Dodaj do ulubionych

Kerstink mam pytanie...

17.05.06, 12:11
Czytam na forum ze leczyliście się z candidy, mam pytanie, ile trwała sama
kuracja? jak po leczeniu jest z wasza dietą? czy jecie np niedozwolone owoce,
chleb itp? Czy długo po ujemnych wynikach na candide trezba trzymac diete? My
szykujemy sie powoli do wizyty u dr M ja i synek mamy candide na ++, mąż +,
lamblie tez sa na jeden +(mimo ze je juz raz leczylismy, synek jednak nie ma
teraz ak wielu objawów tych lamblii jak mial je przed pierwszym leczeniem,
hmmm.... moze jest ich poprostu mniej). Przeraza mnie to ze leczenie jest
takie dlugie synek ma 19 m-cy a diete skladajaca sie z kilku produktow , nie
mam mu jak wprowadzac nowosci bo wiecznie sie na cos leczymy a teraz czeka
nas to najwazniejsze leczenie. Alergolog ciśnie nas zebysmy wprowadzali
nowosci bo maly jest za duzy na ak uboga diete lekcewazy jednak wyniki
candidy itp w lamblie tez nie wierzy, zreszta na nia w kwestiach pasozytow
nie licze specjalnie dlatego zapisalam sie do dr M. Boje sie tylko ze te dwa
leczenia a mianowicie alergii i pasozytow beda ze soba kolidowac. Martwi mnie
ta uboga i dluga dieta dlatego chcialabm wiedzec jak dlugo leczy sie u dr M
ta candide. Pozdrawiam
Ewelina
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 12:21
      A co twoje dziecko je ?
      Nasza dieta jest juz bardzo luzna, choc wykluczam nadal slodyczy (raz w tygodniu
      jest ciasto lub podobny 'zamiennik'), mleczne produkty (krowie) w malych
      ilosciach, daje raczej chleb zytni na zakwasie lub orkiszowy.
      U corki, ktora byla leczona i na lamblie i na candide, bardzo szybko, po ok. 2
      miesiacach byla poprawa - nie bylo juz brzydkiego zapach z ust, zaokraglila sie
      ladnie. Miala rowniez krostki na pupie (w koncu nie wiem, od czego), ktore
      zniknely dopiero ostatnio, czyli w sumie po ok. pol roku odkad zaczelismy
      chodzic do M. M. dala oczywiscie rowniez leki homeopatyczne, natomiast nie dala
      probiotykow, ktorych nie stosuje. Bralismy je ok. 3 miesiecy.
      Rowniez nie przesadzam z owocami, oczywiscie juz daje, ale z umiarem.

      Po naszych doswiadczeniach i alergicznych u syna, i pasozytniczych u corki
      mysle, ze juz nigdy nie wrocimy do ogolnie panujacej diety ze szybkimi daniami,
      jestem ostrozna z mlekiem krowim, i unikam cukru.

      Mysle, ze M. bedzie w stanie wam dawac wskazowki co do diety - zapytaj sie
      rowniez, zapisz juz teraz pytania.

      K.
      • ewelina78 Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 12:34
        A jak to bylo i jest u was dorosłych? czy to tylko dzieci mialy candide? Czy u
        dorosłych tez tak szybko daliscie sobie z tym rade tzn z candidą? Synek je :
        kasze gryczana , jaglana, brokułu, fasolke, groszek, kalafior, wieprzowine
        (krolik kurczak i indyk nie przeszedl), oliwa z oliwek i teraz ostatnio udalo
        mi sie wprowadzic gruszke rozcienczam ja jednak 1/3 soku z gruszki reszta
        wody,dodaje tez mus z gruszki do kaszy, wiem ze ta gruszka niedozwolona przy
        candidi ale ja juz nie mam sumienia go tak meczyc najgorsze jest to ze synek
        zrobil sie niejadkiem i nowe smaki niechetnie testuje sad
        Wiesz mi nawet nie marzy sie o slodyczach u synka ja marze tylko o tym zebym
        mogla w lecie dac mu owoc do raczki czy od czasu do czasu jakiegos domowego
        biszkopta, nie mowiac juz o kromce chlebasad

        Jeszcze jedno pytanie, w czasie leczenia candidy trzeba sie scisle trzymac
        diety a co sie stanie jak bedzie jeden dzien "swobody", ja za miesiec mam w
        rodzinie wesele i nie wyobraam sobie jak dam sobie rade z ta dieta w ten dzien
        czy taka jednodniowa swoboda zniweczy dotychczasowe leczenie?
        • kerstink Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 13:17
          Teraz wiem, co wczesniej chcialam dodac: moje dzieci chodza do przedszkola, a w
          przedszkolu w tym czasie obowiazywala dieta bezcukrowa i bezmleczna. Wiec tam
          jadly rowniez buleczki pszenne, od czasu do czasu slodki owoc, choc w domu
          wykluczylam. Tak ustalila dr M. Rowniez jeden dzien w tygodniu zrobilam im
          wyjatek: upieklam ciasto, z mala iloscia cukru, najczesciej szarlotka, bo nie
          wymaga duzo cukru; to juz byla moja decyzja. My przeszlismy na diete przed Bozem
          Narodzeniem, napewno dzieci gdzies tam cos podjadaly, ale nie byl to problem
          wiec mysle, ze na tym slubie tez nie bedzie problemu. I tak dzieci wtedy sa
          zajete tancami.

          Moja corka rowniez jest takim troche niejadkiem i M. obwinila troche za to
          lamblie, zreszta mala miala od czasu do czasu bole brzucha - przypuszczalnie od
          lamblii. Zniknely te bole.

          Jesli chodzi o doroslych, to mielismy jednego plusa w badaniu candidy, natomiast
          mialam rozne problemy zoladkowe i jakos nawet nie pomyslalam o tym, ze moge nie
          przejsc na diete. Zreszta, zrobilismy to tez dla towarszystwa. Podstawa byl
          dobry chleb zytni na zakwasie, ktory nadal nam smakuje.

          Pomysl, ze dziecku do raczki mozesz rowniez dawac ugotowana fasolke szparagowa,
          krazki ziemniaczane, jablka (nic nie piszesz o jablkach ?).

          K.
          • ewelina78 Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 13:27
            No wlasie ajkos nie jest chetny do gotowanych warzyw w rączkę , rzuca na
            podloge i mowi ze beee, choc jak ma na alerzu to je je ze smakiem, jablko
            odstawilam jakies 2 miesiace temu poprostu nie trawil go w calosci,wiec za rada
            Kruffy odstwilam zeby nie obciazac zołądka, spróbuje za jakis czas z tym
            jabłkiem. Druga sprawa to taka ze maly mial na badaniu w naszm laboratorium
            candide na jeden +, robilam wyniki na pasozyty i grzyby u Kamirskiej (po okolo
            2 tygodniach) i u niej wyszly grzyby na ++. Czy to mozliwe ze przez to ze kupa
            byla wysylana i badanie bylo po dobie od wysylki to wynik moglby byc zawyzony?
            Czy to np moglo byc winą tego ze maly dostaje od 2 tygodniu cropoz (ze wzgledu
            na brzydka kupe z niestrawionymi resztkami)a ten lek jest strasznie slodki?
            Kurcze tego sie wlasnie boje ze jedno leczenie bezie wykluczalo drugie sad
            Dziekuje za odpowiedzi
            pozdrawiam
            • konkubinka Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 13:33
              wiesz co , ja tez szykuje sie do dr M a alergolog zapisal mi Cropoz.Nie daje go
              poprostu , mała na diecie i tak wydobrzała a boje sie ze te luzne kupy po
              Cropozie moglyby znowu doprowadzic do anemii.
              Co do diety-my teraz mamy komunie.Zamowilam dla nas indyka pieczonego ,
              ziemniaki z wody i warzywa .A w domu kombinuje jakies dziwactwa i nawet
              jedzą.Powiem Ci , ze jak dziecko czegos nie zna to i tak jest chyba łatwiej.U
              mnie dzieci jadły juz wszystko i teraz musze ich odzwyczajac.Koszmar.
            • kerstink Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 13:34
              No to wprowadz zasade, ze je tylko z talerza, zrobisz mu te 5 posilkow przy
              stole i tez bedzie dobrze. Dzieci nie musza wcale ganiac z jedzeniem w reku -
              moje nie robia bo nigdy im nie pozwolilam.

              Jablko surowe czy duszone, to moze byc roznica.

              Jesli chodzi o liczbe plusow, to przypuszczam, ze kazde laboratorium ma swoja
              miarke. Moze rowniez tak byc, ze danego dnia rzeczywiscie w tej probce bylo wiecej.

              Nie martwilabym sie jednak tak bardzo na twoim miejscu. Zapisz sobie wszystko
              dokladnie, co bylo kiedy z dzieckiem, co bralo. Gdy pierwszy raz poszlam do M.
              wlasnie mialam taka kartke z najwazniejszymi wydarzeniami rowniez pod katem
              alergii. Zobaczysz, ze znajdziecie sposob na leczenie.

              K.
              • ewelina78 Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 13:37
                dziekuje wam serdecznie apiszcie mi tylo jak to jest z tymi przyjeciami dr M w
                poniedzalek bo mam na 15.00 chialam miec na rano ale ktos mi napisal ze w
                poniedzalki to tylko od 15 przyjmje,
                Konkubinka napisalam ci w twoim watku odnoscie wolnego terminu u dr M no chyba
                ze to juz nieaktualne
                pozdrawiam
                • konkubinka dr M 17.05.06, 13:39
                  Ewelina, jestes kochana!Zadzwonilam i sa miejsca.Na jutro na 9 sie zapisalam ale
                  jeszcze sa dwa na 11 i 13 , moze komus sie przyda to info.
                  • ewelina78 Re: dr M 17.05.06, 21:42
                    Licze na to ze podzielisz sie jutro wrzeniami po wizycie jestem ciekawa bo my
                    na 29 maja idziemy a raczej jedziemy ponad 400 km smile pozdrawiam
                • kerstink Re: Kerstink mam pytanie... 17.05.06, 13:40
                  W tamtym watku odpisalam.
                  K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka