Dodaj do ulubionych

mgr Radoch - opinie

01.07.05, 09:16
Wybieram się do tej pani (polecana przez dr Potakiewicz)i oczywiście jak
zwykle wcześniej wrzuciłam jej nazwisko w wyszukiwarkę. A tam same
niepochlebne opinie. Napiszcie jakie konkretnie macie zastrzeżenia do tej
pani, bo nie wiem w końcu czy nie skrzywdzę dziecka oddając go w jej ręce. Z
dr Potakiewicz współpracuje jeszcze jakas pani Osiecka. Ktoś może miał z nią
do czynienia?
Obserwuj wątek
    • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 01.07.05, 11:26
      Ja na twoim miejscu bym nie powierzała, mi tez poleciła ją dr. Potakiewicz i
      niestety narobiła więcej szkód niż pożytku. Poszukam maila, który juz kiedyś
      komus wysyłałam w tej sprawie i wysle ci na priva. Ja mogę ci polecić p. Jolę
      Stępowską z CZD, wiele dziewczyn tu na forum u niej rehabilituje dzieci, ona
      zajęła sie Mackiem po pani Radoch i dotąd go prowadzi.
    • fionna Re: mgr Radoch - opinie 01.07.05, 11:36
      Zgadzam się z Izą w całej rozciągłości - my na szczęście nie byliśmy u mgr
      Radoch, jedynie u pani Osieckiej, która krzywdy żadnej nie uczyniła, ale przez
      rok ćwiczyliśmy i nic. Na szczęście w końcu wylądowaliśmy u p. Joli
      Stępowskiej :)) (ćwiczy obiema metodami)
      • misia1007 Re: mgr Radoch - opinie 01.07.05, 12:49
        ale powiedzcie, co konkretnie ona robi nie tak, złe ćwiczenia dobiera? Dr
        Potakiewicz ostrzegała, że ona jest nieco dziwna i nie wszyscy rodzice się z
        nią dogaduja, ale na czym ta jej dziwność polega, nie wiem. Moge namiar na p.
        stępowską misia1007@gazeta.pl
        z góry serdeczne dzięki
        • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 01.07.05, 13:12
          Rodzice nie dogaduja, haha, dobre :)))
          Ja się z nią świetnie dogadywałam, to przesympatyczna osoba jest i naprawdę
          chętnie bym się z nią jeszcze pospotykała. Tylko, że niektóre jej ćwiczenia są
          kontrowersyjne i niestety my się o tym przekonaliśmy na własnej skórze. Np.
          słynny jelonek, po którym Maciek który już nie odginał głowy zaczął znowu
          odginać na maksa i niestety już nie możemy go tego oduczyć. Gdyby nie to dawno
          by siedział. A ja niestety durna nie wiedziałam, że jak dziecko nie umie
          jeszcze ciągnąć głowy do siadu to takich ćwiczeń nie wolno robic, Pani mnie
          uprzedzała, że ćwiczy "kontrowersyjnie" ale nie myslałam, że eksperymentuje na
          pacjentach...:/
          A mialo być szybko, bo jak powiedziała "ona się nie bawi w ceregiele".
          No to my się dzięki temu jeszcze długo będziemy bawić...
          zaraz poszukam tego maila. A telefon go Joli Stepowskiej do gabinetu: 813 73 89.
          Aha, ja dużo straciłam sentymentu do dr. potakiewicz przez to doświadczenie, bo
          naprawdę nie rozumiem, czemu ona ja tak poleca. Domyslam się, że to psiapsióły
          ale czy to wystarczający powód ??
          • valentina11 Re: mgr Radoch - opinie 04.07.05, 22:03
            Ja ostatnio tez zwatpilam w jej profesjonalizm. Cwiczymy u niej juz 8 miesiecy
            i chociaz moja corcia swietnie sie rozwija, nadal nie mozemy wyjsc z asymetrii-
            a cwiczylysmy intensywnie po 4 razy dziennie! Mam tez wrazenie, ze wydawalam
            kase, a moje dziecko i bez tego by sie dobrze rozwijalo. Co gorsza, przy kazdej
            wizycie wynajdowala cos nowego i czulam sie, jakby moje dziecko mialo same
            problemy. Ostatnio stwierdzila, ze mala koslawi kostki i kazala jej kupic buty-
            a ona jeszcze nie chodzi tylko staje. Jakos nie przekonaly mnie te buty i
            poszlam na konsultacje do innego rehabilitanta- goraco polecanego przez
            znajomych Pawla Zawitkowskiego, ktory stwierdzil, ze moja corka jest jednym ze
            zdrowszych okazow jakie zdarza mu sie widywac, a zobaczywszy nasze cwiczenia na
            asymetrie zlapal sie za glowe. Jezeli chodzi o buty, to powiedzial, ze dziecko
            musi cwiczyc miesnie stopy na bosaka a takie koslawienie nozek na poczatku jest
            dosc powszechne. I w ogole duzo rzeczy nam opowiedzial i wytlumaczyl, czego mgr
            Radoch raczej nie robi. Wiecej do niej nie pojde. A o dr Potakiewicz, ktora
            bardzo mi sie spodobala, znajomy ortopeda powiedzial, ze wszystkie dzieci
            wysyla na rehabilitacje... A przeciez taka rehabilitacja to stres dla
            maluchow... Moze lepiej nie dac sie zwariowac?
    • aatam Re: mgr Radoch - opinie 06.07.05, 10:47
      Witam,
      a ja mam zupełnie inne doświadczenia z panią mgr. Radoch.

      Rehabiliowaliśmy młodego u niej przez ok. 8 miesięcy.

      Miał asymetrię, wzmożone napięcie etc etc..
      Też miałam wrażenie, że na każdej wizycie wynajduje coś nowego.
      Ćwiczyliśmy 4 razy dziennie (niekiedy przerabialiśmy ok. 15 układów).
      Jak młody miał 10 miesięcy - pani mgr. Radoch stwierdziła - że to koniec
      naszych zmagań. Że chce nas widzieć, jak młody będzie już pewnie chodził. Bo
      ona widzi, że jest już do tego gotowy.
      Dowcip polega na tym, że kiedy to mówiła młody w ogóle nie wyglądał mi na
      takiego, co kiedykolwiek zacznie chodzić. I co?
      Ok miesiąca po tych słowach dziecko zrobiło pierwsze kroki:)


      Nam pani Radoch pomogła bardzo. Ma ogromne doświadczenie. I wie, kiedy
      powiedzieć, że właściwie to jej rola się skończyła.
      I tyle
      Pozdrawiam
      • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 06.07.05, 11:09
        No cóż, to tylko potwierdza moją teorię, że p. Radoch jest dobra jeśli problem
        nie jest zbyt poważny. Wybacz, że tak to ujmuję ale takie mam doświadczenia.
        Problem mojego dziecka z mpdz i innymi jeszcze kwestiami niestety tą Panią
        przerósł, ale nie umiała się do tego przyznać. Ja zanim zrezygnowałam z jej
        usług skonsultowałam się z dwiema innymi rehabilitantkami, pokazałam ćwiczenia,
        które kazała nam robić i obie złapały się za głowę. I jestem przekonana, że
        gdybyśmy dalej ćwiczyli w ten sposób to moje dziecko byłoby w coraz gorszym
        stanie, i nie wiem czy udałoby się nam z tego wyjść.
        A jak pisałam wcześniej do tej konsultacji zmusiło mnie nie moje widzimisię ale
        pogłębiające się mimo intensywnych ćwiczeń patologie u dziecka, które w
        momencie rozpoczęcia ćwiczeń były już prawie w zaniku, tylko dzięki prawidłowej
        pielęgnacji, noszeniu itd.
        • aatam Re: mgr Radoch - opinie 06.07.05, 16:06
          Droga Izo_Luzio,
          a w którym miejscu napisałam, że problem "nie był zbyt poważny"?

          >Wybacz, że tak to ujmuję ale takie mam doświadczenia

          A ile dzieci rehabilitowałaś u pani mgr. Radoch?

          >Ja zanim zrezygnowałam z jej usług skonsultowałam się z dwiema innymi
          rehabilitantkami, pokazałam ćwiczenia, które kazała nam robić i obie złapały
          się za głowę

          A do nich miałaś pełne zaufanie od razu?:)

          Nie chcę tu robić za "adwokata".
          Każdy ma prawo do swojej oceny sytuacji i powinien kierować się swoim rozumem.
          O ile oczywiście jest w stanie ocenić profesonalizm innych osób:)
          Mgr Radoch ma świetną opinię wśród podobnych sobie specjalistów (pytałam i reh.
          i lekarzy) A pani dr. Potakiewicz jest doskonałym fachowcem. Stoją za nimi całe
          masy dzieciaków, którym pomogły.
          Osobiście cieszę się, że mieliśmy tyle szczęścia, że trafiliśmy na takich
          specjalistów jak te dwie panie.
          pozdrawiam
          • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 06.07.05, 19:16
            Odpowiem po kolei:
            "A ile dzieci rehabilitowałaś u pani mgr. Radoch?"
            a nie wystarczy jedno ??
            a o błędach odkąd jestem na forum, a jestem na nim od początku słyszałam u co
            najmniej kilku dzieci. Nie jestem pierwszą osobą, która straciła zaufanie do
            tej Pani.
            "A do nich miałaś pełne zaufanie od razu?:)"
            Nie miałam do nich od razu pełnego zaufania, ale one były dwie a komuś musiałam
            zaufać. Poza tym powtarzam, że do tej konsultacji zmusił mnie regres po
            ćwiczeniach a nie moje widzimisię. Obserwacja dziecka, utrwalone patologie,
            których nie było albo były w zaniku przed ćwiczeniami. Czy to dla ciebie za
            mało, żeby się skonsultować z kimś innym ?? czy ty uwazasz, że powinnam
            przymknąć na to oczy bo ta Pani ma świetną opinię i brnąć dalej, na zasadzie
            zobaczymy co z tego będzie, przecież Pani ma świetną opinię ?? chciałabym
            zobaczyć jak ty byś postąpiła na moim miejscu, jak by nie było tak różowo a
            wręcz przeciwnie.
            Poza tym chcesz czy nie chcesz robisz "za adwokata", i nie wiem dlaczego mam
            wrażenie od początku, że nie jesteś obiektywna. Te prztyczki: "O ile oczywiście
            jest w stanie ocenić profesonalizm innych osób:)" mają mi jak rozumiem
            uświadomić, że ja nie jestem od oceniania. Ja też pytałam wielu specjalistów, i
            albo jej nie znali albo nie mieli dobrego zdania. NIKT nie wypowiedział się
            pozytywnie, ale widocznie nie każdy ten profesjonalizm umie docenic. Też
            uważam, że dr. Potakiewicz jest wspaniałym fachowcem i sama poleciłam ją co
            najmniej kilkunastu osobom, zarówno znajomym jak i na forach. Jest jak dotąd
            najlepszym neurologiem dziecięcym na jakiego trafiłam, co nie zmienia faktu, że
            moim zdaniem powinna sprawdzić czy np. p Radoch cały czas szkoli się i podnosi
            swoje kwalifikacje, czy zatrzymała się na etapie szkoleń sprzed kilkunastu lat.
            Bo to wbrew pozorom bardzo ważne.
            Aha, i na twoim miejscu zastanowiłabym się przede wszystkim nad
            odpowiedzialnością, bo broniąc jak lwica tej Pani nie myslisz o konsekwencjach.
            Jeśli się kogoś poleca z takim przekonaniem do tak delikatnej sprawy jak
            rehabilitacja dziecka, to należy mieć pełne przekonanie że ta decyzja jest
            słuszna. Ja nie polecam jej nie z powodu moich prywatnych animozji, jak
            napisałam wcześniej uważam że to przesympatyczna kobieta, ale dlatego, że
            mojemu dziecku nie pomogła a wręcz zaszkodziła, i nie chcę ponosić
            odpowiedzialności za czyjeś dziecko, któremu też może zaszkodzić. Polecałam
            kiedyś innego rehabilitanta i przestałam po tym, jak Marta_i_koty napisała że w
            ich przypadku kompletnie się nie sprawdził a wręcz także zaszkodził. Bo nie
            wezmę odpowiedzialności za czyjeś dziecko jeśli się nie uda, to nie jest
            miejsce na eksperymenty, każda z nas szuka najlepszego mozliwego rehabilitanta
            i ma do tego święte prawo.

            Aha, a pozwoliłam sobie wysnuć wniosek że "problem nie był zbyt poważny" bo jak
            rozumiem wy macie już rehabilitację za sobą, a moje dziecko nawet jeszcze nie
            usiadło, chociaż ma skończone 15 miesięcy. I gdyby nie pani Radoch śmiem
            twierdzić, że mogłoby już siedzieć. Ale jeśli się pomyliłam co do waszych
            problemów to przepraszam.
            • aatam Re: mgr Radoch - opinie 07.07.05, 08:40
              Cześć,
              miałam już się nie odzywać..ale co tam:)

              >Poza tym chcesz czy nie chcesz robisz "za adwokata", i nie wiem dlaczego mam
              wrażenie od początku, że nie jesteś obiektywna. Te prztyczki: "O ile oczywiście
              jest w stanie ocenić profesonalizm innych osób:)" mają mi jak rozumiem
              uświadomić, że ja nie jestem od oceniania

              Ja robie za adwokata - a Ty za prokuratora. Nie ma tu mowy o
              obiektywności.Obiektywnie mogą wypowiedziec się jedynie znawcy tematu. My
              możemy wyrazić jedynie własne opinie.
              Co do oceniania. Czujesz się na tyle kompetenta, wykształcona, masz za sobą
              lata dościwadczeń - żeby oceniać? Bo ja nie. Dlatego pytałam innych
              specjalistów - "ci moi" specjaliści mieli jak najlepsze zdanie o pani mgr. R.

              > Aha, i na twoim miejscu zastanowiłabym się przede wszystkim nad
              odpowiedzialnością, bo broniąc jak lwica tej Pani nie myslisz o konsekwencjach

              Po pierwsze - nie jak lwica:) Po drugie - odpowiedzialność z mojej strony to
              głos "za" panią mgr. R. Bo w mojej ocenie - lepiej trafić do niej, niż do kogoś
              innego.

              > Jeśli się kogoś poleca z takim przekonaniem do tak delikatnej sprawy jak
              > rehabilitacja dziecka, to należy mieć pełne przekonanie że ta decyzja jest
              > słuszna

              I ja takie przekonanie mam.

              >Polecałam kiedyś innego rehabilitanta i przestałam po tym, jak Marta_i_koty
              napisała że w ich przypadku kompletnie się nie sprawdził a wręcz także
              zaszkodził. Bo nie wezmę odpowiedzialności za czyjeś dziecko jeśli się nie
              uda, to nie jest miejsce na eksperymenty, każda z nas szuka najlepszego
              mozliwego rehabilitanta i ma do tego święte prawo.

              Ja polecam specjalistów na podstawie własnych doświadczeń. Ostrzeżenia płynące
              z forum -także przyjmuję z dużą dozą ostrożnosci.
              Nie ma tu mowy o odpowiedzialnosci za czyjeś dzieci. Każdy rodzic gromadząc
              informacje o specjalistach - dokona wyboru "we własnym sumieniu". Nie poczuwam
              się do bycia wyrocznią w tych sprawach i decydowania za innych.

              >Ale jeśli się pomyliłam co do waszych problemów to przepraszam.

              Przeprosiny przyjęte:)

              Z mojej strony
              eot
              Pozdrawiam
              • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 07.07.05, 10:32
                OK, wypowiedziałyśmy swoje opinie i niech tak zostanie.
                Ja tylko dodam, że nie oceniam a przestrzegam na podstawie wlasnych doświadczeń
                i nie przekonasz mnie, że ocena postępow i stanu własnego dziecka nie jest
                podstawą do podejrzeń o czyichś kompetencjach.
                I absolutnie nie zgadzam się, że lepiej trafić do niej niż do kogoś innego,
                wybacz ale dla mnie to czysta herezja. Ja jestem szczęśliwa, że trafiłam do
                kogoś innego i bardzo ubolewam, że początkowo trafiłam do niej, bo bylibyśmy
                teraz na zupełnie innym etapie, wiem to z całą pewnością.
                to tyle,
                pozdrawiam,
                Iza
      • fajka7 Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 08:18
        Jezeli problemem byla asymentria i napiecie, rehabilitacja skonczyla sie przed
        osiagnieciem roku, a dziecko zaczelo chodzic w wieku 11 mcy to nie byl to
        problem zbyt powazny rehabilitacyjnie i juz :) Iza ma racje.
        I nie masz sie co upierac przy swietnosc tej pani, skoro obiektywne fakty staja
        w opozycji do niej, a fakty sa takie, ze ta pani nie poradzila sobie z
        trudniejszym przypadkiem, jakim jest Izy dziecko.
        I tyle :)))
        • aatam Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 08:29
          Wtiam,

          >skoro obiektywne fakty staja w opozycji do niej, a fakty sa takie, ze ta pani
          nie poradzila sobie z trudniejszym przypadkiem, jakim jest Izy dziecko.

          To jest jeden fakt. A nie fakty;) Znasz jakieś inne?

          Z tego co pisze Iza - nie radzą sobie z trudniejszym przypadkiem jej dziecka
          także inni rehabilitanci. I to też jest obiektywny fakt.
          Jeśli natomast Iza jest przekonana (i ma na to udokumentowaną dokumentację
          medyczną) że pani mgr. R jej zaszkodziła - niech wystąpi na droge sądową. Bo
          jeśli ma racje - i tak usilnie do swojej racji przekonuje - to najlepszym
          antidotum na działalnośc pani mgr. R będzie odebranie jej prawa wykonywania
          zawodu.
          I tyle:)
          • jo5 Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 09:05
            aatam napisała:

            > Jeśli natomast Iza jest przekonana (i ma na to udokumentowaną dokumentację
            > medyczną) że pani mgr. R jej zaszkodziła - niech wystąpi na droge sądową. Bo
            > jeśli ma racje - i tak usilnie do swojej racji przekonuje - to najlepszym
            > antidotum na działalnośc pani mgr. R będzie odebranie jej prawa wykonywania
            > zawodu.
            > I tyle:)

            Pozwolę sobie się wtrącić.
            W takim razie większość z nas powinna być na drodze sądowej z połową "służby
            zdrowia". Wybacz, ale ja osobiście wolę ten czas poświęcić Jasiowi. I śmiem
            twierdzić, że Iza także. No może Iza poświęci swój czas Maćkowi, chociaż
            podejrzewam, że wolałaby zająć się moim Jasiem, niż włóczyć po sądach.
            • shuriken Re: offtopic 08.07.05, 11:29
              Abstrahując od kwestii mgr Radoch.

              Skoro, drodzy rodzice, odpuszczacie tym pracownikom służby zdrowia, którzy
              zasługują na publiczną skargę/zapłatę odszkodowania/proces etc., to niczemu się
              nie dziwcie. Sami hodujecie bezkarność dyletantów i potem tak często na nich
              trafiacie. Krytyka na forum niestety ma nadal bardzo małą siłę rażenia (choć może
              to i lepiej, bo tutaj formowanie kategorycznych sądów czasami przychodzi aż zbyt
              łatwo).
          • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 11:18
            > Z tego co pisze Iza - nie radzą sobie z trudniejszym przypadkiem jej dziecka
            > także inni rehabilitanci. I to też jest obiektywny fakt.

            no wiesz co ?? gdzie ja coś takiego napisałam ?? P Jola Stępowska która ćwiczy
            Maćka od kiedy rozstaliśmy się z P. Radoch radzi sobie z nim świetnie i
            wreszcie Maciek robi postępy. Nie naginaj faktów do swoich przekonań, bo w tej
            obronie się trochę zapędziłaś.
            I powtarzam, to nie jest jeden fakt ale jest ich więcej. Przejrzyj sobie wpisy
            na forum, temat tej Pani się tu już przewijał. Nie tylko w moim wydaniu.
            • shuriken Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 11:25
              A nie pomyślałaś przez chwilę nad dwoma arcyciekawymi zjawiskami:
              * na forum udzielają się przede wszystkim ci, którzy mieli/mają problem z leczeniem/
              rehabilitacją dziecka
              * generalnie ci zadowoleni z reguły nic nie piszą, bo i po co, skoro są zadowoleni

              Twoja metoda "statystyczna" a propos opinii o kwalifikacji mgr Radoch jest po
              prostu dziurawa. Ja słyszałem bardzo dobre opinie o niej od doskonałego pediatry
              oraz świetnego neurologa - obydwie te osoby widziały WIELE dzieci "przed i po"
              rehabilitacji u mgr Radoch.

              Nie twierdzę, że mgr Radoch jest chodzącym ideałem ani że jest nieomylna. Nie
              twierdzę też - z całym szacunkiem - że przypadek Twojego dziecka jest łatwy i
              prosty. Ale na drugi raz pomyśl dwa razy, zanim rzucisz w kogoś kamieniem - to taka
              chrześcijańska cnota.
              • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 12:39
                hi,hi, widzę że Aatam wezwała na pomoc męża...:)
                nie rzucam w nikogo kamieniem, cały czas mylicie pojęcia. Ja tylko odpowiadam
                osobom, które pytają o nasze doświadczenia z tą Panią tak jak i wy. Nie mam
                sumienia odpowiedzieć niezgodnie z prawdą, nawet jeśli wiąże się to z negatywną
                opinią o Pani R. na forum. Nie mogłabym spojrzeć sobie w oczy gdybym ukryła
                moje doświadczenia, wiedząc, że kogoś może spotkać to samo.

                A teraz mam do was pytanie. Załóżmy, że znamy się i przychodzę do was wiedząc,
                że rehabilitowaliście swoje dziecko, z prośbą o polecenie mi dobrego
                rehabilitanta. Mówię, że moje dziecko ma podejrzenie mpdz, jest bardzo
                opóźnione i wiedząc, że WCZESNA i PRAWIDŁOWA rehabilitacja może zdziałać
                najwięcej pytam was kogo mi możecie polecić. Czy wy, znając juz zdanie
                przeciwne do waszego i te doświadczenia, które tu opisałam polecicie mi Panią
                R. z czystym sumieniem tylko dlatego, że wg was ma świetną opinię i u was się
                sprawdziła ? Zrobicie to mimo świadomości, że u małego dziecka liczy się czas a
                czas stracony na pomyłki bardzo trudno odrobić ? bo jeśli tak, to nie mam
                więcej pytań...
                • shuriken Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 13:14
                  No, skoro już bawimy się w komisję śledzczą...

                  Możesz podać te przykłady negatywnych opinii o mgr Radoch z forum? Bo szybkie
                  uruchomienie wyszkukiwarki dowiodło, że jej krytyką zajmujesz się głównie Ty:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20939&w=20196021

                  Pozostałe osoby w owym wątku nie wypowiadały się publicznie. W bieżącym
                  krytycznie nastawiona była Valentina oraz Fionna (która co prawda nie korzystała z
                  usług mgr Radoch, ale to "drobiazg" akurat). Natomiast znalazłem dwie opinie
                  pozytywne na temat mgr Radoch - użytkowniczek aleksandraantek
                  oraz kama321.

                  Rozumiem, że masz przykre doświadczenia i chcesz się nimi dzielić, ale nie masz
                  patentu na nieomylność. Więc na Twoje pytanie - czy poleciłbym mgr Radoch
                  wiedząc to, co wiem teraz - odpowiem, że nadal tak, choć nie zakładam, że jej
                  metody zawsze są skuteczne i wszystkim się podobają.

                  PS. Dr Potakiewicz pracuje w tych samych poradniach co mgr Radoch, więc sądzę,
                  że ma doskonałe pojęcie o aktualnych kwalifikacjach i umiejętnościach tejże.
                  • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 13:36
                    Amen. Przestrzegam i przestrzegać będę. Aleksandraantek miała pozytywne
                    doświadczenia, pamiętam bo razem ćwiczyłyśmy w tym samym czasie, ale chyba się
                    na mnie nie obrazi jak napiszę, że ich problem był duzo prostszy od mojego. To
                    tylko potwierdza moją teorię.
                    A skoro byś mi polecił mimo, że nie uważasz że jest nieomylna to pozostaje mi
                    Bogu dziękować, że mi nie polecasz, bo najwyraźniej ty uważasz, że masz monopol
                    na prawdę, pardon - wy uważacie. Najwyraźniej jesteście z tych, dla których
                    ważniejsze jest poczucie własnej nieomylności niż dobro innych, w tym przypadku
                    dzieci.
                    Tym razem naprawdę koniec, więcej nic w tym wątku nie napiszę, I mój mąż też :)
                    • shuriken Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 13:45
                      No cóż, jeśli masz zamiar już tylko odbijać piłeczkę, to lepiej faktycznie nic nie pisz.

                      Ja nie mam monopolu na prawdę, za to mam zdolność do ostrożniejszego
                      formułowania sądów niż Ty i nie tworzę żadnych "moich teorii", których potem
                      bronię wbrew faktom. Po prostu w mojej ocenie suma pozytywnych opinii - nie tylko z
                      forum - przeważa nad sumą opinii negatywnych. Ty zaś z definicji deprecjonujesz
                      każdą opinię pozytywną, co jest bardzo złym pomysłem na konstruktywną dyskusję.
                      Polecam pod rozwagę na przyszłość.

                      EOT & powodzenia w rehabilitacji,
                    • aatam Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 13:52
                      Ojejejej,

                      > A skoro byś mi polecił mimo, że nie uważasz że jest nieomylna to pozostaje mi
                      Bogu dziękować, że mi nie polecasz, bo najwyraźniej ty uważasz, że masz
                      monopol na prawdę, pardon - wy uważacie. Najwyraźniej jesteście z tych, dla
                      których ważniejsze jest poczucie własnej nieomylności niż dobro innych, w tym
                      przypadku dzieci.

                      No "troszeczkę" ze daleko posunięte wnioski. I w dodatku - nieeleganckie.
                      Dla nas najważniejsze jest dobro dziecka.
                      Mam wrażenie, że ty masz trudności z zaakceptowaniem tego, ze mamy po prostu
                      inne zdanie.
                      My akceptujemy Twoją opinię - negatywną.
                      Ty naszej - nie.

                      >Tym razem naprawdę koniec, więcej nic w tym wątku nie napiszę, I mój mąż też :)

                      A mój mąż jako jednostka niezależna może się wypowiadać gdzie mu się podoba. A
                      że brał czynny udział w rehabilitacji - myślę, że nikt mu nie odmówi prawa do
                      wypowiedzi? Co w tym złego?
                      Aha - i nie wzywałam go na pomoc. Bo w końcu to jest forum - a nie pole bitwy,
                      prawda? ;)
                      • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 15:36
                        wiem, miałam nie pisać, no ale nie mogę się powstrzymać :)))
                        przepraszam, nie wiedziałam że miało być elegancko :)

                        > Dla nas najważniejsze jest dobro dziecka.

                        Czyżby ?? w prosty sposób wam udowodniłam, że na pewno nie mojego.

                        > My akceptujemy Twoją opinię - negatywną

                        ha,ha,ha a to się usmiałam setnie :)))))))))
                        to co twój mąż nazywa odbijaniem piłeczki to własnie jest moja próba
                        łopatologicznego juz w tej chwili wytłumaczenia wam, dlaczego nie polecam i
                        nigdy nie polecę p.R. Jesteście na tę wiedzę wyjątkowo odporni. Dowiedziałam
                        się, że rzucam kamieniem zupełnie nie po chrześcijańsku, no powinnam drugi
                        policzek nadstawić czyli skazać dziecko na wózek inwalidzki w imię dobrego
                        imienia pani R, to byłoby po chrześcijańsku i mam nadzieję, was by zadowoliło.
                        Aha, no i byłoby elegancko.
                        Mój mąż też by się chętnie wypowiedział, uczestniczył w tym wszystkim również
                        razem ze mną, ale po co ?
                        Ja wasze zdanie akceptuję ale się z nim nie zgadzam, bo mam zupełnie INNE
                        DOŚWIADCZENIA. Zrozumcie to wreszcie !!!
                        I jeszcze co do dr. Potakiewicz. Na jej temat też usłyszałam bardzo negatywną
                        opinię, od innej terapeutki której dziecko pani dr leczyła, ale tego nie
                        powtarzam, bo to nie moja opinia i nie moje doświadczenie. Więc nie zarzucajcie
                        mi tu linczu i niechrześcijańskiej postawy, bo kiedy chodzi o moje dziecko i
                        dobro innych dzieci to ja chrzanię taką postawę, a kieruję sie tylko i
                        wyłącznie moimi własnymi doświadczeniami.
                        No, chyba że zaraz się dowiem, że moje dziecko to taki trudny przypadek, że
                        trudno mieć żal do p. R, że nie podołała. Bo jak już włożyłaś mi w usta
                        wypowiedź której nie było co do innych rehabilitantów, to co jeszcze
                        wymyslisz ? strach się bać :/
                        • shuriken Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 16:49
                          Tak... cytaty mówią same za siebie:

                          > , bo kiedy chodzi o moje dziecko i
                          > dobro innych dzieci to ja chrzanię taką postawę, a kieruję sie tylko i
                          > wyłącznie moimi własnymi doświadczeniami

                          Jeśli chodzi o Twoje dziecko - Twoja wola. Ale narzucanie swojej opinii, jako jedynie
                          słusznej, innym osobom, jest nadużyciem czyjegoś zaufania, a nie tylko zachowaniem
                          nieeleganckim czy niechrześcijańskim. Wątek wyglądał sensownie - jedna osoba pyta,
                          kilka odpowiada, jedne odradzają, inne polecają. Problem - Twój, niestety - polega na
                          tym, że nie możesz odpuścić, gdy ktoś śmie być innego zdania niż Ty. Bo gdybyś
                          odpuściła, nie byłoby całej tej dyskusji, z której merytorycznie wynika niewiele.

                          Opamiętania życzę.
                          • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 17:26
                            A tygrys Shere Khan znowu swoje, szkiełko i oko, Pan Merytoryczny. Dobrze, że
                            twoja obecność tyle wniosła tu merytoryki, że wiesz tyle o rehabilitacji dzieci
                            i potrafisz świetnie ocenić czyjś profesjonalizm, nie mówiąc o chrześcijańskiej
                            lub nie postawie.
                            I jeszcze przy okazji wreszcie się nauczymy jak wygląda sensowny wątek...
                            Ja tobie życzę trochę mniej egocentryzmu i więcej empatii.
                          • fajka7 Iza nie chwalilas sie ze masz psychoanalityka! 08.07.05, 18:42
                            Ja tez Ci cos Iza doradze - nie mow nikomu, ze w rekach pani x stan twojego
                            dziecka ewidentnie sie pogorszyl, bo sie przeciez nie znasz, nie masz wiec
                            prawa nikomu odradzac tej pani nawet pytana o opinie;
                            natomiast jesli stan by sie poprawil, to juz zupelnie inna sprawa - wtedy
                            znaczy to, ze sie znasz, wiesz juz wszystko; no bo wyobraz sobie -
                            rehabilitujesz dziecko "napieciowe" kilka miesiecy i potem ono zaczyna chodzic!
                            pysznie! ach, jaka ta pani wspaniala, rewelacyjna rehabilitantka! no przeciez
                            chodzi- koniecznie musimy ja polecac! ktos narzekal? eee, na pewno sie nie zna!
                            przeciez nasza niunia juz wspina sie na drzewa, a jak miala kilka miesiecy nie
                            chodzila!
                            tak wiec Iza jak widzisz dalsza dyskusja nie ma sensu, bo znawcy tematu nawet
                            dokladne policzyli glosy za i przeciw na niepodwazalnie wiarygodnej probie
                            badanych :))) nie przebijesz tak gleboko merytorycznego podejscia.
                            przeciez nawet gdyby to ich dziecku sie pogorszylo polecaliby dalej bo sa
                            obiektywni i moze im sie tylko wydawac, ze sie pogorszylo, takie wiesz,
                            zludzenie optyczne, niby widze , ale jednak nie widze, polece jeszcze kilku
                            osobom, bo te patologie, ktore widze to ich przeciez nie widze, wiec ich pewnie
                            nie ma...
                            bla bla bla, teoretyczne dywagacje podszyte pseudodydaktycznym smrodkiem, a po
                            ludzku: pierdy węża
                            pozdrawiam wszystkich, fajka
                  • fionna Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 13:46
                    czuję się wywołana do tablicy - wypowiedziłam się, bo Misia pytała o inną
                    rehabilitantkę, którą też poleca dr Potakiewicz. I zauważyłam, że o ile do dr
                    Potakiewicz nie mam zastrzeżeń i sama ja wielokrotnie polecałam, o tyle
                    polecane przez nią rehabilitantki nie zawsze się sprawdzają. To tyle.
                    • shuriken Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 16:59
                      To miło, że doprecyzowałaś. Bo jeśli Iza pisze o mgr Radoch:

                      > niestety narobiła więcej szkód niż pożytku

                      a Ty dopisujesz poniżej:

                      > Zgadzam się z Izą w całej rozciągłości

                      to wygląda tak, jakbyś krytykowała konkretnie mgr Radoch.
            • aatam Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 12:39
              Cześć,
              napisałam:
              Z tego co pisze Iza - nie radzą sobie z trudniejszym przypadkiem jej dziecka
              także inni rehabilitanci.
              iza:
              > no wiesz co ?? gdzie ja coś takiego napisałam ??

              wydawało mi się, że tu:

              >słynny jelonek, po którym Maciek który już nie odginał głowy zaczął znowu
              odginać na maksa i niestety już nie możemy go tego oduczyć. Gdyby nie to dawno
              by siedział

              Konkludując tę coraz mniej produktywną dyskusję.
              Każdy ma prawo do wypowiedzenia swojego zdania/opinii.
              Czasami są one różne.
              Wybór należy do czytającego.
              Pozdrawiam:)))

              no cóż. z tego
              • iza_luiza Re: mgr Radoch - opinie 08.07.05, 12:46
                Jelonek był autorskim pomysłem Pani R. Nie napisałam nic o innych
                rehabilitantach, więc bardzo cię proszę nie nadinterpretuj.
                Mam dość tej dyskusji. Nie przekonacie mnie i nie będę udawać że jest dobra
                skoro ja się o tym nie przekonałam empirycznie. Jak zachwyca, kiedy nie
                zachwyca. Mnie nie zachwyca i koniec. kropka.
                • jo5 Iza, nie warto 08.07.05, 12:50
                  ja czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy odzywają się tylko po to, żeby pomącić.
                  Izka, szkoda Twojej energii - zachowaj Ją dla Maciusia.
                  pozdrawiam, jo
                  • utalia czytajcie uwaznie pytanie 09.07.05, 00:11
                    To do Szanownych Aatam i Shurikena... O co Wam tak naprawde chodzi? Jakie bylo
                    pytanie w tym watku? Pamietacie jeszcze? Czy juz Wam zolc przeslonila oczy i
                    nic nie potraficie zauwazyc? Pytanie bylo co forumowicze sadza o tej pani.
                    Proste pytanie. Skoro takie bylo to pytajaca jak wnosze z pytania chciala
                    uzyskac opinie ( te pozytywne i negatywne badz jeszcze trzecie mozliwosc
                    obojetne) aby na ich podstawie mogla sama ocenic co dalej robic. Forum jak
                    przypominam, jest takim miejscem gdzie sie wypowiada wlasnie swoje opinie. Iza-
                    Luiza odpowiedziala na pytanie ( na temat)wypowiedziala swoja opinie. jej prawo
                    i jej zadanie jako odpowiadajacej. Natomisat Aaatam tez wypowiedziala swoje
                    zdanie wiec w czym problem. Dziewczyna jest w stresie a Wy wykorzystujecie jej
                    watek do siana fermentu. Pozdrawaim mimo wszystko Utalia I jeszcze PS: Trudno
                    sie wypowiadac w tak istotnej sprawie jesli sie mialo takie szczezscie jak Wy i
                    ma sie dziecko tylko z asymetria, napieciem itp. i nie tak wielkim wyzwaniem
                    byla jego rehabilitacja w stosunku do wielu tutaj dzieci.
                    • shuriken Re: czytaj uważnie odpowiedzi... 11.07.05, 12:21
                      ... a zobaczysz, że całą mało sensowną dyskusję napędziła iza_luiza, która nie
                      zadowoliła się jednorazowym wyrażeniem swojej negatywnej opinii, ale koniecznie
                      musiała skontrować każdy przejaw odmiennego zdania. I to właśnie jest sianie
                      fermentu. Forum służy do dyskusji, ale też trzeba brać odpowiedzialność za własne
                      słowa (np. powołując się na liczne opinie negatywne na forum i potem nie umiejąc ich
                      wskazać).

                      PS. Można wypowiadać się w wielu istotnych sprawach, jeżeli ma się po temu
                      podstawy (wykształcenie i/lub doświadczenia własne i/lub opinie wiarygodnych
                      ekspertów). Z całym szacunkiem, ale nie rozumiem, dlaczego matka ciężko chorego
                      dziecka ma prawo się tak wypowiadać, a matka dziecka z mniejszymi problemami -
                      jak widzę z tonu niektórych wypowiedzi - automatycznie jest uważana za mniej
                      wiarygodną etc. Tylko fałszywie pojęta solidarność grupowa może tłumaczyć takie
                      nastawienie.
                      • jo5 Iza Shuriken sobie Ciebie wyraźnie upodobał 11.07.05, 13:00
                        wyjrzyj przez okno, może tam gdzieś stoi i wypatruje rąbka Twej sukni...
                        tak na marginesie to ja mam wrażenie, że Shuriken jest politykiem, nikt inny
                        tak uparcie nie próbowałby siać fermentu. nie dociera do niego prosty fakt, że
                        Pani Radoch zaszkodziła Twojemu dziecku i tyle. Nie rozumie też, że nie każdy
                        lekarz czy rehabilitant potrafi sobie poradzić z ciężkim przypadkiem. Ale
                        przeciez nie musi tego rozumieć, bo nie o to mu chodzi - musi sobie gdzieś
                        podyskutować i znalazł sobie miejsce ku temu.
                        pozdrawiam, jo
                        • shuriken Re: ręce opadają 11.07.05, 13:50
                          Nie nazwałbym tego wątku dyskusją, ponieważ logiczne argumenty są tu zbywane
                          milczeniem lub poddawane nieporadnym próbom ośmieszenia. Proszę przeczytać ZE
                          ZROZUMIENIEM moje wypowiedzi i zobaczyć, że do mnie to wszystko dotarło bez
                          problemu - zarówno to, że Iza miała złe doświadczenia jak i to, że mgr Radoch może
                          sobie z czymś nie poradzić. Natomiast dlaczego inne racje do szanownych
                          "dyskutantek" nie docierają, nie próbuję nawet zgadywać. Więc dajmy pokój tej
                          wymianie zdań, bo do niczego ona już nie doprowadzi.
                          • utalia Re: ręce opadają 14.07.05, 23:06
                            "Z całym szacunkiem, ale nie rozumiem, dlaczego matka ciężko chorego
                            dziecka ma prawo się tak wypowiadać, a matka dziecka z mniejszymi problemami -
                            jak widzę z tonu niektórych wypowiedzi - automatycznie jest uważana za mniej
                            wiarygodną etc." Panie shurikenie odpowiedz bedzie bardzo prosta, poniewaz mtka
                            chorego dziecka ma chore dziecko wiec wyleczenie go jest tez nie lada wyzwanie,
                            z ktorym moze sobie poradzic tylko naprawde ktos kto jest wybitny. Natomisat
                            matka niezbyt chorego dzicka ma niezbyt chore dziecko a co zatym idzie
                            wyleczenie go moze nie stanowic wiekszego problemu dla srednio przecietnego
                            specjalisty. Dlatego Pani Roch bedac ta srednio przecietna specjalistka pomogla
                            z powodzeniem Waszemu dziecku ( i Chwala jej za to)ale juz trudno ja polecac
                            przy bardziej skomplikowanych przypadkach.
                            Poza tym przy niezbyt powazenj nieprawidlowosci trudno ocenic co pomoglo i czy
                            nie rehabilitujac dziecko nie poradziloby sobie samo, nadganiajac
                            rowniesnikow . Pozdrowionka Utalia
                            • fajka7 Utalia :))))) n/t 15.07.05, 13:04

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka