27.04.06, 16:47
witam prosze o porade kupilam w sklepie ze zdrowa zywnoscia amarantus
dmuchany co to oznacza?bo nie ma opisu o dmuchanym tylko o poping i jakiej
postaci moge podac pije bebilon pepti2 i czy ja sie gotuje przed uzyciem?
Obserwuj wątek
    • mamaksinka Re: amarantus 27.04.06, 18:33
      Wydaje mi się, że to to samo co popping. Jeśli tak, to możesz podać z owocami ze
      słoiczka, z bebilonem pewnie też. Moim zdaniem jest lepszy, jak się chwilę
      odczeka i namięknie. Poppingu nie trzeba gotować. Sprawdź na opakowaniu, powinny
      być jakieś instrukcje, jeśli wymaga gotowania.
      • jk64 Re: amarantus 27.04.06, 20:44
        dzieki no niby jest ten poping ale na ulotce pisze ze mozna podawac tak jak ty
        napisalas ale ja z owocow nie podaje bo go uczulaja dlatego niewiem jak podac
        malemu ale chyba sprobuje dodac do mleka odczekam az zmieknie bede probowac bo
        samej to chyba nie mozna
        • nowajulka Re: amarantus 28.04.06, 00:26
          A ile miesięcy/lat ma Synek ? Mój trzylatek je popping nawet sam. dodaję go
          zarówno do owoców jak i warzyw/mięska. Ma mnóstwo minerałów, zwłaszcza potasu.
          • jk64 Re: amarantus 28.04.06, 12:48
            za tydzien skonczy roczek a pozatym wczoraj wrocilam od alergologa stwierdzila
            ze nie trzeba robic zadnych badan w kierunku pasozytow ogolnie te mikologiczne
            badanie kalu poniewaz wystarczy scisla dieta bo dobrze wyglada ale on naprawde
            ma uboga diete-biedactwo no i jest zadbany pogratulowala i mam wizyte dobiero
            we wrzesniu a mam robic tak jak nadal robilam ojej czyli te wprowadzanie
            produktow pokoleji -mam doscyc juz a ten nie p[rzyjemny zapach z buzi to mam na
            to zrobic wyniki czyli z krwi i moczu bo mozliwe ze to kwaskowosc spowodowana
            taka uboga dieta i co wy na to wszystko?
            • mamaksinka Re: amarantus 29.04.06, 14:07
              No to daj do bebilonu, albo do zupki. Myślę, że też będzie OK. Co do diety -
              taki nasz los... Ja miałam wiele razy dość, ale jakiekolwiek "poluzowanie" diety
              zawsze się kończyło pogorszeniem. Także staraj się wytrzymać smile Na pocieszenie
              - to bardziej nam przeszkadza niż dziecku, przynajmniej w tym wieku.

              Co do badań - niestety lekarze często nie chcą wypisywać skierowań. Trzeba się
              albo wykłócać ,albo prywatnie robić. Albo zmienić lekarza, ale nie wiem gdzie
              mieszkasz i czy masz wybór.
              • jk64 Re: amarantus 29.04.06, 15:43
                mieszkam w Goleniowie 40km od Szczecina i tam wlasnie jezde do lekarza bo u nas
                cienko i tak wlasnie myslalam czy na forum popytac dziewczyny czy znaja
                jakiegos dobrego lekarza wiekszosc z mojego otoczenia stwierdza ze za bardzo
                przezywam i przesadzam i z czesem mu to minie(latwo komus powiedziec prawda) a
                co do zupek to nie je ich bo narazie ma malo wprowadzonych produktow a te z
                ktorych sklada sie podstawowa zupka to nie toleruje a jak troche juz uzbiera
                sie produktow w miare ok to bede skladala w zupke na pocieszenie to juz
                zaczynaja rosnac swieze warzywka w ogrodzie to moze te mu przejda a mam pytanko
                a jak ma paluszki czerwone troszke to moge zaliczyc mu jako bezpieczny produkt
                bo u niego niema tak aby zawsze byl czysty no chyba ze cos bardzo go uczula to
                bardzo sa czerwone nawet zgiecia i pani alergolog mowila tez ze moga czesto byc
                czerwone od pylkow nawet jest tu ciekawy watek na forum o tym to jest jedna
                wielka kolomyja pozdrawiam
                • mamaksinka Re: amarantus 29.04.06, 17:35
                  W to, że czasem minie, trzeba wierzyć smile ale i robić wszystko, żeby minęło
                  szybciej. Pytaj na forum, ja tez stąd czerpię duużo informacji, bo większość
                  znajomych nie ma na temat alergii pojęcia, bo ich dzieci są zdrowe, albo mają
                  niewielką alergię.
                  Zupka nie musi być z włoszczyzny, może być nawet z jednego warzywa, np. cukinia
                  ugotowana z odrobiną soli i oliwą i zmiksowana, do tego ryż albo kasza. Albo
                  ziemniak plus kasza jaglana plus oliwa. Zaglądałaś na www.malyalergik.pl? Tam
                  jest dużo przepisów.
                  Co do paluszków - nie wiem, nie mi sądzić przez Internet smile Rączki faktycznie
                  często ciężko doleczyć, u nas też z nimi kiepsko było.
                  • jk64 Re: amarantus 29.04.06, 18:08
                    nie wiem czy dobrze zrozumialam to ziemniaki mozna polaczyc z kasza jaglana?ale
                    jak to takie suche bez wody to raczej nie polknie no chyba ze jest inny sposob
                    czy robilas tak to prosze napisz jestem zainteresowana a co do cukini to niue
                    mam dostepu aby ja kupic
                    • mamaksinka Re: amarantus 30.04.06, 17:32
                      Taki niby-krupnik robię z kaszy jaglanej i ziemniaków, tzn. w garnuszku gotuję
                      wodę, jak się zagotuje, wsypuję łyżkę kaszy jaglanej i wrzucam pokrojonego w
                      kostkę ziemniaka. Ja odrobinę solę, ale nie musisz. Gotuję, aż kasza i ziemniaki
                      będą całkowicie miękkie. Powinno mieć konsystencję krupniku. Po ugotowaniu
                      możesz dodać troszkę oliwy czy oleju.
                      • jk64 Re: amarantus 01.05.06, 11:03
                        dziekuje zaraz zrobie a gybys miala czas i chec to prosze napisz co jeszcze
                        mozna zrobi myslalam o wprowadzeniu jakiegos owoca wiem ze jablko odpada no i
                        wiem rowniez ze jest sporo stron z przepisami ale wole te od mam z
                        doswiadzczenia pozdrawiam
                        • mamaksinka Re: amarantus 03.05.06, 22:46
                          Napisz, co już może jeść, to łatwiej będzie wymyślać smile A zupka się udała?
                          • jk64 Re: amarantus 03.05.06, 23:55
                            tak udala sie zupka dodalam koperek i przeszlo smakowalo mu ale po tym koperku
                            to bardzo smierdzace kupki byly ale z wygladu normalne a narazie moze jesc co
                            probowalismy to ziemniak,kasza jaglana,kleik ryzowy,fasolka szparagowa zolta w
                            niewielkiej ilosci dzisiaj dalam mu amarantusa bardzo mu smakowalo ale
                            popelnilam blad wyszlismy na bardzo dlugi spacer i dalam mu wafelek do lodow
                            jakos tak przykro mi sie zrobilo ze jemy loda a on jak zwykle nic jakos tak
                            fajnie sie czulam ze je z nami a teraz bije sie w glowe ale jak narazie nie ma
                            uczulenia tylko caly czas suche raczki i znowu nie wiem co podac mu jutro pomoz
                            mi
                            • mamaksinka Re: amarantus 04.05.06, 13:38
                              To po tym wafelku odczekaj kilka dni, bo może jeszcze być jakaś reakcja i nie
                              będziesz wiedziała, czy po wafelku czy po nowości. jeśli w tym samym dniu co
                              wafel dałaś amarantusa, to jeśli będzie jakaś reakcja, to też nie wiadomo po
                              czym... Niestety, żeby być pewnym, poczekaj kilka dni, potem ja bym jeszcze raz
                              z amarantusem spróbowała, znów kilka dni czekanai i dopiero jak będzie OK, to
                              kolejną rzecz. Wiem, długo. Ale co zrobić.

                              Z tego co już wymieniłaś, ja jeszcze robię zupkę z ziemniaka i fasolki (wrzucam
                              na wrzątek, gotuję, po ugotowaniu można dodać oliwę albo olej i ew. ugotowane
                              mięsko), ja jeszcze dodaje kaszę kukurydzianą (niecałą łyżkę), ale Wy chyba nie
                              możecie, prawda? Myślę, że z dodatkiem amarantusa albo i kaszy jaglanej moze też
                              być niezłe.
                              • jk64 Re: amarantus 04.05.06, 14:54
                                tak dostal uczulenie w poludnie mu wylazlo na raczkach i na zgieciach kolan ale
                                na szczescie nie jest tak tragicznie moj nie toleruje produktow
                                kukurydzianych,ale wczesniej bo zapomnialam dodac jadal krolika ale wycofalam
                                bo mial biegunki i podejrzewalam miesko a to cos raczej innego no i nie dlugo
                                podam mu znowu a czy moze jesc codziennie te same jedzonko czy to tez nie
                                szkodzi bo wiadomo ze co pare dni sie wprowadza nowe ? pozdrawiam
                                • mamaksinka Re: amarantus 04.05.06, 15:02
                                  No to teraz musisz niestety poczekać, aż zejdzie przed wprowadzeniem nowego.
                                  Co do jedzenia tego samego - lepiej to niż ciągła huśtawka i zastanawianie się
                                  ,co uczuliło. Jeśli zupka z fasolką zasmakuje, to masz już zmianę co drugi dzień smile
                                  Mięso - spróbuj z królikiem, indyk też rzadko uczula. Z warzyw - może kalafior,
                                  brukselka? Może też kasza gryczana?
            • nowajulka Re: amarantus 03.05.06, 23:13
              Zawsze warto sprawdzić pasożyty i zrobić badanie w ich kierunku a także badanie
              mykologiczne kału. A nuż widelec to alergia spowodowana robalami lub grzybami ?
              Wtedy być może bedziesz miała problem z głowy i okaze sie, że Twój Alergik
              wcale nim nie jest. Warto spróbować.
              • jk64 Re: amarantus 04.05.06, 00:02
                napewno masz racje ale robilam w kierunku lambili i jest ok a napomnialam o
                badaniach lekarzowi-alergolog to zaprzeczyla stwierdzila ze nie potrzebnie bo
                dziecko jest zadbane i nalezy postepowac jak do tej pory czyli dieta i wizyte
                mam dopiero we wrzesniu a tak sie dzieje dzieki wam bo tak to bylabym zielona i
                teraz tez zostalyscie mi wy musze sama zrobic te wszystkie badania a
                szczegolnie te mykologiczne dziekuje
                • nowajulka Re: amarantus 04.05.06, 16:34
                  Mam nadzieję, że cos wyjdzie i to nie jest alergia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka