Dodaj do ulubionych

szelki Pavlika i ich skutecznosc

02.07.08, 10:31
Chcialabym zapytac o Wasze doswiadczenia ze skutecznoscia szelek
Pavlika. Moja Maja ma je drugi tydzien i jak na moje oko to wydaja
mi sie bezuzyteczne. Sa podciagniete dosc mocno a malutka i tak
prostuje nozki i zwiera je do srodka, potrafi podwinac kolanko tak
aby ominac pasek i praktycznie nie ma zadnego odwiedzenia gdy sie o
to postara. Czy to wszystko tak ma wygladac?? Szelki zalozyl i
wyregulowal lekarz wiec mniemam, ze rozmiar jest ok. Na szczescie
pojutrze mamy wizyte. Obawiam sie, ze to bedzie koniec noszenia
szelek. Frejka odpada, Koszli tez nie chcial wiec co nam zostanie?
Gips??? sad(((
Obserwuj wątek
    • exylia Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 11:44
      Mnie też szelki nie przekonały. Nataszka nosiła je tylko 5 dni. Ja zmieniłam
      lekarza, a lekarz na wizycie natychmiast zdjął szelki i zalecił najpierw frejkę
      w celu rozciągnięcie mięśni, a później koszlę. Co prawda Koszla nie wyleczyła
      Małej, ale przynajmniej sprawiła, że biodra zaczęły się same nastawiać (Mała
      miała obustronne zwichnięcie stawów) - dzięki niej Nataszka była krócej na
      wyciągu. Wg mnie koszla jest skuteczniejsza od szelek. Nie mniej jednak każde
      dziecko reaguje inaczej na różne metody leczenia.

      Jeżeli masz wątpliwości co do metody leczenia, nie pozostaje Ci nic innego jak
      zmienić lekarza.
    • gabi_10 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 13:41
      U nas szelki okazały się skuteczne-ale same szelki na pewno nie
      pomogą...w naszym wypadku za sukces orteza odpowiadała tylko w
      połowie, drugą połowe zawszdzieamy odpowiedniej pielegnacji (spanie
      wyłacznie na brzuchu, noszenie tylko okrakiem, dociskanie pupy do
      podłoża przy odwiedzionych nókach i kilka razy dziennie kąpiele)-
      przynajmniej zapewniał nas o tym lekarz... Powiem szczerze, że tez
      miałam wrazenie ze szelki nie spałniaja swojej roli-odetchnęłam z
      ulgą, gdy lekarz zmienił orteze na majtki weickerta (w zasadzie
      nieiwle róznią sie od frejki-chyba tylko rodzajem zapiecia), w
      których biodra były zdecydoanie stabilniejsze, a i mniej by l o
      problemu z ich ząłożeniem.

      Dlaczego frejka w waszym przypadku odpada? z tego co pamietam lekarz
      dał wam alternatywe? wydaje mi sie ze to jeszcze najwygodniejsza
      atych ogólnodostepnych ortez...
      • pscola11 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 15:36
        lekarza juz zmienilismy. Teraz leczymy sie w POznaniu u Timmlera. On
        powiedzial, ze z Frejka dwa razy czesciej robi sie martwica glowy
        kosci udowej. To on zalecil Pavlika. Nie bardzo mam juz mozliwosc
        zmiany lekarza bo do Łodzi jest pol Polski a do Lublina jeszcze
        dalej. Mieszkamy w Pile a Maja ma zaledwie 2 miesiace i zle znosi
        podroz.
        Probowalam klasc mała na brzuchu. Tragedia. Ona nie kladzie sie na
        brzuszku tylko zatrzymuje na kolanach i nie odwodzi nozek na boki
        (cos jakby kleczenie). Na sile nie chce tego robic. W takiej pozycji
        jest przechylona cialem do przodu i laduje na twarzy. Poza tym od
        razu ryczy. Kapac nie kapiemy jej w ogole bo nie chcemy sciagac
        szelek. Nosimy ja okrakiem. NIe wiem co robic. Myslalam, ze Timmler
        to dobry specjalista.
        • pscola11 do gabi 02.07.08, 16:11
          dlaczego uwazasz, ze sama orteza nie pomoze??sad
        • exylia Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 16:16
          Słuchaj, nie ma takiego lekarza, który wyleczyłby wszystkie dzieci, jakie do
          niego trafiły. Zdarzają się "oporne" przypadki i tutaj należałoby spróbować
          innej metody. Będąc ostatnio w szpitalu z Małą spotkałam 10-miesięczną
          dziewczynkę na wyciągu. Była wcześniej leczona ze zwichnięcia właśnie szelkami
          przez dr Timmlera. Ponoć została wyleczona. Ponoć, bo jak się później okazało,
          kiedy dziewczynka zaczęła wstawać, znów doszło do zwichnięcia. W tym przypadku
          nie pozostało już nic innego jak właśnie wyciąg i gips (teraz tą małą prowadzi
          dr Bik).

          Moim zdaniem, jeżeli szelki nie spełniają swojej funkcji należy zmienić ortezę.
          Wydaje mi się, że z tą martwicą kości to jakaś panika. Ja osobiście nie
          spotkałam jeszcze dziecka leczonego ortezami, które miałoby martwicę, a
          spotkałam już takich dzieciaków naprawdę sporo. Od tego jest lekarz, żeby
          dziecko kontrolować na tyle często, żeby w razie jakichkolwiek komplikacji
          zmienić leczenie. Na twoim miejscu poszukałabym lekarza, który spróbowałby
          leczenia inną, bardziej stabilniejszą ortezą (frejka, koszla). Pewnie będzie to
          niełatwe, bo w rejonach, w których mieszkasz dominuje szkoła "poznańska", czyli
          koszla/frejka są be, a szelki super. Warto jednak spróbować.
      • exylia Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 16:19
        gabi_10 napisała:

        Dlaczego frejka w waszym przypadku odpada? z tego co pamietam lekarz
        > dał wam alternatywe? wydaje mi sie ze to jeszcze najwygodniejsza
        > atych ogólnodostepnych ortez...

        A gdzie tam, koszla jest super - można w niej przewijać i kąpać, i na upały w
        sam raz. Dziecko nie ucieka z przewijaka big_grin. Matko, jak ja sobie przypomnę, jak
        Młodej koszlę zdjęli i nie umiałam Małego Piskorza przewinąćwink...
        • gabi_10 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 20:03
          No możesmile Nie miałam do czynienia z Koszląwink

          Nie twierdze, że sama orteza nie wystarczy-po prostu lekarz uczulał
          nas, że przy odpwoeidniej pielegnacji leczenie jest prostsze-a i
          orteza lepiej spełnia swoją rolę- szczególnie gdy mowa o szelkach
          pavlika, w których łapki jednak nie są całkowice unieruchomione.
          Może rzeczywiscie koszla pomogła by twojej córeczce ładniej odwodzic
          nózki-bo chyba w tym jest najweiekszy problem, skoro nawet na
          brzuchu daje kolanka pod spód...ale o tym musi zadecydowac
          lekarz...Moze wybierz sie do niego i powiedz o swoich obawach?

          A żeby zachecic córcie do lezenia na brzuszku może kałdź ją na
          sobie? ja tak robiła z moją Julka, nawet w nocy czasem tak
          spałyśmysmile brzuch do brzucha, nóżki oplecione-dzecko czuje sie
          bezpiecznie, a i mama moze potulic maluszkasmile Skoro nie mozesz kapac
          małej często to moze rób jej ciepłe okłady na pachwinki? kiedy
          naszej córze kapiele sie znudziły i na widok wanny reagowła histerią
          ( a musiałam ją kąpac 4 razy dziennie), własnie tymi okłądami
          zastepowałam kąpiele-przynajmniej 3 z czterechsmile nie wiem na ile są
          skuteczne-nasz lekarz zarzekał sie ze one chronią własnie przez
          martwica głów kości udowej, bo polepszają krązenie, a i odwiedzenie
          sie szybciej poprawia-i generalnie biodra lepiej sie rozwijająwink
          • pscola11 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 02.07.08, 22:22
            wielkie dzieki za rady. Sprobuje klasc Majeczkę na swoim brzuchu.
            Gabi czy mozesz napisac mi cos wiecej o okładach? Jutro chcialabym
            zaczac je malej robic bo to na pewno nie zaszkodzi. Czy mozna uzyc
            okladow zelowych, takich do rozgrzewania? Ile czasu taki okład
            powinien trwac? pozdrawiam
            • koliberr77 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 03.07.08, 00:27
              witaj pscola, czy możesz mi podać jakiegos maila na którego mogłabym
              do Ciebie napisać albo nr gg? mój nr gg 7914681
              pozdr
              • pscola11 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 03.07.08, 13:53
                lidka79@tlen.pl - czekam na info smile
            • gabi_10 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 03.07.08, 22:27
              tez wydaje mi sie ze na pewno nie zaszkodząsmile Lekarzem nie jestem,
              ale mój lekarz był zdecydowanie za okładami i kąpielami-i jakkolwiek
              kontrowersyjne ma poglądy-tak w tej kwestii odnosi wielkie sukcesy-
              przynajmniej naszej Julci jego metody pomogły i to stosunkowo
              szybkosmile
              My tez stosowałyśmy okłady żelowe-nigdy na gołe ciało, zawsze na
              spioszki-po 15-20 minut-około 4-5 razy dziennie-chyba że były
              kąpiele (a zwykle były)-to wtedy mniejsmile

              Z tym spaniem na sobie spróbuj- tak naprawde jest łatwiejsmile

              Powodzenia! Cierpliowści dla ciebie i Majeczki!
              • pscola11 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 03.07.08, 23:04
                Dzieki za rade brzuszkowa. Dzisiaj probowalysmy i Maja wytrzymala az
                10 minut wiec sukcessmile. Moze jutro uda sie dluzej. Jesli chodzi o
                oklady to: dziecko ma lezec na pleckach? a okłady po wewnetrzenj
                stronie ud? bo na bokach przeciez nie wolno ukladac. Chyba ze do
                okladow dziecko musi lezec na brzuszku wiec wtedy klops.
                • gabi_10 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 04.07.08, 07:22
                  nie-do okładów zawsze kładłam julke na pleckach, pod nózki
                  podkladałam zrolowany kocyk- zawsze zreszta to robiłam gdy mała
                  lezała na pleckach, zeby te oswiuedzione nózki nie wisiaływink- i
                  dawałam zelki na pachwiny
                  • skrzypczak Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 11.07.08, 13:33
                    hej, ja tylko chciała coś dodać od siebie na temat szelek i dr
                    Timmlera. NAsza Gabi była leczona wyłącznie szelkami z dysplazji
                    IIc, nosiła je 3 miesiące, ale pierwsze dwa miała je dość mocno
                    zaciągnięte i nie miała możliwości za bardzo fikać nogami ani
                    przekładac kolan za szelki (co sie zdarzało w trzecim miesiącu,
                    kiedy lekarz poluzował już szelki). Gabi szelki pomogły, po
                    zakończenia noszenia szelek miała jeszcze 3 miesiące nakładaną
                    szeroką pieluchę flanelową i dziś ma wynik Ia. Ja zaufałąm dr
                    Timmlerowi, ale wiadomo, każdy przypadek jest inny, choć w
                    środowisku poznańskim ten lekazr jest bardzo polecany smile Pozdrawiam
                    i życzę wytrwałości w stosowaniu szelek, bo wiem, ze to nie jest
                    łatwy czas (nasza córa była od początku strasznie ruchliwa i
                    ograniczanie jej ruchów czasem graniczyło z cudem)
                    • pscola11 Re: szelki Pavlika i ich skutecznosc 11.07.08, 20:51
                      Dzieki za opinie i slowa otuchy Skrzypczak. I ja jestem juz
                      spokojniejsza. Jestesmy po I wizycie i jest lekka poprawa. Co prawda
                      stopien dysplazji jeszcze sie nie zmniejszyl (po 2 tygodniach to
                      chyba niemozliwe)ale glowy kosci udowych sa ustawione prawidlowo i
                      jest pelne odwiedzenie w lewym bioderku (a nie bylo). Teraz mam
                      nadzieje, ze panewka zacznie sie dobrze formowac. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka