Chcialabym zapytac o Wasze doswiadczenia ze skutecznoscia szelek
Pavlika. Moja Maja ma je drugi tydzien i jak na moje oko to wydaja
mi sie bezuzyteczne. Sa podciagniete dosc mocno a malutka i tak
prostuje nozki i zwiera je do srodka, potrafi podwinac kolanko tak
aby ominac pasek i praktycznie nie ma zadnego odwiedzenia gdy sie o
to postara. Czy to wszystko tak ma wygladac?? Szelki zalozyl i
wyregulowal lekarz wiec mniemam, ze rozmiar jest ok. Na szczescie
pojutrze mamy wizyte. Obawiam sie, ze to bedzie koniec noszenia
szelek. Frejka odpada, Koszli tez nie chcial wiec co nam zostanie?
Gips???

(((