1ewok
18.04.06, 15:14
Mam nietypowe pytanie, ale może ktoś coś wie na ten temat. Kilka, o ile nie kilkanaście, lat temu w (chyba) Twoim Stylu przeczytałam artykuł, w którym jakaś znana aktorka? poetka? myśląc, że jest umierająca pisała testament dla potomnych. Na szczęście dla tej pani okazało się wyniki badań były błędne i jest zupełnie zdrowa, ale dla potomnych zostawiła sposób na walkę z alergią. Opowiadała, że którejś pięknej wiosny zaczął ją męczyć katar, zapuchnięte oczy, duszności i tym podobne przyjemności. Lekarz stwierdził alergia pyłkowa i rzekł, że wyleczyć się tego nie da. Jednakże sprzątaczka tej pani, doradziła kisiel z żurawiny. Podobno jedzony przez dwa tygodnie, tylko już nie wiem czy dwa czy trzy razy dziennie leczy alergie. Tej pani podobno pomogło, alergia jak się pojawiła tak znikła.
I tu moje pytanie: czy ktoś z Was wie coś może na temat tak zbawiennego działania żurawiny? i czy to musi być kisiel?
Pogrzebałam po internecie, ale poza doniesieniami o dużej zawartości witaminy C, właściwościach uodporniających oraz zbawiennych na choroby układu moczowego nic innego nie znalazłam. Ale może komuś też pomogło i może się podzielić taką informacją? Sama nie próbuję, gdyż organicznie nieznoszę smaku żurawiny, a kisiel przyprawia mnie o łzy w oczach, więc zanim poddam się tym udręką chciałabym wiedzieć czy to ma wogóle jakiś sens...