Dodaj do ulubionych

antybiotyki

01.05.10, 18:33
Mój synek niedawno skończył 2 latka i juz 2 razy była na
antybiotykach.Według mnie to duzo.
Uwazam, ze antybiotyki to ostateczność.
Martwię się, ze czesto coś łapie.
Dodam, ze go nie przegrzewam i duzo przebywamy na świeżym powietrzu,
je sporo świeżych warzyw i owoców.Nie wiem co mogłabym jeszcze robić
aby był bardziej odporny na choróbska.Macie jakieś sprawdzone metody?
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: antybiotyki 01.05.10, 18:37
      Dostał 2 razy antybiotyk,a Ty uważasz,że to dużo?
      Przesadzasz i to grubo.
      Niekiedy bez antybiotyku się nie obejdzie przecież.
      Metody sama podałaśsmile
      Ew.podawać np.Bioaron C,syrop Betaglucanowy,tran z kw.omega3 etc..
      • gos-1 Re: antybiotyki 01.05.10, 21:27
        Może przesadzam, ale starałam się jak najdłuzej uchronić go przed
        antybiotykami.Obserwując inne dzieci, mam wrażenie, ze jak sie
        zacznie podawać antybiotyk, to trzeba to robić później coraz
        częściej...
        Wiem,ze sa sytuacje, ze bez tego ani rusz.
        Wydaje mi się jednak, ze czesto przepisywane sa troche na wyrost sad
        • malgosiek2 Re: antybiotyki 01.05.10, 21:33
          gos-1 napisała:

          > Obserwując inne dzieci, mam wrażenie, ze jak sie zacznie
          podawać antybiotyk, to trzeba to robić później coraz częściej...


          Nieprawdasmile

          > Wydaje mi się jednak, ze czesto przepisywane sa troche na wyrost
          sad


          Tu się zgodzę,ale tu też wiele zależy od podejścia lekarza.
          Pediatra mojego dziecka zawsze podaje antybiotyk w
          ostateczności i z ciężkim bólem.
          • figrut Re: antybiotyki 01.05.10, 22:01
            > Nieprawdasmile
            Prawda. Córę tak załatwiłam własną głupotą i ufnością w lekarskie
            zalecenia. Z błędnego koła antybiotykowego wyszła w wieku nastoletnim
            dopiero dzięki wspaniałemu lekarzowi, do którego warto było jeździć
            przy każdym choróbsku 40 kilometrów w jedną stronę.
            Też uważam, że 2 antybiotyki do takiego wieku to nie jest mało, o ile
            założymy, że antybiotyk to ostateczność. Jakimś cudem większość
            dzieci w czasach bezantybiotykowych przeżyły do wieku dorosłego, a
            teraz nawet przy zapaleniu oskrzeli ładują "niezbędny" antybiotyk.
            Moje młodsze dzieciaki (6 i 8 latek) w całym swoim życiu przeszły
            dwie kuracje antybiotykowe. Szesnaście zaleconych po za tymi dwiema
            nie zastosowałam na własne ryzyko pomna błędnego koła u mojej córki.
            U niej zwykłe przeziębienie przeradzało się w poważną chorobę, bo
            organizm wyjałowiony antybiotykami nie potrafił się bronić.
            • najma78 Re: antybiotyki 01.05.10, 22:59
              Figrut ale to co piszesz jest oczywiste. Wiekszosc infekcji u dzieci jest
              wirusowa a zasmiecanie i dezorientowanie organizmu syropkami i ciezka artyleria
              prowadzi do blednego kola.
              • figrut Re: antybiotyki 01.05.10, 23:16
                Niby oczywiste, ale zobacz choćby tutaj, że dwa antybiotyki w tak
                młodziutkim wieku uważane jest za MAŁĄ ich ilość. Czy to znaczy, że
                dzieci większości matek do dwóch lat były już śmiertelnie chore, albo
                groziło im trwałe kalectwo z powodu choroby ? Wszak skoro dwa
                antybiotyki na dwa lata (zakładamy, że antybiotyk to OSTATECZNOŚĆ) to
                nie dużo, to wychodzi na to, że mamy potwornie nieodporne
                społeczeństwo, skoro normą jest więcej antybiotyków w tak krótkim
                okresie życia, a co za tym idzie normą jest ogromne, kilkukrotne
                zagrożenie życia do tego wieku. Co ten wielki brak odporności
                prowadzący do zagrożenia życia spowodowało ? Dawniej większość dzieci
                przeżywało bez antybiotyków i również większość dzieci nie stało się
                kalekami z powodu braku antybiotyków.
                • slonko1335 Re: antybiotyki 02.05.10, 08:01
                  figrut napisała:

                  > Niby oczywiste, ale zobacz choćby tutaj, że dwa antybiotyki w tak
                  > młodziutkim wieku uważane jest za MAŁĄ ich ilość. Czy to znaczy, że
                  > dzieci większości matek do dwóch lat były już śmiertelnie chore, albo
                  > groziło im trwałe kalectwo z powodu choroby ?

                  trzebaby było zrobić badania z jakiego powodu te antybiotyki były podane. Córka
                  do ukończenia dwóch lat dostała dwa antybiotyki, oba z powodu zakażenia układu
                  moczowego na który innego lekarstwa nie ma , syn na ostre zapalenie ucha z
                  perforacją błony i wyciekiem ropy oraz z powodu nadkażenia przy zapaleniu
                  oskrzeli. Oboje antybiotyki mieli oczywiście przepisane jeszcze w tym czasie
                  kilkakrotnie bez sensu zupełnie ale ich nie podałam - oj mam spora kolekcję
                  recept na takie które lekarz wypisywał na wyrost....
                • malgosiek2 Re: antybiotyki 02.05.10, 09:33
                  Akurat u nas antybiotyki były podawane na czas,a nie na wyrost.
                  Podam nasz przykład.
                  Tuż przed sylwestrem Maksio załapał szkarlatynę,a że to zakażenie
                  bakteryjne to antybiotyk.Po 2 tyg.załapał wirusówkę-antybiotyku
                  brak.Po nastepnych 2 tyg.zap.ucha-czekałam z podaniem antybiotyku 3
                  dni,był tylko na kroplach p/zapalnych i z powodu gorączki Ibum.Nie
                  pomogło,ból ucha była nadal,a gorączka utrzymywała się przez kolejne
                  dni.Czyli następny antybiotyk.Za 3 tyg.mały dostał zap.krtani i znowu
                  w 90 % przypadków jest na tle wirusowym.Więc nic nie dostał poza
                  sterydami wziewnymi(Maksio bardzo często zapadał na krtań i nigdy
                  antybiotyku nie dostawał).Ale kaszel nie przechodził i zmienił swój
                  charakter i znowu temp.Zaczęło wtedy schodzić na oskrzela.Więc
                  powtórnie antybiotyk.
                  Po kilku dniach podawania znaczna poprawa.
                  Czyli reasumując od końca grudnia do marca dostał 3 antybiotyki.
                  Jak widzisz potrzeba była,a ja długo zwlekałam z ich podaniem.
                  Od kwietnia do tej pory zero chorób,zero antybiotyków.
                  Wiec u Was może to było nie tak potrzebne,a Ty podawałaś i już.
                  Trzeba trafić na rozsądnego lekarza/pediatrę,ale niestety o to bardzo
                  trudno wbrew pozorom.
                  Obecnie pracuję z taką pediatrą,że w zasadzie się dziwię,ze matki do
                  niej zapisują swoje dzieciaki.Ta to dopiero "wali"antybiotykiuncertain
                  Ja do niej w życiu swoich dzieci bym nie zapisała.
                  • figrut Re: antybiotyki 02.05.10, 11:31
                    Ja przy zapaleniu oskrzeli nie widzę tej potrzeby podania
                    antybiotyku. Dzieciaków antybiotykiem na tą pospolitą, dziecięcą
                    chorobę nie leczę.
                    Co do Ciebie Słonko, to jeśli ja np. trzy razy w roku będę łapać
                    infekcje dróg moczowych, to napiszę, że ja BARDZO CZĘSTO choruję na
                    drogi moczowe i BARDZO CZĘSTO dostaję antybiotyk. Nie napiszę,
                    antybiotyk trzy razy do roku to norma - nie, to nie jest norma a
                    często, bo normą nie jest trzykrotne zapalenie układu moczowego w
                    ciągu roku.
                    Nie piszcie więc proszę, że dwie kuracje antybiotykowe do tak młodego
                    wieku, to nie jest dużo. Antybiotyk powinien być podawany jako
                    ostateczność. Powinien ratować przed śmiercią lub trwałym kalectwem.
                    Czy w takim razie Wasze dzieci nie miałyby szans na przeżycie lub nie
                    bycie kaleką tyle razy ?
                    Żeby było jasne. Nie uważam antybiotyków za największe zło tego
                    świata. Uważam je za cudowną broń która powinna i ratować od śmierci
                    lub kalectwa, ale dostała się w beztrosko szafujące nimi ręce "podamy
                    osłonowo/na wszelki wypadek/bo może coś się rozwinąć/żeby nie doszło
                    do....".
                    • malgosiek2 Re: antybiotyki 02.05.10, 11:42
                      figrut napisała:

                      >Dzieciaków antybiotykiem na tą pospolitą, dziecięcą chorobę nie
                      leczę.


                      Akurat większość chorób wieku dziecięcego jest na tle wirusowym,więc
                      i antybiotyk zbędny.
                      Ale akurat szkarlatyna nie,a daje też sporo powikłań jak
                      zap.stawów,zap.mięśnia sercowego,a w drugim tyg.powikłania o
                      charakterze septycznym jak zap.ucha,zap.obwodowych węzłów chłonnych.W
                      późniejszym okresie zaś może dojść do powikłań o charakterze
                      immunologicznym.
                      Dlatego w tym wypadku podawany jest min.antybiotyk.
                      • figrut Re: antybiotyki 02.05.10, 11:55
                        Ale kaszel nie przechodził i zmienił swój
                        charakter i znowu temp.Zaczęło wtedy schodzić na oskrzela.Więc
                        powtórnie antybiotyk.
                        Po kilku dniach podawania znaczna poprawa.

                        Dla mnie zapalenie oskrzeli nie jest chorobą, w której trzeba
                        koniecznie podać antybiotyk.
                        • malgosiek2 Re: antybiotyki 02.05.10, 12:14
                          figrut napisała:

                          > Dla mnie zapalenie oskrzeli nie jest chorobą, w której trzeba
                          > koniecznie podać antybiotyk.

                          Przepraszam,ale czy Ty nie widzisz różnicy między wirusową,a
                          bakteryjną chorobą?
                          Miał zap.krtani wirusowe antybiotyku nie dostał ,a potem
                          pojawiło się nadkażenie bakteryjne czyli to co napisała
                          Słonko.
                          Wtedy antybiotyk trzeba podać.
                          Sama szkarlatyna jest chorobą bakteryjną.
                          • schiraz Re: antybiotyki 02.05.10, 15:43
                            Prawda jest taka, że choroby leczone bez antybiotyku trwają dłużej i są bardziej
                            stresujące. Ja od roku próbuję wyciągnąć Syna ciągłych chorób i antybiotyków do
                            nich. Młody był chory swego czasu non stop, naprawdę non stop, wziął w ciągu 6
                            lat życia osiemnaście antybiotyków, to ogrom. Teraz od półtora roku miał
                            antybiotyk raz - w grudniu zeszłego roku zachorował na zapalenie płuc -
                            staraliśmy się zadziałać innymi metodami, ale nie dało rady. Właśnie przechodzi
                            zapalenie oskrzeli, naprawdę paskudny kaszel, ogromny katar, katar jest żółty i
                            gęsty, ale CRP pokazuje 0,4, więc działamy wapnem, syropem prawoślazowym i
                            inhalacjami z soli fizjologicznej plus oklepywanie. Młody choruje od tygodnia i
                            po prostu nerwy jakie mnie od tego tygodnia trzymają to jest koszmar. Wiem, że
                            po antybiotyku byłoby już dawno po zapaleniu oskrzeli, ale chcę go uchronić
                            przed nim i rozumiem rodziców, którzy boją się po prostu o swoje dzieciaki. Ja
                            co drugi dzień jestem na osłuchaniu Młodego, pomna zapalenia płuc które też
                            zeszło z oskrzeli, i mam w głowie myśl:" dać mu ten antybiotyk i niech wreszcie
                            ten kaszel go nie męczy", ale zaciskam zęby, może łatwiej jest mi bo Syn
                            przechodzi to lekko, ma apetyt, dobry humor, jedynie jak zakaszle to klękajcie
                            narody. Uffff, nie dość, że odpowiedziałam na post, to jeszcze się wygadałam ze
                            swoich obawsmile dwa w jednymsmile
                            • anyx27 Re: antybiotyki 02.05.10, 18:09
                              schiraz napisała:

                              > Prawda jest taka, że choroby leczone bez antybiotyku trwają dłużej i są bardzie
                              > j
                              > stresujące. Ja od roku próbuję wyciągnąć Syna ciągłych chorób i antybiotyków do
                              > nich. Młody był chory swego czasu non stop, naprawdę non stop, wziął w ciągu 6
                              > lat życia osiemnaście antybiotyków, to ogrom.

                              Nieprawda. Czy nie pomyślałaś o tym, że gdyby twój syn nie brał tyle
                              antybiotyków, to nie chorowałby tak często? i to byłoby o wiele mniej stresujące?
                              • najma78 Re: antybiotyki 02.05.10, 19:45
                                Infekcje bakteryjne leczone bez antybiotyku rzeczywiscie trwaja dluzej, trzeba
                                byc bardzo ostroznym, obserwowac dziecko i kontrolowac czesto, ale mozna i
                                przynosi to bardzo dobre rezultay. Kiedys napisalam, ze obecnie anginy tez leczy
                                sie bez antybiotykow to zostalam zjedzona, nazwana mnie glupia itp.Coz sa
                                rodzice i niestety lekarze, ktorzy blednie rozpoznaja infekcje wirusowe, czesto
                                dzialaja antybiotykami czy ciezkimi lekami na wszelki wypadek, robiac tym wiecej
                                zlego niz dobrego.
                    • slonko1335 Re: antybiotyki 02.05.10, 12:08
                      Ja przy zapaleniu oskrzeli nie widzę tej potrzeby podania
                      > antybiotyku. Dzieciaków antybiotykiem na tą pospolitą, dziecięcą
                      > chorobę nie leczę.

                      ja również nie ale jeżeli dochodzi do nadkażenia bakteryjnego to nie mam
                      wyjścia. Moi alergicy akurat zapalenie oskrzeli mają bardzo często, na wiosnę w
                      okresie pylenia zazwyczaj co katar. Antybiotyk dostali po razie dotychczas kiedy
                      leczenie objawowe nie przyniosło skutków a stan dzieci się pogorszył. Zazwyczaj
                      wystarczają inhalacje i oklepywanie, czasami wziewy ale dwukrotnie nie wystarczyły.
                    • izabellaz1 Re: antybiotyki 05.05.10, 08:59
                      figrut napisała:

                      > Co do Ciebie Słonko, to jeśli ja np. trzy razy w roku będę łapać
                      > infekcje dróg moczowych, to napiszę, że ja BARDZO CZĘSTO choruję na
                      > drogi moczowe i BARDZO CZĘSTO dostaję antybiotyk.

                      Owszem, niekiedy jednak nie ma wyjścia. Mnie jakieś 10 lat temu takie infekcje
                      nieźle uprzykrzyły życie do czasu aż spotkałam świetnego urologa. Brałam przez 3
                      miesiące szczepionkę doustną i teraz mam spokój. Niemniej jednak nie każdy
                      medykament nadaje się dla dzieci w wieku 2 lat, bo na tej grupie nie
                      przeprowadza się badań tak jak na ciężarnych kobietach.
                      Mam alergię mentalną na antybiotyki i wszelkiego rodzaju piguły (nawet jak mnie
                      głowa boli to wolę się przewietrzyć albo napić yerba-mate), ale był czas kiedy
                      byłam zmuszona je brać.
                      Z jednej strony szczerze popieram to co mówisz, z drugiej czasami nie ma
                      wyjścia...albo brak dobrego lekarzawink
    • najma78 Re: antybiotyki 01.05.10, 19:41
      Zalezy na co te antybiotyki byly, czasem jest tak, ze sa konieczne i podac
      trzeba. Moja corka ma 7 lat i rzadko choruje, zazwyczaj zwalcza infekcje bez
      zadnych lekow, ale w ciagu ostatnich dwoch miesiecy podano jej dwa i oba podane
      byc musialy, jeden z powodu bakteryjnej infekcji skory a drugi z powodu infekcji
      ukladu moczowego. Tez nie jestem zachwycona ale nie mialam na to wplywu, a
      mieszkam w kraju gdzie antybiotyki stosuje sie z duza ostroznoscia. Spokojnie,
      zdrowa, dobrze zbalansowana, urozmaicona dieta i reszta jak robisz i bedzie ok.
    • epreis Re: antybiotyki 01.05.10, 20:06
      ja myślę,że to mało...

      nie wiem jak często twój choruje, ale bilans 2009 roku u nas wyszedł tak- lipiec i sierpień zdrowi.
      razem, pojedyńczo wyszło 6/6.
      jak zaczęli chorować w lutym tamtego roku to skończyli w czerwcu ....w szpitalu....
      • didi_did Re: antybiotyki 01.05.10, 21:24
        Jeśli o nas chodzi, to chyba masz szczęście, że tak mało. Moja córka
        co zęby to przeziębienie, ostatnio skończyło się na zapaleniu oskrzeli
        czyli antybiotyk. Teraz idą piątki i walczymy, żeby antybiotyku nie
        było. Słowem, obserwujemy, czy nie ma zielonych gilków. Dwa razy u
        lekarza mnóstwo syropów, witamin i innych ale... walczymy.
        Pozdrawiamy!
        • slonko1335 Re: antybiotyki 01.05.10, 21:27
          Moja córka
          > co zęby to przeziębienie, ostatnio skończyło się na zapaleniu oskrzeli
          > czyli antybiotyk.

          czemu zapalenie oskrzeli jest dla Ciebie jednoznaczne z antybiotykiem? moje
          dzieci bardzo rzadko dostają antybiotyk przy zapaleniu oskrzeli.

          Niestety u nas sporo tych antybiotyków było u obojga choć w większości
          przypadków niestety były konieczne i nie było innego wyjściasad
          • didi_did Re: antybiotyki 01.05.10, 21:44
            slonko1335 napisała:

            > Moja córka
            > > co zęby to przeziębienie, ostatnio skończyło się na zapaleniu
            oskrzeli
            > > czyli antybiotyk.
            >
            > czemu zapalenie oskrzeli jest dla Ciebie jednoznaczne z
            antybiotykiem? moje
            > dzieci bardzo rzadko dostają antybiotyk przy zapaleniu oskrzeli.
            >
            Tak zaleciła Pani Doktor, ale z prywatnej przychodni, nasza nie była
            wtedy dostępna. Osobiście staram się nie być mądrzejsza niż lekarz
            (mimo abonamentu z pracy w prywatnej przychodzi chodzimy do
            "normalnej" bo tam jest największy przemiał więc chyba największe
            doświadczenie). Choć muszę Ci powiedzieć, że ostatnio bardzo się
            zastanowiłam, bo nasz sąsiad, który jest doktorem anestezjologiem,
            nie szczepi syna, my szczepimy córkę na wszystko, co możliwe. I
            chodząc z córką na basen często opuszczamy, bo jakaś infekcja itp. a
            oni są zawsze. uncertain Trafna uwaga z Twojej strony smile Na pewno warta
            przemyślenia...
            • slonko1335 Re: antybiotyki 01.05.10, 21:47
              Ja absolutnie nie uważam, że lekarz nie miał racji w tym wypadku bo i ja ze dwa
              razy przy zapaleniu oskrzeli antybiotyk podawałam, tylko się zdziwiłam tym, że
              jak zapalenie oskrzeli to musi być antybiotyk.
              • didi_did Re: antybiotyki 01.05.10, 21:55

                slonko1335 napisała:

                > Ja absolutnie nie uważam, że lekarz nie miał racji w tym wypadku
                bo i ja ze dwa
                > razy przy zapaleniu oskrzeli antybiotyk podawałam, tylko się
                zdziwiłam tym, że
                > jak zapalenie oskrzeli to musi być antybiotyk.

                Dlatego dzięki za uwagę, zawsze pięć razy spytam czy na pewno
                antybiotyk czy może pomęczyć się bez smile
                • sabrina_30 Re: antybiotyki 01.05.10, 22:22
                  To chyba zależy od dziecka i klimatu. Ja mam dzieciaczków 4 letniego syna i 14
                  miesięczną córkę. Syn od jesieni do prawie wiosny to praktycznie cały czas
                  chory. Zaczynało się od katru potem przechodziło na gardło oskrzela a jak tu nie
                  został podany antybiotyk to zaraz zapalenie płuc i tak było prze 2 zimy po potem
                  pediatr nasz kazał zmienić klimat na Rymanów Zdrój i odpukać od tego czasu a
                  mineły kolejne 2 zimy nie potrzeba było antybiotyku. Katarek kilka razy przez
                  ten czas który sam po 3-4 dniak znikł bez śladu i tyle. Miedzy czasie urodziłąm
                  córe i jak miała 4 miesiące też była w Rymanowie Z. i jak naraie 14 miesięcy i
                  chorował jak do tej pory jedynie na rota wirusa, 3 dniówkę czy mały katarek, ale
                  jak wiadomo obywa sie tu bez antybiotyku.
                  • anyx27 Re: antybiotyki 01.05.10, 22:54
                    Figrut, masz rację. I dzięki temu moje 5.5-letnie dziecko NIGDY nie brało
                    jeszcze żadnego antybiotyku, a pediatrę oglądamy tylko raz na 2 lata na bilansach wink
                    • donkaczka Re: antybiotyki 02.05.10, 16:03
                      i madrze ktos napisal, ze chorowanie bez antybiotyku jest dluzsze i stresujace
                      dla rodzica

                      nie lubie antybiotykow, moje dzieci do tej pory nie braly, choc oczywiscie
                      infekcje przynosza, ale chorujemy w domu i po domowemu lecze, jak sie ciagnie
                      dlugo - jade osluchac dziecko
                      moja kolezanka wyleczyla synowi zapalenie ucha i sobie zapalenie ropne zatok bez
                      antybiotykow - ale to wymaga i wiecej zabiegow niz podanie leku i wiecej
                      adrenaliny, bo sie obserwuje drobne zmiany na biezaco


                      wazny jest lekarz, jesli niechetnie przepisuje antybiotyki i opatrza stosownym
                      komentarzem, jaki jest wybor i kiedy bezwzglednie trzeba bedzie podac, to
                      takiemu bym ufala
                      moj syn mial paskudna infekcje jako 2 tygodniowey maluch, siostry mu sprzedaly
                      3 tygodnie go oklepywalam, nosilam w pionie, traktowalam homeopatia, 2 razy byl
                      osluchiwany
                      w koncu dostalam antybiotyk, ale do mojej decyzji, dalam sobie jeszcze dwie doby
                      - na szczescie zaczelo sie powolutku poprawiac i sie obeszlo
                      a zaloze sie ze inny lekarz szybko by podal i jeszcze mnie odpowiednio
                      postraszyl, bo dziecko malenkie
                      • lukrecja34 Re: antybiotyki 03.05.10, 08:02
                        dwa razy czekałam u córki z podaniem antybiotyku.za każdym razem zaczynało się
                        od niewinnego kataru,który po 2 dniach psiknia euphorbium lub soli morskiej
                        stawa ł się zielony i śmierdzący ropą.do tego dochodził kaszel i zmiany w
                        oskrzelach-no ale ciągle pediatra nie widziała potrzeby podać antybiotyku.efekt
                        był taki,że wychodziły zmiany w płucach i kończyło się na mocnym antybiotyku i
                        wziewach.tak więc nie zamierzam czekać z podaniem antybiotyków,aż infekcja
                        rozwinie się w zap. płuc.
                        i niestety ale sytuację rodzinno-zawodową mam taką,że nie mogę sobie pozwolić na
                        3 tygodniowe oklepywanie,homeopatię i siedzenie w domu z dzieckiem,choć zdaję
                        sobie sprawę,że byłoby to optymalne wyjście.
                        i jeszcze jedno-mój syn jak poszedł do żłobka to pierwszy rok łapał infekcję za
                        infekcją,można powiedzieć,że stale był na antybiotykach.potem już było tylko
                        lepiej-właściwie ten jeden rok tylko był przechorowany.teraz ma 12 lat,jest
                        zdrowym,świetnie rozwijającym się nastolatkiem,bez jakichkolwiek kłopotów
                        zdrowotnych (migdała miał rok temu usuwanego).w jego przypadku antybiotyki nie
                        wyrządziły szkody.
                        • melani5 Re: antybiotyki 03.05.10, 08:53
                          Moj synek jak poszedl do zlobka mial 9m-cy.Do tego czasu nie chorowal.Po
                          tygodniu w zlobku sie rozchorowal i ciagnelo sie to za nami 9m-y.Maly wybral 8
                          antybiotykow! Podawalam,bo pylam przerazona: zaropiale oczy,zielony
                          katar,temp.41C i drgawki.Maly nie chcial jesc. Teraz jest znacznie
                          spokojniej,ostatni raz maly byl chory w sierpniu tamtego roku,przez cala zime
                          mial 2 katarki.Uwazm ze u nas antybiotyki byly konieczne,paracetamol na malego
                          nie dziala a ibuprofen obnizal temp.na godzine.Po antybiotyku maly szybko
                          dochodzil do siebie,ale niestety szybko tez cos lapal.Ale chyba swoje juz
                          odchorowal.
                        • anyx27 Re: antybiotyki 03.05.10, 09:47
                          lukrecja34 napisała:

                          > i jeszcze jedno-mój syn jak poszedł do żłobka to pierwszy rok łapał infekcję za
                          > infekcją,można powiedzieć,że stale był na antybiotykach.potem już było tylko
                          > lepiej-właściwie ten jeden rok tylko był przechorowany.teraz ma 12 lat,jest
                          > zdrowym,świetnie rozwijającym się nastolatkiem,bez jakichkolwiek kłopotów
                          > zdrowotnych (migdała miał rok temu usuwanego).w jego przypadku antybiotyki nie
                          > wyrządziły szkody.

                          nie wiesz, co będzie później. syn ma dopiero 12lat. Ja też jako dziecko byłam
                          faszerowana antybiotykami, bo cały czas chorowałam,anginy itd. Kiedyś rodzice
                          nie mieli świadomości, co to oznacza, nie było internetu, dostępu do informacji.

                          Efekt? Ano taki, ze kiedy okazało się po wielu latach, że trzeba u mnie leczyć
                          boreliozę, prawie żadne antybiotyki nie działały, bo bakterie sie uodporniły.

                          Teraz twój syn jest zdrowy i oby tak zostało, ale nie jesteśmy w stanie tego
                          przewidziec i może sie okazać, żezachoruje ciężko i nie będzie czym go leczyć.
                        • donkaczka Re: antybiotyki 03.05.10, 13:42
                          to bylo dwutygodniowe dziecko, dlatego tak dlugo sie infekcja ciagnela
                          u starszych zazwyczaj i mniej sie trzeba narobic i krocej to trwa

                          co do kataru, moje dzieciaki zielony i smierdzacy maja przy kazdej dluzszej
                          infekcji, podawalam syropy wykrztusne, inhalowalam zeby splywal, ganiala z
                          dmuchaniem nosa i nigdy sie nic nie rozwinelo

                          tu raczej chodzi o calosciowa odpornosc, budowana i na bazie sposobow leczenia -
                          ja na przyklad goraczek nie zbijam, i na odzywianiu (tak wysmiewanej niecheci do
                          cukru i jak najkrotszej drogi na stol) i trybie zycia - u nas golo i wesolo

                          zlobek i przedszkole sa u nas grane od poltora roku, infekcje na jesieni i na
                          wiosne, okolo 3 tygodni kataru i kaszlu, potem spokoj
                          • lukrecja34 Re: antybiotyki 03.05.10, 14:44
                            u nas niestety zielony katar przeistacza się w zapalenie oskrzeli,mimo podawania
                            soli fizjologicznej,syropów wykrztuśnych i takich tam cudów..aha-młoda jest na
                            tranie od września i poprawa jest aczkolwiek zielone gile ciągle się
                            zdarzają.gorączek raczej nie zbijam-chyba,że jest powyżej 39 stopni (ale to też
                            zależy od samopoczucia).
                            dodam tylko,że w tym roku od września dostała raz antybiotyk i 2 razy bactrim,co
                            w porównaniu z ubiegłym rokiem jest dużym sukcesem.
                            • najma78 Re: antybiotyki 03.05.10, 15:30
                              ''od września dostała raz antybiotyk i 2 razy bactrim''

                              Czyli podzialano na nia 3 razy antybiotykami, bo choc bactrim nalezy do innej
                              grupy to dziala tak jak antybiotyk. W dodatku nie leczy sie nim juz prawie
                              wogole infekcji ukladu oddechowego (w bardzo rzadkich przypadkach), ale u dzieci
                              na swiecie nie stosowany lek.
                                    • najma78 Re: antybiotyki 04.05.10, 12:31
                                      Tiiia, czyli idioci na swiecie nie stosuja tego niezwykle skutecznego leku (az 2
                                      razy trzeba bylo go stosowac od wrzesnia)dzieciom a i doroslym tylko w scisle
                                      okreslonych przypadkach, a w PL swietny oslonowy lek, ''nie, nie zaden tam
                                      antybiotyk, absolutnie'' glownie na czerwone gardelko.
                                      • lukrecja34 Re: antybiotyki 04.05.10, 16:39
                                        jesteś lekarzem? nie? to pozwolisz,że o zdrowiu mojego dziecka będzie decydował
                                        ktoś,kto uczył się kilka-a nawet kilkanaście lat w tym kierunku.raczej nie pani
                                        z forum..
                                        • najma78 Re: antybiotyki 04.05.10, 18:51
                                          Ja o zdrowiu twojego dziecka nie decyduje, robisz to ty i lekarza,
                                          ktory przepisujac kuracje bactrimem nawet gdyby byla to infekcja
                                          ukladu moczowego daje swiadectwo braku profesjonalizmu, na dowod
                                          odsylam cie na forum ''zdrowie malego dziecka'' gdzie ekspert lekarz
                                          w kilku postach wyraza opinie na temat stosowania bactrimu w
                                          leczeniu infekcji ukladu oddechowego, jesli to malo to polecam
                                          polskie fora dla lekarzy
                                          gdzie nie-lekarze moga sie zalogowac i
                                          przyjrzec dyskusjom na temat zasadnosci stosowania bactrimu i innych
                                          cudownych lekow. Warto poszerzac swoje horyzonty o wiedze innych
                                          (nie koniecznie pan z forum) niz bezmyslnie bombardowac ciezka
                                          artyleria uklad immunologiczny dziecka wyrzadzac szkody i robiac
                                          spory balagan.
                                          • lukrecja34 Re: antybiotyki 04.05.10, 20:35
                                            wg ciebie mam zaufać lekarzowi na forum-bo nazywa się pan ekspert-ale swojemu
                                            pediatrze to już nie?
                                            od cholery lekarzy przepisuje bactrim,który jest skutecznym lekiem.i jak to
                                            wśród lekarzy-jeden będzie przepisywał jakiś tam lek a inny będzie się zapierał
                                            zadnimi łapami twierdząc,że to zło wcielone.
                                            nie jestem bezmyślna-nie obrażaj mnie proszę bo ja ciebie nie obrażam.zanim
                                            podam dziecku czy sobie jakiś lek-zwłaszcza nowy-długo czytam wszystko na jego
                                            temat,waham się i jeśli uznaję,że nie powinnam go podawać to nie podaję.ale
                                            jeśli wiem,że lek mojemu dziecku pomaga to daję i tyle cię powinno to obchodzić.
                                            • figrut Re: antybiotyki 04.05.10, 20:54
                                              > wg ciebie mam zaufać lekarzowi na forum-bo nazywa się pan ekspert-
                                              ale swojemu
                                              > pediatrze to już nie?
                                              Ja do lekarzy mam bardzo ograniczone zaufanie NIESTETY. Niestety, bo
                                              wolałabym nie myśleć non stop o tym, czy dobrze zrobiłam podając/nie
                                              podając, robiąc tak/robiąc inaczej.
                                              Lekarz w mojej przychodni trzylatkowi wystawił receptę na jacutin z
                                              poleceniem "posmarować miejsca chorobowo zmienione" czyli od stóp do
                                              pośladków łącznie... Zabiłabym dziecko, gdybym ufała bezgranicznie.
                                              Kolejny lekarz leczył moją teściową antybiotykami na zapalenie
                                              oskrzeli od grudnia do końca lutego. To leczenie było dołączone do
                                              leków na nerki od sierpnia które również przepisał lekarz. Dopiero
                                              jej siostra poszła się wykłócić o skierowanie do szpitala, bo to nie
                                              jest normalne, aby tyle razy nawracało zapalenie oskrzeli i aby tak
                                              szybko schudła. Nie ufam bezgranicznie, wiele robię na własną rękę a
                                              szkoda, bo wolałabym mieć głowę wolną od myślenia, czy dziecku
                                              szkodzę, czy też pomogę.
                                              • lukrecja34 Re: antybiotyki 04.05.10, 21:10
                                                ja również mam ograniczone zaufanie,do ludzi ogólnie.ale zupełnie nie rozumiem w
                                                imię czego mam powierzyć zdrowie mojego dziecka wirtualnemu lekarzowi,którego
                                                kompletnie nie znam a nie pediatrze,którego znam od lat i jak dotąd nie mam do
                                                niego zastrzeżeń? tego za boga nie pojmuję..najma-wytłumacz mi to proszę.
                                                • najma78 Re: antybiotyki 04.05.10, 21:40
                                                  Lukrecjo ty nie musisz mi ufac, nie musisz absolutnie zmieniac
                                                  zdania, poprostu poczytaj co pisza inni lekarze, albo popytaj
                                                  innych, skonfrontuj rozne podejscie i pomysl, zastanow sie i nie
                                                  obrazaj sie, bo nie jest to moja intencja. Bactrim to lek naprawde
                                                  bardzo nie trafiony i obecnie nie leczy sie nim dzieci ani infekcji
                                                  ukladu oddechowego, wielu lekarzy ma stare podejscie, nie doksztalca
                                                  sie, nie czyta publikacji, nie uczestniczy w konferencjach, nawet
                                                  nie wiesz jak wielu. Ja czytam, bywam na wielu forach i juz nie raz
                                                  zmienilam podejscie, dowiedzialam sie wiele rzeczy o ktorych
                                                  wczesniej nie wiedzialam i bylo warto.
                                                  • lukrecja34 Re: antybiotyki 05.05.10, 06:38
                                                    po pierwsze to gdzieś ty wyczytała,że ja się obrażam??
                                                    po drugie-jednak lekarze przepisują bactrim czy ci to pasuje czy nie.mało
                                                    tego-bactrim pomaga! zaskakujące nieprawdaż?
                                                    i po trzecie-naprawdę nie jesteś jedyną osobą myślącą i czytającą.ja również
                                                    wertuję fora i opracowania,interesuje mnie to czym leczę dzieci,siebie i męża i
                                                    uwierz mi-na praktyce w szpitalu widziałam różne rzeczy,w tym powikłania po lekach.
                                                    pozwól jednak,że zaufam swojej intuicji,lekarzowi,który mnie i moje dziecko zna
                                                    już ładnych parę lat-a nie lekarzowi na forum,który żadnego z nas na oczy nie
                                                    widział,nie mówiąc o rozmowie..
                                                    proszę-nie próbuj mnie nawracać,mam swój rozum,myślę i nie podoba mi się,że ktoś
                                                    podważa moje podejście do leczenia dzieci.
                                                  • najma78 Re: antybiotyki 05.05.10, 13:59
                                                    Co do obrazania - patrz.twoja wypowiedz dwa posty wyzej.
                                                    Tak bactrim jednak lekarze wypisuja - ale jest wielu, ktorzy go jednak nie wypisuja.
                                                    Bactrim pomaga - dowody, badania kliniczne, to ze nastapila poprawa u twojego
                                                    dziecka wcale nie musi oznaczac, ze po bactrimie, jesli to byla wirusowka mogl
                                                    organizm ja zwalczyc, pomimo bactrimu, choc podany byl drugi raz w krotkim
                                                    czasie wiec zadzialala zasada bumaranga.
                                                    Oczywiscie, ze nie jestem jedyna osoba myslaca, ale jest naprawde sporo chocby
                                                    na tym forum i w realu kompletnie bezmyslnych, co jest bardzo smutne.
                                                    Nie bede ci przytakiwac bo sie z toba nie zgadzam, mam zupelnie inne podejscie
                                                    do lekow i metod leczenia, zgodne z podejsciem wielu lekarzy, ktorych znam, z
                                                    ktorymi mialam do czynienia. Ja ciebie nie przekonam co do zasadnosci podawania
                                                    bactrimu (sa badania, ktorych wyniki spowodowaly zaprzestania nim leczenia
                                                    infekcji ukladu oddechowego oraz calkowitego zaprzestnia stosowania u dzieci -
                                                    musialaby byc solidne) i nie mam zamiaru,natomiast przedstawiam inny punkt
                                                    widzenia. Moze i w PL nadejdzie czas kiedy bedzie dzialala zasada EBM dla
                                                    wszystkich lekarzy , a przy rejestrowaniu lekow bedzie sie kierowalo nieco
                                                    innymi zasadami niz obecnie.
                                                    Nie nawracam cie - bo nawrocic mozna kogos kto sie odwrocil a ty raczej nie
                                                    mialas innego zdania nt. bactrimu, chyba ze czegos nie wiem, skoro zabralas glos
                                                    w dyskusji moglas sie spodziewac ze ktos sie odniesie do twojej wypowiedzi.
                                              • didi_did Re: antybiotyki - firgut kontra lukrecja 04.05.10, 21:53
                                                Osobiście uważam, że jesteś Firgut pokrzywdzona przez lekarzy
                                                nieprofesjonalistów i otaczasz się takimi. Przepraszam nie chcę Cię
                                                urazić, każdy ma swoje zdanie ale Ty STRASZNIE podważasz autorytet
                                                lekarzy. Może powinnaś ich zmienić? Ja i mnóstwo matek w mojej pracy
                                                jakoś nie ma takich problemów jak Ty. Uważam, że niepotrzebnie
                                                atakujesz i to nic nie wnosi.
                                                Myślę, że najbardziej trzeba się skupiać na sprawdzonych przypadkach
                                                i z tego czerpać zyski w postaci rozwiązania.
                                                Np. ja stara baba, w niedzielę byłam u lekarza który wmówił mi, że
                                                ostre zapalenie oskrzeli to się leczy bez antybiotyku choć mówiłam
                                                mu, że mam skłonność do anginy. Dziś wzywałam lekarza do domu, nie
                                                mogłam się już ruszyć, nie mówiąc o połykaniu śliny, taki ból, i
                                                starszy pan lekarz od razu wypisał mi antybiotyk, bo mam anginę, i
                                                powiedział bardzo istotne zdanie - teraz jest moda na nie
                                                przepisywanie antybiotyków. Skąd my mamy wiedzieć jak jest naprawdę?
                                                Takie mądre jesteśmy po wielu latach studiowania medycyny? Sorry, ja
                                                wierzę dzisiejszemu doktorowi bo czuję się lepiej. A dla odmiany,
                                                moja córcia radzi sobie bez tego cholernego antybiotyku, nie ma
                                                zielonych gilków i oby tak było dalej! Ale ja jako osoba świadoma
                                                słucham w miarę możliwości ludzi mądrzejszych ode mnie, czyli
                                                lekarzy, choć to też są ludzie, którzy mogą się mylić.
                                                • figrut Re: antybiotyki - firgut kontra lukrecja 04.05.10, 22:11
                                                  Didi_didi, ja nie jestem aż tak młodziutka, abym trafiała na samych
                                                  złych lekarzy (moja córka ma 20 lat i byłam pełnoletnia jak zaszłam z
                                                  nią w ciążę tongue_out). Trafiam również na dobrych lekarzy i nie koniecznie
                                                  oczekuję od nich, że za każdym razem postawią trafną diagnozę (lekarz
                                                  też człowiek), ale oczekuję, że przynajmniej NIE ZASZKODZĄ i
                                                  przyznają się do niewiedzy jeśli nie są czegoś pewni. Jednak
                                                  przypadków tych trefnych jest zbyt wiele, aby można było zaryzykować,
                                                  że ten trefny to jeden na tysiąc. Tak się składa, że lekarzom
                                                  powierzamy zdrowie i życie, a to ma największą cenę, więc i wymagania
                                                  w stosunku do tego zawodu są dużo większe niż w przypadku np.
                                                  hydraulika przez którego partactwo co najwyżej zalejemy sąsiadów i
                                                  zapłacimy odszkodowanie. Czy powierzysz swój wielki, ale jedyny
                                                  majątek pierwszemu z brzegu bankowi ? Z pewnością NIE. Najpierw
                                                  sprawdzisz wiarygodność, gwarancję państwa i wszelkie możliwe
                                                  zabezpieczenia, a dopiero później złożysz tam swój majątek. Lekarzom
                                                  powierza się często dużo więcej niż tylko majątek, a wymaga mniej niż
                                                  od banków...
                                                  • didi_did Re: antybiotyki - firgut kontra lukrecja 04.05.10, 22:23
                                                    Oczywiście masz rację, chciałam tylko powiedzieć, że może nie warto
                                                    aż tak się zniechęcać/być na przeciw. Obie chcemy jak najlepiej,
                                                    obie mamy niewątpliwe doświadczenia dlatego też swoje zdanie.
                                                    Ja po prostu nie chcę ulegać modzie (żeby było jasne Ciebie o to też
                                                    nie posądzam), modzie na nie podawanie antybiotyków.
                                                    Dlatego jak napisałam w jakimś wcześniejszym poście, denerwuje mnie
                                                    superniania, która reklamuje margarynę, choć wcześniej był artykuł
                                                    chyba w Gazecie Wyborczej babki doktorki, która pracowała lata nad
                                                    udowodnieniem wyższości masła nad margaryną. I od tego jesteśmy
                                                    "stare baby" wink żeby znaleźć jakieś rozwiązanie poparte naszymi
                                                    doświadczeniami smile Tyle tylko, że Twoje wypowiedzi wydały mi się
                                                    bardzo skrajne. Pozdrawiam Cię serdecznie smile
    • dorek3 Re: antybiotyki 03.05.10, 12:07
      Proponuję Ci jednak nie robić sondy internetowej bo nie wyciągniesz z tego żadnych miarodajnych wniosków. Prawdą jest, że nie należy antybiotykami szafować i podawać je wtedy kiedy widać że organizm sobie z infekcją nie radzi. Ale moim zdaniem nie wolno postępować tak za wszelką cenę. Oczywiście kiedyś antybiotyków nie było, ale wtedy również śmiertelność dzieci z powodu chorób bakteryjnych była dużo większa; powikłania po chorobach dziś bezproblemowo wyleczalnych też liczne i poważne. Prawdą jest, że część/a może nawet większość/ infekcji bakteryjnych można wyleczyć bez antybiotyku ale kiedy się okazuje że jednak nie da rady to może być za późno. Moim zdaniem taka ruletka ma zbyt wysoką cenę.
      Moje dzieci zjadły sporo antybiotyków, pewnie w ciągu dotychczasowego życia (6,5 roku) każdy z 8 razy. Ale 90% chorób to były ostre zapalenia uszu. Można czekać z podaniem w nieskończoność, można liczyć że nie nastąpi w końcu utrata słuchu; można w końcu udawać że nie ma związku między zapaleniem ucha i zapaleniem opon mózgowych. Jak ktoś ma ochotę to proszę, ja wybieram inna opcję.

      W erze przed antybiotykowej sistra mojego jako niespełna dwu latka zmarła na zapalenie opon będące powikłaniem zapalenia ucha. Niestety to zdarza się nie tylko w książkach...
      • didi_did Re: antybiotyki 03.05.10, 13:46
        Tak nie do końca nie było antybiotyków... Może się mylę, bo nie
        pamiętam zupełnie w której części Trylogii to było... Ale tam
        antybiotykiem był chleb chyba stary + pajęczyna. To dawało
        penicylinę, choć oczywiście wtedy pewnie tak się na to nie mówiło ;-
        )
        Co do dzieci które przeżywały itp bez antybiotyków, ale ile
        umierało? Przecież wtedy 7, 8 dzieci to był standard, gwarancja
        przeżycia choć połowy potomstwa.
        Jak napisała któraś z koleżanek - wirus, lekarz nie daje antybiotyku
        bo to i tak nic nie da, wręcz zaszkodzi bo osłabia organizm, a
        bakteria - antybiotyk. Przynajmniej tak mi to wczoraj lekarz
        oznajmił, złapałam ostre zapalenie oskrzeli od małej ale mam pić 3
        l. płynów, jakiś czosnek w tabletkach i wszystko. Na wirusa nie ma
        nic.
        • martaw1 Re: antybiotyki 03.05.10, 15:09
          Uważam, że wszystko to jest kwestia złego doboru antybiotyku. Lekarze
          dają antybiotyk nie wiedząc tak naprawdę jaka to bakteria i czy ten
          konkretny antybiotyk zadziała. Takie jest moje zdanie. Nie do końca
          dobrze postawiona diagnoza. Dziecko najpierw dostaje jeden antybiotyk
          który przytłumi chorobę, ale jej nie wyleczy i potem kolejny bo
          choroba została tylko przyćmiona. Nieraz się o tym przekonałam.
          • agnesgie Re: antybiotyki 03.05.10, 19:42
            Nie jestem zwolenniczką antybiotyków, ale miałam w życiu kilka sytuacji, w
            których okazała się niezbędny.Moja córka w szpitalu złapała anginę: temperatura
            39,5 ostry ból gardła, dziecko nie chciało nic jeść, leków przeciwgoraczkowych
            doustnie brać nie może ze względu na chore jelita.Dostawała leki
            przciwgorączkowe w czopkach, które działały na krótko i tez nie pozostawały
            obojętne dla jelit.Uznałam,że nie będę ryzykować i dałam jej antybiotyk.Choć w
            sytuacji gdy temperatura nie jest aż tak wysoka i dziecko nie czuje sie aż tak
            źle kilka razy udało jej się wyjść z infekcji po leczeniu innymi metodami.W
            którymś z poprzednich postów przeczytałam, że znajoma wyleczyła ropne zapalenie
            zatok bez antybiotyków? Czy mogłabyś zdradzić coś więcej na temat metod
            leczenia? Ja walczę z przewlekłym, ropnym zapaleniem zatok od lipca 2009 r.
            Byłam u 4 laryngologów w tym 2 prywatnie (polecanych i zajmujących wysokie
            stanowiska w szpitalach).Doprowadzili do tego,że pół roku leczyłam zapalenie
            śluzówki żoładka po lekach przepisanych przez panią doktor.Druga zaleciła mi
            leki w aeorozlu do nosa-śluzówka nosa wyschła mi takze porobiły sie rany a
            zapalenie zatok miało się nadal dobrze.W końcu zdesperowana, tydzień temu
            poszłam do lekarza rejonowego.Pani doktor przepisała mi rovamycynę-dziś jest
            piąty (z dziesięciu) dzień kuracji i czuję ,że zapalenie zatok zaczyna
            ustępować.Nie macie pojęcia jak dawno nie czułam takiego komfortu-bez wydzieliny
            spływającej po gardle i potrzeby ciągłego jej odkrztuszania.
            Pozdrawiam
    • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 03.05.10, 21:36
      To nie jest dużo pod warunkiem że antybiotyk został podany po zrobieniu antybiogramu i na odpowiednie bakterie. Jeśli nie to faktycznie lekarz zrobił małemu krzywdę.
      W momencie podania nieodpowiedniego antybiotyku wyjaławia się organizm a tym samym naraża na częstsze choroby. Dlatego nigdy nie pozwalajcie podawać dzieciom antybiotyków "na oko". Lekarz po obejrzeniu gardła czy nosa nigdy nie jest w stanie powiedzieć jaka bakteria zaatakowała, chyba że mam mikroskop w okularach. Dlatego najczęściej podają antybiotyki o szerokim spektrum działania które tylko uodparniają bakterie na swoje działanie i mordują wszystkie nasze zdrowe bakterie.
      I nie dawajcie sobie ciemnoty wcisnąć że nie da się dokładnie określić rodzaju mikroba. Da się, tylko lekarzowi się nie chce, albo akurat zbiera punkty na wycieczkę od konkretnego producenta antybiotyku
      • slonko1335 Re: antybiotyki 05.05.10, 15:25
        Nie zawsze jest tak jak piszesz, czasami wymazu nie da się zrobić albo jego
        zrobienie wymaga zabiegu który jest bardziej inwazyjny niż podanie antybiotyku o
        szerokim spektrum (takie zapalenie ucha na przykład bez wycieku), a czasami nie
        ma czasu czekać na wyniki posiewu a czasami z posiewu z nosa na przykład nic nie
        wychodzi a crp wskazuje na infekcję bakteryjną...
        • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 05.05.10, 22:49
          W przypadku zapalenia ucha w 90 przypadkach na 100 bez antybiotyku się nie obejdzie.
          I nie trzeba robić posiewu. W tej chwili powszechne są antybiogramy działające jak test ciążowy (jedna kreska nie ma, 2 kreski jest) na każdą grupę bakterii. Zrobienie takiego testu zajmuje 3 min i wymaga kropli krwi z palca albo wymazu z gardła lub z nosa.
            • slonko1335 Re: antybiotyki 06.05.10, 07:13
              anyx27 napisała:

              > ciocia_wiedzma napisała:
              >
              > > W przypadku zapalenia ucha w 90 przypadkach na 100 bez antybiotyku się ni
              > e obej
              > > dzie.
              >
              > Chyba na odwrót.

              dobrze napisała, w przypadku ostrego zapalenia to chyba nawet większy ten
              wskaźnik...
              • anyx27 Re: antybiotyki 06.05.10, 10:05
                slonko1335 napisała:

                > anyx27 napisała:
                >
                > > ciocia_wiedzma napisała:
                > >
                > > > W przypadku zapalenia ucha w 90 przypadkach na 100 bez antybiotyku
                > się ni
                > > e obej
                > > > dzie.
                > >
                > > Chyba na odwrót.
                >
                > dobrze napisała, w przypadku ostrego zapalenia to chyba nawet większy ten
                > wskaźnik...

                Dobrze, ze są jeszcze myślący lekarze, którzy wiedzą, jak leczyć zapalenie ucha
                i nie ładują antybiotyków, jak popadnie. Przynajmniej w moim środowisku
                wiekszość lekarzy ma świadomośc, że na zapalenie ucha rzadko kiedy potrzebny
                jest antybiotyk i chwała im za to!
                • slonko1335 Re: antybiotyki 06.05.10, 12:45
                  obrze, ze są jeszcze myślący lekarze, którzy wiedzą, jak leczyć zapalenie ucha
                  > i nie ładują antybiotyków, jak popadnie. Przynajmniej w moim środowisku
                  > wiekszość lekarzy ma świadomośc, że na zapalenie ucha rzadko kiedy potrzebny
                  > jest antybiotyk i chwała im za to!


                  Anyx Ty cały czas piszesz albo o przewlekłym wysiękowym zapaleniu ucha albo o
                  nieżycie a nie o ostrym zapaleniu ucha....to dokładnie tak jakbyś stwierdziła,
                  że na ZUM antybiotyku nie potrzeba....jeżeli lekarza uważa, że na ostre
                  zapalenie ucha antybiotyk jest niepotrzebny to nie jest myślącym lekarzem....
            • dorek3 Re: antybiotyki 06.05.10, 11:15
              Nie anyx, jest dokładnie tak jak pisze ciocia_wiedźma. My piszemy o ostrym zapaleniu ucha a nie o uchu kataralnym/zaczerwienionym, które często przez pediatrów jest błędnie interpretowane.
          • slonko1335 Re: antybiotyki 06.05.10, 07:12
            W tej chwili powszechne są antybiogramy działające
            > jak test ciążowy (jedna kreska nie ma, 2 kreski jest) na każdą grupę bakterii.
            > Zrobienie takiego testu zajmuje 3 min i wymaga kropli krwi z palca albo wymazu
            > z gardła lub z nosa.

            ale to stwierdza jaka jest bakteria a nie na jakie antybiotyki jest wrażliwa,
            więc to nie antybiogram a test obecności bakterii czy wirusa, czy piszemy o
            czymś innym???. Co to daje tak naprawdę? wiadomo przecież że w 90 procentach za
            zum odpowiada coli, więc co mi da taki teścik? tak czy owak trzeba podać
            antybiotyk o szerokim spectrum.
            • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 06.05.10, 13:01
              Obecność konkretnej bakterii jest jednoznaczna z podaniem odpowiedniego
              antybiotyku. W tej chwili medycyna zna lekooporność większości znanych bakterii.
              Więc jeśli lekarz zna konkretną grupę, wie na jaki antybiotyk są wrażliwe (a
              właściwie powinien, bo znam też lekarzy którzy antybiotyk przepisują nawet na
              wirusy i są zdziwieni że nie działa:/) i nie musi maltretować organizmu
              antybiotykiem o szerokim spektrum. Pamiętajmy że leki o szerokim spektrum
              działania częściej uodporniają bakterie niż je zwalczają. Wg zasady " Jak coś
              jest od wszystkiego , to jest do niczego"
              • slonko1335 Re: antybiotyki 06.05.10, 20:46
                > Obecność konkretnej bakterii jest jednoznaczna z podaniem odpowiedniego
                > antybiotyku.

                Niestety nie jest tak prosto. Moja córka miała dwukrotnie zum z tą samą bakterią
                i za każdym razem bakteria była odporna i wrażliwa na inne leki, gdy bakteria
                nawraca sprawa dodatkowo się komplikuje, bo zwykle jest już odporna na to czym
                była leczona. Pierwszy raz pobrano próbkę do posiewu ale nie było czasu na
                czekanie na wynik więc dostała antybiotyk o szerokim spectrum (amoksiklav) jak
                się później okazało trafiony stuprocentowo.
                Mnóstwa leków także nie można podać dzieciom lub podaje się w warunkach
                szpitalnych. Z drugiego posiewu u córki wyszło, że bakteria jest wrażliwa tylko
                na jeden rodzaj antybiotyku który mogę jej sama podać w domu, dwa inne mogła
                dostać w szpitalu, pozostałych nie można podawać dzieciom, jaka bakteria mogłam
                stwierdzić sama bez badania na testach (oczywiście mogłam się mylić ale objawy
                były identyczne jak w poprzednim przypadku) - ale dobranie leku już nie był
                takie proste...
                • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 07.05.10, 00:18
                  Walka z bakteriami w ogóle nie jest prosta. Trzeba pamiętać, że bakterie mutują i nabywają odporności na antybiotyki. Dlatego przy nawracających infekcjach watro robić posiewy i badać lekooporność.
                  Chodzi generalnie o to żeby nie pozwolić lekarzowi przepisać antybiotyku "na oko". Bo w większości wypadków skutkuje to spadkiem odporności i następnymi infekcjami
    • deodyma Re: antybiotyki 03.05.10, 21:57
      dwa razy byl na antybiotyku i to wedlug Ciebie duzo?
      to co maja powiedziec matki, ktorych dzieci a naprawde chore i non
      stop na antybiotyku jada?
      nie przesadzaj.
      • bacha1979 Re: antybiotyki 05.05.10, 14:16
        Moja (2,5) brała antybiotyki 2 razy: raz na zapalenie dróg moczowych (tu chyba
        nie ma innego wyjścia) i raz kiedy miała straszny kaszel. W tym drugim przypadku
        tak jak ktoś napisał wyżej poszłam na łatwiznę, bo moim zdaniem, to było coś
        wirusowego.
        2 antybiotyki w życiu 2,5 latka uważam za całkiem sporo, nie ma się co łudzić,
        że to mało.

        Czy nie wyrządzają szkód, nie wpływają na odporność? Chyba wpływają, ja np. w
        dzieciństwie brałam, ze 3 antybiotyki w sumie a w dorosłym życiu ostatnio 4
        lata temu.I naprawdę odporność mam znakomitą.
        • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 05.05.10, 14:54
          Oczywiście że wpływają. Ale negatywnie. Podając antybiotyk uniemożliwiamy
          układowi odpornościowemu "nauczenia" się radzenia sobie z chorobami. A jeśli
          białe krwinki nie potrafią walczyć, to bez przerwy na coś chorujemy, bo one po
          prostu nie wiedzą że mają coś robić! Poza tym antybiotyk morduje całą dobrą
          florę bakteryjną w naszym organiźmie.
          Antybiotyk to naprawdę ostateczność
          • didi_did Re: antybiotyki 05.05.10, 21:25
            ciocia_wiedzma napisała:

            > Oczywiście że wpływają. Ale negatywnie. Podając antybiotyk
            uniemożliwiamy
            > układowi odpornościowemu "nauczenia" się radzenia sobie z
            chorobami. A jeśli
            > białe krwinki nie potrafią walczyć, to bez przerwy na coś
            chorujemy, bo one po
            > prostu nie wiedzą że mają coś robić! Poza tym antybiotyk morduje
            całą dobrą
            > florę bakteryjną w naszym organiźmie.
            > Antybiotyk to naprawdę ostateczność

            Dlatego do antybiotyku zawsze podaje się na przykład Dicoflor,
            Frilac czy coś tam, lub inny szuwaks osłonowy, czyli "lek", który
            ładuje miliony bakterii.
            Ne wprowadzaj ludzi w błąd proszę. Naprawdę nie jestem zwolennikiem
            antybiotyków ale takie gadanie jest po prostu głupim kłamstwem,
            wprowadzaniem ludzi w błąd.
            • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 05.05.10, 22:54
              Ja mówię o działaniu samego antybiotyku, a nie leków osłonowych które powinno
              podawać się razem z nim. Ale niestety większość ludzi zapomina o ty jak to
              ładnie nazwałaś "szuwaksie" osłonowym i uznają go za zbędny wydatek.
              Zanim zarzucisz komuś kłamstwo, naucz się czytania ze zrozumieniem...
            • ciocia_wiedzma Re: antybiotyki 05.05.10, 23:01

              Kłamstwem jest to że antybiotyk zabija jelitową florę bakteryjną, czy też to że upośledza działanie układu odpornościowego?

              Ja mówię o działaniu samego antybiotyku a nie leków osłonowych które powinny być z nim przyjmowane. Niestety wiele osób zapomina o tym jak to ładnie nazwałaś "szuwksie" osłonowym i uważa go za zbędny wydatek. A w takim przypadku o następną chorobę w krótkim czasie nie trudno.

              Zanim zarzucisz komuś kłamstwo naucz się czytania ze zrozumieniem...
        • nika1310 Re: antybiotyki 05.05.10, 15:55
          chyba żart, 2 razy to dużo? Moj syn ma 3,5 roku i brał antybiotyki 11 razy,
          niektóre przez 3 tyg bez przerwy na zapalenie płuc. We wrześniu idzie znowu do
          przedszkola i podejrzewam że będzie to samo po 2 antybiotyki w jednym miesiącu.
          Niektore dzieci tak juz chorują, dziękuj Bogu że Twoje z tych odporniejszych i
          nie narzekaj
          • dorek3 Re: antybiotyki 05.05.10, 21:39
            Nika, 2 antybiotyki to może nie jakoś mega dużo ale 11 w 3,5 roku kiedy dziecko nie chodzi jeszcze do przedszkola to koszmar. To nie jest żaden standard typu "dzieci chorują". To albo kardynalny błąd w leczeniu albo głębszy problem.
            Moi chorowali przez pierwsze 3 lata przedszkola bardzo, w sezonie po 2-3 antybiotyki każdy niestety. W 90% na ostre zapalenia ucha. I pewnie tez zjedli z 11 kuracji ale przez dwa razy dłuższy okres. W żaden sposób się tym nie pocieszam bo uważam że i tak pewnie ze 2-3 razy były podane na wyrost kiedy zawiodła moja czujność i upierdliwość.
            • nika1310 Re: antybiotyki 06.05.10, 09:44
              dorka - moje dziecko miało 3 razy zapalenie płuc, 2 razy zapalenie krtani, 2
              razy stawów - po innych infekcjach + anginy. Antybiotyk nie do uniknięcia. Córka
              za to ani razu nie była jeszcze chora. syn karmiony pirsią, córka tylko
              sztucznie. Nie wiem od czego to zależy. Ale my dużo jeździmy, czesto z dnia na
              dzień jesteśmy w różnicach temperatur ponad 40stopni. Może to jest przyczyna.
              Poza tym podróże po kontynentach gdze jest inna wilgotnosc i flora bateryjna i
              przede wszystkim zakkazenia pierwotniakowe. Ale takie życie.
              • oda100 Re: antybiotyki 06.05.10, 09:58
                moja corka ma dwa lata - na zapalenie ucha brala antybiotyk z 10
                razy, glownie w II polroczu. Syn ma 5 lat - antybiotyk srednio 3
                razy w roku - zapalenie gardla/angina. Uwazam, ze sporo, ale jak
                trzeba to trzeba. Poza tym dzieciaki sa energiczne, silne, zdrowo
                odzywiajace sie, malo spicewink
                Jak bylam mala zmieniano mi antybiotyk 3 raz w tygodniu. Na
                odpornosc i zdrowie teraz nie narzekam.
                • dorek3 Re: antybiotyki 06.05.10, 11:22
                  Nie można popaść w paranoję że antybiotyk to samo zło i gwarancja kłopotów w przyszłości. Umiar ważny jest we wszystkim.

                  Przez 2 lata 10 antybiotyków na zapalenie ucha jest mocno nie halo...Angina (a nie zapalenie gardła) zawsze z antybiotykim ale tu bym była ostrożna czy zawsze ma się do czynienia z paciorkowcem bo wirus tez daje ostre objawy. Niektórzy graja w ruletkę i bez wzgląd na etiologie nie podają antybiotyków. W przypadku paciorkowców ja uważam to za głupotę i niepotrzebne ryzykanctwo.
                  • figrut Re: antybiotyki 06.05.10, 11:43
                    > Przez 2 lata 10 antybiotyków na zapalenie ucha jest mocno nie
                    halo...Angina (a
                    > nie zapalenie gardła) zawsze z antybiotykim ale tu bym była
                    ostrożna
                    Dorek, ale rozmówczyni może pisać prawdę. Ja w podobne błędne koło
                    pozwoliłam wpędzić moją córkę. Antybiotyk na zapalenie oskrzeli, na
                    czerwone gardło, na zapalenie krtani osłonowo, na zapalenie dróg
                    moczowych (12 dni w szpitalu i w końcu nie wyleczoną do domu
                    wypuścili). Doszło do tego, że przy byle g... dochodziło do
                    nadkażenia bakteryjnego i podawany był antybiotyk.
                    Z chłopakami byłam już matką dość pyskatą i dociekliwą. Tu nikt mi
                    nie wcisnął, że na czerwone gardło antybiotyk trzeba osłonowo. Przy
                    wizycie u lekarza na osłuchanie młodego, czy zapalenie oskrzeli mu
                    schodzi i czy nie trzeba ponownie baniek postawić usłyszałam najpierw
                    "podamy antybiotyk, bo jeszcze na oskrzelach siedzi" po czym na moją
                    odpowiedź, że jestem w stanie codziennie przychodzić na osłuchanie
                    byle nie podawać antybiotyku na zapas, ale bańki młodemu jeszcze raz
                    postawię usłyszałam "ma pani rację. Gdyby większość rodziców tak do
                    tego podchodziło, mielibyśmy dużo zdrowsze społeczeństwo" i szczerze
                    przyznam, że na te słowa mocno się zdziwiłam.
                    • dorek3 Re: antybiotyki 07.05.10, 11:34
                      Ale ja w żaden sposób nie kwestionuję prawdomówności. Chodzi mi tylko o to że jeśli dziecko w wieku 2 lat ma 10 razy zapalenie ucha to nawet na moje nielekarskie oko świadczyć to może o: złej diagnostyce (ni zawsze jest ostre ucho wymagające antybiotyku) lub złym leczeniu (zbyt krótko i infekacja nawraca, br5ak zaleceń na przyszłe infekcje).
              • dorek3 Re: antybiotyki 06.05.10, 11:26
                Jak na 3,5 roku to sporo infekcji, szczególnie te zapalenia płuc niefajne. Zapalenie krtani zazwyczaj jest wirusowe więc z tym można polemizować czy antybiotyk nie do uniknięcia. chyba że się nadkaziło. Anginy faktycznie uwielbiają duże zmiany temperatur wiec to co piszesz może mieć związek.
    • malgorzataa_32 Re: antybiotyki 07.05.10, 12:45
      osobiście jestem zdania, że antybiotyki to żadne zło wcielone tylko trzeba umieć
      z nich korzystać. kiedyś jak się brało antybiotyki to tylko na poważne choroby,
      a teraz często przepisuje się je na choroby, które wcale tego nie wymagają i tak
      się rodzi antybiotykoodporność. ja sama kiedyś myślałam, ze jak angina to
      antybiotyk to konieczność a dopiero ostatnio mój lekarz powiedział, że wcale
      nie, że większość angin to wirusowe sprawy. nawet są testy, które w parę minut
      to sprawdzają nazywają się chyba Quickvue Strep A, mój lekarz je robi. ja w tym
      roku sama 2 razy chorowała i 2 razy się okazło, że wirus choć czułam się tak
      okropnie że myślałam że bez antybiotyków nie da rady. rozumiem twoje
      zaniepokojonie związane z antybiotykami bo faktycznie są takie przypadki, że jak
      dziecko zaczyna brać antybiotyki to choruje cały czas.
      • anyx27 Re: antybiotyki 07.05.10, 20:08
        Ostre zapalenie ucha (AOM) - u dorosłych często o etiologii wirusowej, u
        dzieci częściej na tle bakteryjnym. Zwykle występuje po infekcjach górnych dróg
        oddechowych (zwłaszcza nawracających), a zwłaszcza w przypadku kataru, w
        anginach, zapaleniach zatok i oskrzeli. Charakteryzuje się silnym, pulsującym
        bólem, który nasila się w niektórych pozycjach ciała; często z silnym bólem
        głowy, upośledzeniem słuchu, gorączką, i innymi objawami ogólnymi. Należy
        pamiętać, że u noworodków zapalenie ucha jest poważną chorobą, która wymaga
        szybkiego rozpoznania i leczenia, ponieważ układ immunologiczny noworodków
        funkcjonuje inaczej (brak odpowiedzi ustrojowej). Każdy niepokój, napadowy płacz
        z towarzyszącą gorączką, brakiem łaknienia lub płaczem w trakcie karmienia, jest
        znakiem dla rodziców, żeby udać się z dzieckiem do swojego lekarza.
        Leczenie przyczynowe obejmuje łączne stosowanie kropli do nosa/nosogardła, leków
        przeciwbólowych, przeciwzapalnych, przeciwgorączkowych, mukoliczytycznych i
        mukokinetycznych.

        U dorosłych większość zapaleń ucha rozwija się na tle wirusowym (jako powikłanie
        grypy, kataru, zapalenia zatok, świnki, ospy, ostrego nieżytu nosa) i nie
        wymaga leczenia antybiotykiem (a wręcz nie jest ono zalecana przez pierwsze 48
        godzin leczenia). Towarzystwa pediatryczne na świecie zalecają obecnie dwa
        dni leczenia zapaleń ucha u dzieci ww. lekami, a w przypadku braku poprawy
        dołączenie do leczenia antybiotyków (APS 2008)
        . Leczenie należy prowadzić
        przez 7 dni od ustąpienia objawów i obowiązkową kontrolę po leczeniu! W
        niektórych przypadkach konieczny jest zabieg polegający na nacięciu błony
        bębenkowej!
        • anyx27 Re: antybiotyki 07.05.10, 20:15
          Najszerszy obraz tendencji mozna dostrzec na forach medycznych dla lekarzy i
          jednak większość nie widzi w poczatkowej fazie zap. ucha konieczności podania
          antybiotyku. Ewentualnie w razie braku poprawy lub powikłaniach.
        • slonko1335 Re: antybiotyki 07.05.10, 20:18
          Towarzystwa pediatryczne na świecie zalecają obecnie dwa
          > dni leczenia zapaleń ucha u dzieci ww. lekami, a w przypadku braku poprawy
          > dołączenie do leczenia antybiotyków (APS 2008)[/b]. Leczenie należy prowadzić
          > przez 7 dni od ustąpienia objawów i obowiązkową kontrolę po leczeniu! W
          > niektórych przypadkach konieczny jest zabieg polegający na nacięciu błony
          > bębenkowej![/i]

          Anyx ale my cały czas o tym piszemy. Ucho kataralne, czy tkzw.. nieżyt nie
          wymaga leczenia antybiotykiem. Ostre zapalenie ucha z bólem, gorączką a tym
          bardziej perforacją błony jest zdecydowanie i przy tym nie czeka się tych dwóch
          dni. Młody ma w tej chwili nieżyt i wysięk - antybiotyku nie dostał i nawet nie
          był rozważany.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka