Pisałam juz kilkakrotnie, że mój syn drapie się po główce - innych objawów
alergii brak.
Ostatnio poszłam tropem drożdży - może to na nie jest uczulony?
od kilku dni nie jem niczego z drożdżami, ale ciągle się drapie, poczekam
jeszcze.
Ale dziś znajoma powiedziała, że jej synek też się drapał po główce (nie jest
alergikiem), dokładnie jak Jacuś, tzn, w takich samych sytuacjach -
szczególnie kiedy ogólnie pogarszał mu się humor, marudził, był zdenerwowany,
w nocy też kręcił się, marudził.
U Jacka wygląda to na alergię, bo alergii mogłam się spodziewać, ale tamto
dziecko przestało się drapać kiedy ... przestało ząbkować (?)
Kiedy się zastanowię, to fakt, Jacuś zaczął się drapać na 2 tyg przed
wyjściem pierwszego ząbka i aż do czasu, gdy urosły tak do połowy. Potem był
w sumie spokój - nie drapał się prawie wcale no i teraz intensyfikacja przez
ostatni miesiąc - porzebijały się następne 2 zęby.
Czy myślicie, że w tym może być jakaś logika? że swędzą go dziąsła a drapie
się po główce?? kurde, kombinuję jak koń pod górkę, ale jak do tej pory inne
potencjalne powody drapania stopniowo eliminowałam

Kasia