Dodaj do ulubionych

Alergia a praca

16.12.05, 16:39
Dziewczyny, mam pytanie tak trochę obok tematu. Czy mając alergiczne maluchy
pracujecie zawodowo? Ja wróciłam do pracy prawie dwa miesiące temu, ale coraz
częściej myślę, że to bez sensu - wiecznie mnie w tej pracy nie ma, a jak
jestem, to nieprzytomna ze zmartwienia (nie mogę znaleźć alergenu, który
uczula Agatkę).

Czy Wy pracujecie? A jeśli tak, to jak Wam się udaje łączyć pracę z opieką
nad alergikiem? Ze wszystkimi badaniami, pielęgnacją skóry, prowokacjami
pokarmowymi i tak dalej. Czy tylko ja jestem taka niezorganizowana, że to
mnie przerasta?
Obserwuj wątek
    • jagandra Re: Alergia a praca 16.12.05, 17:46
      Ja pracuję, ale tylko 20 godzin tygodniowo. Jedyna rada to sensowna opiekunka,
      która jest w stanie zrozumieć konieczność przestrzegania zasad diety itp. i
      podporządkowuje się Twoim zaleceniom.
      W sumie tropienie alergenów nie ma tu wiele do rzeczy, czy się pracuje, czy
      nie. Trzeba kontrolować, co dziecko je, patrzeć, kiedy następuje pogorszenie i
      próbować jakoś to złożyć do kupy... Jeśli niania jest sensowna, to powinna w
      tym pomóc. Moja jest niestety niezbyt sensowna, ale przynajmniej nie szkodzi
      (odkąd zagroziłam jej, że zmienię opiekunkę...).
    • 2barb Re: Alergia a praca 16.12.05, 21:52
      jestem na wychowawczym
      nie było innego wyjścia
      każdy, kto sie opiekował moim dzieckiem chciałbyć mądrzejszy i nie przestrzegał
      zasad, które narzucałam
      jest duuuuuużo lepiej dla dziecka, chociaż ja jako pracoholik ciężko się
      przestawiam
    • kruffa Re: Alergia a praca 16.12.05, 21:53
      Wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim - na pół etatu, a jak córka miała 6
      m-cy i przeszła na butelką już na cały etat.
      Dla mnie powrót do pracy był wybawieniem, bo w domu chyba bym zwariowała -
      bardzo przejmowałam się stanem córki. W pracy mogłam chwilami zapomnieć o tym,
      choć wiele razy przychodziłam tam przybita.
      W tej całej sytuacji pomogła nam jednak niania - najcudowniejsza pod słońcem i
      to że córka ma dobrego lekarza.
      Z czasem przestaliśmy się tak przejmować, a mała zaczęła powoli wyrastać z
      pokarmówki.
      Poza tym rzeczywiście mam nieprawdopodobne wsparcie w mężu, który na równi ze
      mną (a czasami mam wrażnie, że bardziej niż ja) pielęgnował córkę, pomagał
      sprzątac itd.
      To się da pogodzić, choć na początku łatwo nie jest.

      Kruffa

      Kruffa
    • nowajulka Re: Alergia a praca 17.12.05, 09:49
      Ja pracuję głównie w domu..nienormowany czas pracy...........nie miałby mnie
      kto zastąpić w opiece.........jestem w trakcie rozwodu............

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka