mamamarysi
20.11.05, 11:28
przyznam szczerze, że myślałam juz, że drapanki mamy za sobą - od wiosny
gdzieś do października było super. W lipcu morze i ogólne hartowanie. Skórka
troszkę suchawa, ale ok. Jakieś plamki wyskakiwały sporadycznie, ale rzadko.
Od kilku tygodni zaczęło się od nowa - nie ma krostek, tylko swędzące
miejsca - plamki. Dziecko drapie się bardzo często, w nocy śpi - ale przed
zaśnięciem i po obudzeniu prosi o głaskanie, drapanie... Smaruję jej to
fenistilem, albo kremem E 45. Lekarz kiedyś przepisał nam Cutiave (chyba
trochę inaczej sie pisze), ale nie używam tego, bo wiem, że jest za mocne.
Marysia uczulona jest na roztocza, pleśnie, grzyby...Czym smarujecie te
swędzonki - nie chodzi mi o mocne maści, ale preparaty przynoszące ulgę?
Kąpiele w Balneum Herbal czy Oilatum w naszym wypadku niewiele dają.
Zrobię jej badanie mykologiczne kału - może wyjdzie coś - jak już pisałam
dużo objawów pasuje też do kandydozy...
Co wieczór córka bierze Singulair 4. Poza tym nic. Pozdrawiam...