kobieta_na_pasach
19.10.09, 21:46
lata od prawie dwoch tygodni po mieszkaniu,jak wsciekla. szczegolnie aktywna
zaczyna byc wieczorem, kiedy siedze sobie przy wlaczonej lampce.przyciaga ja
swiatlo i cieplo zarowki. nie mam nic przeciwko tym owadom, wrecz przeciwnie,
ale taki nagly atak na twarz to naprawde nic przyjemnego. nie chce jej
zabijac, nie po to dalam jej schronienie na zime,zeby teraz ja zalatwic jednym
pacnieciem. zreszta, kilka razy juz oberwala, ale ciagle zyje. macie jakiegos
pomysla?:)