gosia.23 03.03.06, 20:10 Bardzo prosze o napisanie mi jakie moga byc objawy lambii u dziecka. Będę bardzo wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziunia_f Re: objawy lambii? 03.03.06, 20:28 Wklejam post autorstwa Sigvaris: Lamblie to pierwotniak. Podobny do innego, który w innej strefie klimatycznej roznoszony przez komary, powoduje malarię. Nasza, rodzima lamblia jest roznoszona przez muchy. Wydala cysty (nie jaja). Te cysty obklejają przewód pokarmowy. To może powodować: - uszkodzenie kosmków jelitowych (podobnie przy alergii pokarmowej, stąd objawy mogą byc identyczne!) - nie wchłanianie się składników odżywczych z pożywienia (ani z połykanych witamin i preparatów), co może dawać anemię, awitaminoze, odwapnienie, brak odporności, wycieńczenie... - zażółcenie skóry (lamblie "mieszkają" w woreczku żółciowym), bóle w okolicach woreczka, czasami straszne bóle brzucha, uszkodzenia woreczka żółciowego. Ale oczywiście u każdego objawy będą inne...Lamblia daje chyba największe spectrum objawów ze wszystkich pasozytów. Lamblie bada się specjalnym badaniem kału w kierunku lamblii. Jest kilka metod: test Elisa (inaczej immunoenzymatyczny) i badanie mikroskopowe - najbardziej popularne. Te badania nie zawsze wychodzą. Cysty lamblii są podobne do resztek niestrawionego pokarmu i wielu laborantów ich "nie widzi". Metoda na laboratoria: 1. pytać czy miewają chorych. Jak nie miewają - szukać innego laboratorium. 2. szukac specjalistycznych laboratoriów np. przy przychodniach parazytologicznych, medycyny tropikalnej. 3. szukac na forum polecanych i już sprawdonych laboratoriów. Leczenie: - leki typu Furazolidon, Macmiror, Metronidazol. Nie działają na żadne inne, potencjalne pasożyty. Leczenie jest krótkie max 10 dni. Czasami lekarze zalecają powtórki. Ale leczenie nie jest skuteczne jeśli nie leczą się wszyscy w rodzinie (nianie i inni opiekunowie dziecka też). Leczenie nie jest skuteczne także bez porządków w domu, które robi sie pod koniec leczenia: - przelewanie zabawek wrzątkiem, - spłukiwanie pod bierzącą wodą czego się da, - mycie, mycie, mycie, - trzepanie dywanów, materacy - pranie bielizny, pościeli z podwójnym minimum płukaniem. Ważne jest, że lamblia jest chlorooporna, czyli preparaty typu Domestos na nią nie działają. Spirytus też jest mniej skuteczny od spłukiwania... Źle leczona lamblia "wraca". Tzn. dochodzi do zarażenia wtórnego i często dany szczep jest już oporny na wcześniej zastosowany lek. Dlatego mówi się, że lamblię ciężko wyleczyć. Ale to nie jest prawdą. Przy dobrym sprzątaniu, przeleczeniu wszystkich, lamblii można się pozbyć. Największy problem - to lamblia w przedszkolu, lub żłobku... Też trzeba by zastosować leczenie wszystkich i te porządki. Nie zawsze to jest możliwe. Warto wtedy przeleczyć dziecko i odizolowac go na jakis czas od miejsca zarażenia. Żeby nie doszło do ponownego zarażenia tym samym szczepem i wytworzyła się odporność. Ok. 2 miesiące. Można też próbować poruszyć problem z dyrektorem placówki, ale nie ma przepisu regulującego grupowe leczenie, jak np. w przypadku owsicy, wszawicy czy świerzbu. Niestety. Przy leczeniu lamblii często występuje stan pogorszenia. Tzn. kilka dni jest lepiej a potem znów gorzej.. Trzeba przeczekać i obserwować. Średnio organizm dochodzi do siebie kilka miesięcy po leczeniu lamblii. Ale badania powtarzające można zrobić po ok. 3-4 tygodniach od ostatniej dawki leku. Przy lambliach wiek dziecka nie ma znaczenia, mogą być chore już bardzo małe dzieci. Są zarażane przez dorosłych. Lambioza może byc bezobjawowa. Ale wyjdzie zawsze przy jakimś osłabieniu organizmu. Lubią się też do niej doczepiać inne pasożyty (grzyby!!!! i robaki też) i bakterie (np. gronkowce). Są ludzie, którzy nie "łapią" lamblii. Są na nią odporni i ich organizmy wydalają ją same. Wiedza na temat lambliozy wśród lekarzy jest mizerna... Bardzo mizerna. O lamblii zaczęto mówić w Polsce od 1989 roku. Niestety mówić niewiele. Najlepiej leczyć się z lambiozy przy pomocy parazytologów. Skierowanie powinien dać pediatra. Nie powinno się: - leczyć tylko dziecka (zarazenie wtórne jest bardzo niekorzystne!! i ciężko wyleczalne) - podawać mleka i produktów mlecznych (przy uszkodzonych kosmkach jelitowych, to zbrodnia na jelitach!) Powinno się: - sprawdzać dziecko raz w roku, - sprawdzać dziecko co 1/2 roku, jeśli chodzi do przedszkola lub żłobka, Niektórzy lekarze zalecają przeleczenie dziecka bez badań. Wiedzą, że te badania nie wychodzą i mając podstawę (z objawów) przepisują leki. To lepsze niż nie leczenie. Jednak nawet ci lekarze nie leczą rodziców. Trzeba się dopominać o leki dla wszystkich. I jeszcze jeden post Sigvaris o tym jakie objawy moga dawac pasozyty: KAŻDE. Najczęściej podobne do "alergicznych". - wysypki, krosty, liszaje - rozwolnienia lub zatwardzenia - NIETOLERANCJE MLEKA - nietolerancje niektórych pokarmów - nadpobudliwość lub odwrotnie ospałość - depresje - wypadnie włosów - zgrzytanie zębami - bóle brzucha, głowy - przykry zapach z ust - nieprzyjemny zapach skóry (kwaśny) - świąd (niekoniecznie w okolicach odbytu) - niespokojny sen - płaczliwość, - sińce pod oczami - kaszel (astma) - katar i zapchane zatoki Innymi zespołami objawów, które też mogą świadczyć o pasożytach są: - ciągłe zapadanie na różne choroby - nawracające przeziębienia - migdałki!!! i zapalenia gardła - moczenie się w nocy - łaknienie (napadowe) słodkiego lub kompletny brak apetytu - wychudzenie, słabe przybieranie na wadze - nawracające grzybice np. pochwy - nawracające pleśniawki - różnego rodzaju podrażnienia zwłaszcza okolic intymnych U malutkich dzieci może to być też rozpoznanie: - wzmożonego napięcia mięśniowego (napięcie spowodowane świadem, z którym dziecko nie jest w stanie sobie poradzić) - obniżonego napięcia mięśniowego - wynikające z niedożywienia - rozpoznanie onanizmu także często jest mylone ze świądem odpasożytniczym - porażenia mózgowego (też efekt świądowy) lub nawet padaczki. U starszych często objawy choroby pasożytniczej są nawet mylone (nie sprawdzane) z objawami: - wrzodziejącego zapalenia jelita grubego - wyrostka robaczkowego - chorobą Leśniewskiego - Crohna - nadwrażliwością jelit - problemami z sercem - duszności - awitaminozą - odwapnieniem - ogólnym osłabieniem organizmu Niestety problem polega na tym, że pasożyty nigdy nie dają takich samych objawów. Lub nie dają konkretnego zespołu objawów. One u każdego nogą być inne! Tzn. jedna osoba może mieć tylko jeden z wymienionych objawów. Inna będzie miała ich kilka. Czasami nawet w rodzinie będą to objawy wykluczające się, np. dziecko je słodycze jest grube, drugie dziecko jest chude i nie ma apetytu. Jedno jest ospałe i słabe, drugie ma podejrzenia ADHD!! Pasożyty warto sprawdzać zawsze, ale szczególnie: 1. jak wystąpią jakieś z powyższych objawów 2. jak nie możemy ustalić o co chodzi, a dziecko ciągle na coś choruje 3. jak dziecko "idzie" w świat, a szczególnie do przedszkola, żłobka! Ma kontakt z innymi dziećmi, które mogą być zarażone. 4. jeśli mamy już starsze dzieci w domu lub mamy do czynienia z ludźmi którzy mają kontakt z innymi dziećmi (nowa niania, koleżanka pracująca w przedszkolu) 5. jeśli od lat nikt nie robił nam takich badań... ( ani babciom i dziadkom naszych dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: objawy lambii? 03.03.06, 20:28 Może być niemalże każdy objaw. Jej toksyny są w krwi, czyli mogą mieć oddziaływanie praktycznie na każdy organ. Masz tu wątek, gdzie staraliśmy sie wypisać ich jak najwięcej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś