Dodaj do ulubionych

Do przemiłej Kerstink

17.03.06, 10:30
Witaj Kerstink

Mam do Ciebie ogromną prośbę. Z wielu postów ,które czytałam ,wynika,że
stosowałaś dietę antygrzybiczną, nie pamiętam ,czy u siebie ,czy u dziecka.
Proszę napisz ,co jadałaś, co jadało Twoje dziecko?

Bedę wdzięczna. Moj synek jest na diecie antygrzybicznej od 2 miesięcy. Dużo
czytałam na forum o Candidzie ,ale tam jest dużo sprzecznośći. Jende mamy
mówią, tego nie wolno ,znowu inne zalecają. Moje dziecko budzi sie w nocy,
bo jest głodne.Jest przyzwyczajony do picia przes snem nutramigenu z butli i
nie wystrcza mu to. Od kilku dni zageszczam mu płatkami z amarantusa, ale mu
to nie wchodzi. Jedna z mam na naszym forum mówi, że mogę zagęszczać kleikiem
ryżowym lub kukurydzianym, mimo to że jest z białego ryżu. Jak to jest z tymi
kleikami. Moje dziecko na szczeście je duzo zupek warzywnych, gotowanych
warzw , surowych. Z owoców tylko jabóka - boskopy. Mimo ,ze na diecie
jestesmy 2 miesice, stan dłoni na dzien dzisiejszy jest fatalny, podrapany do
krwi, drapie sie jescze po głowie, i po twarzy. W diecie tylko mąka żytnia,
wyroby z niej (makarony razowe, chleb na zakwasie),kasze gryczen, jaglane,
troszkę jeczmiennej do zupki, ale niezbyt często, jajka kurze, zero
ksylitolu, wedlinki własnej roboty (pieczone mieska, mielone, schabowe
kolteliki z dorbiu). Poza tym priobiotyki, zyrtec na noc, asmag B. Pije wode
niegazowaną, herbatki miętowe, roibbos. Reszt ciałka wylgąda już całkiem
dobrze. Ale do dzisiaj nie wiem ,dlaczego stan skóry jest taki, jkai jest,
moze coś go uczula z tych produktów? Sama już nie wiem, walczymy z atipia od
2,5 roku (tyle skonczył latek mój synek w marcu).

Bedę wdzieczna za pomoc.

Justyna z Zielonej Góry
Obserwuj wątek
    • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 10:41
      Nie jestem co prawda Kerstink, ale coś Ci podpowiem. Nie wszyscy toleruja nawet
      chleb żytni na zakwasie. Bywa tak, że przy przewlekłych chorobach przewodu
      pokarmowego dochodzi do chwilowej nietolerancji glutenu. Ich wykluczenia na 3
      miesiące pozwoli zregenerowac jelitka i ułatwić leczenie candidy. Poza tym
      wieporzowinka jest zabroniona.
      A czy asmag B jest z laktozą czy bez ? Tez mam asmag, wykupiłam go, ale lezy na
      półce, bo po przyjściu okazało się, że ma...laktozę, której Synek nie toleruje.
      Nic nie wspominasz o naturalnych lekach przecigrzybiczych ? Podajesz coś ?
      Możesz potraktować dotychczasową diete jako wstęp, przygotowanie do leczenia.
      Kasze glutenowe sa doskonała pożywką dla grzyba. Jesli już musisz makaron to
      lepiej dać taki zjasnego ryżu niż razowy. Mniejsze zło, bo bez glutenu. Za to z
      dużym indeksem glikemicznym.
      Mam nadzieje, że sie nie obrazisz, że Wam weszłam w wątek.
      • atopik Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 11:52
        > Kasze glutenowe sa doskonała pożywką dla grzyba. Jesli już musisz makaron to
        > lepiej dać taki zjasnego ryżu niż razowy. Mniejsze zło, bo bez glutenu. Za to
        z dużym indeksem glikemicznym.

        Nowajulko o ile się orientuję, to w pierwszym etapie diety należy unikać
        produktów o wysokim wskaźniku glikemicznym ! Kasze glutenowe nie są większa
        pożywką dla grzyba niż kasze bezglutenowe. Problem z glutenem polega na tym, że
        może dodatkowo pogarszać stan nieco nadwyrężonych grzybicą jelit. Nie wiem z
        jakiego powodu nie podoba sie tobie makaron razowy. Z pewnością jest lepszy od
        tego popularnego z białej mąki !

        Do autorki wątku: A ten chlebek żytni to synek je od zawsze ? Moje dziecko nie
        toleruje żadnego sklepowego chleba (i nie ma to nic wspólnego z nietolerancja
        glutenu)
        Pozdrawiam
        • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:07
          Synek je chlebek żytni na zakwasie od momentu, kidy zdiagnozowano kandydozę,
          czyli 2 miesięcy.

          Justyna
        • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:39
          Sorry, ale nawet bym nie wpadła na to, aby dawać dziecku choremu na candidę
          biała makę......a nawet razową............
          A może nie piszemy o tej samej chorobie ?
          Bo owszem maką razowa jest lepsza niż biala,ale w przypadku dzieci zdrowych, a
          nie cierpiących na candide. Wkurzyłam się czytają niektóre posty. Uważam, że
          przez niektóre z Was Dziecko naszej forumowej koleżanki cierpi. Jak nie
          jesteście czegos pewne to po protu tego nie piszcie.
          • atopik Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 17:10
            Nowajulko, powala mnie twój brak konsekwencji. Zalecasz wyeliminowanie glutenu,
            ale chleb żytni ma pozostać w diecie (o ile nie szkodzi, jak piszesz). Tylko
            jak chcesz sprawdzić czy nie szkodzi bez wyeliminowania go. Sama piszesz, ze
            regeneracja jelit może trwać długo a efekty moga byc zauważalne dopiero po
            kilku miesiącach diety bezglutenowej.

            Podobały mi się twoje propozycje na kluseczki ze zmielonego ciemnego ryżu. Ale
            skoro porponujesz włączenie do diety makaronu z ryżu białego, to jednoczesnie
            nie krytykuj podawania dziecku kaszy jaglanej czy gryczanej. W diecie
            candidowej akurat "szkodliwość" ryżu jest porównywalna ze "szkodliwością"
            wspomnianych wcześniej kasz.

            Co w takim razie co proponujesz do jedzenia dla dziecka, które ryżu nie może
            jeść ?
            • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 18:24
              Piszac o kaszach mial na mysli jęczmienna...o ile pamiętam nasza Koleżanka o
              niej pisała...........
              P.S. Też Wam smakują kluseczki ? My sie nimi zajadamy.............
              Z tym makaronem to chodziło mi o to, że juz lepszy makaron z białego ryżu niż
              biala maka czy nawet razowa (gluten).....ja go dziecku nie podawałam........
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:16
        Nie podaje żadego leku przeciwgrzybicznego naturalnego ,bo Citrosept go uczulił
        i musiałam go odstawić. Na poczatku leczenia brał przez 28 dni Flumycon.Nie
        bede znowu w ślepo kupowac cudownych specyfikoów reklamowanych na tym forum,
        ani noni, ani sreba koloidalnego- bo są rózne opinie w ich stosowaniu. Moje
        dziecko jest uczulone na cytrysy.

        Niedługo zaczne popadać w jakąś paraonoję, czyli dotychczasowa dieta, jaką
        stosujemy ma się okazać wstepną? To co moje 2,5 letnie dziecko ma jeść- kasz
        nie, chlebka nie, wieprowinki nie, kaszki ryzowej nie. I tka cłay czas chodzi
        głodny. Z tego ,co zrozumialam dieta antygrzybiczna to 4 zasady: bez białej
        maki, bez cukru, bezmlecnza i bez drożdzy. To sie przewijało w kliu wątkach.
        Jak zajrzaam na stone glutenxu, owesze mają chelbki bezglutenowe, ale z
        dodatkiem cukru i drożdży.

        To w takim razie ,co dawac zamiast chebka- kółek ryzowych te z nie wolno dawac
        w duzych ilościach, brazowego ryzu tez. Czyli najlepiej zagłodzic młody
        organzm ,któy potrzebuje wiele składników.Mój synek jest bardzo żywiołowy,
        ciągle biega, duzo spala i ciagle chce jeść. Łyuzy mam w oczach ,jak o coś mnie
        prosi ,a ja mu mówie tego nie moze, tamtego nie może. I zaczyna mi biedulek
        płakać.

        Nie wiem ,im więcej czytam, tym bardziej zaczynam sie zamartwiać.

        Justyna
        • sigvaris Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:31
          Justinezg, Kerstink nie ma dostępu do kompa od kilku dni. Ale powinna zaraz do
          nas wrócić.
          Poczekaj na nią.
          Mogę tylko tyle powiedzieć o jej diecie, że znam jej dzieci i jestem pod
          wrażeniem! Polecam jej rady w tej kwestii. A że sama jestem noga stołowa w
          kuchni - tez sie tu wolę słuchać Kruffy czy Kerstin. Dietą jak wiadomo też
          można dużo napsuć.
          Poczekaj na Kerstink.
          • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:35
            Popatrz Sivgardis. I to jest właśnie skutek Waszych rad. Bzdurnych zresztą,
            odnoscie włączania do diety kandydozowej ogórków, niewyeliminowania
            ziemniaków, gotowanej marchwi, stosowanych leków itp. Czy choć troche jest Ci
            głupio ? Powinno być......
            Mam tylko nadzieję, że kolejne Mamy leczące kandydozę u dzieci zerkną chociaz
            na stronę dr Janusa o leczeniu grzybów.
            • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:01
              Czytałam chyba 100 razy artykuł dr Janasa.
              • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 15:20
                Jezu.to czemy dajesz te kasze ? Glutenowe ? I wieprzowinę ? Dietę kandydozowa
                warto trzymac całe życie, ale taką restrykcyjną, mająca na celu zwalczenie
                drożdżaka to warto zrobic jak najszybciej...........
                Wiesz o czym jeszcze pomyslałam.o ogórkach......nie wiem, nie jestem tego pewna
                ale mam wrażenie, że odkąd zaczęlm Mu je podawać zaczął pocierać
                nosek.............a może to bieg okoliczności ? Z pewnoscia te ogórki nie są u
                Was problemem same w sobie, ale może nasilają zmiany ?
                • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 16:39
                  Chdzi Ci Nowajulka o kaszę jeczmienną? jesli tak, to wiele osób pisłało że mozna
                  ,ale niezbyt czesto. Tak ,że krupnik je raz na 2 tygodnie. A ogórki siweże tez
                  je sporadczynie, nie sadze ,aby to od ogórka, bo ostnio go nie jadał.
            • sigvaris Re: NIE obrażaj ludzi owajulko 17.03.06, 14:50
              Piszesz w wątku nie adresowanym do siebie.
              Chociaż pomyśl co ty robisz?! Jak się zachowujesz?
              Przepraszam autorke wątku, ale nie można tolerowac bez końca ubliżania.
              Bezsensownego, bezpodstawnego ubliżania.

              Piszesz i obrażasz ludzi swoim słownictwem i zarzucając im jakieś wyimaginowane
              przez ciebie teorie (jaka eliminacja leków? jakich leków? - co znów porady typu
              porównanie metronidazolu do paracetamolu? i przepoławianie dawek).
              Nigdy nie czytałam, żeby Janus radził bez ogladania i przez net odstawienie
              matkom leków u dzieci! Może sugerował zamianę (lek na lek o lepszej tolerancji
              przy występowaniu schorzenia towarzyszącego), ale znów pewnie nie doczytałaś i
              wrabiasz kogoś, tym razem lekarza.
              Ładujesz w swoje dziecko wszystkie możliwe wynalazki. Cóż trudno. Twoje
              dziecko i możesz robić z tym co chcesz. Niestety.
              Mimo wielu prób nawiązania jakijkolwiek płaszczyzny porozumienia dalej
              zachowujesz się poniżej pewnych zwyczajowo przyjętych tu norm. Dziunia zadała
              sobie wiele trudu, żeby przytoczyć tu wiele linków, cytatów. Nigdy nie
              odpowiedziałaś jej w żaden racjonalny sposób. Przyjmując argumentację, czy
              zadając jakieś pytanie szczegółowe, czy posługując się cytatem jakiegokolwiek
              wiarygodnego źródła. W przypadku prób wyjaśnienia przeze mnie tobie
              czegokolwiek jest podobnie.

              To nie ja powinnam się czuć głupio. Tylko ty w swojej zapalczywości chyba nawet
              nie potrafisz. Ślepej zapalczywośći. I nawet nie chodzi o to czy będziesz pisać
              obraźliwe słowa do Sigvardis czy innej eMamy - przez swoje zachowanie mącisz
              matkom w głowach.Wprowadzasz pozamerytoryczne dyskusje. Szkodzisz forum
              sprowadzajac go do bazarowego słownictwa. Niszczysz poziom osiągniety dzięki
              bezinteresownej pracy (wielu lat) takich matek jak Kruffa, Patyska, Kerstink,
              Setia i wielu wielu innych matek bez których wiedzy, ale także i kultury nie
              było by tego forum wcale.
              Nie wierzę, że przy pomocy takich metod, takich słów, takiej postawy jak twoja
              możnaby stworzyć choćby namiastke tego czym to forum jest.I strasznie mi żal,
              że to niszczysz.
              A niszczysz, bo nowe osoby wchodząc tu i widząc twoje sformułowania o głupocie,
              o bzdurach - nie będą chciały korzystać z porad forum, na którym zamiast
              merytorycznych wskazówek dostają ukrętek z wyzwiskami w tle.



              • nowajulka Re: NIE obrażaj ludzi owajulko 17.03.06, 15:15
                Nie obraź się, ale nie chce mi sie czytac Twojego postu. Aby nie kontynuowac
                bezsensownej dyskusji.
        • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:31
          Sorry, ale ja zawsze piszę, że nalezy wykluczyć cały gluten zw wyjątkiem chleba
          żytniego (o ile nie szkodzi)..............te informacje musiałaś wyczytac z
          innych wątkow, na pewno nie moich.......poza tym jesli nadal w jadłospisie
          macie gotowana marchew i ziemniaki czyburaki to nie ruszycie z miejsca, dopóki
          tego nie odstawicie.............
          Ryz mozna, jak najabardziej ale ciemny.....z ciemnego ryżu sa także robione
          kromeczki, które możesz polac oliwką, na to dac domowej roboty wędlinke (miesko
          pieczone lub sznycelki ), trochę ogórków czy czegokolwiek co Dziecko lubi.
          Do zupy wrzucasz wszystkie zielone warzywa - do tego czosnek, cebulę lub listek
          laurowy. Czyli to co możecie.
          Na obiad możesz zrobić szyncelki odrobine podsmażane i potem duszone z cebulka
          lub czosnkiem. Do tego suróweczki. Ja dla odmiany daje teraz kapustę pekińską i
          ogórka szklarniowego. Wiem, że nie są najzdrowsze, ale mój syn mial po dziurki
          w nosie brokułówi kalafiora. Lepsze takie ogorki niż gotowana marchew.
          (oczywiście pisze o candidzie).
          A leki typu Flumycon, jak juz pisałam powinno się, o ile ktoś sie uprze,
          stosowac, ale na zakończenie i dobicie drożdżaka..........ale teraz to już
          musztarda po obiedzie...........drożdżak sie pewnie na niego uodpornił.........

          Co dokładnie je Synek ? Na co jest uczulony albo co podejrzewasz ?
          • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:46
            Dziecko nie je marchwi, ziemniaków ,ani buraków.

            Mój synek je:

            chleb zytni na zakwasie
            kasze gryczana, jaglaną, w nieiqwelkiej ilosci tylko do krupnika troche
            jeczmiennej
            drób- kurczak, indyk, karkówka, łopatka pieczona w domu, kotlety mielone z tych
            mięs z dodatkiem sezamu, gotowanej soczewicy
            soczewica zielona dozupy
            wszystkie zielone warzywa do zup, poza selerem
            ogórki świeże, kapurste pekinńska, kalarepe
            makaron razowy
            ryż brązowy
            kólka ryżowe z ryzy brazowego
            jajko kurze - 2 razy w tygodniu
            jabłko kwasne boskop, lub szara rentea
            woda mineralna, herbata roiibos, mięta
            masło
            smalec własnej roboty, czosenk, cebula, szyczopiorek, rzodkiewksa
            z przyprwa wszystkie naturalne; oregano, bazylia, tymianek, koperek,
            pietruszka, bazylia, kurkuma- takie zlaeicła lekarka
            wszystkie zupy na wywrze miesnym np. na golonce z indyka, udku kurzym- bo ak
            zaleciał alergolog , ze nieprawda jest ze nie mozna miesnych wywarów , ze
            torzeba dodstrczac tłuszczu, wiec ocka w rosole muszą być
            bardzo rzadko chrupki kukurydziane

            to chyba wszystko

            Nie wiem na codziecko jest uczulone, nie potrafie wytropic żadnego alregeny, z
            testów pkkarmowych i wziewnych wszysedł tylko orzech arachodowy- 5, ziemniak-1,
            soja 1, wziewne -nic

            A skóra od urodzenia jest w złym stanie. Teraz najogrsze sa dłonie i czoło.


            Justyna



            • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:53
              Gluten, sezam, soczeiwca.........to bym sporóbowała odstawic...........w
              przypadku sezamu czy soczewicy powinna być zmiana natychmiastowa, jednak na
              gluten trzeba trochę poczekac........zmiany w tym przypadku moga ustapić nawet
              w 3 miesiącu od rozpoczęcia diety...............
              Sorry, nie pamiętam postów powyżej..czy sprawdzałaś poziom cynku ? To bardzo
              ważne...............bo jego brak może powodowac takie zmiany...........skórne
              oczywiscie............
              • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:59
                Nie sprawdzałam poziomu cynku, to badanie robi sie z krwi,tak?
                • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:10
                  Tak z krwi. W przypadku większych dzieci, mozna podać gotowe preparaty, w
                  przypadku ssących pierś włączyć cynk do diety Mamy. Ale z takimi pośrednimi
                  sama nie wiem...dla pewności warto byłoby się zapytac lekarza. Bo w badaniu nie
                  musi wyjśc jego brak w komórkach, a jedynie we krwi.
            • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:57
              i oczywiscie do wszystkiego oliwa z oliwek z pierszego tłoczenia na zimno

              przeprszam za literówke
            • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:03
              Wykluczylabym sezam (moze byc alergenem), maslo (klarowane uzywasz?), warzywa,
              typu rzodkiewka, ogorek-pewne zrodlo, sa eko? Bo moga byc chemia naszpikowane.
              No i przyprawy tez bym wyeliminowala na razie.
              • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:07
                Nie zwykłe, ale zduza zawartością tłuszczu. Rzodkiewka i ogórek z warzywniaka.
                sezamu nie dawałam mu już długo ,ponad miesiąc.
            • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 15:06
              Justynko, wyeliminuj sezam np. tydzień. I spróbuj tez tak z jabłkiem.
              Może to to jest przyczyna?
          • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 15:29
            Nowajulko, napisałaś: "cały gluten z wyjatkiem chleba żytniego o ile nie
            szkodzi"

            Jezeli wykluczamy cały gluten , jak piszesz, to równiez zyto!!
            Gluten obecny jest w czterech zbozach: pszenicy, jeczmieniu, zycie i owsie.

            Przy niektórych dietach ( z wyjatkiem celiakii) można właczyc owies bo ma
            najmniej glutenu.
            • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 18:28
              W niektórych książkach lekarze doradzają aby bazowac właśnie na tym
              chlebie..każdy ma inną teorie na ten temat...najbezpieczniej jest to prostu z
              niego zrezygnować.......ja przynajmniej tak zrobilam.......ale są osoby, którym
              taki chleb nie szkodzi..w końcu nie każdy cierpi na chwilową nietolrerancje
              glutenu......jednak w przypadku, kiedy cos idzie nie tak, pierwszym podejrzanym
              jest właśnie ten chleb..........
              • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 21:33
                Nie chodzi mi o to czy taki czy inny chleb chodzi.

                Jeszcze raz jezeli piszesz o glutenie to pisz z sensem albo wcale nie rozumiesz
                o czym piszesz.
                Ty możesz rezygnowac z czego Ci sie podoba ale nie nie myl pojec. Dieta
                bezglutenowa czyli eliminacja zbóż czyli : pszenica, zyto, jeczmień, owies.

                Jezeli jest nawet jak to nazywasz "chwilowa" ( chociaz nie wiem co dokładnie to
                znaczy) nietoleracja glutenu to własnie chodzi o wyeliminowanie tych zbóz.
                I rodzaj chleba nie ma tu nic do tego. Chodzi o rodzaj białka zbóz.


                • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 19.03.06, 15:43

                  Zwykle w dietach kandydozowych dopuszcza się mozliwość spożywania chleba
                  żytniego na zakwasie. Ale tylko jego. Czemu ? Nie wiem, popytaj tych, co leczą.
                  Jeżeli chleb szkodzi wtedy stosuje sie dietę całkowicie bezglutenową, bo
                  oznacza to właśnie chwilową nietolerancje glutenu, przy której unikanie glutenu
                  przez okres 3 miesięcy pozwala na regenracje jelit. Jasne teraz ?
    • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:34
      Tu jest watek, w ktorym Kerstink opisala swoja i dzieci diete, zalecona przez
      lekarza:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025205
      Czy to pogorszenie obserwujesz od niedawna? Czy pomimo diety skorka sie nie
      wygoila?
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:50
        Jak zaczęłam stosowac 2 miesiące temu dietę antygrzybiczna skóra naprawde
        wygladała fatalnie, na całym ciele. Potem było polepszenie, i bwygladał juz
        całkiem nieźle. Od 1,5 tyogdnia ciagle rozdrapuje sobie dłonie, nadgarstki,
        przestrzenie międzypalcowe i i palce po zewnętrznej stronie. Dłopnie wygladaja
        okropnie. ma tez podrapan całe czoło, reszta twarzyczki gładziutka ,jak
        brzoskwinka. Na czubku głowy od początku stosowania diety ma na głowie
        skorupke, jkaby ciemieniuche ,któa go bardzo swedzi i ciągle sie drpaie po
        głowie.

        Poza tym skóra na nogach, pleckach, brzuszku jest ładna. ale ,jak siedzi na
        nocniku , i zdejme mu rstopki tez drapie nogi, chociaz nic tam nie ma.

        Pomimo stosowania diety jak wyzej skóra sie teraz pogorszyła.


        • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 13:54
          Gluten. Z pokarmoówki takie objawy daje gluten. Czy jadłaś go podczas
          karmienia piersią >?
          I spradź jeszcze ten cynk.
          • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:02
            Nie karmiłam piersią. Od urodzenia sztuczna mieszanka, a od drugiego miesiaca
            zycia, jak zdiagnozowano azs- nutramigen.
    • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:08
      Justinezg, tak jak juz Sigvaris napisala, to mam dostep dosyc ograniczony. Mam
      troche pomyslow, wole jednak napisac na spokojnie po powrocie. Napisz jeszcze,
      bo nie pamietam, ile u was bylo tej Candidy, czy zrobiliscie testy na IgE-
      zalezne, i ile lat/miesiiecy ma teraz twoje dziecko. Czy zauwazylas pogorszenia
      stanu skory dziecka po chorobach lub szczepieniach. Czy dziecko mialo ostatnio
      z czyms innym kontakt (inne rekawiczki/czapki - to moze miec wplyw na rece).
      Wroce jutro w ciagu dnia, odpisze pewnie wieczorem.
      K.
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:24
        W badaniach wyszła:
        candida glabrata ++
        candida albicans 2 kolonie

        Testów IGE zależne- nie robiłam ,tylko panel wziewny i pokarmowy.

        Pogorszenie skóry nastepwało po przyjmowaniu antybiotyków, właściwiei po każdym
        dostawał wysypki ( augmentin, klacid) , sumamed- jako tako przeszedł. Po
        szczepieniach nie było żadnych gorączek, obrzęków ,nic.
        Czy miał kontakt z innymi rzeczami- raczej nie, piorę w jelpie.

        o moze to bedzie istotne ,teraz przyszło mi do głowy. Synkiem zajmuje się
        sąsiadka, codziennie na kilka godzin idzie z nim do siebie , a tam jest świnka
        morska, którę pewnie czasami pogłaszcze. Zapytam dzisiaj sąsiadkę.A świnka ,jak
        to świnka pewnie ją czasami wypuszczaja z klatki. Ale w badanich na sierść
        kota, chomika, psa - nic nie wyszło.
        Ale to pogoreszenie nastapiło 1,5 tygodnia temu, a sąsiadka zajmuje sie nim 1,5
        miesiąca.
        Pozatym z kupami jest dobrze, sa regularnie codziennie, o normalnej
        konststencji, bez śluzu.

        Będę wdzięczna

        Justyna
        • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 14:28
          Napisz cos wiecej o tym panelu wziewnym i pokarmowym, to IgE-zalezne testy ? Co
          wyszlo ?
          K.
          • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 17:17
            Testy z krwi robiłam ,jak miał pół roczku;

            Panel pokarmowy:
            1. orzech laskowy:0
            2. orzech ziemny:5
            3. Orzech włoski; 0
            4. Mogdał; 0
            5. Mleko:0
            6. Białko jaja kurzego :0
            7. Żółtko jaja kurzego:0
            8. Kazeina: 0
            9. Ziemniak:1
            10. Seler: 0
            11. Marchew:0
            12.Pomidor:0
            13.Dorsz: 0
            14.Krewtka: 0
            15. Brzoskwinia: 0
            16. Jabłko: 0
            17. Soja;1
            18. Maka pszenna: 0
            19.Sezam: 0
            20. Mąka żytnia: 0

            Pnale wziewny:
            1. brzoza:0
            2.olszyna;0
            3. lesczczyna: 0
            4. ąb: 1
            5. tymotka: 1
            6. pyłek zyta;1
            7. bylica: 1
            8. babka: 1
            9. D. pteronyssinus (roztocza): 1
            10. d. farinae:0
            11. naskórek psa: 1
            12 naskórek kota:1
            13. naskórek konia:0
            14. naskórek swinki morksiej:0
            15. naskórek chomika:0
            16. naskórek królika:0
            17. asp. fumigatus ( pleśń) :0
            18. cladosp. herbarum (pleśń):0
            19. pen. notatum:0
            20. Alt. tenuis (pleśń): 0

            leczym dizecko w Poznaniu u dr H. , stwierdizła,ze dziecko nie ma zadnej alergii.
            Nigdy nie miał styczności ze zwięrzetami.Nigdy nie jadł słodyczy ze sklepu,
            nigdy nie jadł mleka i jego przetworów, teraz od niedawna daje mu masłeko.

            Już z mężem nie dajemy rady, bo nie potrafimy pomóc włsanemu dziecku. W nocy
            sypia dobrze, tylko budzi ise ,bo jest godny i dwa rzy w nocy pije jescze
            nutramigensmile

            Ehhh rozpisłąma się. W czwartek 23.03 stajemy na komsji lekarskeij, stramy sie o
            zasiłek pilegnacyjny. Dziecko ma jeszcze szmery w serdudzku, jestęsmy pod opiką
            kardiologa. Zobaczymy, czy sie uda.

            pozdrwaiam

            Justyna z Filipkiem
            • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 17:21
              Test były robione w labolatorium w Warszawie

              Skala 1-6

              0- wynik ujemny. < 0,35kU/l
              1- wynik wątpliwy 0,35kU/l -0,7kU/l, na ogół brak klinicznych objawów
              towarzyszących uczuleniu.
              5- wynik silnie dodatni 50kU/l-100 kU/l - objawy nasilają się wraz ze wzrostem
              poziomu IgE.
            • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 18:10
              Orzech ziemny na 5 klasa ! u takiego małego dziecka!
              Zatkało mnie.
              • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 19:22
                Dlatego tego najbardziej się obawiam. nasz pani dr powiedziała, ze do wędlin
                dają np. olej arachidowy. moj tato w listopadzie dał małemu kawłwek chałwy
                ,skonczyło sie atakiem dusznosci i obkurczem oskrzeli, dostał wtedy sulbutamol i
                jeszcze jedno lekarsto na rozkurcz. tak zakonczył sie przygoda z chałwą, kótej
                głownym skąłdnikeim sa orzechy ziemne. dziadek dostał wielki ochrzan, bo zrbił
                to poza moimi plecami i my wracjac ze swiat nie wiedzielismy co sie z nim dziej,
                tak nagle zaczął kaszleć i sie drapać. Mogło to sie skonczyć wstrzasem,
                poweidziła pani dr.

                Ohhh Ci dziadkowie, oni najabrdziej nie potrafia zrozumiec, że trzeba
                przestrzegać diety bewzględnie.
                dziadek obiecła ,ze juz nogdy nic mu nie da bez mojej wiedzy, tak sie wystraszył.
        • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 15:13
          Może być ta swinka czemu nie. A czy nie "podjada" czegoś u sąsadki?
          • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 16:48
            Napewno nie podjada, ma codzinnie rozpisamy jałospis jak w przedzszkolu, co na I
            śniadanie, co na II, obiadek, desrek, wszystko przygotwuje i nie ma prawa mu dac
            czegośc innego. Sasiadka 15 lat była przedszkolanką.

            Sugerujsze dostawić wiopeprzowinę? zawsze mi alergolog mówwła ,ze uczula
            wołowina i cielęcina?
            • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 17:41
              dostawic? dobrze odczytałam? . Tak , na pewno uorozmaicenie, inne mieso może
              cos dac.
              Ja by na tydzien odstawiła indyka., a wprowadziła wieprzowine i krolika.

              • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 18:27
                I jeszcze odstawiłabym jabłko, też na tydzień. A co z gruszką? próbowałas?
                możesz też dawac makaron bezglutenowy lub ryzowy ( zmniejszy ilość żyta).
                Można spróbowac płatki owsiane zwykłe( gotowane na wodzie) z nutramigenem.
                A czy dziecko je jarzyny gotowane ( na parze) do drugiego dania?
                • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 19:16
                  Odstawić jabłko, to wtedy juz żadnego owocka nie będzie jadł?
                  Gruszki nie radziłabym podawać przy diecie antygrzybicznej, ma za dużo cukru.
                  Z czego robiony jest makaron bezglutenowy?
                  Jak szukłam na stornie Gltenexu chelbak bezglutenowego, to wszystkie miały w
                  składzie cukier i drożdże, a przy tej diecie też nie można tych składników.

                  Je gotowane warzywka z wody, ale gotuje kótko ,aby nie straciły witaminek. Woli
                  wrzywa najlepiej w zupie.
                  • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 21:37
                    jak długo dziecko jest na tej diecie antygrzybiczej? Czy są efekty?
                    • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 09:57
                      Mineły dwa miesiące. Widzę poprawę. dzecko dobrze sypia w nocy, regularnie się
                      wypróżnia, nie ma gazów. Tylko pozostał świąd skóry- głownie dłoni i głowy.
                      Zrobiła mu sie ciemieniucha na skórze głowy, ale to jest juz chyba objaw
                      alergii? Stosuje nizoral, oliwke na głowe i wyczesuje i nie moge tego od dwóch
                      mieisiecy zlikwidowac, mam wrazenie ,ze sie rozprzestrzenia.
                      Skóra na reszcie ciałka sie bardzo wygładziła, nigdy nie miał tak dgładkiej ,j
                      teraz, nogi , brzuch, plecki, same rece poza dłońmi wygladaja dobrze.
                      Ale raczki ma podrapane go krwi, az się porobiły strupy.

                      Justyna
                      • kaka61 Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 10:14
                        Może wypróbuj szampon oilatum, u nas właśnie pomógł na skórę głowy.
              • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 19:10
                miało być odstawić wieprzowinęsmile))
                przperaszam, piszę szybko i połyklam litery i bardzo przekręcam

                Teraz je drób; kurczak, indyk, łopatka, karkówka
        • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 15:23
          Nasza niania tez ma świnke.......i zawsze jak u nas jest, nastepuje
          pogorszenie.nie drastyczne, ale jednak.............
    • maja315 Re: Do przemiłej Kerstink 17.03.06, 15:52
      Mój syn też miał wysypkę, z którą walczyłam ponad 2 miesiące.(ręce, nogi, uda,
      brzuch, brudna głowa - ciemieniucha) Odstawiłam w końcu mleko - wysypka
      przyblakła, potem (aby zwalczyć przeziębienie) dałam mu balsam kapucyński i
      wysypka zniknęła po trzech dniach. Pozostały tylko suche ręce, które regularnie
      natłuszczam. Teraz walczę z kaszlem i katarem. Wyszła mu w panelu alergia na psa
      i brzozę.
    • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 16:34
      Przeczytalam jeszcze raz caly watek.
      Duzo juz rad, dopisze co mysle ja o tym.

      Dziecko twoje ma 2 1/2 latka, piszesz o zmianach od poczatku: czy napewno
      dziecko powinno pic mieszanke ? Juz nie jest male, moze warto sprawdzic, czy sam
      Nutramigen nie szkodzi. Byly tu dzieci na forum, ktorym nie sluzyl.
      Wystarczyloby sprawdzic. Po swoich doswiadczeniach z kaszkami i Sinlaciem mam
      rowniez watpliwosci co do mocno przetworzonych prepraratow mlekozastepczych.
      Rozumiem, ze to by wykluczylo kolejny pokarm, a juz nie wiecie co podac. Jednak
      ja bym probowala.

      Oprocz przy orzechu ziemnym u was nie wyszla alergia. U moich dzieci IgE
      wszystkie byly w normie (panel pokarmowy i calkowity plus 2 rodzaje roztocza),
      mimo to alergolog kazala odstawic mleko, jajka, chemie, miod, czekolade itd.
      Dzieci moje mogly jednak jesc wszystkie zboza, wszystkie owoce i warzywa,
      wszystkie straczkowe, mieso. Taka dieta u syna dala efekt po 3 tygodniach (to on
      mial pierwszy problemy, a corka z powodow praktycznych przeszla na te sama
      diete). Alergolog nigdy nie rozpatrywala problemu ew. grzyba lub pasozytow. Dla
      niej problem sie skonczyl po ok. rocznej diecie, i wprowadzeniu pokarmow z
      powrotem do jadlospisu.

      Z grzybem i lamblia ladowalismy u innej lekarki - corka miala bole brzucha,
      wcinala slodyczy, miala brzydki zapach z ust itd. Do tej pory nie wiem, czy
      zmiany skorne byly u niej od grzyba. Wiem, ze po odstawieniu Sinlacu skonczyly
      sie czerwone spuchniete policzki. Nie wiem, czy tu chodzilo o cukier i grzyba,
      ale to jest mozliwe.

      Gluten: fakt, ze jesli jelita sa w oplakanym stanie to wykluczenie glutenu moze
      pomoc w odbudowie tych jelit. Na tej samej zasadzie mi osobiscie lekarka
      wykluczyla gluten na miesiac. Mam od lat zmiany skorne na rekach, peka skora,
      mam wysuszone rece, nadgarstki. Uzasadnila tym, ze zmiany na rekach mam
      dokladnie na meridianach jelita cienkiego (wdlg. chinskiej medycyny), wnioskuje
      z tego klopoty z jelitami, a wykluczenie glutenu na miesiac jest mniej inwazyjne
      i prostsze niz biopsja jelit. Wlasnie od dzisiaj sie zabiore do ustawienia tej
      diety i sama jestem ciekawa. Jednak pod katem grzyba ani ja ani moje dzieci nie
      wykluczylismy glutenu. Trzymalismy sie diety jak w linku ktory dala dziunia.
      Wdlg. informacji lekarki to pszenica sama w sobie jest dosyc szkodliwa, bialko
      jest zle tolerowane przez organizm czlowieka (nie wiem, na ile to jest
      spowodowane glutenem, lub tez innym skladnikiem bialka). Poza tym chleba pszenny
      jest zazwyczaj na drozdzach, w przypadku chleba zytniego jest szansa, ze sie
      trafi na taki z zakwasem, choc to nie takie oczywiste.
      W moim przypadku oprocz diety bezglutenowej nadal leczy u mnie grzyba, u dzieci
      juz nie.

      Nie podawaj ryzu bialego, to wlasnie makaron ryzowy jest z BIALEJ maki ryzowej.
      Nie zauwazylam jeszcze makaronu ryzowego z naturalnego ryzu.

      Jak pewnie juz widzialas, to wykluczylismy wieprzowiny. Znowu to wdlg.
      informacji lekarki wieprzowiny nie powinno sie jesc, bo swinie wszystko jedza.
      Poza tym to bialko jest znowu zle tolerowane przez organizm. Prawda, ze mozna
      oszalec ? Bo jakies miesko jednak trzeba jesc, w malych ilosciach.

      W przypadku naszego leczenia stosowalismy diete plus leki Sanum (u dzieci od
      poczatku, ja dopiero teraz). Nie stosowalismy lekow konwencjonalnych, nie
      stosowalismy probiotykow ani asmag. Nie wiem, czy one sa skuteczne. Poza tym
      rowniez bylismy odrobaczeni, choc wyszla oprocz Candida (u corki ++, u nas +)
      tylko lamblia u corki. Mimo to lekarka nas odrobaczala, pare razy.

      Nie wiem, czy ci pomoglam. Zapytaj sie, jesli chcesz jeszcze cos wiedziec.
      K.
      • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 17:54
        Mam do was prosbe. czy mogłybyście opisać mi wynik badania kału na candida?
        Jak jest skala plusów? Co dokładnie te plusy oznaczają?

        Własnie przekopuj internet i szukam metod diagnostyki ale niestety niczego
        podobnego nie znalazłam.
        Jest duzo informacji na temat Candida, Candidiazy itd, leczenia.
        Z tego co do tej pory przeczytałam to ocena ( mikroskopowa) kału nie jest taka
        jednoznaczna.

        • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 19:53
          Opis wyniku zalezy od laboratorium. Niektore stosuja skale plusow -zwykle od
          jednego do czterech, inne - oznaczenia typu "wzrost obfity, srednio obfity,
          wynik w granicah normy". Plusy oznaczaja ilosc drozdzaka izolowanego z kalu,
          czyli: jeden plus, zwykle ilosc drozdzaka uznawana za norme, dwa-nieznaczny
          przerost, trzy-wzrost obfity, cztery-wzrost bardzo obfity.
          Teraz pozwole sobie napisac kilka uwag technicznych odnosnie badania kalu,
          niekoniecznie badania w kierunku grzybow, tez w kierunku bakterii.
          Zasady pobierania probek kalu:
          a. probki nalezy pobrac we wczesnym okresie choroby, kiedy patogen
          odpowiedzialny za schorzenie, wystepuje w kale najobficiej
          b. probki powinny byc pobrane zanim zacznie sie stosowac leczenie (np. antybiotyki)
          c. w przypadku nawracajacych objawow biegunki, badanie nalezy wykonac w okresie
          nawrotu objawow, a nie w okresie, kiedy kal jest prawidlowy
          d. do badania najlepiej pobrac probke zawierajaca: krew, sluz, rope, a nie kal
          prawidlowy (tzw. uformowany- zawierajacy glownie resztki pokarmowe i zwiazana z
          nimi flore fizjologiczna)
          e. najbardziej wiarygodny wynik badania uzyskuje sie badajac probki kalu ze
          swiezego stolca

          Jesli chodzi o ocene mikroskopowa. Wedlug mnie powinno jednoczesnie wykonywac
          sie badanie metoda hodowlana i mikroskopowa. Sama metoda mikroskopowa jest o
          tyle niemiarodajna, ze latwo cos przeoczyc. Tzn. w danej probce kalu (malenkich
          rozmiarow przeciez) moze akurat nie byc zbyt wiele materialu patologicznego i
          wynik moze miescic sie w granicach normy. Oczywiscie sa metody, nieco bardziej
          pracochlonne, wiec rzadziej stosowane, dzieki ktorym ten problem mozna wykluczyc.
          Wiele wiec zalezy od tego jakimi metodami pracuje dane laboratorium.
          • maja315 Re: Do Dziuni - wynik badania 18.03.06, 21:10
            moje dziecko ma wynik candida ++. Kał był pobierany po wybraniu przez nie
            antybiotyku? Czy powinnam zrobić mu ponowne badanie po jakimś czasie?
            • dziunia_f Re: Do Maja315 19.03.06, 12:01
              Kal byl badany od razu po antybiotyku? Jaki to antybiotyk, na Candide wlasnie?
              Stosujesz u dziecka diete antygrzybicza?
              Jesli chodzi o badanie kalu, to stosowanie antybiotyku moglo zafalszowac wynik.
              Dlatego sugerowalabym zrobic badanie raz jeszcze. Po zakonczonym antybiotyku
              najlepiej jak uplyna dwa tygodnie i dopiero wtedy badanie.
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 21:32
        Witaj Kerstinksmile))

        Bardzo dziękuje, że odpisałaś.

        Filip nigdy nie jadł kakao,słodyczy ze skepu (sama piekałm domowe ciasta z
        dozwolonych produktów) miodu, konserwantów, miesznaek typu Vegeta,
        Kucharek.Własciwie od poczatku, jak zaczął dostować stałe pokarmy wszystko
        gotowałam sama, uzywając naturalnych przypraw. Jajka zaczał jesc może 3 miesiące
        temu. Więc jajka bym nie podrjrzewała, bo zmiany ma od zawsze.Gluten poraz
        pierwszy dostał w wieku 12 miesięcy.Ale w badaniach alergia na gluten
        wykluczona.Jeżeli jadał kaszki bezmleczne to czyste ryzowe i kukurydzinae bez
        żadnych smaków.

        Hmmm byc może uczula Go nutramigen ,kótry namietnie pije od ponad dówch lat.
        Tylko ,jak go odzwyczaic od uwielbianego przez niego mleczka. On naprawde Go
        uwielbia, nie zasnie wieczorem jak nie pocignie z butli 180ml , to samo nad
        ranem ,jak tylko sie obudzi. On i tak ciagle chodzi na głodzie, a to mleko go
        ratuje ( ale z drugiej storny ,moze faktycznie mu szkodzi).Co mu wtedy w
        zastępstwie podać? ,że by Go oszukać?
        Co do chlebka, który je synek jestem pewna na 100 % ,ze jest żytni na samym
        zakwasie, bo piecze mi go piekarz na specjalne zamówienie.

        Czyli tak Kerstink:
        1. Spróbować odstwić nutramigen.To bedzie bardzo trudne, przy przywyczajeniach
        mojego synka.
        2. Odstawić wieprzowinke, na korzyść drobiu, wołowiny. Cielęcinke można?
        3. Podawać kasze jaglane, gryczne i jeszcze jakie można? Można kaszke kukurydzianą?
        4. Pisałaś,że jedliście ziemniaki?Filip od dówch miesięcy ich ich jada.
        5. Odstawic na miesiąc gluten całkowicie? co w zastępstwie na śniadanko i
        kolację skoro wypadnie nutramigen ? Chlebek ryżowy z ryzu brązowego i kukurydziany?
        6.Podawac mu naturalne kefiry? nigdy nie dawałam ,bo sie bałam rekacji uczuleniowej
        7.Odstawic jajka?

        Czy cos jeszcze przegapiłam

        Justyna
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 21:38
        Witaj Kerstinksmile))

        Bardzo dziękuje, że odpisałaś.

        Filip nigdy nie jadł kakao,słodyczy ze skepu (sama piekałm domowe ciasta z
        dozwolonych produktów) miodu, konserwantów, miesznaek typu Vegeta,
        Kucharek.Własciwie od poczatku, jak zaczął dostować stałe pokarmy wszystko
        gotowałam sama, uzywając naturalnych przypraw. Jajka zaczał jesc może 3 miesiące
        temu. Więc jajka bym nie podrjrzewała, bo zmiany ma od zawsze.Gluten poraz
        pierwszy dostał w wieku 12 miesięcy.Ale w badaniach alergia na gluten
        wykluczona.Jeżeli jadał kaszki bezmleczne to czyste ryzowe i kukurydzinae bez
        żadnych smaków.

        Hmmm byc może uczula Go nutramigen ,kótry namietnie pije od ponad dówch lat.
        Tylko ,jak go odzwyczaic od uwielbianego przez niego mleczka. On naprawde Go
        uwielbia, nie zasnie wieczorem jak nie pocignie z butli 180ml , to samo nad
        ranem ,jak tylko sie obudzi. On i tak ciagle chodzi na głodzie, a to mleko go
        ratuje ( ale z drugiej storny ,moze faktycznie mu szkodzi).Co mu wtedy w
        zastępstwie podać? ,że by Go oszukać?
        Co do chlebka, który je synek jestem pewna na 100 % ,ze jest żytni na samym
        zakwasie, bo piecze mi go piekarz na specjalne zamówienie.

        Czyli tak Kerstink:
        1. Spróbować odstwić nutramigen.To bedzie bardzo trudne, przy przywyczajeniach
        mojego synka.
        2. Odstawić wieprzowinke, na korzyść drobiu, wołowiny. Cielęcinke można?
        3. Podawać kasze jaglane, gryczne i jeszcze jakie można? Można kaszke kukurydzianą?
        4. Pisałaś,że jedliście ziemniaki?Filip od dówch miesięcy ich ich jada.
        5. Odstawic na miesiąc gluten całkowicie? co w zastępstwie na śniadanko i
        kolację skoro wypadnie nutramigen ? Chlebek ryżowy z ryzu brązowego i kukurydziany?
        6.Podawac mu naturalne kefiry? nigdy nie dawałam ,bo sie bałam rekacji uczuleniowej
        7.Odstawic jajka?

        Czy cos jeszcze przegapiłam

        Justyna
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 19.03.06, 15:23
        Wiataj Kerstink

        Coś mi się pokręciło i odpowiedź na Twój post wkleił mi się dwukrotnie i to
        kilka postów poniżej, zerknij proszę.



        Justyna
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 19.03.06, 15:26
        Odpowiedź na Twój post jest kilka postów poniżej, nie wiem ,co sie dzieje ale
        kilkakrtonie róbuje Ci odpowiedziec, a on wklej mpje posty ponizej Twojego.
    • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 18.03.06, 18:01
      I jeszcze jedno, objawy candidy i nietolerancji glutenu sa podobne.
      Czy zatem kontyuowanie diety, która nie do końca przyniosła poprawe jest
      zasadne?
      Trzeba brac pod uwagę wartość kaloryczna produktów i zapotrzebowania rosnacego
      dziecka.
      Z tego co poczytałam to zaleca się wyeliminowanie przede wszystkim cukrów
      prostych.
      Zalecana jest dieta z duzym udziałem wegowodanów ( jarzyny) ok 70 % w diecie,
      duża zawartość błonnika.





      • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 20.03.06, 07:45
        > I jeszcze jedno, objawy candidy i nietolerancji glutenu sa podobne.

        Ana256, czy mozesz dokladniej o tym pisac ? Jakie to wdlg. ciebie sa objawy,
        gdzie sie rozni. Pytam, bo wlasnie przechodze i leczenie grzyba i wykluczam
        gluten (jak wyzej pisalam). Chcialabym porownac objawy. Mam swoje klopoty juz od
        dawna, AZS od szkoly sredniej, a klopoty skorne na rekach od przynajmniej 10
        lat. Dopiero obecna lekarka bierze u mnie pod uwage grzyba i gluten, bylam u
        licznych lekarzy, ktorzy stwierdzili, ze tak juz jest i dali tylko masci.

        K.
        • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 20.03.06, 14:36
          Na początku musze wyjaśnic że infromacje dot. podobieństw objawów występujących
          przy Candidzie i nietolerancji sa przytaczane na stronach internetowych
          omawiających problem candidy.

          Objawy występujące w nietolerancji glutenu: przewlekłe zmeczenie, słabość "brak
          sił", bóle głowy, sampopoczucie jak przy przeziebieniu, bóle miesni, stawów,
          ból brzucha, biegunki/ zaparcia, gazy, zmiany skórne, niepokój.
          Zaburzenia koncentracji.

          Przy candidzie samopoczucie pogarsza się podczas wilgotnej pogady ( co rózni od
          nietolerancji), także "zimne " poty w nocy - tylko przy candidzie.
          Jest bardzo dużo róznych opinii, ale chyba w jednym się zgadzają że rozwojowi
          Candidy sprzyja obniżona odporność, co może byc spowodowane przyjmowaniem
          antybiotyków, sterydów, złym odżywianiem.
          Candida należy do flory normalnej jelitowej. jej "rozrost" następuje kiedy są
          dla nie odpowiednio sprzyjające warunki. Np. przyjmowanie antybiotyku zabuirza
          naturalna florę jelita, "wybija" naturalne bakterie i candida może spokojnie
          sie rozmnazac.

          W nietolerancji glutenu problemy powoduje białko zbóż.
          Zmiana diety ( wykluczenie zbóż) powoduje ze reakcje sie wyciszja. czas
          eliminacji jest rózny i zalezy od stopnia zaawansowania choroby.
          Lekarze bardzo czesto ( niestety) pomijają wpływ diety na ogólny stan zdrowia.


          • maja315 Re: Do przemiłej Kerstink 21.03.06, 13:05
            To co piszesz o mleku i jajku , ich nietolerancji, bardzo pasuje do mojego
            dziecka, ktoremu nic z pokarmówki nie wyszło w panelu.
        • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 21.03.06, 07:44
          Zerknij na stronę dr Janusa.
          Szcegółwo podaje różnicę mie=ędzy candydozą i nietolerancją glutenu.
          • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 21.03.06, 13:12
            Dr Janus nie jest jedynym autorytetem w tej dziedzinie zajrzyj na strony anglo
            języczne.
            Nie mozna jednostronnie podchodzic do tematu i przykładac do wszystkiego jednej
            miary.
            To wymaga zrozumienia mechanizmów immunologicznych, ktore są dośc skomplikowane.
            Nie można twierdzic że w kazdym przypadku dolegliwości jedyna przyczyną jest
            candia. W wielu watkach, które sie pojawiaja na forum dieta przyniosła efekt
            ale nie rozwiązała problemu do końca. Teraz nalezy zadac pytanie : dlaczego?





            • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 21.03.06, 15:53
              Jak to dlaczego ? Przecież na rozój candidy nie mają wpływu jedynie
              antybiotyki, sterydy czy środki hormonalene stosowane u kobiety, jeszcze przed
              zajściem w ciąże. Candidę wywołuje także spożywanie danego alergenu. To właśnie
              dlatego. Leczenie candidy nie rozwiązuje wszystkich problemów. Ale może je
              rozwiązać. I z tego powodu warto sprawdzić ja, pasożyty, refluks czy bakterie
              poprzez wymaz, aby wykluczyć inne przyczyny dające pseudowalrgiczne (a
              przypadku kandydozy alergiczne) objawy. Chyba o to w tym wszystkim chodzi. Bo
              rodzice chcą leczyć alergię, ale chcą mieć też pewnosc, że alergia na pewno
              jest alergia, a nie ma innego podłoża.
              Dlaczego dr Janus jest dla mnie autorytetem ? Poczytaj Jego publikacje to się
              dowiesz
              A publikacje anglojęzyczne czytam Kochana, czytam.
            • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 21.03.06, 16:09
              Dr Janus nie jest jedynym autorytetem w tej dziedzinie zajrzyj na strony anglo
              > języczne.
              > Nie mozna jednostronnie podchodzic do tematu i przykładac do wszystkiego jednej
              >
              > miary.
              > To wymaga zrozumienia mechanizmów immunologicznych, ktore są dośc skomplikowane
              > .
              > Nie można twierdzic że w kazdym przypadku dolegliwości jedyna przyczyną jest
              > candia. W wielu watkach, które sie pojawiaja na forum dieta przyniosła efekt
              > ale nie rozwiązała problemu do końca. Teraz nalezy zadac pytanie : dlaczego?
              >

              Ana doslownie spod klawiatury mi to wyjelassmile
              Problem z Candida jest szalenie zlozony i aspekt immunologiczny, o ktorym
              wspominasz jest bardzo istotny. Pozwole sobie zacytowac "Mikrobiologie lekarska"
              autorstwa Zaremby i Borowskiego:
              "Drozdzaki z rodzaju Candida oraz kandydoza wystepuja na terenie calego swiata.
              W prawidlowych warunkach gatunki z rodzaju Candida sa saprofitami bytujacymi w
              srodowisku naturalnym oraz kolonizujacymi blony sluzowe i skore czlowieka oraz
              zwierzat. Nie wywoluja choroby u ludzi zdrowych. Zaliczane sa do grzybow
              oportunistycznych, a zakazenia przez nie wywolane z rozna lokalizacja okreslane
              sa jako grzybice oportunistyczne"
              Grzyby oportunistyczne sa to wiec takie grzyby, ktore nie sa zdolne do zakazenia
              zdrowego czlowieka, objawowe zakazenie rozwija sie w przypadku uposledzenia
              mechanizmow odpornosci miejscowej lub ogolnourstojowej.
              Czyli Candida- jej patologiczny przerost-nigdy nie jest tylko jedynym problemem.
              Potrzeba szerszego spojrzenia na to schorzenia, podjecia srodkow stymulujacych
              odpornosc, wyeliminowania tego, co ta odpornosc oslabia. To podstawa.
              • ana256 Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 00:51
                Dzieki za poparcie. Wszystko sie zgadza.
                Przekopywałam sie ostatnio intensywnie przez internet, czytałam rózne opinie.
                sposoby i metody diagnozowania. To wszystko nie jest takie proste.
                O Candzidzie może swiadczyc zespół objawów, wywiad lekarski itd.
                Wlasnie chodzi o upośledzone działanie ukladu immunologicznego.
                Układ immunologiczny ( obronny) jelit jest bardzo rozbudowany. Jeżeli ulega
                osłabieniu to zaczynają się problemy.
                Tu jest chyba kilka aspektow. Z jednej strony brak dostatecznej informacji o
                chorobie alergicznej podanej w "zjadliwej" formie dla rodzicow ( przeciez nie
                kazdy musi byc fachowcem) a zdrugiej , niestety nadal w wielu przypadkach
                bagatelizowanie problemu przez lekarzy zwłaszcza rodzinnych.
                I koło sie zamyka, kazdy rozpoczyna poszukiwania i próbuje dociec przyczyny.
                Działając w dobrej wierze, bo przeciez żaden rodzic nie będzie działał na
                szkode dziecka, może ulec nie zawsze dobrym sugestiom.

                Jeden z autorytetów w dziedzinie alergologii srodowiskowej ( dr D. Rapp) pisze:
                Jezeli dziecko musi być poddane diecie to musi byc ona skonsultowana z
                lekazrem. Jest niezwykle wazne aby rozwiające sie dziecko miało odpowiednio
                zbilansowana diete. Dietą mamy "zagłodzic" Candide a nie dziecko.
                Dieta nisko wegolwodanowa sprzyja zaparciom i może podwyższać cholesterol.














                • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 01:04
                  I to samo się tyczy dzieci na zwykłej diecie eliminacyjnej. Tyle, że nikt o tym
                  nie pisze, a połowa Matek na forum daje dzieciom pięć produktów na krzyż.
              • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 01:03
                Napisałaś dokładnie to, co dr Janus w swoim tekście. Ale, nie juz nawet Jego
                słowa próbujecie przekecić. Bo Wam, ekspertkom brakuje po prostu pokory.
                • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 07:38
                  Napisałaś dokładnie to, co dr Janus w swoim tekście. Ale, nie juz nawet Jego
                  > słowa próbujecie przekecić. Bo Wam, ekspertkom brakuje po prostu pokory.


                  Ale o co wlasciwie chodzi? Bo zagubilam sie w Twej zawilej i szalenie
                  skomplikowanej argumentacji?
                  • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 12:50
                    Jak to ? Nie wiesz?
                    • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 14:26
                      Nie wiem. I ta jalowa polemika z Toba zaczyna byc meczaca.
                • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 07:46
                  Sluchaj, Ty zaufalas Janusowi i cudnie, ze znalazlas lekarza, ktory jest w
                  stanie pomoc Twemu Dziecku. Tylko uwazam, ze nie masz prawa, aby kwestionowac
                  sposoby leczenia dzieci z Candida przez innych lekarzy, macisz emamom w glowach
                  po prostu. Jeden Janus nie jest wyrocznia i jedynym ekspertem od Candidy. Twoj
                  problem polega na tym, ze zawzasz swoj punkt widzenia. A to jest niebezpieczne,
                  szczegolnie w kontekscie Twego zakrojonego na szeroka skale poradnictwa na forum.
                  Moje dziecko jest na diecie ponad 3 tyg., nie jest to dieta zalecana przez
                  Janusa, tylko dieta, ktora tez z powodzeniem stosowala Kerstin u swych Dzieci.
                  Efekt? Po pogorszeniu, stresujacym dla mnie oczywiscie, nastapilo polepszenie,
                  lepsze kupy, jezyczek jest czerwony a nie z bialym nalotem, lepszy sen w nocy,
                  lepsza skorka. Wiec z tym monopolem w Twym wykonaniu na Candide ostroznie.
                  • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 12:50
                    Puknt widzenia zależy od punktu diedzenia. Ja uważam, że Wy mącicie pisząc, że
                    ziemniaki jeść wolno. Bo jakaś tam, jedna lekarka Wam to powiedziała. Zobaczyym
                    jakie będą efekty diety :Waszych dzieci i mojego. Może podsumujmy na końcu, za
                    kilka miesięcy. Wtedy będzie widać czarno na białym .
                    • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 14:25
                      Ja uważam, że Wy mącicie pisząc, że
                      > ziemniaki jeść wolno. Bo jakaś tam, jedna lekarka Wam to powiedziała.

                      Tak samo ja moge powiedziec, ze jakis tam lekarz Tobie powiedzial, ze nie
                      wolno. I co? Zupelnie nic. Mozna leczyc na wiele sposobow. Ktos bedzie leczyl
                      naturalnymi metodami, ktos homeopatia, ktos antybiotykami, jeszcze inny
                      autoszczepionkami. Jak juz kiedys wspomnialam wiele jest drog prowadzacych do
                      celu. I nie nam negowac jedne sposoby a popierac drugie. Zauwaz, ze zadna z nas
                      nie mowi, ze Ty zle zywisz swoje Dziecko. Po prostu kilka z nas zywi inaczej,
                      to wszystko. Kazdemu pomaga cos, co innemu moze szkodzic.
                      • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 16:45
                        Powinnaś to napisać kilka postów wyżej. A nie pisać, że mącę, ponieważ mam inne
                        zdanie niż "wybitne specjalistki" na forum, które nawet nie wiedzą, że niektóre
                        gronkowce mogą stanowić naturalna florę bakteryjną.
                        • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 18:04
                          Powtarzam sie pewnie, ale napisze to jeszcze raz. Pewnie, ze masz prawo do
                          innego zdania, innych metod postepowania. Masz SWOJ rozum, leczysz SWOJE Dziecko
                          i podjete przez CIEBIE decyzje sa TWOIMI decyzjami. Tylko uwazam, ze niezdrowa
                          jest zupelnie atmosfera,kiedy sobie wytykamy palcami-ty robisz zle, ja dobrze.
                          Nie masz podstaw aby tak twierdzic, podejrzewam, ze odpowiedniej wiedzy
                          medycznej tez nie posiadasz, aby mowic, ze jakis lekarz blednie postepuje, tym
                          bardziej, ze sa takiego a nie innego postepowania pozytywne efekty. Nam to
                          zarzucasz (zreszta nie wiem jakim nam), ze negujemy Twoje postepowanie (choc
                          nikt nidgy wydaje mi sie nie kwestionowal Twoich metod leczenia wlasnego
                          dziecka). A czy dla Ciebie przypadkiem po prostu najlepsza obrona nie stal sie atak?
                          • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 19:08
                            Nikt nie kwestionował - śmiechu warte. "Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu"
                            • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 19:33
                              Nikt nie kwestionował - śmiechu warte. "Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu"

                              Taaaaaak. Oczywiscie. Tylko, ze Ty nie odrozniasz tego, ze prostowane byly
                              MERYTORYCZNE bledy Twego poradnictwa. Ale to juz wylacznie Twoj problem i ja
                              dluzej nie zamierzam z Toba polemizowac, to jak rozmowa ze niewidomym o kolorach.
                              • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 20:17
                                "Błedy" to były wg Ciebie. Głównym sporem była kwestia kiszonek i długości
                                trzymania próbki kału w laboratorium. Każdy może mieć inne zdanie na ten temat.
                                I każdy leczy się u innego lekarza. Ale hamskie odzywki, które pisałyście pod
                                moimi postami w stlu " co za bdury kobieto piszesz, naucz się czytać, Ty nic
                                nie czytasz, nie umiesz czytać, nie wprowadzaj ludzi w błąd itp" sprawiły, że
                                jestem po prostu wściekła. Mozna się spierać, można dyskutowac ale bez
                                obrażania innych. Zaczęla Sivgardis więc Ona musi to skończyć.
                                Jeżeli się kogoś o coś oskarża to trzeba to udowodnić. i to bynajmniej nie
                                poprzez przytaczanie bezsensownych, jałowych dyskusji. Tylko poprzez napisanie
                                to i to się nie zgadza. Wtedy mogłabym zamieścić linki czy wypowiedzi osób
                                które potwerdzą to co mówię/pisze. A tak nie mam najmniejszej szansy obrony. Bo
                                kolejny post tak samo szybko zbacza z tematu.
                                Sprawy wcale nie uważam za zamkniętą.I dalej na tym forum będę stosowac
                                maksymę "Jak Bóh Kubie tak Kuba Bogu"
                                • dziunia_f Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 21:09
                                  Mialam juz nie odpowiadac. W sumie to jest raczej niepotrzenbne zasmiecanie
                                  watku i prosze Autorke o wybaczenie. Napisalas:
                                  "Tylko poprzez napisanie
                                  to i to się nie zgadza. Wtedy mogłabym zamieścić linki czy wypowiedzi osób
                                  które potwerdzą to co mówię/pisze. A tak nie mam najmniejszej szansy obrony."

                                  I widzisz, znow widzisz tylko czesc prawdy. Bo tak sie sklada, ze podalam Ci
                                  kilka faktow, cytowan z ksiazek, do ktorych nie raczylas sie ustosunkowac. Wiec
                                  moze zastanow sie z kim i z czym wojujusz i czemu ma to sluzyc? Bo temu, aby to
                                  forum bylo pomocne dla matek, ich chorych dzieci na pewno nie. I to jest dla
                                  mnie w tym wszystkim najsmutniejsze. I jesli naprawde by Ci zalezalo na tym, aby
                                  robic cos pozytecznego, to darowalasbys sobie kasliwe, nic nie wnoszace uwagi.
                                  "Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie" - no doprawdy dziecinada. Tyle mam na ten temat
                                  do powiedzenia.
                                • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 23.03.06, 07:24
                                  > moimi postami w stlu " co za bdury

                                  Tylko ze tego typu odzywki czytalam raczej od ciebie do Sigvaris, ona natomiast
                                  prosila, zebys przeczytala calosc, mialo byc czytanie ze zrozumieniem.

                                  > Jeżeli się kogoś o coś oskarża to trzeba to udowodnić.

                                  Tak, to racja. W slynnym watku o nazwie=twoj nick bylo wymieniono bardzo duzo
                                  przykladow twoich bezsensownych wypowiedzi. Tylko ze wracamy do punktu wyjscia,
                                  ze musisz to przeczytac, ze zrozumieniem.

                                  Ale i tak sie ciesze, ze zrezygnowalas z kropek, one bardzo utrudnily czytanie.

                                  K.
                                  • nowajulka Re: Do przemiłej Kerstink 23.03.06, 21:49
                                    To widzisz ! Z czegoś jednak się cieszysz !
                                    P.S. Kruffa. Jeżeli ktoś "chodzi" za moimi wypowiedziamy wyłapując każde "ę"
                                    i "ą" to musi sie liczyć z tym, że ta ja mogę zrobić to samo. Tyle, że
                                    zwracanie uwagi mnie uważasz za cos normalnego, natomiast Twojej koleżance za
                                    obraźliwe. Po prostu super. Cóż za brak stronniczności.
                                    Sigvardis mnie nie prosiła. Ona na wstepie pisała, że mówię zbdury. Czym mnie
                                    obraziła.
    • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 20.03.06, 08:30
      Chcialabym od razu napisac cos na temat testow na alergie. U nas niby tez
      wykluczona alergia IgE-zalezna. Ale jest duzo roznych mechanizmow powstania
      alergii, nie tylko ten jeden. Wiec jesli w testach krwi na alergie IgE-zalezna
      nic nie wyjdzie, to nie oznacza, ze nie szkodzi. Zauwaz, ze u nas panel
      pokarmowy, czyli np. mleko krowie i jajka tez, byly w normie, a wykluczenie m.i.
      tez mleka i jajka pomoglo. Lekarka mowila o 'nietolerancji', dopiero po ponad
      roku mielismy wprowadzic powoli i mleko i jajka, po czym nasza obecna lekarka
      mleko znowu wyrzucila z jadlospisu. Wiec testy IgE jak najbardziej robic bo moga
      dawac trop, ale nie jest to jedyny mechanizm. Gdy sie pozegnalismy z
      alergologiem, to ona wlasnie stwierdzila, ze jest bardzo malo 'prawdziwych'
      alergikow (czyli tych IgE-zaleznych), wiekszosc osob po prostu ma klopoty z
      powodu 'nietolerancji' pokarmow - to taki worek na wszystkie inne dolegliwosci
      'alergiczne'.

      Tak, probowalabym odstawic Nutramigen. Twoje dziecko go dostaje w duzych
      ilosciach. Dopoki nie jestes pewna, czy on nie szkodzi, sledzenie innych tropow
      wydaje mi sie bez sensu. I zaczelabym od mleczka. Z wykluczeniem glutenu bym
      czekala. To jest duzo trudniejsze. Poza tym obie lekarki, o ktorych wyzej
      pisalam, u nas nie braly pod uwage glutenu przy poczatkowych podejsciach, mimo
      roznego podejscia do alergii (jedna mocno konwencjonalna, druga dosyc
      alternatywna). Najpierw obstawialy mleko.
      Wiem, ze bedzie trudne. Nie mam pomyslu, czym zastapic, zeby dziecko nie
      zauwazylo. Nie radzilabym Bebilonu Pepti ani sojowe mleka, bo rowniez moga dawac
      objawy. Nie radzilabym Sinlacu, bo slodkie. Jak juz wyzej pisalam, mam zle
      doswiadczenia z gotowymi kaszkami dla dzieci, wiec nawet tych bezsmakowych bym
      nie brala pod uwage. Mysle, ze swietnym sniadaniem moze byc kasza jaglana z
      jablkami z cynamonem, zmiksowalabym na papke, bo ziarenka moglyby zniechecic.
      Moje dzieci niestety tego nie lubia, oni wcinaja chleb zytni na zakwasie na
      sniadanie.
      Piszesz, ze dziecko je zupki warzywne - mozna tez dawac na sniadanie. Wiem, ze
      to nietypowe. Ale jak mam jakas zupe w domu, to sama wole zupe niz kanapki,
      ktore i tak teraz dla mnie odpadaja ze wzgledu na gluten.

      Mieso: odstawilismy wieprzowine na czas diety przeciwgrzybiczej. Wczesniej
      jedlismy a i tak skora u syna sie polepszyla. Dodam, ze jemy malo miesa, a syn
      uwielbia ryby, te zawsze mu wchodza.

      Kasze: rozrozniam 'kasze' i 'kaszki'. Kaszki to te gotowe dla dzieci - dla mnie
      sa one przetworzone, niewiadomo co w nich jest i nie kupuje w ogole. Zreszta,
      mam juz troche starsze dzieci. Natomiast kasze: gryczane, jaglane - jak najbardziej.

      Gluten: najpierw probowalabym z tym mlekiem.

      Kefiry: nie podalabym na razie, dopoki nie zbadasz Nutramigenu.

      Jajka: odstawilabym tez na razie. Nie sa one tak bardzo potrzebne, mieso na
      klopsiki klei sie rowniez, gdy bierzesz make kukurydziana.

      Tez bardzo przezylam na poczatku, nie wiedzialam co dzieciom dawac do jedzenie.
      Skorzystaj z tego, ze twoj maluch je zupy warzywne. Nie odstawilabym soczewicy,
      bardzo to pozywne i smaczne.

      Apropos Zyrtecu: czy masz wrazenie, ze pomaga ?
      Nam nie pomoglo ani Zyrtec, ani Claritine. Alergolog na wstepie od razu wyrzucila.

      K.
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 11:02
        Witamsmile

        Czyli być moze moje dziecko nie ma alergii, tylko cierpi na nietolerancję
        niektórych pokarmów. Spróbuje mu powoli ograniczac nutramigen, ale napewno taka
        z dnia na dzien sie nie uda. Teraz je go 3 x dziennie, przed snem, w nocy pk. 2
        i rano ok. 5,30. bede mu zmniejszac dawki.jets to dla mnie dziwne, ale on jada
        normalnie kolacyjke, przewaznie jakies gotowane warzywa + miesko. A i tak potem
        domaga sie jeszcze butle mleka.
        Dzisiaj rano podalam mu witamine C po 3 tygodniowej przerwie- efekt- wysypka na
        rączkach. Własnie dzisiaj mąż do mnie z nim niedwano przyjechał do pracy i juz
        była. Wiec teraz wiem napewno, że wiatmina w kapsułkach go uczula.

        Rybke jadł pierwszy raz w tym tyodniu, kupiłam swieże filety z pstraga, bałam
        sie bardzo, zjadł jeden mały kawłaeczek ze smakiem i nic sie nie działo.
        Spróbuje mu zatem wprowadząc rybki- dorsza, pange , itp. i będę obserwoać.
        Wyklucze te wieprzowinę na korzysz indynka i rybek. Mj mały nigdy nie jadl
        Sinlacu i nawet ,jak raz mu dałam pluł nim. Kasze mu daje naturlanie te zwykłe
        tj. gryczna, jaglana. Niechętnie, ale je ryz brązowy, natomiast makaron razowy
        bardzo lubi, ale tez nie przesadzam. Zazwyczaj jego obiad, to zupa warzywna na
        wywarze z indyka, lub gotowane warzywka z mieskiem i tłuszczykiem + cebulka,
        czosnek.Jeśli na śniadanie zupa warzywna , to na obiad juz mi nie tknie smile))
        Własciwe z tymi warzywnymi zupami za wielkiego popisu nie mozna zdziałaćsmile
        Przewaznie daje kapuste pekinśka, kapustę włoska, brokuły, kalafio, fasola
        szparagowa zielona i zólta,gorszek zielony, soczewica czerwona i zielona,
        koperek, sól i troche pieprzu. Nie weim ,czy moge od czasu do czasu dac troche
        pomodrków z puszki i zrobic mu zupke pomidorwoa ,ale bez śmietany?

        Kerstink, prosze rozpisz mi jadłospis Twoich maluszków ,tak np. na 3 dni. Co im
        dajesz, naprawde brakuje mu juz pomysów na dania, które mogłabym mu
        przygotować. A-ha , czt Twoje zieciaczki chodzą dio przedszkola? Planujemy z
        męzem zapisać Filipka od wrzesnia, skończy 3 latka, bardZo dobrze się rozwija,
        ale nie ma gdzie spalić nadmiaru energii. Chodzi z ninią na dówr, ale jemu
        najwyraźniej brakuje dzieci ( do listopada 2005 uczęszczał do żłobka).

        Mały bierze leki antyhistaminowe od drugiego miesiąc ażycia, do 2 lat
        Ketototifen, od wrzesnia Zyrtec. Nam chyba pomaga, bo jak był chory ( ospa)i
        nie chciał nam przyjmowac żadnych lekarst, to noc był okropna, drapał sie,
        płakał itp. Po podaniu Zyrtecu była duża poprawa.

        Bedę wdzięczna.

        Justyna z Zielonej Góry
        • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 12:14
          Bardzo dobrze, ze wspominasz przedszkole. Wlasnie ostatnio po mailu innej matki
          dotarlo do mnie, ze za malo o tym pisalam na forum. Dzieci chodza do
          przedszkola, lekarka wykluczyla im cukry proste (czyli wszelkie slodyczy) i
          produkty mleczne w przedszkolu. Natomiast w domu dieta jak w tamtym linku. Czyli
          w przedszkolu jest troche rozluznione, ale i tak kobiety tam stoja przed
          zagadka, co im podac. Zwyczajna dieta przedszkolna jest bardzo slodka i mleczna,
          niestety taki problem naszych czasow. Za nim dzieci poszli do tego przedszkola
          to nawet zrobilam maly wywiad, co daja tam do jedzenie. Wyszlo np., ze od czasu
          do czasu daja Vegete czy podobne, nawet podali ile daja na duzy garnek. No tez
          nie powinno byc Vegety, ale i tak dobrze, ze nie ma tego codziennie.

          Na twoim miejscu zaczelabym od wykluczenia Nutramigenu w nocy. Nie jest to
          typowe, ze 2 1/2 latek w nocy podjada taki posilek. Jest to sprawa
          przyzwczajenia, tez to, ze po kolacji wcina Nutramigen, dla niego to pewnie
          bardzo mile i cieplutkie w brzuszku. Napewno nie bedzie latwo go odzwyczaic, ale
          warto, bo chyba wasze nocne pobudki tez sa meczace ? U nas zmiany najlatwiej
          bylo wprowadzic podczas wyjazdu, bo i tak wszystko bylo inaczej.

          Bardzo mozliwe ze sztuczna witamina C uczula, ile tam srodkow pomocniczych. Ja
          zazwyczaj nie daje zadnych dodatkowych witaminkow, jak dzieci sa chore dam im
          cytryne.

          Zyrtec: byc moze w czasie ospy pomoglo, bo dziala na swiad, a krostki swedza.
          Wiadomo, ze daje sie tego typu leki w przypadku innych chorob, nie tylko
          alergii. Sprobuj z czasem dojsc do tego, czy naprawde potrzebuje.

          Oj z tym jadlospisem, to nawet bez diety jest dla mnie problem. Moje dzieci z
          obiadami to sie praktycznie wykluczaja. Syn lubi rybe i ziemniaki, corka nie.
          Corka lubi np. sam makaron, sosu juz nie. Przestalam sie przejmowac, ze je sam
          makaron. Ja bardzo lubie zupy z soczewicy, grochu, fasoli - dzieci nie. Tylko
          moj biedny maz wszystko je co daje. Cale szczescie, ze to tylko 2 dni w
          tygodniu. Nie wiem, jak z tymi pomidorami z puszki, sama nigdy nie jadlam
          takich. Ale przecier pomidorowy uzywam - mysle, ze napewno nie lepszy. Ale jak
          tak patrze co piszesz, to naprawde duzo roznych rzeczy robisz, w porownaniu z
          tym co jedza inne dzieci forumowe. Mozna jeszcze robic placki z maki razowej
          orkiszowej, po prostu woda (gazowana) i maka, i dac do tego mus jablkowy. I od
          poczatku raz w tygodniu wbrew regulom robie dzieciom szarlotke z maki
          kukurydzianej, kaszy kukurydzianej, owsianej, gryczanej, daje bardzo malo cukru
          - i to dla nich swieto.

          K.
          • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 14:50
            O 2,5 lat nie pamietam ,kiedy przespałam całą noc bez wstawania do małego. Na
            poczatku było tragicznie, włsciwie do 1,5 roku budził sie ciagle i płakał, tak
            go swędziała skóra. Teraz sypia bardzo dobrze, ale odkąd w listopadzie dostał
            ospy ,a po niej zaraz zapapenia jamy ustnej to pił tylko przez 10 dni
            nutramigen w kółko i budził sie w nocy ,bo był głody i tak mu zostało do
            dzisiaj, bo wczesniej juz nie jadł w nocy. Jak sie budził starała sie Go
            wyciszyc, ale dostawał takiego napadu i krzyczał ,ze chce mleko, wiec szłam i
            mu robiłam. Czasami przeczekałam, myslsłam ze moze usnie i jak sie kąłdałam do
            łozka znowy był krzyk, ze chce mlekosmile

            Moja koleżana ma tez córeczkę z kandydozą i wozi swoje jedznie , kupiła jakiś
            sprytny termiosik obiadowy i wozi całą wałowkę do przedszkola. Dobrze,ze mozemy
            sie nawzajem wspierac. Tez leczyła mała , ma 5 lat i dzięki mnie tez zrobiła
            małej badania i tez wyszło to paskudztwo.

            Oj cuduje w kuchni, wymyslam ,a ile potrafie cos nowego wykombinowac. Wczoraj
            piekłam taką roladke z mieska milonego nadzeiwana zielonym groszkiem, robie mu
            też ostanio zapiekanki z chlbka zytniego na zakwasie, sm,aruje chelebk
            masełkiem z wyciskanym czosnkiem, na to cebulka i do zapiekacza. Dla niego
            pychotka, ja juz dwa razy. Prznznam ,ze te chelb na zakwqsie jest torche
            gumaisty i jak sie go zapiecze robi sie bardziej miekki.

            Robiam mu też racuszki z mąki żytniej, jajka , cynamonu, jabłuszka i sody
            oczyszczonej, nawet ,nawet.....są smaczne. Kombinuje, jak moge, zawsze rbie
            tak, aby jedzenie wygladało apetycznie, żeby byłko kolorow, skoro je praiwe
            smae zielone warzywa, to kłąde mu ladna podkładkę, talerzyk z kubisiem
            puchatkiem , do picia herbata ze słomki, bo tak lubi. Na szczęscie moje dziecko
            lubi bardzo jeść. Nie chce mi natomiast jeśc surówek. Na siłe wduszam mu
            kalarepe, liść kapusty pekińskiej. Bardzo lubi te z gotowanego kalafiorka
            polanego smalcem własnej roboty ze skwarkami, robie mu tez omlety z warzywami.
            ALe powinnam tez chyba zrezygnowac z tych jaj, chociaz dostaje tylko 2 razy w
            tyogdniu po 1 jajku.

            Bedę chciała ugotować zupy ogórkowej, zobacze mu mu będzie smakować. Nigdy
            wcześniej nic takiego nie jadł ( tzn. ogórkowej, żurku), bo zawwze drżałam o
            niego.


            Dobrze ,że są na tym forum cudowne mamy, które chcą wspierać innesmile))

            P.S. Dziaisj byliśmy u kardiologa na kontrolii. Jest duzo lepiej, z pól roku
            znowu mamay iśc, ale mamy sie nie denerowac, to nic powaznego, te szmery sa
            spowodowane najprawdopodobniej rozwojem dziecka. Przepły krwi widocznie sie
            zmniejszył. Pól roku temu miał 2,3 m/1s, dzisiaj mial 1,8m/1s, norma to 1-1,5
            m/1s.

            Jutro idziemy na komisję lekarską na 9,10. Staramy sie z męzem o zasiłek
            pielęnacyjny. Ciekawa jestem ..... hmmmm hmmmm. Warto spróbować.

            Justyna
            • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 15:06
              Jajko tez uczula mocno. Nic sie nie stanie, gdy twoj maluch przez jakis czas nie
              je omleta - zobaczysz co bedzie. Wykluczenie z diety nie jest na cale zycie. A
              ma takie bogate menu, nie upieralabym sie przy surowkach, moze nie czuje sie
              dobrze po nich ?
              Powiem ci szczerze, ze podziwiam twoje wyczyny w kuchni, a przeciez pracujesz
              zawodowo, swietnie sobie radzisz.
              K.
              • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 23.03.06, 19:40
                Dziękuje Kerstink za słowa pochwały. Czasami mam wrażenie ,ze sama walczę z
                wiatrakami. Od nikogo nie mam wsparcia. Mąz podchodzi do tego z powiedzmy
                przymróżeniem oka, chociaz widze dużą poprawę.na poczatku mi też mówieł ,ze
                wariuje z tą dietą. Moi rodzice tylko mi cały czas dokuczają, ze coraz wiecej
                produktów wykluczam z diety ,a dzecko i tak wyglaa tak ,jak wyglada i sie
                drpaie. W pracy nikt mnie nie rozumie ,jak pytają o choroby Filpka- dla nich
                alergia, azs, grzybica to tak jak zapalenie gardła.

                Jestem zmęczona, smutna, bo widzę jak moje dziecko cierpi. Serce mi sie kraja,
                musze odmawiać towarzyskich spotkań, nie jeździmy juz do dzieci na urodzinki, bo
                tam inne dzieci jedzą wszystko, a moje małe szczęscie patrzy i płacze, że też
                chce i sie mnie pyta " mamusiu Filp moze jeść ciastko?".

                Własciwie codzinnie jestem prawie sama w domu, mąz pracuje do późna, właściwie
                wszystko jest na mojej głowie.

                Jak Ci wspominałam, dzisiaj stwaliśmy prze komisją lekarskąsmile orzekli
                niepełsnosprawność małego na okres 3 lat. Ciesze się ,ze się udało.Była w
                komisji pani pediatra, kótra duzo wiedziła na temat azs, kandydozy. Bez zadnego
                wiekszego wahania komisja podjeła taką decyzję. Teraz tylko musimy złozyć
                wniosek o zasiłek pielegnacyjny w Z-usie.

                Dzieki

                Justyna
                • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 24.03.06, 08:28
                  Bo to tak troche jest, ze sie zostawia niewdzieczna robote dla kobiet, a one
                  sumiennie ja wykonuja. Nie kazda matka z tego forum ma takie szczescie, ze maz i
                  rodzina sie wlaczaja w prace nad tymi obowiazkami, wrecz czasami utrudniaja. Ale
                  robisz to nie dla rodziny, tylko dla swojego dziecka. To inwestycja w zdrowie.
                  Koniecznie sprobuj bardziej wlaczyc meza, moze jest cos, co mimo pracy moze
                  zalatwiac. Czy powiedzialas mu, ze jestes zmeczona ? Faceci tego sami nie widza,
                  na tym oku sa najczesciej slepi. A czy to jest tak, ze to ty wstajesz w nocy, bo
                  maz przeciez utrzymuje rodzine ??
                  W pracy nie mow o tym, jesli nie ma warunkow. Jesli ktos nie mial z tym
                  stycznosci, to tego nie rozumie.
                  A czy robisz czasami cos dla siebie ? Jesli nie, to postaw wszystko na glowe,
                  zeby ten jeden raz w tygodniu maz byl wczesniej w domu, bo ty idziesz na
                  Aerobic, basen czy cokolwiek.

                  Nie odmawiaj towarzyskich spotkan, do duzy blad ! Masz takie zdolnosci
                  kucharskie, to napewno mozesz dziecku wziasc cos do jedzenie. Jak dzieci sie
                  bawia, to i tak najczesciej nie maja czasu na jedzenie. Wytlumacz i dziecku i
                  innym doroslym, ze twoje dziecko nie moze tamtego jesc, bo bedzie chore, bo
                  lekarzy tak mowia - i sie nie przejmuj. Powiem szczerze, mi to nie zal moich
                  dzieci, ze nie wcinaja czekolady, natomiast sie ciesze, ze na tej diecie prawie
                  nie choruja. A nawet jak sie czyms zarazaja, to bardzo szybko z tego wychodza.
                  Mi to zal tych innych dzieci, ktore wcinaja Danonki i parowki, a potem
                  Mucosolvan i Eurespal a i tak kaszla.

                  Nie czekaj, ze ktos nagle widzi twoj smutek, musisz o tym mowic.
                  Pozdrawiam, K.
                  • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 24.03.06, 09:41
                    Moze źle napisłama, mąż pomaga mi w codzinnych obowiązkach, typu robienie
                    zakupów (dostaje karteczke i jedzie),tylko ,ze ja musze mu o tym powiedziec, bo
                    on nigdy nie wiedzi ,ze jest pusta lodówka. Musze Go wypchnąc sama.
                    Dopiero ,jak nie ma juz kawy, bo chce sobie zrobic, robi duże oczysmile zmywa tez
                    często naczynia po obiedzie, pomoaga mi w porzadkach. Chodzi z małym na
                    spcerki. To wiele, nie narzekam. Chciałabym tylko mie cwsparcie w leczeniu
                    Filpka i zeby dotarło do wszystkich moich bliskich ,ze nie robie z dziecka
                    kaleki, zeby moja mama nie płakała przy małym , dlatego że nie moze zjeść np.
                    czekoladki.
                    Najogrsze jest, to jak wszyscy dookoła mnie i jego żałują. Wiem ,ze dieta
                    kandydozowa jest zdrowa i bede raczej sie jej wystrzegac 9chodzi mi o cukry).
                    Moje dziecko nie musi wlce jesc kupowanych słodyczy, kiedys ,jak go wylecze
                    bedzie jadł domowe ciasta.

                    Przyznaje ,ze nic nie robie dla siebie. Praca-dom, gotowanie, pielegnacja
                    małego i itp. I tak w kółko. Nie pamiętam ,abym była gdzies sama poza domem u
                    koleznki, w kinie, na aerobiku.Nawet do fryzjera wskakuje w biegu. Jezeli już
                    to zawsze jeździmy w odwiedziny całą trójką, albo do nas też przyjeżzają
                    znajomi z dziecmi. Ale na zorganizowane imprezki (głowenie gdzie sa słodkości)
                    staram sie nie jeździć. Chociaz wiedzę, ze Filiek juz rozumie ,ze nie moze tego
                    jeśc, bo Go będzie swędziała skórka.

                    Zreszta moj mąz wiele razy mi mówieł ,abym gdzies wyszla w tygodniu, tylko ,ze
                    tak naprawde o gdoz. 20 to nie mam największej ochoty, moze teraz,jak bedzie
                    cieplejsmile))


                    Justyna



                    dziecko dobrze sie rozija, przybiera na wadze.
                    • kerstink Re: Do przemiłej Kerstink 24.03.06, 09:56
                      A no to masz normalnego meza ! Swojemu tez musze wszystko powiedziec, chyba tego
                      nie zmienie.
                      Niepotrzebnie sie rozczulaja nad dzieckiem, musisz im to powtarzac, moze z
                      czasem dociera. I mimo slodyczy idz na te imprezy, bo inaczej twoje dziecko
                      uwierzy, ze jest inne. Kazde dziecko potrzebuje takie kontakty. Kiedys i tak nie
                      bedziesz miala kontroli nad tym, co je. Dla dziecka bedzie lepiej, jak bedzie
                      odporne na pokusy, na imprezie sie nauczy.

                      K.
            • utka Re: Do przemiłej Kerstink 22.03.06, 15:07
              przepraszam ze sie wlacze ...
              jaesli synek nie moze wit. c syntetycznej, to moze podawaj mu herbatki z
              dziekie rozy i zurawiny ze sklepow eko. o ile te 2 rzeczy sa dopuszczalen przy
              kandidozie.
              Podziwiam Cie za pomyslowosc z tym jedzeniem. Mojej malej tez cos szkodzi
              (zawsze ma zsypany jedne policzek i rozdrapany do krwi sad )- nie wiem czy to
              alergia czy nietoleranacja - testow jej nie robilam. Je na pewno wiecej rzeczy
              niz Twoj synek a i tak to przygotowywanie posilkow dla niej to moja zmora ... sad
    • atopik Re: Do przemiłej Kerstink 23.03.06, 10:37
      justinezg, u twojego dziecka wykryto c. glabratę, prawda ? Pisałaś, że
      leczyliście go Flumykonem. I tu mam pytanko: czy na mykogramie c. glabrata
      wyszła wrażliwa na leczenie fluconazolem ?
      Mam dziecko z podobnym problemem i z ciekawości chcialabym wiedzieć jak ta
      kwestia wygląda u was.
      Pozdrawiam
      • justinezg Re: Do przemiłej Kerstink 23.03.06, 19:44
        Tak leczylismy go Flumyconem bo na mykogramie wyszło ,ze jest oporny na
        nystatynę, a wrażliwy na fluconazol. Dlatego już wiem ,dlaczego leczenie
        zapalnie jamy ustnej w listopadzie nystatyna nie dawało efektów i trzeba było
        właczyć antybiotyk Klacid.
        Flumycon brał 28 dni.

        Justyna
        • atopik Re: Do przemiłej Kerstink 24.03.06, 10:44
          Dzięki za info smile
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka