xxxinkaxxx
29.05.06, 23:42
.....z dwumiesiecznego ‘wygnania’ czyli znad polskiego, zimnego,
nieprzyjemnego, ale ‘zbawiennego’ morza...... i choc do tej pory nie za
bardzo lubilam nasze wybrzeze (bo zimno, drogo, ponuro, kiczowato,tloczno
itditd) chcialabym wszystkim walczacym z alergia mamom polecic taki
eksperymentalny wyjazd...
Oczywiscie, jak zawsze, nie kazdemu i nie zawsze pomaga to samo, ale w naszym
przypadku zadzialalo- z silnej alergii niewiele zostalo. Udalo mi sie tam
wprowadzic produkty, o ktorych wczesniej moglismy jedynie marzyc, takie jak:
wszystkie warzywa, jajko, gluten a nawet odrobine masla (!)
Malej nadal szkodzi wszelaka chemia i niektore produkty, ale to nic w
porownaniu z tym co bylo... juz nie drze cala, ze cos chapnie z talerza
starszego brata.
Moim zdaniem pomoglo nam kilka rzeczy jednoczesnie:
- dlugi pobyt nad morzem w okresie wysokiego stezenia jodu
- kuracja probiotykowa
- dieta antygrzybiczna i odkwaszajaca
Oczywiscie taki pobyt sporo nas kosztowal, ale biorac pod uwage efekty, bylo
warto.
A teraz kombinujemy zeby jak najszybciej tam wrocic
pozdr