie wykazy) pani doktor kazala odstawic
codzienna Claritine i podawac tyko jak pojawi sie katar...ale ja podaje
(obecnie EXtendryl- bo podobno jest lepezy) i nie widze jakis rezultatow.
Napisze moze co mam:
syropy: Claritine, Extendryl, ClarineX (kiedys podawalam Ketotifen albo Zyrtek)
do inhalacji: Mucosolvan, Berodual, Albuterol
do psikania do nosa: Buderhin, Nasonex, Cromohexal..byly tez inne ale wiadomo,
jakon tego nie lubi

)
No i co powinnam mu podac, zeby zadzialalo? Widze, ze sie z tym meczy- a mnie
strasznie wkurza to jego pociaganie nosem..
Poza tym jak to jest z tymi lekami- np. Claritine- dziala juz po ok.2
godzinach czy trzba podawac dluzej?
Licze na jakies wsparcie..i dziekuje za kazdy glos doswiadczonej osoby.