Dodaj do ulubionych

chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna?

16.03.06, 18:33
Hej,

czy któras z mam dostala te ziola dla dziecka? ktos zna ich sklad? co to za
cudo?

pozdr
Obserwuj wątek
    • dziunia_f Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 16.03.06, 19:17
      Huaji koufuye
      Sklad: klacze Burreed (w occie), klacze Zedoary turmery (w occie), palma
      kateszowa, poria (lub tuckahoe), kosc sepii, szafran, owoc Carpesium, owoc
      Rangoon creeper (quisqualis)
      Zastosowanie: likwiduje zastoje pokarmu i stany niedozywienia u dzieci,
      stosowane w przypadkach obrzekow, bolesnosci brzucha, pasozytow, zolknieniu
      twarzy, skurczu miesni, nieprawidlowosciach trawienia.

      Brzmi jak jakies "hokus pokus" prawda? Szczegolnie te nazwysmile
    • xxxinkaxxx dziunia... 16.03.06, 19:54
      no to za wiele mi ten sklad nie wyjasnia smile

      podawalas malemu?
      • dziunia_f Re: dziunia... 16.03.06, 20:00
        Hehe, dla mnie to tez czarna magiasmile Podawac jeszcze nie podawalam, mam zalecone
        podanie za okolo 2 tyg. Na razie skupilismy sie na wybijaniu owsikow Pyrantelum.
    • natela Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 16.03.06, 21:17
      nasza 3,5-miesięczna córeczka dostała te ziółka na lambię, kuracja trwała 10
      dni, przed podaniem mała dochodziła juz do 1.5 litra nutramigenu na dobę,
      robiła kupy po każdym jedzeniu i nie przybierała na wadze, jesteśmy 4 dzień po
      kuracji - mała zeszła do 900-1000 ml mleka na dobę, je teraz spokojnie, mozna
      powiedzieć że wreszcie ma przyjemność z jedzenia, kupy 2 na dobę o stałych
      porach, znacznie mniej ulewa no i przekroczyła 6 kg (przybrała 600 gram w 2
      tygodnie), po weekendzie idziemy do dr M. bo mała ma jeszcze candidę na ++
      • nowajulka Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 16.03.06, 21:32
        Odwazna jesteś...........
        • natela Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 16.03.06, 22:15
          moje przekonanie co do chińskiej medycyny związane jest z tym, że w pewnym
          stopniu właśnie dzięki niej mam cudowną córeczkę, poza tym zaufałam
          wieloletniemu doświadczeniu dr M. i bardzo życzliwej nam sigvaris
          • sigvaris Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 16.03.06, 23:05
            To nie jest kwestia tylko odwagi. Tylko tego, że w wieku 3 msc NIE MA w
            zasadzie nic co mogłaby zaproponować medycyna tradycyjna. Przy lambiozie.
            Zdiagnozowanej u dziecka. Ba, prawie noworodka.
            A strach myślę mieli wszyscy.
            Ale co lepsze zostawić dziecko z lamblią i patrzeć kiedy wystąpią objawy
            neurologiczne (a u małych dzieci na 90 % wystapią) i inne , czy podjąc walke i
            usunąć?
            Mniejsze zło. To się nazywa mniejsze zło. Nie odwaga. Za dużo w tym strachu
            (jednak) i braku alternatywy. Odwaga ma alternatywę - może stchórzyć.
            Tu nie ma takiego wyjścia.
            • nowajulka Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 16.03.06, 23:54
              No właściwie masz rację............przypomniałam sobie o noni.........co prawda
              na jego temat mozna troche więcej poczytać, choćby w necie czy książkach, ale
              to też nie jest lek "tradycyjny"..............
              P.S. Od zawsze bałam się jakichkolwiek leków, a w szczególności tych, o których
              nic nie wiem i pewnie dlatego napisałam, że jesteś odważna............
              • mavva Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 09:38
                Ja mam natomiast wątpliwość, co do tych ziół w ogóle.
                Kiedyś też mi przepisano, wahałam się z wykupieniem, bo były potwornie drogie.
                Kiedy skonslutowałam z lekarzami, któryś mi zasugerował, że takie zioła mogą być
                z niepewnego źródła, że u nas ich nie badają, więc ich zawartości trudno być
                pewnym - chodzi o metale ciężkie. Nie twierdzę, że w tym przypadku tak jest, ale
                proponuję zwrócić uwagę na to.
                • nowajulka Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 10:27
                  A jest o nich jakaś informacja, chociażby w necie ? Czy są to po prostu nie-
                  wiadomo-jakie-zioła ? O których nic nie wiadomo ?
                  • mavva Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 10:36
                    Te, o których ja mówię, to były sprowadzane przez panią, które je poleciła. wink
                    Być może nie były badane przez jakieś służby sanitarne czy farmaceutyczne, tego
                    nie wiem, ale takie sugestie słyszałam od lekarzy.
                    Zioła z Chin to biznes na wielką skalę, a jak wiemy, ten kraj nie słynie z
                    przestrzegania zasad, szczególnie higieny wink chociażby w naszym europejskim
                    pojmowaniu.

                    Słyszałam też opinię, ale nie wgłębiałam się w szczegóły, że nie jest wskazanie
                    przyjmowanie ziół z innej strefy klimatycznej.
                    • nowajulka Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 10:43
                      Ja tez tak słyszałam.............
                      Sama osobiście nie zdecydowałam się na leczenie ziołami "u chińczyka".
                      Skorzystalam jedynie z masażu. Po prostu się bałam. Ale ja wogóle mam obiekcje
                      co do przyjmowania jakichkolwiek leków.
                • dziunia_f Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 11:08
                  Te ziola nie sa drogie, wiec to chyba nie te. One sa w postaci plynu, w
                  opakowaniu jest 6 fiolek z plynem.
                  • mavva Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 11:10
                    To, że nie są drogie nie jest wcale pocieszające wink wręcz przeciwnie.
                    • dziunia_f Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 11:39
                      Wiemsmile I rozumiem Twoje watpliwosci, bo sama je mam. Ale komus zaufac musze. A
                      te ziola wydaja mi sie mimo wszystko lepszym rozwiazaniem niz ladowanie w syna
                      metronidazolu.
                      • mavva Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 12:04
                        To prawda! Rozumiem to.
                        A co myślisz o polecanym tutaj balsamie kapucyńskim? Zawsze to nasze polskie
                        ziółka. wink
                        • dziunia_f Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 12:11
                          Balsam u nas zakupionysmile Przekonuje mnie do niego to, ze nie jest to produkt
                          szeroko reklamowany, produkowany jest od lat, no i mnisi znaja sie raczej na
                          rzeczysmile Nasz balsam czeka az sie wyleczymy, bo chcialabym go podawac
                          profilaktycznie po leczeniu, aby ustrzec syna w przyszlosci przed inwazja
                          obcychsmile
                          • nowajulka Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 15:37
                            A co to za balsam ? I na co pomaga ?
                      • natela Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 12:23
                        zanim podałam zioła małej też miałam wątpliwości - szczególnie że na opakowaniu
                        były tylko chińskie robaczki więc nawet nie wiedziałam co tak naprawdę podaję,
                        ale tak jak napisała sigvaris nie miałam w zasadzie wyboru, jedynie poradziłam
                        się swojego "chińczyka" - piszę w cudzysłowiu bo tak naprawdę to jest to lekarz
                        medycyny zachodniej (takie ma wykształcenie i praktykę) który od wielu lat
                        zajmuje się leczeniem wg zasad medycyny chińskiej tj. nie leczy objawów ale
                        przede wszystkim koncentruje się na przyczynach choroby, no i na efekty trzeba
                        trochę poczekać bo musi minąć trochę czasu zanim zaczną działać: dieta, dobrane
                        indywidualnie zioła i w cięższych przypadkach dodatkowe metody usprawniające
                        przepływ energii (ćwiczenia tai chi, akupunktura etc.), dodam że zioła nie są
                        ziołami chińskimi ale są to mieszanki robione przez pacjenta zgodnie z
                        recepturą z naszych polskich ziółek. I właśnie takie podejście dr M do choroby
                        spowodowało że zaryzykowałam u niej leczenie. U naszego maleństwa pierwszą
                        diagnozą była alergia pokarmowa i azs i jedyne co nam zaproponowano to właśnie
                        leczenie objawów czyli środowisko antyalergiczne, odpowiednia pielęgnacja
                        skóry, właściwy pokarm. A na moje trzykrotne zapytanie czy nie zrobić małej
                        badań w kierunku pasożytów uzyskałam odpowiedź negatywną, bo napewno nic nie
                        wyjdzie u małej. Ale nauczona swoimi wcześniejszymi doświadczeniami
                        postanowiłam szukać przyczyn (bo wydawało mi się że rodzinne obciążenie to za
                        mało żeby 3miesięczne dziecko wypadło z siatki centylowej i jadło nutramigen w
                        ilości ponad półtora litra na dobę). Nie mam złudzeń, że kiedy wyleczymy
                        wszystkie przyczyny alergii to ona zniknie, bo na dziedziczenie nie mam wpływu
                        ale wiem, że będzie ona znacznie mniejsza. A najlepszym przykładem jest mała
                        którą rozpiera energia i jest wreszcie radosnym dzieckiem. Przed nami jeszcze
                        daleka droga i pewnie jeszcze nie raz będiemy razem płakać ale nie oczekuję
                        natychmiastowych efektów - medycyna chińska nauczyła mnie cierpliwości
                        • sebastianek6 Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 17.03.06, 16:41
                          Kto to jest dr M.? Jak można się z nią skontaktować? Czy ewentualnie te zioła
                          chińskie można kupić bez zaleceń lekarza, czy one są indywidualnie dobierane dla
                          każdego? Będę wdzięczna za odpowiedź. Jescze nie wiem czy mamy
                          "współbiesiadników" dopiero zbieramy próbki do dr Kamirskiej, ale coś mi się
                          wydaje że jednak są, tak pytam o te ziółka na wszelki wypadek. Pozdrawiam.
                        • amarilla1 do natela 17.03.06, 16:46
                          Czy możesz podać namiary do "chińczyka"
                          dzięki
                          • ona-25 do sebastianek6 17.03.06, 16:52
                            Ziola mozna kupic w Vega Medica, z tego co pamietam kosztuja 25 zl, a dr M, to
                            dr n. med. Jolanta Mikołajewicz pediatra, specjalista od chorob zakażnych.
    • kerstink Dziunia 18.03.06, 16:43
      Skad ty wytrzasnelas ten sklad ? Pare miesiecy temu szukalam w Internecie i
      znalazlam sklad taki sam chinski jak na opakowaniu !
      K.
      • dziunia_f Re: Dziunia 18.03.06, 18:49
        Hehe, chinskie znaczki-fakt, sa w ulotce dolaczonej do opakowania, ale M. dala
        mi ulotke po polskusmileChoc i tak za wiele to nie wyjasniasmile
        • kerstink Re: Dziunia 20.03.06, 08:35
          Aaaa, juz sie zdziwilam.
          K.
    • blueluna Re: chińskie zioła od dr. M na robale, kto to zna 09.04.06, 10:03
      Mam pytanie - czy ktos moze wie, czy w skladzie tych ziolek jest cukier?
      One sa slodkie.
      Kuracja przeciwgrzybicza odnosila u nas rewelacyjny sukces, bylo juz naprawde
      swietnie.
      Ale dostalismy ostatnio ziolka + po dwoch tygodniach pyrantelum na robale.
      Faktycznie, po zolkach i leku ustapil swiad - wiec efekt jest, robale musialy
      byc, ale nastapilo tez stopniowe pogorszenie stanu skory sad
      Dzisiaj jest nieciekawie juz troszke sad
      Duzo plam - ale skora nadal w duzej mierze gladka, tylko tam gdzie
      zaczerwienienia najmocniejsze to czuc grudki.
      Cala nadzieja moja w tym ze moze w ziolkach byl cukier i znowu odzywilismy
      grzyba, za malo czasu minelo zeby sie z tego nie ucieszyl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka