sigvaris
03.08.05, 00:30
Dostałam zgodę na napisanie tego postu od autorki całej sprawy.
To na początek.
Na priva napisała do mnie umordowana dziewczyna, dajmy na to XXXiX.
Od 3 miesięcy walcząca ze świądem. Pewnie w wyszukiwarce znalazła pod
hasłem "świąd" moje posty... Napisała, że sprawa dotyczy JEJ. Nie dziecka.
Potworny świąd sromu. Warg sromowych. Kolejni ginekolodzy przepisywali Jej
specyfiki na grzybicę. Nowe i nowe. Kolejne badania wymazów z pochwy - nic
nie wychodziło. Ale kolejni lekarze dawali leki na grzybicę....
Była bardzo zrozpaczona i umęczona chyba... czasami pisała 3 maile dziennie.
Ja z dzieckiem nie zawsze mogłam odpisywac na już. Obstawiałam lamblie. Albo
grzyby, ale z przewodu pokarmowego i zarażenia sromu od tej strony na
okrągło. Zrobiła te badania. Nic nie wyszło i to w laboratorium, któremu
wierzę.
Zaczęłam podejrzewać, że to jednak alergia. Pytałam o bieliznę. O nadruki na
garderobie intymnej, myślałam pościel?
W tym poszukiwaniu alergii napisała, że świąd pojawia się rano. Głównie rano.
Coś mnie tknęło. Niektóre pasożyty urzędują głownie w nocy, jak śpimy.
Napisałam jej o owsikach, na początek i bałam się Jej reakcji. O tym jak w
nocy składają jaja pozaustrojowo (wokół odbytu), jak czasami przy dużej
owsicy brakuje im miejsca i składają jaja "dalej" od odbytu. Przeprosiłam za
sugestie... owsikowe. ...
Napisałam Jej, że nie jestem lekarzem, nawet pielęgniarka i nie moge Jej
leczyć. I że badania owsików nie wychodzą laboratoriom przez tą poza
ustrojowość składania potomstwa....
XXXiX była lepsza... pobrała próbkę i sama w kale znalazła OWSIKI !!! Poszła
do lekarza i dalej toczy się to już wszystko swoją drogą.
Powiem szczerze, że mnie powaliło. Nawet nie obstawiałam ... OWSIKÓW. A
jednak. XXXiX się leczy. Nie jest łatwo, bo leczenie to prawie zawsze
pogorszenie. Ale jest już bliżej niż dalej. Te leki antygrzybiczne tylko
pogarszały sprawę! Wysuszały naskórek na maxa, a owsiki składając jaja
parzyły swoim "klejem" te obsuszone miejsca. Cierpiała dziewczyna strasznie.
Piszę o tym, bo my ludzie cywilizacji z lekarzami od fal ultrafioletowych
czujemy się bezpieczni. Pasożyty? To nie my!
Mnie nawet mówiono, że jak moja córka ma 4,5 miesiąca i ma lamblie, to jakby
była spod mostu. To lekarz mi powiedział. Na izbie przyjęć. Do szpitala, przy
pielęgniarkach i innych pacjentach. Ciekawe co by powiedział na owsiki? Że
żyjemy pod zamulonym mostem?
XXXiX trzymaj się.