maja315 02.02.06, 23:40 Mój syn, 2,5 roku ma owsiki i lamblie. Lekarz kazał mi podać pyrantelum (powtórzyć po 3 tygodniach) oraz na drugi dzień rozpocząć leczenie lamblii Furazolidonem i Nystatyną (7 dni) . Czy to dobra kuracja. Mam wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maja315 Re: pasożyty 03.02.06, 07:16 Czy nikt nie leczył dzieci na owsiki i lamblie? Odpowiedz Link Zgłoś
maja315 Re: pasożyty 03.02.06, 07:17 czy nikt nie leczył dzieci na owsiki i lamblie? Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: pasożyty 03.02.06, 07:59 Poczekaj na Sigvaris. Nasze leczenie robakow i lamblii bylo inne. Dopisz w miedzyczasie, czy dziecko ma objawy. K. Odpowiedz Link Zgłoś
maja315 Re: pasożyty 03.02.06, 08:51 Objawy: - bóle brzucha, - sennosć - płaczliwośc - swędzenie w nosie - wysypka (ręce, nogi, brzuch) od dwóch miesięcy. schodzi, gdy odstawiłam mleko Nestle -biegunki - wymioty (zaliczyliśmy szpital) - podkrążone oczy Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: pasożyty- fundamentalne zasady leczenia! 03.02.06, 10:14 Maju315 o 7 rano to ja zazwyczaj śpię. A z tego co widzę to sporo z nas także ))) Do rzeczy: są fundamentalne 3 zasady przy leczeniu pasożytów. I z tego co piszesz lekarz nie powiadomił Was i nie zastosował żadnej z tych zasad. Przecztaj koniecznie poniższy tekst: Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych. Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden. 1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia. 2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli. 3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek. Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy. Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest spłukiwanie wszystkiego. Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie! Wymiatanie ciemnych kątów. Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic nie daje.. Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego. Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii. Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: pasożyty - tandartowe dawkowanie leków -robaki 03.02.06, 10:19 Po drugie faktycznie podane dawki są złe. Co tu będę owijac w bawełnę. Pyrantelum najczęsciej przy robaczycach podaje sie tak: 3 dni dawka wagowa dzienna Pyrantelum 10 dni przerwy (optymalna przerwa ze względu na cykl rozmnażania owsików!) 3 dni dawka wagowa dzienna 10 dni przerwy 3 dni dawka wagowa dzienna W tym czasie dorośli 3 dni Zentel + 10 dni przerwy 3 dni Vermox + 10 dni przerwy 3 dni Zentel Wszytko wg. 3 zasad ! Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: pasożyty - dalsze kuracje 03.02.06, 10:26 Przy dalszych kuracjach - w tym przypadku lamblii o odstępie w leczeniu decyduje lekarz i zalezy to od stanu chorego. Najczęściej zaleca sią przerwę od 7 dni do 3 tygodni.Albo przerwę zależną od obserwacji rodziców samopoczucia dziecka po leczeniu robaków. Zalecenie "następnego dnia" też wydaje mi się co najmniej zdumiewające jak na dziecko 2,5 letnie!!!! Poza tym przy leczeniu lamblii wręcz KONIECZNE jest leczenie także wszystkich członków rodziny. Standartowo leczy się lamblię: - 10 dni Furazolidon - dziecko - 7 dni Macmiror - dorośli Dawkowanie zaczyna sie tego samego dnia. Porządki od 6 dnia dawkowania ze względu na krótsze leczenie rodziców. Metronidazol "zostawia" się jako ostateczność do leczenia nawrotu (zarażenia wtórnego).Zarażenia wtórne zazwyczaj są paskudne, ale o tym innym razem. Lekarz, o którego namiary pytasz w mailu - wysyłam mailem. Odpowiedz Link Zgłoś
luty222 Re: pasożyty - dalsze kuracje 03.02.06, 10:41 Sigvaris, podałaś dawkowanie 3 dni Zentel dla dorosłych + powtórka. Do tej pory wydawało mi się że dorośli 1 x Zentel (2 tabletki) i powtórka. Bardzo proszę o uzupełniający (potwierdzający) komentarz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaskag Re: pasożyty - dalsze kuracje 03.02.06, 11:16 nie jestem sigvaris )) ale pomogę odpowiedzieć na twoje pytanie, sigvaris napisała dawki na leczenie wszystkich robaków obłych, a nie tylko owsików na owsiki - raz zentel dwie tabletki i powtórka po 10-14 dniach na wszystkie obłe - trzy razy zentel dwie tabletki jaska Odpowiedz Link Zgłoś
luty222 Re: pasożyty - dalsze kuracje 03.02.06, 11:50 maja315 pytała o leczenie owsików i lamblii, wydawało mi sie że sigvaris pisząc o dawkowaniu u dorosłych Zentel 3 dni po 2 tabl. odniosła się do tego wątku. Poza tym nieraz na tym forum ostrzegano przed braniem leków "w ciemno" - więc po co 3 dni Zentelu skoro nie wykryto "wszystkich" (jak pisze jasag) robaków obłych? A gdyby profilaktycznie leczyć samą glistę to też wystarczy Zentel 1 x 2 tabletki. Ale być może jest inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: pasożyty - dylematy 03.02.06, 12:15 Uczciwie Wam powiem, że im więcej staram się czygoś dowiedzieć - tym czasami mam wrażenie, że mniej wiem. Ale z obserwacji lekarzy, którzy z pasożytami biorą się za bary i leczą je skutecznie (nie tylko mowa tu o M.) to widzę, że decydują się na dawki radykalne (choć nie max-radykalne). Z leczeniem pasożytów jest inaczej niż smarowaniem skóry kremem. Po kremie widać gołym okiem- działa nie działa. Tu nigdy nie ma pewności. Zadziałało, czy nie? Nie ma pewności po kilkakroć: 1. Nigdy nie wiadomo, czy znalezione owsiki są jedynymi robakami w organiźmie. Nawet z tego forum widać, że czesto idzie to parami (lamblia + owsiki; grzyby + lamblia; grzyby + gronkowiec - wiem trochę inna bajka). Zawsze więc zostaje pytanie: czy np. poza "cudem znalezionymi" owsikami czy jeszcze nie ma tam włosogłówki? Albo glisty? 2. Nigdy nie wiadomo, kiedy robale mają swój cykl namnażania.. Mam na myśli nawet jedno pokolenie robali. Wczoraj, jutro, za tydzień? A kiedy z namnożonych jaj jest wylęg? Pojutrze? Za 12 dni? Czy za 8?A może jest dzisiaj. Jedno wiadomo, mimo opisów na niektórych lekach praktycy wiedzą, ze leki działają tylko na osobniki dorosłe (no może jeszcze larwy), ale jaj leki nie ruszają.. 3. Nigdy nie wiadomo ile jest pokoleń. Czy dwa, czy kilkanaście? Ile było autozarażeń? Czy wylęg będzie jutro i za 5 dni, czy jest codziennie? Czy może co 4 dni z każdego pokolenia co i rusz? No i dochodzimy do dylematu. Czy leczyć wg. zasady jedno pokolenie jedna dawka (tak jest zapisane głównie w ulotkach przy lekach)? Czy wg. zasady kilka pokoleń? Czy wg. zasady kilka pokoleń i wszystkie potencjalne pasożyty? Skoro brać leki to może tylko raz? Wiadomo zawsze lepiej nie powtarzać leczenia co i rusz, prawda? Dodam, że max-radykalne leczenie trwa 5 powtórzeń. I wiem, ze na innym forum eMamy polecały sobie takie leczenie, przy n-tej próbie pozbycia się owsicy w domach. Owsicy już tak "starej", źle leczonej, że widocznej gołym okiem. Więc z tych moich obserwacji wynika, że może jednak decydować się załatwienie problemu w sposób najbardziej skuteczny, ale jeszcze nie max-radykalny? Kiedy jeszce można metodą "złotego środka". U dorosłych (bo mowa tu o Zentelu i Vermoxie) jak już leczymy dziecko dawką 3 dniową nie ma to kolosalnego znaczenia. Pod jednym warunkiem, kobiety biorące te leki musza mieć pewnośc, że nie są w ciąży!! Ale tu też dawka nie ma znaczenia. Ten warunek jest konieczny przy jednej jak i trzech dawkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nepal5 Re: pasożyty - dylematy 06.02.06, 17:22 Kochana Sigvaris, Przeczytałam (i skopiowałam)prawie wszystko co pisałaś o alergiach i pasożytach, ale jest tego tyle... - obawiam się, że coś mi umknęło. Poza tym nie mogę dotrzeć do postu, w którym ktoś pisze o cienkich, lepkich białych niteczkach w kale dziecka. Mój synek ma 2 lata i 5 mies. - na twarzy (i na niektórych częściach ciała) pojawiają mu się jakieś czerwone wykwity, które po kilku godzinach znikają - źle sypia - budzi się z ogromnym płaczem w środku nocy (takim nie do utulenia) zasypia dopiero jak się zmęczy - zgrzyta zębami - przez sen przełyka nerwowo ślinę - w nocy ma świszczący oddechZauważyłam, że od ok. 2-3 tygodni występują u niego poniższe objawy: - rano ma nieładny zapaszek z ust (wieczorem bardzo dokładnie myję mu zęby) - często wkłada paluszki do noska (ciągle majstruje przy nosie i buzi)) - nie chce jeść, ucieka, gdy idę z miseczką (muszę strasznie go namawiać i uzywać róznych argumentów, żeby choć troszkę zjadł) - w efekcie je bardzo mało - ostatnio zrobił się nie do wytrzymania - jest agresywny, bardzo aktywny, popada w szał, gdy tylko coś jest nie tak, jak sobie wymyślił Juz nie wiem, co robić. Badania kału (3-krotne) i morfologia (z żelazem) wyszły prawidłowo. A wczoraj w kupce (nadal robi w pieluchę, więc łatwo mi szukać) zauważyłam takie białe, cienkie (ok. 2 cm) niteczki - były takie "ciągnące się" jak śluz, ale na pewno nie był to śluz. Dodam, że przedwczoraj się rozchorował (ma bardzo gruchotliwy, odrywający sie kaszel, katar i temp. 38,4 C), a wczoraj dołączyłam do niego i ja. Siedzimy w domu i próbuję go obserwować. Nie muszę pisać, że robaki mnie również (jak większość dziewczyn z forum) przerażają. Zwłaszcza, ze bardzo dbam o higienę. Jezeli wyplenię to paskudztwo to czy uda mu się więcej nie zarazić? Sam jeszcze nie myje rączek (wyciera nawilżoną chusteczką). Nie chodzi do przedszkola, a zajmuje się nim opiekunka, która zabiera go do swojego domu na czas naszego pobytu w pracy. Z innymi dziećmi ie ma raczej kontaktu, natomiast opiekunka ma żółwia (chodzi sobie po mieszkaniu) i papużki, które latają sobie po kuchni. Może złapał coś od nich. Co to może być? Dziś wieczorem mąż pojedzie do naszej pani doktor po leki na odrobaczanie (my chorzy zostajemy w domu). Czytałam, ze pyrantelum nie jest skuteczne. Czy powinnam zasugerować jakis inny lek? Jeżeli tak to jaki? A może nie powinnam pouczać lekarza? Nie wiem jak mam postąpić, po prostu nie chcę tracić czasu na jakąś niewłaściwą terapię. Byłabym wdzięczna za odpowiedź (i może na maila: nepal5@wp.pl , bo boję się , że w ogromie tych postów nie odnajdę tego dla mnie). Pozdrawiam i tak bez słodzenia: po poczytaniu tego forum naprawdę uważam, że jesteś specjalistką - szkoda, że nie każdy lekarz ma taką wiedzę. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Nepal5 06.02.06, 22:40 Odpowiedziałam w Twoim poście, jak umiałam najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: pasożyty 03.02.06, 15:11 Jestem w szoku!! Próbuję od jakiegoś czasu dojść od czego moje dziecko ma czerwone policzki, suchą skórę na rączkach i nóżkach. I szukając sobie czegoś na alergiach nagle wpadam na termin "odrobaczanie"!!! Kojarzy mi się to z odrobaczaniem psa, kota etc. Czytam kolejne posty na temat pasożytów i nabieram coraz większej pewności, że natychmiast muszę iść z moim dzieckiem do lekarza i poprosić o skierowanie na badanie kału. Opiszę może jakie objawy ma moje dziecko. Mały ma prawie rok. 1. Od paru miesięcy ma co jakiś czas (co kilka dni) bardziej zaczerwienione policzki, nie są jakieś bardzo suche, nie ma strupków ani żadnych plam, tylk robią się czerwone, są czerwone przez kilka godzin a później znika. Próbowałam eliminować różne rzeczy z jego diety, ale na razie nie zauważyłam związku. 2. Drugi objaw to ma podkrążone oczy. Myślałam, że taka jego uroda?!!! 3. Trzecia rzecz: od paru m-cy koszmarnie się wierci zanim zaśnie. Myślałam, że to błąd wychowawczy sprawił, że dziecko oduczyło się samo zasypiać, może też i to, że wróciłam do pracy spowodowało, że się budzi często. Ale to co on wyprawia zanim zaśnie to przechodzi wszelkie pojęcie. Rzuca się po łóżku, kręci z boku na bok, strasznie macha głową, rękoma. W nocy też się budzi często. Ponadto czasami, co kilka, kilkanaście dni budzi się w nocy z ogromnym płaczem. Płacze przez ok. 10 minut i potem wyczerpany usypia. Nic nie jest w stanie go uspokoić. Nawet piersi nie chce ssać. 4. Od paru tygodni ma też ciągle zatkany nos. Jak mu się to zaczęło, to myślałam, że przejdzie po paru dniach. Jak nie przeszło to poszliśmy do pediatry, przepisała nam coś na rozrzedzenie wydzieliny, tzn. żeby mu ten katar zaczął spływać. No i spływał. Trwało to prawie 2 tygodnie. Później chwila przerwy. Teraz znów ma to samo. Tzn. zatkany nos. Nie leci mu katar, tylko strasznie charczy i nie może oddychać przez nosek. To właściwie wszystko, chociaż może jeszcze coś z czego nie zdaję sobie sprawy!!! BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA TO, ŻE MOGŁAM SIĘ TEGO DOWIEDZIEĆ OD WAS!!! BŁOGOSŁAWIĘ TE FORA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniapankol Re: pasożyty 29.10.13, 23:03 Błagam niech mi ktoś pomoże bo albo wyląduje w wariatkowie albo będę patrzyła jak dziecko mi się męczy nie wiem jak długo jeszcze!!! Mam problem z synem w maju skonczyl 3lata i od tego czasu ciagle kaszle bylam juz wszedzie nawet w szpitalu, miliony badan niby wszystko ok a on nadal zle sie czuje .... Objawy ; suchy kaszel , ból brzuszka częsty z przerwaminajczęsciej po jedzeniu , nerwowość , złe sypianie(wiercenie sie w łózku) , kaszel byl leczony syropami i nic pozniej pulmicortem nic potem flixotidem nic w koncu pani doktor kazala odstawic wziewy i jest lepiej bo jak kiedys kaszlal po kazdym wysilku dosc czesto w nocy i rano tak teraz zostal kaszel tylko po wstaniu z łózka z 5-10minut po przebudzeniu ... czaseem sporadycznie w dzien bez onkretnych przyczyn ... mial robione w maju bad kwrwi z rozmazem wyniki wyszly :tak neutr.segm35% w dół limfocyty 50%w góre eozynofile10%w góre pozniej te wyniki w czerwcu w normie tj eo3,1 limf40,5 segm48,4 do tego nic z testow skornych i wziewnych nie wyszlo igecal.9,13 igaa 0,537g/l , igg 7,25g/l , igm 0,799g/l .Badanie na pasozyty bylo robione w pare dni jak zaczal kaszlec i nic pozniej pani doktor profil dala plynantelum podalam jedna dawke bo dostal od tego masakrycznego zatwardzenia pierwszy raz i w tym czasie robilam gliste z krwi i nic ale to chyba blad bo na takich lekach sie tego podobno nie bada. ostatnio mial chyba jakas grype jelitowa wysoka goraczka bol glowy wymioty biegunka i jak przez te dwa dni wymiotowal i oddawal luzne stolce nie kaszlal absolutnie nic . nie wiem co robic o czym swiadcza te wyniki ,rece mi juz opadaja . KIedys dziecko bylo zdrowe jak ryba pare przeziebien i tyle ... pluca ok , wymaz z gardla crp ok usg brzuszka ok . pod katem refluksu i ogolnego stanu ... Nie kaszle jedynie wtedy kiedy je zurek na naturalnym zakwasie i wczoraj podalam mu sok z kiszonych ogorkow i caly dzien mial taki apetyt jak nie pamietam kiedy . NA samym poczatku ten kaszel byl suchy potem mokry i znowu suchy . Zdarzyło mu sie ze robil se na buzi czerwony od kaszlu i zwymiotowal (2-3 razy)... Ktoś mi cos podpowie cos wie ???Ktos tak miał ?? Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: pasożyty 30.10.13, 10:01 Pyrantelum nie ma wpływu na wyniki badania z krwi, bo to badanie sprawdza ilość krążących we krwi przeciwciał, które nie znikają po podaniu leku, więc jeśli badanie wyszło ujemne, to znaczy, że dziecko nie ma i nie miało glisty. Podejrzewam, że przyczyną kaszlu i bólów brzucha mogą być pyłki brzozy i pokarmy alergeny krzyżowe dla nich. Dlaczego? Przemawiają za tym następujące powody: 1.- kaszel zaczął się w maju - to końcowy okres pylenia drzew brzozowatych(leszczyna, olcha, brzoza, grab) - pylą od lutego do połowy maja 2. - w maju w rozmazie wyszła ewidentna alergia(eozynofile 10% to dużo) 3. - potem, po miesiącu od zakończenia okresu pylenia, badania krwi wróciły do normy, no i teraz (gdy nie ma pylenia) kaszel znacznie się zmniejszył, pomimo odstawienia leków 4. - dziecko ma też bóle brzucha, które, jak zauważyłaś, pojawiają się głównie po jedzeniu, to świadczy o tym, że dziecko może jeść coś, co go uczula Jeśli te fakty połączy się w jedno, to wychodzi, to co napisałam wyżej. Jedynym sposobem, aby się przekonać, czy to jest prawdziwe podejrzenie jest wprowadzenie na miesiąc, dwa ścisłej diety wykluczającej wszystkie najgorsze alergeny krzyżowe pokarmowe dla brzozy. Jeśli kaszel i bóle brzucha miną, to będziesz miała winowajcę, jeśli nie to znaczy, że albo alergenów jest więcej, albo przyczyna jest jakaś inna. Musiałabyś wykluczyć z jedzenia wszystkie rośliny baldaszkowe(marchew, seler, pietruszka, koper, pasternak, kminek, lubczyk...) i wszystkie rośliny różowate(jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, nektarynki, truskawki, poziomki, maliny, jeżyny, ...) oraz orzechy laskowe i kiwi. A także wszystkie gotowe pokarmy, które te rośliny zawierają, czyli np. wędliny, wędzone rzeczy, kwaszonki, marynaty, konserwy itp.itd. Jeśli objawy na diecie miną, to należy następnie karmić intensywnie dziecko marchewką, jabłkami i spółką, aż do ponownego pojawienia się objawów, wtedy znowu dieta. Ponowne pojawienie się objawów potwierdzi słuszność założenia. Trzeba by się szybko za to zabrać, zanim zacznie się ponowne pylenie, co przy ciepłej zimie może nastąpić nawet już w styczniu. Jeśli zdecydujesz się na taką próbę i jeśli to się potwierdzi, to od początku lutego do końca maja dziecko powinno dostawać osłonowo przynajmniej przez dwa, trzy lata zyrtek, albo loratadynę, bo w czasie pylenia problem może wracać, nawet wtedy, gdy na stałe i bardzo restrykcyjnie będziesz stosować dietę. No ale to dalsze gdybanie, bo najpierw należy sprawdzić, czy to w ogóle prawda. Radziłabym sprawdzić, bo jeśli moje podejrzenia są słuszne, a nic z tym nie zrobisz (nie wprowadzisz na stałe diety), to wkrótce dziecko może nabawić się astmy (kaszel po wysiłku, kaszel nocny mogą sugerować taki właśnie sposób ukierunkowania się alergii). Odpowiedz Link Zgłoś
4krokidozdrowia Re: pasożyty 30.10.13, 11:07 Dzień Dobry Jeśli ktoś z Państwa ma problemy z pasożytami,grzybami candida,wirusami i wszelkimi problemami zdrowotnymi służymy pomocą,wiedzą i ziołami najlepszej jakości robionych w nanotechnologii. Posiadamy wiele produktów skutecznie usuwające pasożyty i wszystkie patologie w organizmie-wystarczy tylko chcieć się oczyścić. Udzielimy informacji i skutecznie pomożemy. Osoby zainteresowane profesjonalnym podejściem do leczenia tego typu patologii zdrowotnych proszę o kontakt na email 4krokidozdrowia@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
aniapankol Re: pasożyty 30.10.13, 12:39 Kasiu bardzo Ci dziękuję za sugestię i tak obszerną i fachową odpowiedz oczywiście sprawdzę czy to może byc powodem .... ) Zastosuję tą dietę i a nóż coś się poprawi ...Pytanie tylko jak długo powinnam ją stosować żeby zobaczyć pierwsze efekty ??? W testach niby nic nie wyszlo a mial robione chyba wszystkie możliwe , ale czasem tak jest .... Zobaczymy może faktycznie Nas to postawi na nogi ... Odpowiedz Link Zgłoś
aniapankol Re: pasożyty 30.10.13, 12:56 Zeby tego było mało oddaje mi ostatnio dziwne stolce bardzo blado żółte lekarz oczywiście twierdzi ze mam obserwować jak sie nic nie zmieni do poniedzialku to bedziemy myslec.... to sie dzieje w sumie od kiedy przeszedl ta grype zoładkowa raz oddaje stolec ok a nastepnym razem bardzo bladziutki Odpowiedz Link Zgłoś