baranet
27.03.06, 09:35
Witam
Od jakiegos czasu czytam Twoje posty i widzę , że znasz się troszkę na pasozytach. Mam więc pare pytań i prosiłabym o odpowiedź.
Parę lat temu miałam krew w kale i lekarka zrobiła mi badanie na lamblie.Wyszło. Leczylam się. Teraz znów mialam krew, pojawiły sie bóle brzucha i biegunki. Pewnie znowu lamblie. Może wtedy nie wyleczone?Ponoc trudno się tego pozbyć. Najgorsze jest , że 3,5 m-ca temu urodzilam synka. Czy może być też zarażony? Można zarazić tym płód? Martwię sie o niego, dostałam juz bzika na tym pukcie! Ręce myje nonstop,aż suchej skóry dostałam. Wiem,że Twoje dziecko miało lamblie, w jakim wieku? Jakie miało objawy? Czy tak małe dziecko jak moje może być leczone? Czy to mu nie zaszkodzi? Najpierw chcę zrobić sobie badanie, potem mężowi, a jak wyjdą to małemu. Ale ja karmię piersią i jak tu się leczyć , ponoc wtedy nie można karmić. Jestem trochę podłamana...
Czy Ty wyleczyłas się całkowicie? A Twoje dziecko?
Jakie leki dostawaliscie? Ja kiedyś brałam metronidazol, czy gdyby teraz wyszły lamblie to on pomoże?
A jeśli mały jest zdrowy (jakimś cudem) to jak go uchronić? Pisałaś coś o gotowaniu ręczników, poscieli, bielizny - w jakiej temperaturze gina te lamblie? Pisałas też , że sa odporne na chlor, to czym czyscic toalete? Ale gdzies w internecie czytałam, że domestosem można, bo je niszczy - jakas p.doktor pisała artykuł - to jak to w końcu jest z ty chlorem - on niby polecała... Czy one są wszędzie, że na różnych forach ludzie piszą ,że tak trudno się ich pozbyć i leczą się latami... i nic?
Pisałas ,że krew w kale przy pasozytach to rzadkość, skąd wiec u mnie? No i pare lat temu wyszły lamblie.
Jesli masz chwilke proszę o radę. Może ktos inny tez cos podpowie.
Dużo tego, ale się martwię...zreszta jak kazda matka...
Pozdrawiam wszystkie zatroskane mamusie!