sigvaris
26.01.06, 12:05
Najbardziej ciekawiło to Matiuszkę. Ale wieści mam różne nie tylko o
badaniach:
1. Badania krwi na przeciwciała glisty. Lub innego gada. Robi się -
powiedział mój ekspert. Ale kompletnie i ze szczerego serca odradza. Jeżeli
dajmy na to była glista to organizm jeszcze długo po jej pozbyciu się
produkuje przeciwciała. Więc badanie krwi może pokazywać taką glistę nawet
wiele lat po jej wyleczeniu!
Więc reasumując badanie jest, ale do luftu. To samo pisze prof. Stefaniak w
tej książce parazytologicznej przy opisie lamblii. Tam też odradza badania z
krwi. Jest tam taki przykład, ze jego zespół miał wyleczonego- chorego u
którego przeciwciała na lamblie były wytwarzane 10 lat po wyleczeniu
lambiozy. Gdyby opierać sie tylko na badaniu krwi takiego pacjenta leczono by
go nieustająco na lamblie, których nie miał.
2. Test Elisa można zrobić na wszystko! Na np. glistę też. W warunkach
laboratoryjnych należy wyizolowac antygen np. glisty i wtedy połączenie go z
przeciwciałem tego robaka powoduje, ze płyn używany do testu Elisa
podświetlony światłem o odpowiedniej długości - zaświeci. Bo na tym z grubsza
polega test Elisa. W standarcie na lamblie jest w próbce albo antygen, albo
przeciwciało (zależy od producenta testu) - jeżeli z kału jest brakujący albo
antygen, albo przeciwciało - to przy podświetleniu płynu - on zaświeci.
W ten sposób test Elisa może dotyczyć każdego robala. Tylko w próbce musi być
własciwy antygen lub przeciwciało.
3. Leczenie glisty. Frapowało mnie, czy przy takich warunkach rozwojowych
larwy można się nią zarazić w rodzinie. Odpowiedź eksperta była taka, że
faktycznie to trudne.
Ale leczy się wszystkich dlatego, że NIGDY NIE WIADOMO gdzie było źródło
zarażenia i czy to czasem nie cała rodzina została zarażona z jednego źródła
pierwotnego. Więc mimo skomplikowań przy zarażeniu wzajemnym jest zawsze
ryzyko zarażenia pierwotnego! Leczy się więc wszystkich solidarnie.
4. Czy glistę można (widząc np. jakiś fragment w kale) pomylić z tasiemcem.
Otóż nie można. Tasiemiec nawet odmiana najmniejsza będzie miał zawsze
segmentową budowę. Jeśli więc zobaczymy w kale segmentowaną galaretkę- to
raczej tasiemiec. Jeśli bez segmentów - glista. Oczywiście nie zawsze będzie
to galaretka, czasami postać mniej nadtrawiona. Ale głownie chodzi o te
segmenty. Segmenty mają tylko tasiemce!
I teraz uwaga: zobaczenie samych segmentów nie jest wystarczające - trzeba
zbadać jaki to tasiemiec (czyli znalezisko do pojemnika i do laboratorium) -
tasiemce leczy się bowiem od rodzaju - różnymi lekami. Zentel i Vermox mimo
opisu w ulotce nie są najwłaściwszei skuteczne pzry tasiemczycach.
5. Mimo opisu na ulotkach Zentelu i Vermoxu - leki te nie działają na jaja
robaków. Dlatego leczenie z powtarzaniem serii nie jest fanaberią a
koniecznośćią.
I jeszcze ustaliłam trochę pomniejszych informacji. Ale najważniejsze
generalia opisałam dla wszystkich zainteresowanych.