Wczoraj robilam testy skorne swojemu 3 letniemu synowi, ktory jest alergikiem
pokarmowym ( mleko, jaja, orzechy) i wyszlo mu prawie wszystko, typu trawy,
drzewa, pies (oprocz kurzu na razie) Mam sporo orientacji w pokarmowce, ale
wziewna jest mi obca, alergolog mowi ze za kazdym sezonem( jesien-wiosna)
bedzie gorzej. Juz widze psikanie, czasem katar, zalzawione oczy, choc
jeszcze nie tak zle. Poradzila mi odczulanie 5 letnie od lutego. Bedzie mial
zastrzyki robione podlug swojej alergii. Pierwszy rok 2 razy na tydzien,
drugi raz, trzeci rok co dwa tygodnie itd az do pieciu lat. Jest 80 % szansy
ze wyjdzie z tego. Czy ktoras z Was sie orientuje w tym temacie, czy moze
ktorejs dziecko jest na odczulaniu, co o tym myslicie, poddac malego
nakluwaniu tyle razy i jak mu to wytlumaczyc. Jesli nie to zostaje mi pewnie
Zyrtec(po ktorym chodzi jak snieta ryba) i katar sienny. Czy tez macie
podobne doswiadczenie, ze najpierw byla i jest pokarmowka, a potem cala
reszta? Zalamka w tym momencie, bo alergia pokarmowa sama w sobie jest
ciezka, a tu wziewna....Znam tez trzeci etap- astma, lekarz mnie 'pocieszyl'
ze tez sie pojawi