kasia_ol1 02.11.05, 16:15 czytałam Twoje wątki o pasożytach i mam prośbę o zerknięcie na rozwój wydarzeń z forum zdrowie o kąpielach forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31128950 czy masz doświadczenie z dr Mikołajewicz? i co o tym czymś wychodzącym sądzisz? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sigvaris Re: do Sigvaris - o M. 02.11.05, 17:19 Zacznę od M. dr. M. - trochę faktów na początek. To lekarz pediatra z doktoratem zrobionym u prof. Stefaniaka z AM w poznaniu, prekursora leczenia lambiozy w Polsce. 15 lat pracowała w CZD i prowadziła prywtną praktykę. Jest więc lekarzem z wykształceniem "tradycyjnym' i bardzo szerokiej skali (pediatria, parazytologia). Od kilku lat przyjmuje w Vega Medica i tylko tam (chyba). Stosuje przeróżne metody leczenia. Od homeopatii po medycynę konwencjonalną. Sprawdzałam te dane, bo w najgoszym w życiu momencie zawierzyłam jej moje dziecko. Ale i tak nie miałam juz dokąd pójść, żeby szukać dla niego pomocy. To był chyba ostatni adres, który nam pozostał wtedy. Mój kontakt z nią to był cud. Marta wtedy 6 miesięczna czuła sie fatalnie. Ja od jednego profesora do drugiego. Wszystkie podejrzenia neurologiczne..: padaczka, porażenie mózgowe i obok alergia, może AZS. Płakalismy z mężem nocami, żeby za dnia móc uśmiechać się do Martusi... Koleżanka, która była przypadkiem opowiedziała mi historię swojej córki, którą M. wyciągnęła spod skalpela. Dziecko miało bardzo chore serce. I tak usłyszałam historię o kilku beznadziejnych przypadkach, gdzie dr M pomogła. Żadna z tych historii nie miała wątku pasożytniczego w tle. M. zdiagnozowała Martusię. Potwierdziły to badania. Dziecko miało lamblię, candidę. Zdecydowałam się na odrobaczenie w ciemno. Poprawa była natychmiastowa, ale po pogorszeniu. Zaczęłam wtedy zgłębiać "pasożyty"... Co ja mogę powiedzieć o M. Gdyby nie ona, inni lekarze wykończyliby mi córeczkę. Dzisiaj wyjątkowo trudno mi o tym pisać, ale były pomysły nawet na wlewki doodbytnicze z psychotropami...Dziecko miało wtedy 6 msc! Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: do Sigvaris - o kąpielach 02.11.05, 17:52 Nie tylko o M. chciałam Ci napisać. Ale trudno zasiąść do kompa na dłużej przy małej. Co do kąpieli nie wiem, co o tym myśleć. Lamblie to nie są. Zbyt małe. Glista, choć łazi po organiźmie, ale nie przez skórę, poza tym za duża. Owsiki też raczej nie. Nie przetrwałyby bez tlenu. Chyba. Grzyby - też nie. Tęgoryjce są czerwone - więc nie. Włosogłówka - jest bardzo popularna, bo łatwo się nią zarazić, ale chyba nie. Często podejrzewamy zresztą owsiki, a to jest włosogłówka... Ale za duża. Węgorek - jako jedyny wędruje przez skórę, ale zostawia wyraźny ślad...A tu raczej śladów nie ma...po.. I znów o M. Wiem, że używa bardzo kontrowersyjnych czasami metod leczenia.Ale ona ma kilkanaście lat praktyki (!!!) i chwała jej za to, że nie zakorbowała się tylko w jedna stronę medycyny i jest otwarta na inne metody. Jednak ja nie mogę oceniać ani tej metody, ani tego co ona na ten temat mówi. Ja jestem jednak tylko laikiem. Jednak uważam, że sama kąpiel nie jest tak szkodliwa, jak co poniektóre paramedyki, polecane tu i ówdzie. Nie może być szkodliwe stosowanie miodu i mąki i czegoś tam jeszcze. Tak, mnie laikowi się wydaje. Jestem też zwyczajnie ciekawa co wyjdzie po badaniu mikroskopowym. Mam nadzieję, że się odezwiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_ol1 Re: do Sigvaris - o kąpielach 02.11.05, 18:12 jak tylko coś więcej będe wiedziała, zaraz napiszę. dr M. twierdzi, ze to włosogłowki. Odpowiedz Link Zgłoś
majamama co to? 03.11.05, 22:05 co to sa wlosoglowki. w necie jakos nie moge znalezc. sigvaris podpowiedz prosze. bo ja u siebie tepe owsiki, ktore widzialam, tepie tez u dziecka mojego a moze ja tepie nie to co trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
majamama Re: co to? 03.11.05, 22:40 przepraszam, juz poszukalam i znalazlam. uznaje ze widzialam u siebie owsika. z reszta wieczorem go dorwalam, wstyd przeznac zobaczylam po prostu bo juz chodzilam po scianach z nerwow. po pyrantelum lepiej. ale na dwa dni tylko. juz minal tydzien. powtorzylam znowu. mam zamiar tak prze 3 tygodnie jeszcze. u dziecka jeszcze raz. ale ja podaje jeden dzien jedna dawke. tal lakarka mowila. a tu czytalam sigvaris ze 2-3 dniowe leczenie stosowalas. juz nie chce przypomnac ze zakarzenie pochwy gronkowcem i grzybami u mnie i grzybica u nas...ale po pyrantelum jak mowilam dziecko 2 dni pogorszenia i nagle duuuuzo lepiej. nagle alergia znika...dzis znowu zaczerwieniony odbyt, pobudzony, nie mogl zasnac... po kazdej dawce wielkie sprzatanie...? troche zaczynam miec fobie... Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: co to? 04.11.05, 13:43 Ojjj bidaki jesteście. Dużo jak na jedną rodzinę. O włosówkę się nie martw. Pyrantelum też ją wybija. Serdecznie Was ściskam. Przecież i tak już jesteście bliżej końca. aaa jak pupa będzie w ogniu nadal spróbuj krochmal na dzień (takie pędzlowanie gęstym "kiślem"), a na noc clotrimazol. Powinno ulżyc. Choc trochę. Rano na gęsto linomag - tłuste neutralizuje ten owsikowy klej z jajeczek. Odpowiedz Link Zgłoś
majamama Re: co to? 04.11.05, 23:12 Ty tu sigvaris powolii terapie przez internet prowadzisz mowie serio. u mnie dziala dzieki za mile slowa Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: co to? 05.11.05, 00:33 dzięki. Daj znać jak się coś będzie zmieniało. Oby tylko na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ona-25 kapiele 21.11.05, 14:09 Podobno w Vega Medica w przyszłości bedzie mozliwosc zrobienia takiej kapieli, tak przynajmniej mowila mi dr M. Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: kapiele 22.11.05, 00:01 Nie wiem co o tym myśleć.. Zwyczajnie nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś