Dodaj do ulubionych

sigvaris - mam znowu pytanie

05.03.06, 22:26
Witaj,
Znowu mam do Ciebie prośbę. Wyjaśnij mi czy rozcieńczenie zawiesiny pyrantelum
w niewielkiej ilości soku np. jabłkowego będzie równie skuteczne? Mój syn
podczas pierwszego trzydniowego dawkowania dał się namówić na wypicie
zawiesiny (przez dwa dni), ale trzeciego dnia był taki szał, że rozcieńczyłam
mu w soczku i tak podałam. We wtorek zaczynamy drugą "trzydniówkę". Wiem, że
nie będzie łatwo. Wolałabym oszczędzić mu stresu i nie wmuszać zawiesiny -
lecz chcę mieć pewność, że rozpuszczona w niewielkiej ilości soku będzie miała
szanse zadziałać.

Czytam wszystkie wiadomości o robalach i prawie na wszystkie dolegliwości
zaczynam patrzeć przez pryzmat ich obecności w ciele. Każdego.
Mam nadzieję, że nie popadnę w obłęd. Jestem już taka zmęczona. Sama nie mogę
jeść. Czuję, jak wszystko więźnie mi w gardle, w brzuchu bulgocze. Nie mogę
spać. Jest paskudnie.

Pozdrawiam i dziękuję za pomoc. Tę do tej pory i ew. przyszłą.
Obserwuj wątek
    • dziunia_f Re: sigvaris - mam znowu pytanie 05.03.06, 22:48
      Ja nie Sigvaris, ale pozwole sobie zabrac glossmile Podanie leku z soczkiem, nie
      zmienia jego wlasciwosci i wszystko jest ok. Cytat z ulotki "Pyrantelum
      zawiesine doustna mozna podawac z mlekiem lub sokiem".
      Jestesmy na tym samym etapie, tez zaraz zaczynamy druga trzydniowkesmile Jest
      ciezko, wiem. Ale pomysl sobie, ze jeszcze tylko kilka tygodni i bedziesz miala
      zdrowe dziecko. Pozdrawiam cieplo i sily zyczesmile
      • nepal5 Re: sigvaris - mam znowu pytanie 05.03.06, 23:06
        Dzięki za miłe słowa. U dziecka zuważyłam poprawę. Lepiej śpi (odpukać) i
        troszkę je. Za to teraz ja mam tyle objawów, że nie mogę doczekać się wizyty u
        dr M. Liczę, że pomoże nam obojgu...
        Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za powodzenie Waszego leczenia. Może
        później wymienimy się doświadczeniami?
        • dziunia_f Re: sigvaris - mam znowu pytanie 06.03.06, 08:12
          To dobry znak, ze obserwujesz poprawe. Domownicy tez sie oczywiscie lecza wraz
          z dzieckiem? My wlasnie leczymy sie w sposob zalecony przez dr M. Najpierw
          owsiki+grzyby (na grzyby leki Sanum i dieta), potem wybijamy lamblie. Juz
          wyczekuje konca kuracji i poprawy u mojego synka..... I ja trzymam za Was
          kciuki, oczywiscie wymiana doswiadczen jest wskazanasmile Pozdrawiam
          • kakuja do dziunia _f 06.03.06, 11:13
            pozwolilam sie tu doczepic ,by nie zasmiecac wiec,mam pytanie zbieram syna kal
            do powtornych badan[to ja kakuja-candida famata -to moj watek]i nie wiem czy
            umowic wizyte do lekarza teraz i zaczac leczyc, czy poczekac na wyniki
            wszystkich badan kalu.jak na rarazie to scisla dieta u nas od piatku.podpowiedz
            mi .
            • dziunia_f Re: do dziunia _f 06.03.06, 12:05
              Candide i tak najlepiej leczyc dieta, podawac probiotyki, a to juz robisz.
              Mysle, ze jak bedziesz miala wszystkie wyniki badan, to sytuacja moze byc dla
              lekarza klarowna. Moze okaze sie, ze sa inne pasozyty (czego oczywiscie nie
              zycze), wiec trzeba bedzie nimi sie tez zajac. Tak wiec wedlug mnie na razie
              dieta+probiotyki, badania, po wynikach do lekarza. Pozdrawiam
              • kakuja Re: do dziunia _f 06.03.06, 12:18
                od piatku podaje synowi lacidofil,jak dlugo go podawac,czy ja tez powinnam go
                zazywac?
                • dziunia_f Re: do dziunia _f 06.03.06, 12:45
                  Nie ma przeciwwskazan co do stosowania probiotykow. Mozna je przyjmowac wiec
                  tak dlugo jak jest to konieczne. W przypadku terapii antygrzybowej sa wskazane
                  przez caly czas trwania leczenia. Mozesz ewentualnie za jakis czas zmienic
                  probiotyk, np. na Beneflore, pozniej znow wrocic do Lacidofilu. Sama tez bierz.
                  Byc moze tez masz problem z Candida, probiotyki nie zaszkodza, a moga tylko
                  pomoc. Czy od siebie tez pobralas probki do badan?
                  • kakuja Re: do dziunia _f 06.03.06, 13:11
                    nie pobieram probek od siebie, dzis zapisalam sie na wizyte do ginek.podejzewam
                    ,ze ja syna zarazilam [wspolna kapiel w wannie w badaniu wyszlo candida famata i
                    -rhodotorula sp. - ,ktore moze odpowiadac za grzybice sromu i pochwy jak mi
                    podpowiedzialas,lub przez antybiotyki ,ktore zazywal 3 krotnie w zeszlym
                    roku[podawalam oslonowo lacidofil,ale czort wie czy pomogl]moglam badac kal po
                    kazdym zazytym antyb.teraz to juz wiem,kiedys o tym nie wiedzialm.
                    • dziunia_f Re: do dziunia _f 06.03.06, 13:30
                      No wlasnie wydaje mi sie prawdopodobne,ze syn podlapal grzybka od Ciebie. Niech
                      ginekolog zrobi Ci wymaz z pochwy i w labie niech zbadaja pod katem Candidy.
                      Kal tez mozesz od siebie zbadac.
          • nepal5 Re: sigvaris - mam znowu pytanie 06.03.06, 18:47
            U nas to jest pokręcone. W kale malucha nic nie wyszło, a ja jak to mama
            zorientowałam się, że jest z nim "nie tak jak zwykle" i wynik badania wcale
            mnie nie ucieszył. W takim wypadku trudno przeforsować u lekarza prośbę o
            przeleczenie dziecka (o rodzinie nie wspomnę). Poczułam się tak bezradna, że
            płakałam nocami i sama poczułam się jakbym miała jakieś paskudztwo w środku
            (teraz tego nie wykluczam, łeee). Ale rozmowy z lekarzami mnie rozwalają -
            czuję się jak wymyślająca choroby kretynka, bo jak mam się czuć, gdy słyszę
            komentarze tego typu: "pasożyty mają ludzie na wsi, bo tam nie dba się o
            higienę". A najbardziej przeraziło mnie coś co usłyszałam lecząc jelito
            nadwrażliwe i sugerując, że może to pasożtyty: "a poza tym robaki też muszą
            żyć". To usłyszałam już dawno, ale nadal dźwięczy mi w uszach i rodzi się bunt,
            bo ja nie chcę mieć nic w środku poza moimi organami, a tym bardziej chcę przed
            tym uchronić mojego bezbronnego synka.
            Owszem, czytałam różne artukuły jak to pasożyty chronią przed niektórymi
            chorobami itp., ale jakoś nie chcę ich posiadać. Dopiero na 7 kwietnia mam
            wyznaczoną wizytę u dr M. (z małym), a sama pędzę do lekarza chorób zakaźnych
            we czwartek (dopiero teraz, po latach ktoś na to wpadł)...
            Dodam na koniec, że nasze leczenie synka (i nas) pyrantelum jest wymuszone
            przeze mnie na pediatrze (w naszym przypadku pyrantelum jest nietrafione, ale
            vermoxu czy zentelu nikt nie chciał nam przepisać). Zobaczę, co wywalczę we
            czwartek...
            Ufff, musiałam to z siebie wyrzucić.
            • dziunia_f Re: sigvaris - mam znowu pytanie 06.03.06, 19:33
              Moja droga, chyba wiekszosc z nas przez to przechodzi. Ironiczne usmieszki
              lekarzy, bagatelizowanie problemu, robienie z nas histeryczek..... Ja rowniez
              spotkalam sie z dziwnymi komentarzami, gdy wspominam kwestie pasozytow u syna. Z
              podejrzeniem o mieszkanie w slamsach i bycie "rodzina patologiczna" wlacznie....
              Szkoda nerwow... To jest walka z wiatrakami na dzien dzisiejszy, dobrze, ze jest
              to forum i choc tu mozna wylac swe zalesmile Uodpornilam sie totalnie na takie
              gadki, zupelnie mnie to nie rusza co sobie kto o mnie mysli, najwazniejsze, ze
              chce pomoc swemu dziecku i na rzesach stane aby dopiac swegosmile Tylko
              rzeczywiscie przykro czasem, ze lekarze zamiast pomoc, utrudniaja.... Ale badz
              dzielnasmile Wyleczysz dziecko i zapomnisz o tym wszystkim, co musialas przejsc.
              Zdrowie dziecka bedzie najlepsza nagroda za te wszytstkie trudne chwile.
              Pozdrawiam cieplosmile
              • nepal5 Re: sigvaris - mam znowu pytanie 07.03.06, 10:05
                Dzięki, dzięki za dobre słowa.
                Jeszczę się odezwę. Pędzę do pracy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka