Dodaj do ulubionych

Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne

02.03.06, 08:31
Bardzo proszę o pomoc w ustaleniu szczegółów dotyczących badania kału pod
każdym kątem. Moja 1,5-roczna córeczka ma nawracające silne rumieńce, jest b.
niespokojna, drażliwa, ma problemy ze snem (dawniej było to b. spokojne
dziecko). Mieszkamy w Bielsku-Białej. Poszukuję laboratorium na Śląsku, w
którym mogę zrobić wiarygodne badania pod każdym kątem (grzyby, lamblie
itd.).
Dzwoniłam do laboratorium przy Szpitalu Klinicznym nr 1 w Zabrzu (coś o nim
było na forum). Robią tylko lamblie. Co to znaczy metoda bezpośrednia? Czy to
jest ta polecana? A może chodziło o inne laboratorium w Zabrzu?
Gdzie mogę zrobić pozostałe badania? Może być też Kraków ewentualnie.
Będę musiała jechać z materiałem ok. 2 godzin. Jak go złapać w odpowiednim
momencie, jak długo i w jaki sposób mogę przechowywać?

Proszę o pomoc. Agnieszka
Obserwuj wątek
    • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 08:41
      Może jeszcze trochę uściślę. Być może ktoś wskaże mi najbardziej
      prawdopodobnego winowajcę.
      Objawy alergiczne w postaci szorstkiej skóry wystąpiły u małej jak miała 2,5
      miesiąca. Było też pokasływanie przez okres grzewczy. Skóra poprawiła sie po
      smarowaniach (m.in. krem z Hydrocortizonem). Kaszel nasilił się na wiosnę, w
      lecie było lepiej. Od września znowu kaszel, od listopada ciągłe i długotrwałe
      infekcje (m.in. zapalenie płuc, grypa jelitowa). W tej chwili mamy
      pokasływanie. Córeczka cały czas trzyma ręce w buzi, obgryza też paznokcie od
      jakichś 2 miesięcy. Zwalałam to na zęby (zostały tylko piątki), ale to trwa i
      trwa, a zębów nie widać. Poza tym zawsze była dzieckiem b. dobrze sypiającym i
      raczej bezproblemowym. Wcześniej okresowo zdarzały się jej gorsze okresy, ale
      szybko mijały. Obecnie od 2 miesięcy drażliwość, popłakiwanie i krzyki w nocy,
      problemy ze snem w dzień. Silne rumieńce pojawiające się bez ładu i składu
      (stosuję dietę eliminacyjną, ale objawy nie trzymają się kupy). Skłonność do
      zaczerwień i wysypki na pupie, drapanie jak tylko zdejmę jej pieluszkę. Raz
      biegunki, raz zaparcia. Bywają niestrawione resztki. Wydaje mi się, że nie
      najlepiej reaguje na probiotyki (kupy rzadkie, nieuformowane).
    • nowajulka Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 10:40
      Jeżeli Krakoów to polecam Czystą....robią tam świetnie kały mykologicznie i
      lamblie...kał do lablii musi być świeży (2 godziny).czyli jak mała zrobi kupę
      to musicie jechać..........moglabyś posłać kupe kurierem.............pasożyty
      zaśmożesz zrobić w Sanepidzie.......
      • kerstink Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 10:43
        Nie wiem, jaka metoda tam badaja na tej Czystej. W naszym przypadku kal
        zbieralismy przez tydzien, w lodowce, a lamblia i tak wyszla we wszystkich
        probkach corki.

        K.
        • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 12:03
          Bardzo dziękuję. Metoda z lodówką byłaby o tyle lepsza, że ciężko będzie mi
          złapać kupkę i jechać od razu do Krakowa. Nie będę mogła sobie tego przecież w
          żaden sposób zaplanować. A może miałyście jakiś sposób na prowokację?
    • sigvaris Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 11:56
      A ja Ci polecam albo to Zabrze (sprawdź posty emamy o nicku Redorek, ona
      namierzyła ten lab). Masz bardzo charakterystyczne objawy dla lambiozy, o ile
      ona mogą byc charakterystyczne.
      Jest jeszcze swieżo mi polecone laboratorium w Sosnowcu. Zielonogórska 25 tel
      2633131. Może tam zrobią Ci komplet i wtedy tam zlecić wszystkie 3 badania
      (robaki, lamblie i grzyby i pleśnie).
      Laboratorium jest tu więc kluczowe. Każdy lab inaczej prosi o przygtowanie
      próbek. Jak nie mogą być świeże ( a powinny), to przynajmnie trzymane w lodówce
      (wtedy też uważa sie je za świeże do badań). Przejazd 2 h - nic im nie zrobi -
      możesz je mieć w bagażniku auta, albo w torbie termicznej schłodzone - Kerstin
      więc dobrze radzi.

      Pasożyty typu robaki możesz pytac lokalnie w BB gdzie dobrze szukają. I pytać
      gdzie Wam potrzymają kał w kierunku grzybów i pleśni te 14 dni do zbadania i
      oceny.
      • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 12:08
        Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Jak już podejmę jakieś kroki, to zdam relację.
        Muszę coś zrobić, bo osiwieję ze zgryzoty.
      • nowajulka Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 12:18
        Sigvaris.mam do Ciebie pytanie.skąd wzięlaś te informacje, że próbki należy
        trzymać 14 dni ?
        • sigvaris Re: Nowajulka 02.03.06, 13:32
          Z przychodni mykologicznej (gdzie termin hodowli i wynik wyznaczają nawcześniej
          za 2 tygodnie, a ostatnio jakiejś eMamie wyznaczyli termin wyników za miesiąc!
          I to znaczy super dobrze robią badania), z książek o mykologii, z rozmów z
          lekarzami o specjalizacji i praktyce w leczeniu grzybic, z obserwacji że to
          działa, że mają rację (jak u Ladiwy z tego forum, dopiero po dwóch tygodniach
          wyszedł mucor, wcześniej NIC nie rosło, dostawała wyniki negatywne, tylko upór
          spowodował znalezienie sprawcy).
          Z leczenia siebie, swojego dziecka, z opracowań z netu.
          Z prześledzenia nawet zwykłych opracowań biologicznych, że u ludzi występują
          właściwie tylko pleśnie. Z samej biologii pleśni wielokomórkowych.

          Kandydoza to wąski zakres. To zaleddwie część problemów, które mamy
          z "grzybami" jako ludzie. Grzybica to pojęcie mieści w sobie wszystkie grzyby
          (de facto to pleśnie jedmokomórkowe, mi.n. candida) i pleśnie (wielokomórkowe).
          Badanie tych ok. 200 rodzajów grzyba nie jest proste. Ale jest niemożliwe w
          ciągu 4 dni. Do wszystkich tych gatunków nie ma pożywek (tak jak do bakterii) i
          trzeba czasu żeby wiekszośc z nich wyrosła. Wtedy badanie ma sens. Bo
          faktycznie wtedy dopiero obejmuje to, co zawiera w nazwie (grzyby i pleśnie).
          • nowajulka Re: Nowajulka 02.03.06, 18:26
            Dziwne........ja tez posiadam informacje od mykologów i lekarzy........a także
            własnych obserwacji....................aż jutro z ciekawości zadzwonię i sie
            dowiem........
    • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 15:08
      Zdecydowałam. Pojadę do Krakowa. Już tam dzwoniłam, można przechowywać materiał
      w lodówce, więc moze jutro rano uda mi się złapać, wsiądę w samochód i zawiozę.
      Przymują do 15.00, także powinno się udać. Z dzisiejszego wieczora + noc w
      lodówce, to chyba zbyt długo, jak myślicie?
      • malka21 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 20:43
        W Krakowie, z tego co czytałam w necie jest polecana Czysta i Sanepid. Na
        Czystej nie robiłam badań, robiłam parę miesięcy temu w sanepidzie na lamblie i
        pasożyty córce i synkowi. Wtedy badania nic nie wykazały. Ostatnio zawiozłam
        kał do Warszawy i znaleziono u synka cysty lamblii. Być może to świeża sprawa i
        dlatego w sanepidzie nie wyszło (choć ja podejrzewam inaczej). Nie wiem czy
        poza Matiuszką ktoś z forum miał wynik pozytywny w sanepidzie. Ja sama z
        ciekawości zamierzam powtórzyć teraz tam synkowi badania (dostałam skierowanie
        z przychodni). Nie dlatego, że podważam wyniki, raczej z czystej ciekawości czy
        teraz coś znajdą. O wynikach napiszę.
        W każdym razie jeśli zamierzasz zostawiać kał na pasożyty w sanepidzie to z
        tego co wiem do 6 marca nie przyjmują ze względu na przeprowadzkę (tak mnie
        poinformowali).
        • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 20:52
          Chce oddac na Czystą. Mam nadzieję, że dobrze zbadają, bo to jednak wyprawa 90
          km. Byłam dzisiaj u nowego pediatry. Lekarka poparła mnie, jeśli chodzi o te
          badania, a to już coś.
          • malka21 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:01
            Czy na Czystej robią też pasaożyty? Mnie się wydaje, że tylko lamblie i grzyby,
            ale mogę się mylić.
            • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:06
              Co do robali, to może sobie zrobię normalnie ze skierowaniem w BB, bo to chyba
              nie jest takie trudne badanie jak lamblie i grzyby, nie? Tzn. nie ma chyba tyle
              przekłamań.
              • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:18
                Aha, jeszcze cos. Na Czystej za badania w kierunku lamblii zycza sobie 61 zl.
                To chyba duzo, prawda? A jesli trzeba bedzie powtorzyc? Sporo pieniedzy...
                • malka21 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:25
                  To dość dużo, bo w Warszawie u p. Kamirskiej pasożyty, grzyby i lamblie
                  kosztują 75 zł. Cena jednak nie najważniejsza ale wykrywalność. Nie wiem czy
                  się orientujesz, czy na Czystej robią tylko test Elisa czy też sprawdzają kał
                  mikroskopowo? Rozmawiałam ostatnio z jakąś panią z laboratorium z Czystej i
                  powiedziała, że jeśli są objawy lambiozy a wynik testu Elisa jest negatywny to
                  należałoby go powtórzyć. Tak że, w przeciwieństwie do lekarzy z którymi
                  rozmawiałam i którzy pieją pieśni pochwalne na temat skuteczności testu Elisa,
                  ta pani potwierdziła, że nie zawsze za pierwszy razem on wyjdzie.
                  • ana256 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:29
                    Hmm... czy nie jest to naciąganie na kasę?
              • malka21 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:20
                Niestety jeśli chodzi o badanie na pasożyty to ciężko jest je wytropićsad Nie
                tyle chodzi o przekłamania co chyba o trafienie w moment składania jaj.
                Sigvaris na pewno lepiej by to wytłumaczyła. W każdym razie trzeba mieć dużo
                szczęścia, żeby je znaleźć w kale. Pytałam w jednym laboratorium o wykrywalność
                to pani odpowiedziała, że lamblie co jakiś czas znajdują ale w czasie jej pracy
                tam tylko 2 razy wykryto owsiki!
                • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:37
                  Czy to znaczy, ze na Czystej badaja tradycyjnie? Jesli tak, to bez sensu. Po co
                  mam jechac tyle km? To samo robia w BB! Musze tam jutro zadzwonic.
                  • malka21 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:53
                    Ja nie wiem, nie chcę Ci mącić. Zapytaj na Czystej. Co to znaczy "tradycyjnie"?
                    Chyba nie tyle o metodę tu chodzi co o kompetencje laborantów a co za tym
                    idzie wykrywalność. O metodach nie napiszę bo się nie znam, najlepiej pytaj
                    sigvaris. Co do wykrywalności na Czystej czy w sanepidzie to sama jestem
                    ciekawa, dlatego zadałam to pytanie na forum. Może jest ktoś komu wyszedł tam
                    wynik pozytywny.
                  • malka21 Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 02.03.06, 21:59
                    Jak pisała sigvaris najważniejsze jest laboratorium. Jeśli nie zdecydujesz się
                    przyjechać do Krakowa to nie rób badań byle gdzie (w najbliższym laboratorium)
                    ale w polecanym. Sigvaris poleciła Ci dwa na Śląsku.
                    • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 03.03.06, 09:19
                      Sama juz nie wiem, co robic. Sprawdzilam lab w Sosnowcu, wydaje sie bardzo w
                      porzadku, ale robia tam tylko badanie na robale i na lamblie. Na Czystej w
                      Krakowie moglabym zrobic jeszcze grzyby i plesnie, ale tam trzymaja probki
                      tylko kilka dni, wiec nie wiem, czy jest sens jechac. Blizej mam do Sosnowca.
                      Moze ktos mi podpowie, gdzie na Slasku robia badanie mykologiczne kalu?
                      • sigvaris Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 03.03.06, 10:32
                        Posłuchaj, a może do Sosnowca wysłać kał? Wiem, że eMAmy sobie tak radzą jak
                        nie ma nic w zasięgu. Wysyłąją kurierem i nie jestem dobra w centusiostwie, ale
                        pewnie gdyby przeliczyć benzynę na kuriera - to wyjdzie na korzyść kuriera.
                        Tylko uprzedź lab o takim pomyśle. Schłodzić próbkę (jest zima, więc to też
                        działa na korzyść wysyłki), zapakować do torby termicznej...

                        Co do grzybów i pleśni nic nie mam. Może ktoś sie tu jeszcze dopisze. Albo
                        poproś ten Sosnowiec? Może oni jakoś coś doradzą.
                        • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 03.03.06, 13:45
                          Znalazlam transport do Sosnowca, jupi! Takze nie musze jechac. Kupka powedruje
                          do labu w poniedzialek, moze czegos sie dowiem. Ku pokrzepieniu serc musze
                          powiedziec, ze bylam wczoraj z Lila u jednego pediatry, a dzis u innego i zaden
                          nie wysmial moich obaw o pasozyty. Przeciwnie, zachecali mnie do zrobienia
                          badan, dostalam nawet skierowanie, ale NFZ finansuje tylko ogolne robale.
                          Lamblie zrobie w Sosnowcu, a co do mykologicznego - jeszcze nie wiem.
                      • nowajulka Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 07.03.06, 22:50
                        Oczywiście, że jest sens jechać............a po cholerę trzymac próbki
                        dłużej.....mi zawsze wychodzi tam wynik pozytywny (niestety)........robie
                        rónocześnie z synem, któremu tylko jedne razy wyszedł pozytywny.........więc
                        mam prównanie..........
    • akastel Re: Jeszcze o badaniach kału i pasożytach - pilne 07.03.06, 09:39
      Badania zrobione, nic nie wyszlo. Robale byly badane dwukrotnie: w Bielsku, a
      pozniej w polecanym labie w Sosnowcu. Lamblie w Sosnowcu. Pani laborantka w
      Sosnowcu powiedziala, zeby sie nie martwic, bo nic nie ma. Ale ja dopiero teraz
      sie martwie. Co robic dalej? Odpuscic? Leczyc w ciemno na wszystko po kolei,
      tzn. robale, lamblie i grzyby? Maz mowi, ze od jakiegos czasu zle sie czuje po
      mleku. Mysle jeszcze ew. o wyslaniu probek do Warszawy, bo na Slasku i w
      Malopolsce nigdzie w zasadzie nie robia dobrego badania mykologicznego. Czy do
      tej polecanej pani dr z Wawy, ktora robi wszystkie badania za 75 zl mozna wyslac
      probki kurierem? Jak to zrobic najlepiej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka